Opublikowano
2018-10-23 20:42
Licencja
Wolna licencja

Awosze – miecz i tarcza węgierskiego stalinizmu

Każdy kraj komunistyczny dysponował swoimi formacjami tajnej policji. Na Węgrzech rolę tę pełnił Urząd Bezpieczeństwa Państwa. Co o nim wiemy? Dlaczego to na funkcjonariuszach ÁVO/ÁVH, zwanych popularnie awoszami, skupił się gniew powstańców węgierskich w 1956 roku?


Jeśli, będąc w Budapeszcie, wysiądziemy z metra na stacji Oktogon i ruszymy bulwarem Andrassy’ego w stronę Parku Miejskiego, po jakiś dwóch minutach zobaczymy po naszej lewej stronie trzypiętrową, nieszczególnie wyróżniającą się kamienicę. Jedynie napis na szczycie daje nam znać, że oto stanęliśmy przed Domem Terroru – dawną siedzibą Urzędu Bezpieczeństwa Państwa i przez długie dekady jednym z najbardziej przerażających budynków Budapesztu.

Dom Terroru w Budapeszcie, dawna siedziba Urzędu Bezpieczeństwa Państwa (fot. Michal Huniewicz, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution 3.0 Unported).

Historia Államvédelmi Hatóság, ÁVH, lub ÁVO, czyli właśnie Urzędu Bezpieczeństwa Państwa, zaczyna się pod koniec 1944 roku. 21 grudnia w Debreczynie powstało tymczasowe Zgromadzenie Narodowe, które rychło przekształcono w rząd tymczasowy. Jego premierem został generał Béla Miklós von Dálnoki, sam rząd zaś funkcjonował do wyborów z 15 listopada 1945 roku. Ocenia się, że były one na tyle wolne, na ile było to możliwe w kraju okupowanym przez Sowietów – manipulacje dotyczyły raczej dopuszczania konkretnych partii do udziału w elekcji, nie zaś samej procedury. W efekcie wybory wygrała Partia Drobnych Rolników, zdobywając 57% głosów, co było najlepszym wynikiem w jej historii. Węgierska Partia Komunistyczna zdobyła 17% głosów, co dało jej miejsce w rządzie, zaś naciski Woroszyłowa zapewniły im tekę, na której komunistom najbardziej zależało: ministerstwo spraw wewnętrznych. Jego kierownictwo objął László Rajk.

Gábor Péter (fot. Fortepan/Bauer Sándor, opublikowano na licencji Creative Commons Nevezd meg! – Így add tovább! 3.0 Unported). Przełom 1944 i 1945 roku był okresem wielkiego chaosu, co przekładało się także na historię formacji policyjnych. Na początku powstały dwie: jedna w Debreczynie, pod dowództwem Andrása Tömpego, i druga na terenie kontrolowanym przez Armię Czerwoną, której przewodził Gábor Péter. Rychło doszło do ich konfrontacji, bowiem choć obie były ugrupowaniami komunistycznymi, nie istniało żadne rozgraniczenie ich kompetencji. By uniknąć konfliktów, utworzono dwa departamenty policji. Jeden, dowodzony przez Pétera, operował na terenie Budapesztu, drugi zaś, podległy Tömpemu, objął tereny poza miastem. W październiku 1946 roku oba zostały połączone w Departament Bezpieczeństwa Państwa (Államvédelmi Osztály, skąd później stosowany skrót ÁVO), któremu szefował Péter. Ów urodzony jako Benjamin Eisenberger krawiec zaliczał właśnie iście rakietowy wzlot kariery – w ciągu dwóch lat bowiem z dowódcy paramilitarnej bojówki został szefem policji politycznej. A nie był to jeszcze koniec…

W listopadzie 1948 roku do kompetencji ÁVO dołączono przestępstwa gospodarcze. Zmieniono wtedy nazwę instytucji na Urząd Bezpieczeństwa Państwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Belügyminisztérium Államvédelmi Hatósága, BM ÁVH), zaś dwa lata później, w styczniu 1950 roku, do jego struktur włączono również straż graniczną. Resort Petera wyłączono też spod MSW, dając mu rangę ministerialną, miesiąc później zaś jego szef przejął też kontrolę także nad służbą wywiadu wojskowego.

Awosze, jak nazywano węgierskich bezpieczniaków, znajdowali się wtedy u szczytu potęgi, zaś dla samych Węgier zaczął się mroczny okres. O ile w 1946 roku ÁVO liczył raptem pięciuset funkcjonariuszy, cztery lata później liczba ta sięgnęła między 35 a 45 tysięcy ludzi. Do momentu aresztowania Pétera 3 stycznia 1953 roku rozpętała ona na Węgrzech kampanię terroru i pokazowych procesów. Wspomniane aresztowanie zresztą jej nie przerwało, a jedynie nieco osłabiło. Nowy szef, László Piros, złagodził nieco kurs swego poprzednika, nie na tyle jednak, by Węgrzy wybaczyli rezydentom ul. Andrassy 60 lata tortur, zastraszeń, inwigilacji i zesłań do obozów koncentracyjnych.

Tłum kopiący zwłoki funkcjonariusza Urzędu Bezpieczeństwa Państwa zabitego w czasie powstania węgierskiego, 1956 rok (domena publiczna).

Awosze byli zbyt sumiennymi wykonawcami polityki Mátyása Rákosiego, która kosztowała życie, według szacunków, około 350 tysięcy Węgrów. Gdy więc w październiku 1956 roku wybuchło powstanie węgierskie, to między innymi przeciw ÁVH obrócił się gniew protestujących. Po stłumieniu powstania i przywróceniu do władzy Jánosa Kádára następczynią ÁVH została Państwowa Służba Bezpieczeństwa (Állambiztonsági Szolgálat , AVSZ) i choć zwalczała opozycję, daleko jej było do mrocznej sławy swej poprzedniczki.

Bibliografia:

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Artykuł został opublikowany w ramach dodatku tematycznego do Histmag.org „Wielkie momenty oporu przeciw tyranii 1945-89”, zrealizowanego dzięki wsparciu Europejskiego Centrum Solidarności:

logo Europejskiego Centrum Solidarności

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

Czy i na Wegrzech aparat terroru byl specjalnoscia starszych braci....



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Jb
Tak, w większym stopniu niż w Polsce.



Odpowiedz
Przemysław Mrówka

Absolwent Instytut Historycznego UW, były członek zarządu Koła Naukowego Historyków Wojskowości. Zajmuje się głównie historią wojskowości i drugiej połowy XX wieku, publikował, m. in. w „Gońcu Wolności”, „Uważam Rze Historia” i „Teologii Politycznej”. Były redaktor naczelny portalu Histmag.org. Miłośnik niezdrowego trybu życia.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org