„Werwulf” w reż. Roberta Eggersa to gotycki horror osadzony w realiach XIV-wiecznej Anglii
Zobacz także:
Wilkołaki zgodnie z ludowymi wierzeniami to istoty łączyce w sobie cechy człowieka i wilka. W najprostszym ujęciu to człowiek, który potrafi (lub jest zmuszony) przemienić się w wilka, bądź w stworzenie o wilczych rysach. Dochodzi do tego zazwyczaj podczas pełni ksieżyca. Genezę namysłu nad wilkołakami można wywodzić z motologii greckiej, ponieważ jeden z mitów opisuje króla Likaona, który został zamieniony w wilka przez Zeusa za karę i chęć oszukania gromowładnego. Od jego imienia pochodzi nazwa likantropia. Natomiast w średniowiecznej Europie wierzono, że wilkołaki to ludzie, którzy zawarli pakt z diabłem lub używali magicznych maści. W tamtych czasach często tłumaczono w ten sposób ataki drapieżników na ludzi, a także wyjaśniano zachowania seryjnych morderców czy kanibali.
Wilkołak - motyw wykorzystywany przez popkulturę
Niewątpliwie to istoty, które intrygują, a ich wizerunek wykorzystywany jest przez popkulturę. Od dekad znajdują się również na celowniku filmowców. Warto wspomnieć m.in. o filmie „Wilkołak” z 1941 roku według scenariusza Curta Siodmaka w reżyserii George'a Waggnera. To absolutna klasyka, która zdefiniowała zasady filmowej likantropii. Historia Lawrence'a Talbota, który po ugryzieniu przez wilkołaka sam zaczyna się przemieniać, to pozycja obowiązkowa dla każdego fana. Potem był „Amerykański wilkołak w Londynie” (1981), czyli kultowy horror w reżyserii Johna Landisa, który do dziś zachwyca przełomowymi efektami specjalnymi przemiany, a także „Skowyt” (1981), który bawi się konwencją gatunku, oferując inteligentny i mroczny horror czy „Braterstwo wilków” z 2001 roku (francuski film kostiumowy z Vincentem Casselem i Monicą Bellucci i „Wilk” z 1994 roku w reżyserii Mike'a Nicholsa z Jackiem Nicholsonem w roli głównej. To nieco satyryczna opowieść o przemianie redaktora w wilkołaka. Są i bardziej współczesne realizacje tematu jak „Wolf Man” z 2025 roku, „Wilkołak” z 2010 roku czy „Underworld: Evolution” z 2006 roku. Teraz rękawicę podjął mistrz współczesnego horroru.
„Werwulf” w reż. Roberta Eggersa
Scenariusz filmu „Werwulf” napisali Robert Eggers i Sjón, islandzki pisarz oraz współautor „Wikinga”.
Akcja filmu rozgrywa się w Anglii w XIV wieku. Jak zapowiedziano, smaczku doda fakt, że dialogi rozpisano w staroangielskim, aby jak najmocniej osadzić akcję w realiach epoki. Produkcja opowiada o farmerze, który szuka odkupienia przez miłość. To nie będzie jednak kolejny sztampowy film o wilkołakach. Główny bohater to bezimienny rolnik (w tej roli Aaron Taylor-Johnson), który zostaje przeklęty i zmienia się w wilkołaka. Jego żonę gra Lily-Rose Depp, a w obsadzie znaleźli się również Willem Dafoe (jako łowca) oraz Ralph Ineson. Dla wszystkich tych aktorów to powrót do współpracy z Eggersem po „Nosferatu”.
Choć na premierę będziemy musieli jeszcze poczekać, bowiem amerykańską zapowiedziano na 25 grudnia 2026 roku, a polska planowana jest na początku stycznia 2027 roku, to już teraz można zobaczyć pierwszy trailer.
