Opublikowano
2018-03-25 16:52
Licencja
Wolna licencja

Z centrum Legnicy usunięto pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej

Po 67 latach od postawienia z placu Słowiańskiego w Legnicy zniknął pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej. Rozbiórki dokonano na mocy ustawy dekomunizacyjnej.


pomnik wdzięczności dla armii radzieckiej w legnicy Pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej w Legnicy autorstwa Józefa Guzego (fot. Aw58, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Unported). Pomnik został postawiony w centrum Legnicy w lutym 1951 r. (wówczas plac Słowiański nosił imię Józefa Stalina). Monument przedstawiał żołnierza polskiego ściskającego dłoń żołnierzowi radzieckiemu. Pomiędzy nimi znajdowało się dziecko, wsparte na ramionach obu postaci.

Rozbiórka pomnika została dokonana na mocy ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki (tzw. ustawa dekomunizacyjna). Koszt operacji wyniósł 53 tys. zł i zostanie on pokryty przez wojewodę.

Wykonane ze spiżu postaci oraz tablice będą w najbliższych tygodniach znajdować się w magazynach Legnickiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, a następnie zostaną przeniesione do lapidarium, które powstanie przy Muzeum Miedzi w Legnicy. Gruz z cokołu zostanie zmielony.

Specyfika Legnicy polega na tym, że miasto to było znane w czasach PRL-u jako „Mała Moskwa” – od 1945 r. stacjonował tu bowiem ogromny garnizon Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej. Ostatni żołnierze radzieccy opuścili terytorium Polski w 1993 r.

Rok 1956 w „Małej Moskwie” – stan podwyższonego ryzyka

Na mapie powojennej Polski Legnica tylko z pozoru była zwyczajnym, średniej wielkości miastem. Stała obecność kilkudziesięciotysięcznego radzieckiego garnizonu sprawiała, że życie tutaj wyglądało całkowicie inaczej, niż w innych podobnych do niej ośrodkach miejskich. Można by rzecz, iż czas nad Kaczawą płynął wedle dwóch różnych zegarów – polskiego i radzieckiego, lecz pod wyraźne dyktando tego drugiego.



Czytaj dalej...

Źródła: wprost.pl, rp.pl, radiowroclaw.pl

Polecamy e-book Tomasza Leszkowicza – „Oblicza propagandy PRL”:

Autor: Tomasz Leszkowicz
Tytuł: „Oblicza propagandy PRL”

ISBN: 978-83-65156-05-1

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 116

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: AWU |

Legnica została "wyzwolona" przez Armie Czerwoną w lutym 1945r, praktycznie bez zniszczeń. Stare Miasto było perłą architektury renesansowej a zwłaszcza baroku. W dniach 09-11 maja 45r pijane zdziczałe żołdactwo rosyjskie urządziło sobie obchody Dnia Zwycięstwa polegające na pokazach "Ogni Zwycięstwa" czyli wrzucaniu do budynków kanistrów z benzyną i granatów. Zniszczono niemal całe centrum. Resztki starówki zostały zrównane z ziemią przez polskich komunistów w 1963r. Podobny los spotkał setki miast i miasteczek Pomorza i Śląska. O strzelaniu z czołgu do "polskiego Watykanu" czyli Katedry Gnieznieńskiej nie wspominając.



Odpowiedz

Gość: Marek |

Teraz Ci polscy Kosciuszkowcy co wyzwolili Polske spod hitlerowskiego bandytyzmu to Zolnierze Wykleci. Czesc Ich pamieci!



Odpowiedz

Gość: Jb |

Czy to nie przypadkiem ci sami zolnierze, ktorzy pomagali instalowac po wojnie stalinowski bandytyzm?



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Jb -
to są ci sami żołnierze, którym zawdzięczamy to, że Legnica (i okoliczne tereny ze złożami miedzi o znaczeniu światowym), wbrew woli "legalnego rządu RP na emigracji w Londynie", należy jednak do Polski, a nie do Niemiec. To są ci sami żołnierze, którzy przez dziesiątki powojennych lat (co najmniej do roku 1972) pilnowali, aby Niemcy - z poparciem NATO - nie próbowali odebrać tych ziem Polsce.



Odpowiedz

Gość: Jb |

@ Gość: Legalny, bez cudzyslowo, rzad londynski juz w 1941 domagal sie Dolnego Slaska, ONR mowil to przed wojna. Ci dzielni zolnierze bronili nas przed RFN, z ktorym nie mielismy granicy. Ci żołnierze walczyli z ruchem oporu po wojnie. Zabijali w 1956, 1970 1981' Powtarzasz bzduru z kursow marksizma leninizma...Towarzyszu



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Jb -
Wiem, że rząd polski na uchodźstwie domagał się nabytków terytorialnych na Zachodzie w ograniczonym zakresie, w stronę Wrocławia chodziło o przyłączenie Opolszczyzny do Polski. Proszę o dokumentowanie twierdzenia, że żądał również Dolnego Śląska - według mojej wiedzy to tylko legenda. W każdym razie premier legalnego rządu, Tomasz Arciszewski, pod koniec 1944 roku - publicznie w imieniu Polski zrezygnował z roszczeń Polski do Wrocławia i Szczecina, dezawuując wcześniejsze żądania władz RP, o ile takie były. To polscy komuniści formalnie zażądali granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej - i w tym uzyskali poparcie części narodowców.
A co do późniejszych lat - wszystkie państwa NATO (z wyjątkiem Francji) aż do I połowy lat '70 kwestionowały integralność terytorialną powojennego państwa polskiego, odmawiając uznania granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Takie są powszechnie znane fakty, których nie chce przyjąć do wiadomości Parteigenosse Jb.



Odpowiedz

Gość: Lim |

@ Gość: Marek
człowieku, w polskich kościołach odprawiano msze święte w intencji powrotu "bandytów Niemców" po wejściu sowieckich Rosjan, potwierdzone w Zeszytach Historycznych UJ



Odpowiedz

Gość: Marek Żak |

Lapidarium przy Muzeum Miedzi w Legnicy już istnieje, ale rzeźba z pomnika nie zostanie tam umieszczona, bo tam nie pasuje. Obecnie znajdują się tam "pamiątki" po okresie niemieckim.



Odpowiedz
Paweł Czechowski

Student dziennikarstwa na Uniwersytecie Śląskim, wielki fan „Kroniki XX wieku" Mariana B. Michalika i okresu, o którym ta książka opowiada. Poza tym interesuje się piłką nożną, muzyką rockową i zbieraniem prasy.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org