Opublikowano
2006-04-10 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Digart.pl – portal utalentowanych artystów

Był rok 2001, kiedy młody artysta, Piotr Kaczor, zafascynowany serwisami deviantart.com i customize.org postanowił założyć bliźniaczy serwis w Polsce. Chciał, aby polscy twórcy mieli możliwość promocji swoich prac oraz rozwijania się i zawierania wartościowych znajomości. Pomysł został wcielony w życie 2 lutego 2002 roku. Od tamtego czasu digart.pl rozwija się w ekstremalnie szybkim tempie.


Do rozmowy udało mi się zaprosić założyciela i obecnego administratora serwisu digart.pl – Piotra Kaczora.

Miron Machnicki: – Digart.pl to raj dla grafików, malarzy i poetów. O kimś zapomniałem?

Piotr Kaczor: – W zasadzie skupiamy się właśnie na tych obszarach, aczkolwiek umożliwiamy jeszcze umieszczanie różnego rodzaju skórek do programów. Celowo stwierdziłem „jeszcze”, ponieważ startując z serwisem ponad cztery lata temu te kategorie były popularne. W niedalekiej przyszłości usuniemy je, za to pojawią się nowe (np. malarstwo), niektóre zostaną przebudowane (np. odręczne zmienią się w rysunek, projekty w grafikę itd.). Wszystko po to, aby digart prezentował coraz więcej prawdziwej sztuki w wykonaniu zwykłych ludzi.

– Osoby związane ze sztuką mogą tu prezentować własne prace i uzyskać komentarze od artystów często bogatszych w doświadczenie. Mógłbyś podać nicki najwybitniejszych użytkowników wortalu?

– Pozwolę sobie nie odpowiedzieć na to pytanie. Na digarcie każdy użytkownik jest traktowany na równi z innymi. Fakt - wyróżniamy najlepsze prace „Digartem Dnia”, ale są to prace, a nie konkretni użytkownicy. Mogę natomiast powiedzieć, że mamy grono bardziej i mniej znanych artystów, rysowników czy laureatów prestiżowych konkursów. Wielu „digartowiczów” organizuje swoje wystawy, a my staramy się im w tym pomagać.

Dla wielu twórców digart jest znakomitą propozycją do utworzenia własnego portfolio.

– Wspomniałeś o wyróżnieniu najlepszych prac (tzw. digart dnia). Jest to promocja utalentowanych użytkowników i niewątpliwie możliwość dokształcania dla słabszych. W jaki sposób wybieracie i honorujecie prace dnia?

– Moderatorzy podczas usuwania słabych prac wyławiają również i te najlepsze. Mamy listę digartów nadających się na wyróżnienie, codziennie moderatorzy głosują na najlepszą ich zdaniem pracę i ta pojawia się chwilę po północy jako wyróżniony Digart Dnia.

– Promujecie prace nie tylko dla terenie Polski. Do wyboru mamy aż 7 języków. Czy w planach zamierzacie powiększyć tę bazę?

– To fakt – digart dostępny jest w wielu językach – chcieliśmy pokazać rodaków obywatelom innych państw. Niestety i tu życie zweryfikowało nasze marzenia. Zaledwie 0,02% użytkowników serwisu korzysta z innej niż polska wersji językowej, dlatego wkrótce digart będzie dostępny tylko po polsku. Otworzy to przed nami nowe możliwości...

– Ogromna baza danych i archiwum prac zajmuje z pewnością ogromne powierzchnie dyskowe. W jaki sposób administratorzy zdobywają środki na opłacenie miejsca na serwerach? Czy obok pakietu digart+ i zysków z tytułu reklam (a jest ich nomen omen coraz więcej) macie sponsorów?

– Na nasze czwarte urodziny zerwaliśmy umowę z agencją reklamową i większość reklam zniknęła. To, co obecnie widać, to reklamy zamieszczone przez naszych użytkowników. Generujemy ruch kilku terabajtów miesięcznie i żaden komercyjny hosting dostępny w kraju nie byłby w stanie za rozsądne pieniądze sprostać naszym wymaganiom.
Mikropłatności z całego okresu działania digartu nie wystarczyłyby na opłacenie jednego miesiąca jego działania. Były one symbolicznym gestem wdzięczności dla poprzedniego dostawcy i mimo, że teraz jesteśmy na gigantycznych serwerach wpięci w największe sieci szkieletowe w Krakowie, to do wakacji mikropłatności będą spływały do tamtego właśnie dostawcy. Mówię to, aby ludzie zrozumieli, że digart nie jest dla kasy, że moderatorzy czy ja na nim nie zarabiamy. Digart to idea, a idee są więcej warte niż cyferki na koncie...

– Skąd pomysł na logo? Jaka jest jego historia?

– Logo zostało wyłonione w konkursie w 2002 roku. Diguś – nasza maskotka – symbolizuje sobą społecznościowy charakter serwisu i stawianie użytkownika na pierwszym miejscu.

Logo portalu digart - Diguś.

– Czy zdarzało wam się miewać konflikty z prawem? Czy na łamach digartu znajdowały się prace typowo pornograficzne, wulgarne, obraźliwe?

– Digart nie bierze na siebie odpowiedzialności za prace i wypowiedzi użytkowników, o czym wyraźnie piszemy na każdej podstronie. Mimo to staramy się usuwać wszelkie prace i wypowiedzi, które nigdy nie powinny zaistnieć. Musimy grać zgodnie z polskim prawem, tak więc prace wulgarne, gloryfikujące nienawiść czy pornografię natychmiast zostają usunięte. Swego czasu mieliśmy dość natrętnego użytkownika wrzucającego zdjęcie swojego fallusa przyozdobionego parasolką do drinków... Na szczęście poradziliśmy sobie z nim. Pragnę dodać, że digart może wytoczyć sprawę sądową, jeśli ktoś nie będzie stosował się do regulaminu. Współpracują z nami dostawcy internetowi i zrywają umowę na świadczenie usług internetowych użytkownikom, który u nas robią sobie plac zabaw...

– Digart.pl w liczbach. Ilu użytkowników, ile prac, jaka jest częstotliwość dodawania prac?

– Mamy 30 000 użytkowników, codziennie rejestruje się około 60 nowych. Zaprezentowaliśmy już ponad 300 000 prac, a każdego dnia wzbogacamy się o około 600 kolejnych, tak więc nowa praca pojawia się dosłownie co chwilę.

Ludzie sztuki mogą tu w bardzo łatwy sposób odnaleźć

internautów o podobnych zainteresowaniach. Interakcja jest

na wysokim poziomie – możliwość dodawania komentarzy,

shout-box, forum i częste zloty członków digartu.

– Czy mógłbyś przedstawić Czytelnikom Histmaga czym jest digart plus?

– Jest to usługa, dająca dodatkowe funkcje na digarcie. Najciekawsza jest zapewne możliwość blokowania opcji komentarzy dla konkretnych użytkowników oraz informowanie o nowych digartach wrzuconych przez obserwowanych digartowiczów. Od lipca wszyscy użytkownicy otrzymają digart+ za darmo.

– Jak zaprosiłbyś naszych Czytelników do odwiedzania wortalu Digart?

– Jeśli uważasz, że potrafisz robić świetne zdjęcia, dobrze rysujesz czy jesteś mistrzem grafiki komputerowej, to digart.pl jest dla Ciebie. W serwisie zapoznasz się z opiniami na temat Twojej pracy, będziesz mógł poprawić swój warsztat i rozwijać się, świetnie się zabawisz i poznasz mnóstwo niesamowitych ludzi. Na co czekasz? www.digart.pl!

– Dzięki za rozmowę.

– Również dziękuję.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: oleolastrzelajgola |

nie polecam digartu, zapłaciłem kasę za digart+ i nie działało. dyskusja z moderatorami - strata czasu.



Odpowiedz

Gość: Manuela |

A na drugi rzut oka? ;) na Artveo egzystuję już od dłuższego czasu i myślę, że również na \"drugi rzut oka\" jest warty uwagi. mniej tłumnie niż na digarcie, przyjemniejsza atmosfera, a prace niezwykle inspirujące i różnorodne.



Odpowiedz

Gość: d781 |

Na pierwszy rzut całkiem ładnie wygląda artveo



Odpowiedz

Gość: d781 |

Fakt, moderatorzy na digarcie są mega dziwni i ich decyzje są strasznie niezrozumiałe.



Odpowiedz

Gość: Manuela |

Sceptycznie podchodzę do digarta. Nie mam tam już konta - zbyt duży tłum i zbyt wiele osób, które niezbyt poważnie myślą o swoim rozwoju, a nazbyt poważnie o zdobyciu jak największej ilości \"rewelacyjnych\" komentarzy... Sama preferuję portal Artveo.pl - polski, mniej znany, ale za to godny polecenia serwis, którego tematyka wiąże się ze sztuką wizualną - od tradycyjnej po cyfrową. Co ciekawe, można tam obejrzeć nawet prace hand made. Od wyboru, do koloru - każdy miłośnik sztuki znajdzie tam coś dla siebie:-)



Odpowiedz
Miron Machnicki

Autor nie podał informacji na swój temat.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org