Opublikowano
2009-09-19 15:37
Licencja
Wolna licencja

Historyk wobec źródeł. Relacja z sympozjum metodologicznego

W piątek metodolodzy kontynuowali swoje rozważania na temat różnego rodzaju źródeł historycznych, tym razem jednak skupiając się na sposobach praktycznego wykorzystania dorobku ich dyscypliny.


Ponieważ Andrzej Wierzbicki (IH PAN) nie mógł wziąć udziału w obradach, rozpoczęła je Bożena Płonka-Syroka (UWr), która mówiła o rozwoju historii medycyny i nowych kategoriach źródeł wykorzystywanych przez badaczy zajmujących się tą dziedziną. Podkreśliła, że dziś aktywnie szukają oni możliwości zaczerpnięcia informacji na interesujący ich temat, współpracując przy tym z lekarzami, fizykami czy chemikami.

Jako drugi, głos zabrał Andrzej Paczkowski (ISP PAN), który przedstawił referat pod tytułem „Źródła historii najnowszej. Dawne standardy i nowe zagrożenia”. Uznał on, że metody badawcze historyka XX wieku nie różnią się zasadniczo od tych stosowanych przez mediewistów, choć tylko ten pierwszy może dysponować przekazami wywołanymi przez samego siebie. Również szczegółowość dostępnych źródeł jest w przypadku współczesności nieporównanie większa niż tych dotyczących średniowiecza. Autor zwrócił jednak uwagę na szereg innych problemów, wynikających z konieczności pracy „na żywym organizmie”. Nieuniknione jest opisywanie wydarzeń, których konsekwencje nie w pełni się jeszcze ujawniły i które sam badacz jeszcze pamięta (a nawet w których uczestniczył), konfrontacja z naocznymi świadkami, którzy przez przeciętnego człowieka uważani są za bardziej wiarygodnych od historyka i którzy często podważają stawiane przez niego tezy, a także dylematy związane z wkraczaniem w chronioną prawem prywatność żyjących wciąż osób.

Prof. dr hab. Andrzej Paczkowski

Niezwykle interesujące było wystąpienie Marcina Kuli (UW), który mówił o „wartości źródłowej tekstów prywatnych” na przykładzie... własnych listów pisanych do rodziców w czasach szkolnych. Wyłaniająca się z nich rzeczywistość licealna drugiej połowy lat 50. skłoniła historyka między innymi do stwierdzenia, że popularna wizja minionej epoki, w której cały naród 24 godziny na dobę walczył z komunistycznym systemem przypomina marksistowskie przekonanie, iż od tysięcy lat nieustannie toczy się walka klasowa. W czasie późniejszej dyskusji prof. Kula zdradził, że w oparciu o swe listy przygotowuje szerszą rozprawę, jednak nie zamierza ich w inny sposób udostępnić.

Kolejny referat, wygłoszony przez Krzysztofa Zamorskiego (UJ), miał daleko bardziej teoretyczny charakter i dotyczył „Semantyki liczby jako źródła historycznego w badaniach demograficznych”. Bardziej praktyczny wymiar miało wystąpienie Ewy Domańskiej (UAM), która przedstawiła studium przypadku Yoshito Masuhige, który zginął w wyniku wybuchu bomby atomowej zrzuconej na Hiroshimę. Jego ciało zostało spopielone i wyparowało, ale osłoniło fragment schodów, na których siedział, przed wpływem promieniowania, wskutek czego na kamieniu powstał tzw. „cień” – ciemny ślad po tragicznie zmarłym człowieku. Autorka przekonywała też zgromadzonych o istnieniu potrzeby wypracowania nowej metodologii (i nowych pojęć), wynikającej z praktyki badawczej i będącej odpowiedzią na rzeczywiste potrzeby współczesnej humanistyki, która powinna stać się komplementarna do nauk przyrodniczych. Przedstawiciele obu dziedzin wiedzy winni wspólnie odpowiadać na te same egzystencjalne pytania.

Po ostatnim referacie, traktującym o stosunku historyka do pamiątek przeszłości w kontekście badań nad powstaniem styczniowym i wygłoszonym przez Małgorzatę Brachę (UJK), nastąpiła długa dyskusja, w której udział wzięli wszyscy prelegenci. Szczególnie dużo kontrowersji wzbudziły postulaty Ewy Domańskiej, aczkolwiek wydaje się, że udało się osiągnąć pewne porozumienie.

Zobacz też

Zredagował: Kamil Janicki

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Anna Nowakowska |

O rany! Żałuje, że nie byłam. Ewa Domańska zdaję się być prawdziwą rewolucjonistką polskiej metodologii.



Odpowiedz

Gość: Cyniczny |

No żesz! \"Cień\" Yoshito Masuhige, od kiedy zobaczyłem go w telewizji, nieprzerwanie mrozi mi krew w żyłach i stanowi jedno z top 10 skojarzeń z bronia nuklearną! Można prosić o coś więcej na temat tego referatu?



Odpowiedz

\"skłoniła historyka między innymi do stwierdzenia, że popularna wizja minionej epoki, w której cały naród 24 godziny na dobę walczył z komunistycznym systemem przypomina marksistowskie przekonanie, iż od tysięcy lat nieustannie toczy się walka klasowa\" Tak, to stwierdzenie w stylu Pana profesora :)



Odpowiedz
Roman Sidorski

Historyk, redaktor, popularyzator historii. Absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Przez wiele lat związany z „Histmagiem” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Jest współautorem książki „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych” (2009). Współpracował jako redaktor i recenzent z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org