Autor: Adam Busse
Tagi: Ciekawostki i rocznice, Historia wojskowości, II wojna światowa, Europa
Opublikowany: 2020-05-28 16:57
Licencja: wolna licencja

Bitwa o Narwik – niewykorzystane zwycięstwo aliantów

28 maja 1940 r. wojska alianckie zdobyły Narwik. Jak przebiegała bitwa, która później się okaże niewykorzystanym zwycięstwem aliantów nad Niemcami?
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Bitwa o Narwik – zobacz też: ORP Błyskawica kontra U-Booty

Eduard Dietl (fot. Bundesarchiv, Bild 146-1984-019-20 / Bauriedl / CC-BY-SA 3.0).

Podczas II wojny światowej Narwik był jedynym niezamarzającym portem przeładunkowym w północnej części Norwegii, miał więc istotne znaczenie strategiczne dla III Rzeszy. Przez Narwik Niemcy transportowali szwedzką rudę żelaza celem późniejszej produkcji uzbrojenia – ze tego kraju sprowadzano 2/3 zasobów tego surowca. Ponieważ Szwecja była formalnie neutralnym państwem, III Rzesza postanowiła zaatakować Norwegię, żeby utrzymać stałą kontrolę nad portem i zapewnić regularne dostawy surowca. Dodatkowo kalkulowano, że Norwegia będzie bardzo dobrą bazą wyjściową do prowadzenia nalotów na Wielką Brytanię. Dla aliantów zachodnich Narwik również mógł być istotnym punktem strategicznym. W wypadku zdobycia portu i jego utrzymania alianci skutecznie uniemożliwiliby Niemcom dalsze sprowadzanie rud żelaza oraz zablokowaliby dostęp z Morza Bałtyckiego do Morza Północnego.

Jak prezentowały się siły po obu stronach konfliktu? Generalleutnant Eduard Dietl miał do dyspozycji ok. 5600 żołnierzy. W składzie sił niemieckich broniących Narwiku znajdowały się 139. Pułk Strzelców Górskich, 137. Pułk 2. Dywizji Górskiej oraz improwizowany pułk piechoty morskiej złożony z załóg okrętów zatopionych przez aliantów w trakcie dwóch bitew morskich stoczonych pod Narwikiem. W wyniku walk poprzedzających desant wojsk alianckich w Norwegii, toczonych 10 i 13 kwietnia 1940 r., Niemcy stracili łącznie ok. 6 zatopionych niszczycieli, 1 zatopiony okręt podwodny, 1 ciężko uszkodzony okręt, 4 lekko uszkodzone okręty, 7 zatopionych statków oraz ponad 200 zabitych marynarzy.

Siły alianckie skierowane do walk o Narwik w maju 1940 r. liczyły 24 500 żołnierzy norweskich, brytyjskich, francuskich i polskich. W ich skład wchodziły m.in. norweska 6. Dywizja Piechoty, brytyjska 24. Brygada Gwardii Królewskiej, 27. Półbrygada Strzelców Alpejskich, 13. Półbrygada Legii Cudzoziemskiej oraz polska Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich. W momencie wejścia do akcji polska brygada, którą dowodził gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko, liczyła 4778 żołnierzy i oficerów. Na korzyść aliantów przemawiała przewaga liczebna w lądzie i na morzu. Niemcy w tym okresie zmagali się z brakiem regularnego zaopatrzenia w ciężką broń, amunicję i żywność, natomiast ich atutem był bardzo dobry poziom wyszkolenia żołnierzy – strzelców górskich, przygotowanych do walki w trudnym terenie górskim.

Generał Zygmunt Bohusz-Szyszko (domena publiczna).

28 kwietnia 1940 r. miał miejsce desant wojsk alianckich w północnej Norwegii, trwający do 7 maja 1940 r. Łącznie wylądowało tam 9 batalionów: 4 bataliony Brygady Podhalańskiej, 3 bataliony strzelców alpejskich oraz 2 bataliony Legii Cudzoziemskiej. Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich miała za zadanie zabezpieczenie wyspy Hinnoy przed ewentualnym desantem niemieckim, jednak trzeba zaznaczyć, że ze względu na obszar i ukształtowanie terenu operacji Polacy działali jako pojedyncze bataliony: 1. batalion działał w rejonie Skallen i Kwaefjord, 2. batalion – Storrand, 3. batalion osłaniał bazę zaopatrzeniową w Ballangen, a 4. batalion osłaniał fiordy Sag i Salangen. Polacy wówczas patrolowali wybrzeże i obserwowali zamarznięte jeziora, ponieważ ich tafle mogli wykorzystać Niemcy do przeprowadzenia desantu z powietrza. Francuska Legia Cudzoziemska w tym czasie dokonała ześrodkowania i przygotowała się do uderzenia na miejscowość Bjerkvik, które miało być wstępem do dalszego ataku w kierunku Narwiku.

Na północ od Bjerkviku Norwegowie z 6. DP, wsparci przez francuskich strzelców alpejskich, stoczyli zaciekłe walki z Niemcami. Udało im się powstrzymać niemieckie natarcie na północ oraz przeprowadzić kontratak. Całość operacji lądowych była wspierana przez flotę aliancką, na którą składały się m.in. pancernik HMS „Repulse”, lotniskowiec HMS „Ark Royal” oraz 6 krążowników i 15 niszczycieli Royal Navy, wśród nich były polskie niszczyciele ORP „Błyskawica”, ORP „Burza” i ORP „Grom”. ORP „Grom” został zatopiony 4 maja 1940 r. przez Niemców, zginął 1 oficer i 58 marynarzy, a udało się uratować 18 oficerów i 160 marynarzy. Część okrętów alianckich zostało odwołanych z Norwegii, kiedy 10 maja 1940 r. Niemcy rozpoczęły atak w kierunku Francji.

12 maja 1940 r. alianci rozpoczęli planowane uderzenie kombinowane z północy i od strony morza celem wyparcia Niemców z obszaru na wschód od miasta i półwyspu Öijord. Desant od strony morza miała przeprowadzić Legia Cudzoziemska, natomiast od północy atakowały siły polskie, francuskie i norweskie. O godz. 01:00 w nocy w dwóch falach uderzyli legioniści, którzy zajęli przyczółki w okolicach Bjerkvik i Meby. 2. batalion Brygady Podhalańskiej wyruszył z Lenvik na wschód, obszedł miejscowość Herjangsfjord od północy i skierował się na Bjerkvik. Ponieważ marsz w warunkach górskich był bardzo trudny i czasochłonny, siły sprzymierzone operujące od północy dotarły do miasta, które już zostało zajęte przez legionistów. Niemcy obawiając się oskrzydlenia wycofali się bez większego oporu.

HMS "Warspite" podczas starcia pod Narwikiem (domena publiczna).

13 i 14 maja 1940 r. resztki sił niemieckich na półwyspie Öijord zostały z niego wyparte. Pozostałe siły niemieckie wycofały się w kierunku granicy ze Szwecją i zajęły pozycje obronne na wzgórzach, tam też broniły się do końca walk o Narwik. W tym czasie pod Forsa-Skals polski 3. batalion zaskoczył oddział niemieckich spadochroniarzy i wziął piętnastu z nich do niewoli. W noc z 15 na 16 maja 1940 r. alianci mieli przeprowadzić siłami polskich 1. i 2. batalionów desant na półwysep Ankenes. Lądowanie zostało skutecznie przeprowadzone pomimo faktu, iż miał miejsce incydent, który mógł negatywnie wpłynąć na plan operacji. Początkowo dowódca flotylli norweskich kutrów rybackich był przekonany, że ma przewieźć Podhalańczyków do obsadzonej wówczas przez Niemców osady Ankenes, jednak w momencie zbliżania się do portu Niemcy otworzyli ogień. Na szczęście okazał się on niecelny i nie spowodował praktycznie żadnych strat wśród aliantów.

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!

Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Ostatecznie Polacy znaleźli się na terenie bardziej wysuniętym na zachód od osady i po wylądowaniu zluzowali żołnierzy walijskich, którzy przekazali Polakom półbaterię haubic. Polacy stopniowo posuwali się wzdłuż wybrzeża w kierunku osady Ankenes, co było utrudnione z dwóch powodów: górzystego terenu oraz obsadzenia wzgórz przez zamaskowane stanowiska niemieckie. W konsekwencji tego utrudnione było rozpoznanie terenu, prowadzono przy tym walki o praktycznie każde wzgórze. 17 maja 1940 r. Polacy dotarli do osady Emmenes i przeszli do działań obronnych.

Żołnierze polscy w bitwie o Narwik (domena publiczna).

Najpoważniejszym zagrożeniem dla Polaków było okrążenie plutonu z 2. kompanii 2. batalionu SBSP na „wzgórzu Szaszkiewicza”. Wspomniany pluton nie napotykając na opór przeciwnika zajął pozycję obronną i obserwacyjną na wzgórzu, tym samym dając się wciągnąć w zasadzkę – żołnierze zostali ostrzelani przez Niemców z broni maszynowej i moździerzy. Na pomoc Polakom będącym w okrążeniu wysłano 3. kompanię oraz pluton ciężkich karabinów maszynowych, żołnierzom tych oddziałów nie udało się jednak udzielić pomocy okrążonym kolegom. 18 maja 1940 r. podjęta została druga próba odsieczy, przeprowadzona wszystkimi siłami 2. batalionu SBSP przy wsparciu haubic i moździerzy. Tym razem udało się Polakom wydostać z okrążenia pluton 2. kompanii, który stracił 5 zabitych i 11 rannych. W dniach od 22 do 24 maja 1940 r. przetransportowano 4. batalion, dzięki czemu Polacy wzmocnili swoje pozycje. Niemcy z kolei zwiększyli obsadę osady Ankenes z jednego do dwóch batalionów i zaczęli stawiać pola minowe na swoim przedpolu.

27 maja 1940 r. przed północą rozpoczął się atak na Narwik. Po przygotowaniu artyleryjskim, przeprowadzonym przez brytyjskie okręty, wszystkie siły alianckie znajdujące się w rejonie Narwiku rozpoczęły atak. Legia Cudzoziemska wykonała desant pod Orneset oraz zdobyła przyczółek, jednak wskutek silnego oporu niemieckiego i braku wsparcia czołgów nie udało się legionistom poszerzyć przyczółku. Pomimo nalotów Luftwaffe i kontrataków Niemców Francuzi przy wsparciu Norwegów uratowali przyczółek Orneset. Niemcy wówczas zaczęli się wycofywać na wschód wzdłuż toru kolejowego łączącego port z kopalniami w Szwecji. W tym samym czasie inne pododdziały Legii Cudzoziemskiej toczyły walki w samym Narwiku.

28 maja 1940 r. o godzinie 22:00 został nadany komunikat o zdobyciu Narwiku. Do osłony miasta pozostawiono batalion norweski. Polacy z Brygady Podhalańskiej prowadzili w tym czasie walki po drugiej stronie Beisfjordu, gdzie znajdowała się osada Ankenes. Pierwszy do zabudowań osady dotarł 2. batalion dowodzony przez ppłk. Władysława Deca, jednak natarcie polskiego batalionu na Ankenes zostało odparte przez Niemców, którzy byli przygotowani do obrony poprzez zapory z drutu kolczastego oraz pułapki minowe. Polacy musieli się wycofać. Niemcy ruszyli do kontrataku i zajęli wzgórze 295, gdzie znajdował się punkt dowodzenia Brygady Podhalańskiej. Gen. Bohusz-Szyszko został zmuszony do ewakuacji do głównego stanowiska dowodzenia w Skole-Haakvik. Pomimo kilku prób, wzgórze 295 udało się odzyskać 29 maja 1940 r., a tego samego dnia polskie oddziały weszły do opuszczonej przez Niemców osady Ankenes.

Polacy w trakcie ewakuacji do Francji (domena publiczna).

Polacy następnie mieli wejść na tyły Niemców na linii Skale-Sildvik i odciąć im możliwość ucieczki. Niestety udało się tylko połowicznie wykonać te zadania. 30 maja 1940 r. miało zostać wykonane ponowne zajęcie osady Sildvik przez połączone siły polskie i francuskie. Polacy mieli zaatakować osadę od strony zachodniej, a Francuzi – wzdłuż linii kolejowej od strony Narwiku. Ostatecznie do ataku nie doszło, ponieważ dowództwo sił alianckich podjęło decyzję o ewakuacji wojsk do Francji i Wielkiej Brytanii. 2 czerwca 1940 r. rozpoczęła się ewakuacja aliantów z Norwegii, trwająca do 9 czerwca.

Straty alianckie wskutek bitwy o Narwik wynoszą 174 zabitych i 529 rannych żołnierzy, w tym 97 zabitych, 189 rannych i 21 uznanych za zaginionych żołnierzy Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Niemcy stracili 578 zabitych i 909 rannych żołnierzy. Pomimo, iż bitwa o Narwik zakończyła się taktycznym sukcesem aliantów, to w dalszej perspektywie nie udało się wykorzystać tego sukcesu. Nie osiągnięto głównego celu operacji, czyli odcięcia III Rzeszy od dostaw szwedzkiej rudy żelaza, ponieważ alianci zmuszeni zostali przerzucić gros swoich sił do Francji. Wskutek tego Niemcy zajęli ponownie Narwik i wykorzystali Norwegię jako bazę wypadową do ataków lotniczych na Wielką Brytanię oraz do atakowania konwojów alianckich podążających w kierunkach Wysp Brytyjskich i Murmańska.

Bibliografia:

  • Biegański Witold, Polacy w bitwie o Narwik, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1969.
  • Dec Władysław, Narwik i Falaise, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1981.
  • Komornicki Stanisław, Wojsko Polskie 1939-1945: barwa i broń, Wydawnictwo Interpress, Warszawa 1990.
  • Majorkiewicz Felicjan, Narwik. Dzieje Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1957.
  • Panecki Tadeusz, Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2010.

Redakcja: Paweł Czechowski

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Łukasz Męczykowski
„Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 123
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-934630-9-1

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Adam Busse
Adam Busse (ur. 1993) – magister historii, absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Interesuje się historią XIX i XX wieku, głównie II wojną światową, polskimi powstaniami narodowymi oraz historią lokalną. Fan piłki nożnej, groundhoppingu, muzyki rockowej i heavymetalowej oraz wyjazdów rowerowych.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Magdalena Mikrut-Majeranek
redaktor naczelna
redakcja@histmag.org
telefon: 796 418 763
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy