Opublikowano
2012-04-21 15:08
Licencja
Prawa zastrzeżone

Deklaracja niepodległości oraz sowietyzacja Mongolii

W grudniu 2011 roku minęła setna rocznica ogłoszenia niepodległości przez Mongolię, a nieco wcześniej, na jesieni, minęła dziewięćdziesiąta rocznica podboju Mongolii przez Sowietów. Z tych dwóch wydarzeń, niestety, o wiele większe znaczenie miało to drugie.


Bogdo Chan (portret autorstwa Baldugiina Marzana Sharava) W XVII wieku Mongołowie zostali podbici przez Mandżurów i włączeni do ich chińskiego imperium, którego częścią pozostawali do początków XX wieku. Religią Mongołów był początkowo szamanizm, ale w XVI wieku nawrócili się na buddyzm tybetański zwany niekiedy lamaizmem. Spowodowało to zupełną zmianę stylu życia oraz mentalności narodu. Z wojowników stali się pacyfistami, a ćwiczenia wojskowe porzucili na rzecz medytacji. Mongolia stała się krajem teokratyczno-feudalnym, niesłychanie konserwatywnym, w zupełności odciętym od zmieniającego się świata. Liczba ludności wynosiła około 700 tysięcy z czego około 100 tysięcy było lamami. Oznacza to, że co najmniej jedną trzecią dorosłej męskiej populacji stanowili mnisi.

Sytuacja taka miała zasadnicze znaczenie dla rozwoju kraju, jako że udział lamów w wytwarzaniu dóbr gospodarczych był nieznaczny, natomiast klasztory były chętnie obdarowywane wszelkiego rodzaju daninami. Dodatkowo wielu Mongołów pielgrzymowało do Tybetu, wioząc tam różne produkty jako dary, w tym także złoto i srebro, co zubożało kraj. Niemniej, kiedy w październiku 1911 roku w Chinach wybuchła rewolucja, w tym samym miesiącu Mongołowie wybrali swojego przywódcę religijnego, Bogdo Chana, który jednocześnie został głową państwa. 1 grudnia 1911 roku Mongolia ogłosiła niepodległość, jednakże Chiny nie uznały tej deklaracji, podobnie jak Rosja. W wyniku trójstronnych rozmów podpisano w 1915 roku traktat w Kiachcie, na mocy którego Mongolia otrzymała autonomię w ramach Republiki Chin.

Interwencja obcych sił

Kiedy w Rosji trwała wojna domowa, Chiny postanowiły przywrócić swój stan posiadania z okresu cesarstwa i w 1919 roku zajęły całą Mongolię. Z kolei w roku następnym do Mongolii wkroczyły oddziały białego generała barona Ungerna von Sternberga, który wygnał Chińczyków, przywrócił władzę Bogdo Chana oraz dokonał rzezi tych wszystkich, których posądzał o probolszewickie sympatie. W międzyczasie, 25 czerwca 1920 roku, powstała Mongolska Partia Ludowa, która zmieniła następnie nazwę na Mongolską Partię Ludowo-Rewolucyjną. Początkowo liczyła około dwudziestu członków, z których kilku udało się do Rosji i poprosiło o pomoc. Latem 1921 roku oddziały bolszewickie zdobyły stolicę Mongolii Urgę, schwytały Ungerna i straciły go po pokazowym procesie. Był to pierwszy przypadek tak zwanej bratniej pomocy.

Początki sowietyzacji

Od samego początku bolszewicy przystąpili do budowy państwa sowieckiego w Mongolii. Jeszcze tego samego roku stworzyli Związek Rewolucyjnej Młodzieży Mongolskiej – organizację znacznie bardziej komunistyczną niż sama partia – który wkrótce stał się głównym narzędziem używanym do eksterminacji wrogów. W 1921 aresztowano i rozstrzelano czterdziestu ośmiu członków straży przybocznej Bogdo Chana, a rok później także premiera Bodoo, który był jedną z pierwszych ofiar represji stalinowskich wśród mongolskich komunistów. Początkowo byli oni zresztą niezmiernie słabi, a cała ludność była absolutnie wierna swojemu religijnemu przywódcy, niemniej jego władza w kraju okupowanym przez Sowietów była coraz bardziej ograniczona.

Przełom

Przełomem był rok 1924. Tego roku zmarł Bogdo Chan i parę tygodni później komuniści proklamowali republikę. Mongolia jednak nadal nie była uznawana ani przez Chiny, ani też przez Sowietów, którzy nie chcieli zrywać swoich stosunków z Chinami i traktowali ją jako bufor. Na żądanie Chińczyków uznali ją za integralną część Chin i wycofali większość swoich wojsk. Nowa republika dostała swoją konstytucję, którą napisał w Moskwie niejaki Wsiewiacki. Znosiła ona między innymi prywatną własność gruntów i lasów. W tymże roku zmieniono nazwę stolicy kraju z Urgi na Ułan Bator.

Suche Bator W lutym poprzedniego roku, w nie do końca jasnych okolicznościach, zmarł najwybitniejszy mongolski dowódca komunistyczny, Suche Bator, a naczelny dowódca armii, Dandzan, został rozstrzelany na partyjnym zjeździe. Całą władzę sprawowali nadal Sowieci, którzy jako „instruktorzy” znajdowali się w każdej instytucji. Ich strategią było budowanie organizacji komunistycznej składającej się z tak zwanych arjatów (aratów), czyli ludzi ubogich, zazwyczaj biednych pasterzy. W 1929 roku Komitern, który sprawował władzę zwierzchnią nad MPL-R, zażądał przeprowadzenia kolektywizacji, upaństwowienia bydła oraz rozpoczęcia bezwzględnej walki z religią i feudałami. W ramach przygotowań do wypełnienia tych poleceń w partii przeprowadzono czystkę, usuwając z niej pięć tysięcy członków (na ogólną ich liczbę osiemnastu tysięcy).

Kolektywizacja i ludobójstwo

Rozpoczęta kolektywizacja miała niesłychanie brutalną formę. Ludziom zabierano wszystko: ziemię, domy, bydło, meble, biżuterię, ubrania... Likwidowano arystokrację i szlachtę. Wskutek tego bezprawia pogłowie zwierząt hodowlanych, które na początku XX wieku wynosiło dwadzieścia milionów sztuk, zmniejszyło się o jedną trzecią. Dla ludzi od wieków przyzwyczajonych do swobody i przemieszczania się po stepie, był to kataklizm. Trzydzieści tysięcy uciekło przez granicę do Chin. W 1932 roku w całej Mongolii wybuchło powstanie antykomunistyczne, jednak po kilku miesiącach zostało utopione przez komunistów w morzu krwi. Niemniej po zakończeniu walk zdecydowano się na liberalizację polityki, między innymi zlikwidowano wszystkie spółdzielnie. Taktyka ta do złudzenia przypominała spowodowane oporem chłopów tymczasowe ograniczenie kolektywizacji w Związku Radzieckim zapowiedziane przez Stalina słynnym artykułem „Zawrót głowy od sukcesów”.

Niemniej w roku następnym Stalin znowu uderzył. Na jego polecenie dokonano eksterminacji Buriatów (mały naród pochodzenia mongolskiego), którzy w czasie wojny domowej uciekli z Rosji i przenieśli się do Mongolii, czyli w mniemaniu Stalina popełnili potworną zbrodnię. Jako lud osiadły, Buriaci reprezentowali stosunkowo wysoki poziom rozwoju i w mongolskiej partii wielu z nich zajmowało kierownicze stanowiska. Pozbywając się Buriatów, usuwano jednocześnie z partii ludzi mających znacznie większe horyzonty myślowe niż prości arjaci.

Kiedy sytuacja się uspokoiła, Stalin postanowił dokonać eksterminacji wszystkich ludzi nie będących arjatami. Premier Mongolii Genden, były koniokrad, przeciwstawił się temu. Na przyjęciu w Moskwie odezwała się w nim dusza mongolskiego wojownika. Będąc pod wpływem alkoholu, nazwał Stalina „przeklętym Gruzinem”, roztrzaskał mu fajkę i połamał kilka krzeseł. Jego los był przesądzony, jednak Stalin napotkał na opór również innych liderów mongolskich komunistów, którzy byli przywiązani do tradycji swojego kraju. Zostali oni wywiezieni do Związku Sowieckiego i tam poddani torturom. Jeden z nich, Czojbalsan, były lama, nie chciał podzielić losu innych wywiezionych i w Moskwie zdecydował się pójść na współpracę.

Chorlogijn Czojbalsan 10 września 1937 roku rozpoczęła się eksterminacja ludzi wykształconych, przede wszystkim lamów. Zamordowano trzydzieści tysięcy osób, a wielu z nich nie postawiono przed żadnym sądem. Niektórzy zostali zabili różnymi prostymi narzędziami. Część z tych, których życie oszczędzono, wysłano do sowieckich gułagów. Zniszczono wszystkie buddyjskie klasztory w liczbie około ośmiuset wraz z całym wyposażeniem: książkami, starodawnymi rękopisami, dziełami artystycznymi, meblami. Unicestwiono całą kulturę Mongolii. Ostatnim akordem tych zbrodni była likwidacja komunistycznych „rzeźników”, których oskarżono o naruszenie prawa. Egzekucja katów i zrzucenie na nich winy za eksterminację części narodu miały podobnie jak w Sowietach wybielić lidera, Czojbalsana, czyli „mongolskiego Stalina”. Pozostała jeszcze kwestia formalnej niepodległości.

W 1946 roku rząd chiński (Chang Kai-Sheka) uznał wreszcie niepodległość Mongolii, ale kiedy trzy lata później powstała ChRL, Mao Zedong odmówił powtórzenia tego kroku i dopiero pod naciskiem Stalina wyraził na to zgodę. Faktycznie niepodległa Mongolia stała się dopiero w 1992 roku, kiedy wycofały się z niej ostatnie oddziały armii już wówczas rosyjskiej.

Konkluzja

W Mongolii Stalin przeprowadził eksperyment w postaci podboju i komunizacji kraju należącego do obcej cywilizacji. Sowietyzacja tego kraju została przeprowadzona analogicznie do tego, co robiono w Rosji. Oba kraje zostały zdobyte przez Bolszewików niemal w tym samym czasie i w obu zastosowano te same metody: czystki w partii, usuwanie i zabijanie przywódców mających inny punkt widzenia niż Stalin, eksterminacja całych grup społecznych, likwidacja poprzedniej kultury oraz wywłaszczenie ludzi z ich dobytku. Mongolski eksperyment dostarczył jednocześnie wzoru dla sowietyzacji Europy Środkowo-Wschodniej.

Zaprowadzenie komunizmu w Mongolii nie miało nic wspólnego z jego teorią. W kraju tym nie było niemal przemysłu, nie istniała żadna klasa robotnicza, a tym bardziej warstwa robotników wielkoprzemysłowych. Mongolia to kraj pasterzy i hodowców bydła. W nielicznych miastach, które miały charakter częściowo stały, mieszkali także rzemieślnicy, których „upaństwowienie” w latach 1955–1960 zamknęło ostatecznie proces sowietyzacji Mongolii.

Niemniej Sowieci spotkali także sprzyjające warunki do swojej ekspansji:

  • U obu sąsiadów Mongolii w krótkim okresie wybuchły rewolucje, których idee musiały w pewnym stopniu oddziaływać na ten kraj.
  • Dla Mongolii walczącej o uniezależnienie się od Chin pomoc Rosji wydawała się potrzebna.
  • Istniała ogromna masa ludzi znajdujących się poza obiegiem gospodarczym, żyjącym głównie z danin. Tych ludzi można było przedstawić jako pasożytów społecznych.
  • Feudalny system społeczny był kompletnie zamknięty i nie dawał możliwości jakiegokolwiek awansu. Sowieci stworzyli partię komunistyczną z ubogich pasterzy, co zresztą potwierdziło prawidłowość odwrotną od teorii marksistowskiej: im kraj biedniejszy, tym większe są szanse na przeprowadzenie rewolucji komunistycznej.

Zobacz też:

Bibliografia

  • Baabar, Dzieje Mongolii, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2009.
  • Tsedendambyn Batbayar, Modern Mongolia, Mongolian Center for Scentic
    and Technological Information, Ulaanbaatar 2002.
  • Ludwik Bazylow, Historia Mongolii, Ossolineum, Wrocław 1981.
  • Włodzimierz Dzwonkowski, Rosja–Chiny–Mongolia w stosunkach dziejowych, Wydawnictwo Instytutu Wschodniego, Warszawa 1937.
  • Owen Lattimore, Nomads and commissars, Oxford University Press, New York 1962.
  • Witold Michałowski, Testament barona Ungerna, Amber, Warszawa 2001.

Artykuł został opublikowany pierwotnie na portalu Centrum Studiów Polska–Azja w cyklu „Kartka z kalendarza”

Redakcja: Roman Sidorski

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Data śmierci Suche Batora została poprawiona.



Odpowiedz

Gość: Józio |

Do tekstu wkradło się parę poważnych błędów: 1. Suche Bator zmarł 22.02.1923, a nie w 1924 r. jak wskazuje tekst; 2. Eksterminacja Buriatów to nieprecyzyjne, mylące określenie. Buriaci żyją w Mongolii i Rosji do dzisiaj. Bardziej precyzyjne i bliższe prawdy byłoby określenie ,,likwidacja kierowniczej klasy MPL-R pochodzenia buriackiego" ; 3. Słowo ,,sowiecki" to rusycyzm nacechowane emocjami. Już W. Sukiennicki w 1934 r. zaproponował aby używać słowa ,,radziecki" a nie ,,sowiecki". Polskie prawodawstwo konsekwentnie zresztą używa słowa ,,radziecki".



Odpowiedz

Gość: Wojciech Tomaszewski |

Następny mój artykuł, który przekazałem redakcji będzie dotyczył podboju Chin przez Mongołów. Przypuszczam, że tam można byłoby znależć, źródła relacji chińsko - mongolskich.Ten artykuł powinien ukazać się w maju;. Kolejny, który mam już gotowy (przerobiłem i zwiększyłem) przekaże lada moment redakcji. Jest on poświęcony zajęciu Mandżurii w 1931 r. przez Japończyków. 1. Mongołowie - Chińczycy do dnia dzisiejszego pamiętają te psychopatyczne rzezie urządzone przez Czyngis Chan, jego synów i wnuków. Trzeba też pamiętać, że po upadku mongolskiej dynastii Yuan (1368), następna. czysto chińska dynastia Ming przez sto lat musiała walczyć z Mongołami w obronie Północnych Chin. Mongołowie byli chyba najbardziej okrutnymi koczownikami, którzy najeżdzali Chiny. Walka z barbarzyńcami, za jakich uważali koczowników Chińczycy trwała z przerwami co najmniej dwa tysiące lat. Towarzyszyły jej zawsze, jak to nazwał jeden z historyków, koszmarne rzezie ludności chińskiej. Podbój Chin przez koczowników (Toba, Mongołowie) to głęboki zastój lub cofnięcie się cywilizacji chińskiej albo też w najlepszym wypadku (półkoczowniczy Mandżurowie) postępujący regres. Można powiedzieć, że źródła niechęci do Mongołów mają głębokie uzasadnienie historyczne. Myślę, że po ukazaniu się artykułu będzie najlepszy czas na tą dyskusję. 2. Tybetańczycy - relacje z Chinami.Mają one długą historię i w pierwszym okresie to Tybetańczycy byli bardziej ekspansywni i agresywni. W okresie tzw \"ciemnych wieków\" w Chinach trwających od 316 r. do 581 r. kiedy to Północnymi Chinami rządzili koczownicy, w drugiej połowie IV w. władzę na tą częścią Chin zdobyli Tybetańczycy, którzy pod wodzą rodu Fu próbowali opanować całe Chiny. Okres podboju ziem chińskich przez koczowników w IV w. miał charakter eksterminacyjny. W VII w. kiedy zarówno Chiny jaki i Tybet były imperiami oba państwa prowadziły dwuwiekowe wojny przy czym w zmieniających się konfiguracjach politycznych Tybet potrafił walczyć przeciw Chinom w sojuszu z Arabami. Wojna ta zaczęła się kampanią wielkiego władcy Tybetu Songtsana Gampo przeciw Chińczykom w latach 635/636. W połowie VIII w. Tybetańczycy korzystając z kilkunastoletniego załamania się dynastii Tang, zdobyli nawet stolicę Chin, Changan. W X w. tybetańskie plemie Tangutów, korzystając z upadku dynastii Tang zajęli część zachodnich prowincji tzw. Chin Wewnętrznych i utworzyli tam swoje państwo walcząc z chińską dynastią Sung. Pastwo to zostało ostatecznie zniszczone przez Mongołów w 1227 r. Kończy to pierwszy okres relacji Chińczyków i Tybetańczyków, który charakteryzował się głownie inwazjami plemion tybetańskich na Chiny. Drugi okres rozpoczyna się od podboju Tybetu przez Mongołów w połowie XIII w. i trwa do dziś. Charakteryzuje się od zależnością pństwową Tybetu od Chin, od mniej lub bardziej luźnych związków aż do pełnego włączenia do państwa chińskiego. Pragnę zauważyć, że Tybet został podbity nie przez Chińczyków a Mongołow, w związku z czym nie można Chińczyków uważać za najeżdzców. Mongołowie włączyli Tybet do swojego imperium mongolskiego, a po jego faktycznym rozpadzie po śmierci wielkiego chana Mongke, stał się częścią imperium dynastii Yuan, którą w Chinach założył brat zmarłego Kubilaj. Po upadku w Chinach dynastii Yuan, nowa dynastia Ming (1368-1644) walcząc z Mongołami na pólnocy, próbowała utrzymać przynajmniej formalną kontrolę nad Tybetem. Nie wchodząc w szczegóły można powiedzieć, że następna dynastia, mandżurską Qing, po umocnieniu swojej władzy, już niemal w pełni kontrolowała Tybet, który w tym czasie był już integralną częścią Chin. W pierwszych latach XX w.korzystając z najpierw z osłabienia wpływów chińskich związanych z inwazją Brytyjczyków na Tybet, a potem rewolucją chińską, Tybetańczycy ogłosili niepodległość, nieuznaną ani przez rząd chiński ani przez nikogo na świecie. Jednak w układzie w Simla z 1914 r. Tybetańczycy zgodzili się na zwierzchnictwo Chin, ale korzystając z wojny domowej w Chinach i II WŚ, de facto stali się niezależnym państwem. Rząd chiński(Chang Kai-Szeka) nigdy nie uznał niepodległości Tybetu zamierzając po wygranej wojnie podporządkować sobie ten kraj militarnie.Pełną kontrolę Chin nad Tybetem przywróciła dopiero ChAL. Stanowiska obu stron: Chiny - Jak wszystkim wiadomo, od starożytności Tybet jest nieodłączną częścią Chin, która oficjalnie została przyłączona do Chin w 13 wieku ...Każdy z nawet jakąkolwiek znajomością tybetańskiej historii wie, że w dawnym Tybecie Dalajlama był udzielnym władcą w ustroju całkowicie feudalnym. Pod jego panowaniem ustrojem w Tybecie była teokracja – całkowita dyktatura tybetańskiej szlachty i mnichów. 95% społeczeństwa było niewolnikami i wyrobnikami bez żadnych praw. Ich właściciele mieli prawo do odsprzedawania i wymieniania niewolników, dawania ich w prezencie oraz do dowolnego ferowania wyroków i okrutnych kar.... Ustrój feudalny w Tybecie był daleko bardziej mroczny i okrutny niż ten średniowieczny w Europie. (ze strony ambasady chińskiej w Warszawie) Dalaj Lama w zasadzie zgadza się na autonomię, ale nie wyrzekł się jednoznacznie niepodległości Tybetu, co w ogóle jest nie do przyjęcia dla Pekinu. Po za tym zarzuca niszczenie religii i kultury tybetańskiej, a także żąda ustalenia granic Tybetu, takie jakie były przed wojną. Żąda także zaprzestania emigracji Chińczyków do Tybetu. Co dalej ? Kompromis i powrót Dalaj Lamy do Tybetu jest możliwy, ale warunkiem musi być jego jednoznaczna zgoda na autonomię i wyrzeczenie się niepodległości. Chiny nigdy nie zgodzą się na niepodległość Tybetu. Z różnych powodów np. z gospodarczych - Tybet posiada największe na świecie rezerwy wody pitnej, a wiele ważnych rzek chińskich ma swoje źródła w Tybecie. Jak mi niedawno oświadczył jeden Polak mieszkający w Chinach,kto kontroluje Tybet, ten kontroluje Chiny (pewna przesada -WT). Odpowiadając na pańskie pytanie - nie zgadzam się, ze Chińczycy nienawidzą Tybetańczyków. Polityka Pekinu wobec Tybetu nie wynika z powodów etnicznych, ale moim zdaniem z tradycji komunistycznej, która zasady jest centralistyczna i wroga lub niechętna wszelkim autonomiom i separatyzmom. Komunistów, mimo szczytnych haseł, zawsze charakteryzował brak wiary w człowieka, stąd zawsze i wszystko chcieli kontrolować. Kompromis jest możliwy co zaprezentował Hu Yaobang rozpoczynając serię rozmów z Dalaj Lamą. Czas gra na korzyść Pekinu. Zainicjowany program szybkiego rozwoju infrastruktury Tybetu i wzbogacenia regionu z pewnością przeciągnie część nowego pokolenia na stronę władz, o czym powinien Dalaj Lama, mający obraz Tybetu przed pól wieku, pamiętać.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

No to p. Wojtku prośba o następny artykuł opowiadający o japońskiej działalności w Mandzurii i Mongolii no i o wojnie z ZSRR a może przy okazji spróbować wytłumaczyć dlaczego Chińczycy tak konsekwentnie i wręcz organicznie nienawidzili (nienawidzą?)zarówno Mongołów jak i Tybetańczykó i w zasadzie dązyli (dążą?) do ich fizycznej eliminacji. Mam swoją bardzo przyzieną teorię lecz ciekaw jestem Pańskiego zdania. Wracając tym razem do USA to sądzę iż niektórzy woleli by obecność regularnych wojsk amerykańskich, bądź co bądź podlegających jakiemuś prawu niż nieliczących się z niczym koncernów.



Odpowiedz

Gość: Wojciech Tomaszewski |

Nie wspominałem o Mengjiangu na obszarze Mongolii Wewnętrznej i w ogóle o próbach Japonii podboju Mongolii z tego względu, że ten artykuł dotyczył sowietyzacji. Proponuję też, żebyś stworzył własny model \"bratniej pomocy\", a następnie do tej matrycy przyłożył np. najazd na Irak. W ten sposób można zobaczyć istotne różnicę między najazdami Sowietów, a Zachodniaków w XX w. Myślę, że taki model/matryca pozwoli uniknąć powierzchownych porównań, które być może są efektowne i pociągające ale też złudne. Myślę, że fakt, że USA \"najczęściej nie trzeba było pozostawiać swoich żołnierzy w danym kraju\" pokazuje jedną z zasadniczych różnic. pozdrawia. Wojtek



Odpowiedz
Wojciech Tomaszewski

Absolwent prawa (praca magisterska na temat ideologii Mao Zedonga), historii (praca magisterska na temat wojny domowej w Rosji) oraz Zarządzania na UW. Aktualnie pisze rozprawę doktorską na WPiA UW. Jego główne zainteresowania to cywilizacja chińska i cywilizacja sowiecka. Publikuje artykuły historyczne na portalu Centrum Studiów Polska–Azja. Pasję poznawania innych cywilizacji łączy z wielokrotnymi podróżami po Europie, Afryce i Azji.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org