Opublikowano
2019-05-14 13:05
Licencja
Wolna licencja

Jak i kiedy powstała Europa? Wyjaśnia Przemysław Mrówka w audycji RDC

Przemysław Mrówka, jeden z redaktorów portalu histmag.org, był gościem programu „Pan od przyrody”, realizowanego przez RDC, czyli Radio dla Ciebie. Nagranie poświęcono Europie, z uwagi na fakt, że obchodzimy 15-lecie obecności Polski w Unii Europejskiej


Rozwój terytorialny państwa frankijskiego w latach 481–814 (fot. GFDL, udostępniono na licencji CC BY-SA 3.0 )

Przemysław Mrówka reprezentujący portal histmag.org oraz Instytut Historyczny UW przypomniał jak i kiedy powstała Europa.

Audycji możecie posłuchać pod tym linkiem: https://www.rdc.pl/podcast/pan-od-przyrody-europa/

Program prowadzi redaktor Łukasz Badowski, który zapoznaje słuchaczy z historią, astronomią, czy przyrodą. Dodatkowo, audycja ma charakter magazynu reporterskiego, a każdemu odcinkowi towarzyszy jeden temat przewodni. Tym razem była to Europa. Redaktor zapytał Przemysława Mrówkę m.in. o to kto wpadł na pomysł, żeby ten kontynent nazwać Europą?

To jest pytanie, na które nie da się odpowiedzieć w sposób jednoznaczny. Pierwsze wzmianki określające ten kontynent jako Europa, zasadniczo rzecz biorąc, datowane są na bardzo wczesny etap średniowiecza, mniej więcej na 7, 8 wiek. W materiałach pisanych z tego okresu znajdujemy pierwsze fragmenty zapisków, które odnoszą się do tej części świata, jako do Europy, a do zamieszkujących ją ludzi jako do Europejczyków. Najprawdopodobniej sama koncepcja traktowania tego regionu jako odrębnego powoli dojrzewała od okresu późnej starożytności, od momentu schyłkowego cesarstwa rzymskiego, nabierając kształtu przez te cztery wieku – wyjaśnia Przemysław Mrówka.

Podczas audycji poruszono jeszcze wiele ciekawych kwestii związanych z dziejami Europy, upadku imperium rzymskiego oraz kształtowaniem się pierwszych europejskich państw, kształtowaniu się mapy oraz o ojcu Europy, czyli o Karolu Wielkim.

Polecamy e-book Aleksandry Niedźwiedź – „Z czego się śmiano w średniowieczu?” :

Z czego się śmiano w średniowieczu - okładka Autorka: Aleksandra Niedźwiedź
Tytuł: „Z czego się śmiano w średniowieczu?”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-21-1

Stron: 120

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

9,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

piotr reiss "Gieysztor niemal 40 lat temu w "Mitologii Słowian " podaje przykłady pojęć słowiańskich bliskich sanskrytowi
czy językom irańskim co tłumaczy tylko to ,że w jakiejś tam odległej przeszłości przodkowie Słowian , Hindusów i Persów
z sobą sąsiadowali i nic poza tym, każdy z tych ludów ma różny cywilizacyjny udział bo każdy poszukał sobie innego miejsca
na dalsze przetrwanie"
- - - Nie da się tak! Nauka nie pozwala na takie dowolności! Jednoznacznym świadectwem są przebywania jakiejś populacji w danym tysiącleciu czy wieku są groby i ich genetyka.
Z indyjskimi i irańskimi Ariami mamy wspólne DNA w grobach Europy bałtosłowiańskiej. Chodzi o tzw. komponent Step-EMBA (wczesna i środkowa epoka brązu). Pokazuje to ta właśnie tabela populacji indoaryjskich z EMBA (kolor żółty):
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/ror_jat_audna.jpg

To samo pokazuje statystyka stopnia f3 podobieństwa
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/ror_jat_f3.1.jpg
Tabela pokazuje najbardziej oryginalne dwa rody znane z Ksiąg Wedy: Rorów i Jatów ze stanu Haryana w północnych Indiach.
Po lewej stronie 120 populacji Eurazji.
Powinowactwo tych dwóch rodów z tymi 120 populacjami mierzy się większym przesunięciem znaczka (kreseczki) w prawo.
Które maja największe przesunięcie / Europa, a z europejskich największe przesunięcia mają kraje bałtosłowiańskie (największe Litwa, Łotwa i Estonia); do nich dołączyły się (w mniejszym stopniu) Niemcy wschodnie.

Jest jeszcze mapa komputerowa, która tez to pokazuje . Można się dopatrzeć trasy migracji rodu Rorów:
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/balt_piefatherland.jpg
Czy trzeba więcej?



Odpowiedz

"Atimes powinien wiedzieć, że Europa (w sensie historycznym, a nie geograficznym) jest pojęciem kulturowym, a nie rasowym. "
- - Jak go zwał, tak go zwał. Rasizm tych, którzy "dzierżą prymat zachodu nad Wschodem" (w tym nad Słowianami!) może być w biologii, może być w kulturze i polityce... i jednakowo skutkuje i śmierdzi.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Atimes
Oj, coś słabo z pracą formacyjną Atimesa i pracą nad nim, skoro nie chce wspomnieć o roli papiestwa w formowaniu tego, co dzisiaj nazywamy Europą. Z kolei, cała przewaga tzw. Zachodu nad Wschodem (moim prywatnym zdaniem), polegała na stworzeniu - atrakcyjnego - przynajmniej dla elit - modelu ideologiczno-organizacyjnego ( łacina, łacina), w dodatku modelu potrafiącego z pożytkiem dla siebie wchłaniać obce wzory oraz przysposabiać do niego Słowian, czy też oswoić i w końcu przysposobić takich dzikusów i szkodników, jak Madziarzy czy Normanowie. To nie mogło się udać ani Bizancjum, ani skostniałemu ideologicznie, już gdzieś w X w. islamowi.
Innymi słowy, jak ujął to pewien Anglik: "Skoro my przypłynęliśmy do nich, to oni tak samo mogli przypłynąć do nas".



Odpowiedz

@ Gość: Marek Baran "Mrówka podpisuje się pod szowinistyczną koncepcją germańskiej Europy. Ta koncepcja była szczególnie nośna po II wojnie światowej, gdy powszechnie uważano, że Europa kończy się na Łabie"
- - - Kształtowanie się Europy trzeba widzieć daleko... daleko wcześniej, w III tysiącleciu przed Chr. Wtedy nadeszły dwa ludy, genetyczne grupy R1a i R1b. Dziś obecność rodu R1b w Europie Zachodniej sięga od 40% za Odrą do 90% za Pirenejami. A tego drugiego Rodu, R1a, w krajach Europy środkowo-wschodniej, słowiańskiej jest od 40% do 60% całej ludności (jak w Polsce).
Ta grupa wschodnia, słowiańska . Wtedy tez upowszechniły się języki indoeuropejskie i podstawowe cechy etniczne.
Nasz wschodnia grupa jest opóźniona, ale nie ze względów cech rasowych, lecz eksterminacji (do 90% mężczyzn), której zapewne od R1b dokonano już w I połowie III tysiąclecia, w późnym neolicie; a ponownie w starożytności, w ciągu kilku wieków przed 400 r. A.D.



Odpowiedz

Gość: Komar |

Atimes powinien wiedzieć, że Europa (w sensie historycznym, a nie geograficznym) jest pojęciem kulturowym, a nie rasowym.
Natomiast widzę, że p. Mrówka podpisuje się pod szowinistyczną koncepcją germańskiej Europy. Ta koncepcja była szczególnie nośna po II wojnie światowej, gdy powszechnie uważano, że Europa kończy się na Łabie, a dalej na wschód (łącznie z ziemiami polskimi) jest azjatycka dzicz. To była metoda na powojenną konsolidację państw Europy Zachodniej. Zwróćmy uwagę, że w tej koncepcji ani Grecja ze swoją kulturą, ani Bizancjum rozkwitające za czasów Justyniana - nie miały nic wspólnego z Europą. Podobnie rozwijające się w późniejszym okresie carstwo Bułgarii czy Ruś Kijowska też nie kwalifikują się do Europy.
Mnie bardziej odpowiada koncepcja de Gaulle'a który mówił o Europie od Atlantyku po Ural, czy to, co powiedział Jan Paweł II o dwóch płucach Europy, czyli o składających się na tradycję europejską - tradycji rzymskiej i tradycji bizantyńskiej.



Odpowiedz

@ Gość: Komar "Mrówka podpisuje się pod szowinistyczną koncepcją germańskiej Europy. Ta koncepcja była szczególnie nośna po II wojnie światowej, gdy powszechnie uważano, że Europa kończy się na Łabie"
- - - Szowinizm zachodnioeuropejski (nie wiem, czy różni się od rasizmu) ma się nadal dobrze! Gdy na Eurogenesie dyskutowano ostatnią pracę zespołu Olalde dotycząca zaludnienia Iberii i okazało się ta wielka przybyła gdzieś z Niemiec genetyczna populacja R1b nie nosiła języka indoeuropejskiego, a źródło indoeuropeizmu i kolebka Europy jest w Europie wschodniej, może w rejonie Wołgi, zachodni dyskutanci wyrażali zaniepokojenie i upokorzenie, że to z tego "prymitywnego, azjatyckiego Wschodu słowiańskiego". No, dodawali, Polska jest po części wyjątkiem na wschodzie, bo przecież weszła ostatnio do Unii Europejskiej. Wobec takie stawiania sprawy niewielu było, co by nieco prostowali takie poglądy...



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Atimes
Można prosić o link do tej dyskusji?



Odpowiedz

@ Gość: Marek Baran
Trudne mi dałeś zadanie. Zacytowałem z pamięci, więc niedosłownie. Sens jednak dosłowny. Byłem szczególnie oburzony, że przynależność do UE dopiero nas, Polaków, tak nobilitowała, że przestała nam już szkodzić przynależność do Wschodu. Nie udało się mi odnaleźć cytatu na Eurogenesie. Ten temat jest pod wielu artykułami po 15 marca przez kwiecień. Zaczęło się od artykułu I.Olalde:
http://eurogenes.blogspot.com/2019/03/two-new-papers-on-ancient-iberia.html



Odpowiedz

Myślę, że czas odwrócić dzieje Europy. Czy muszą się zaczynać od Zachodu, dziś gdy genetyka odkrywa nowe rzeczywistości z przeszłości? Niektórzy zachodni naukowcy czują się już upokorzeni tą wiadomością, że Europa zaczynała się raczej na Wschodzie, oczywiście zależnie od rozpatrywanego etapu. Ale można już zaczynać od europejskiej ojczyzny Praindoeuropejczyków. Archeologia mówi wiele np. o kulturze ceramiki sznurowej w Europie Północnej (od około 2900 r. przed Chr.,). Inni mówią o około pięćset lat wcześniejszej kulturze jamowej nad Wołgą-Samarą na Wschodzie.
Ale z ostatnich miesięcy mamy cenną i bardzo konkretną informację z epoki wczesnego brązu o powinowactwie indo-irańskich Ariów Wedyjskich z... Bałtosłowianami.
Jest to praca Ajai Pathak i jego siedemnastoosobowego zespoły naukowców hinduskich i estońskich z Tartu. Praca została ogłoszona 6 grudnia 2018, ale pełna jej dostępność będzie od 6 czerwca tego roku.
1a) Ajai Pathak, The Genetic Ancestry of Modern Indus Valley Populations from Northwest India
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6288199/
1b) Ajai Pathak, The Genetic Ancestry of Modern Indus Valley Populations from Northwest India, Supplements.
https://www.cell.com/cms/10.1016/j.ajhg.2018.10.022/attachment/711bfd84-99c1-44e6-8b40-fbde264460f6/mmc1

Ale jeszcze ciekawszy jest uzupełniający szeroki komentarz naukowy z 23 stycznia., powszechnie dostępny, autorstwa J. Rathoda o baltosłowiańskich powiązaniach z Indo-Irańczykami (wczesnej epoki brązu). To zupełnie nowe horyzonty dla naszego patrzenia w przeszłość.
Jaydeepsinh Rathod, The Balto-Slavic & Indo-Iranian Connection, January 23, 2019.
https://www.brownpundits.com/2019/01/23/the-balto-slavic-indo-iranian-connection/
(https://anthrogenica.com/showthread.php?10368-Balto-Slavic-and-Indo-Iranian)



Odpowiedz

@ Atimes
Przez frazeologizm "dzieje Europy" nie rozumiemy zarówno śladów genetycznych ludów ją zamieszkujących, jak i tektoniki tego kontynentu lub klimatu. W powszechnej świadomości funkcjonuje natomiast synonim tego zwrotu, czyli dzieje cywilizacji europejskiej, gdzie Zachód zawsze miał i ma nadal prymat nad Wschodem. Gdyby przywiązywać wagę do najbardziej archaicznych śladów ludzkości, to należałoby mówić o dominującej roli Afryki w rozwoju świata.



Odpowiedz

@ bartensteiner "dzieje cywilizacji europejskiej, gdzie Zachód zawsze miał i ma nadal prymat nad Wschodem."
- - "Prymat nad Wschodem" - nie jest to jakieś rasistowskie podejście? Zachód, w tym normalnym znaczeniu słowa, nie ma żadnego prymatu nad Wschodem! Wiem, że czuje się predysponowanym do tego, by być panem nad innymi ludami - czuje się takim zapewne od III tysiąclecia przed Chr. , dał okrutne tego dowody.

Ale jest tu jeszcze inny temat poruszony. Na ile i w jakim zakresie genealogia genetyczna (bo nie chodzi o zwykłą genetykę) może być pomocnicą historii. Myślę, że takie bliskie powinowactwo indo-irańskich Ariów z Bałtosłowianami jest faktem o szerokim znaczeniu: kulturowym, językowym, religijnym etnograficznym itd, a dotąd niezauważanym.
Historiografia powoli musi nauczyć się korzystać z ustaleń genealogii genetycznej.



Odpowiedz

@ Atimes
// powinowactwo indo-irańskich Ariów z Bałtosłowianami jest faktem o szerokim znaczeniu: kulturowym, językowym, religijnym etnograficznym itd, a dotąd niezauważanym. //
Skoro z tego faktu mają wynikać jakieś szczegolne skutki i to niemal na wszystkich obszarach życia , to proszę podać chociaż jeden , t zn , na którym etapie dziejów świata Słowianie przejęli na tyle szerokie wpływy by kształtować kulturę ,język i religię innych ?Pomijam tu XX wiek z karierą t zw ZSRR.Innymi słowy co dało Słowianom to powinowactwo z Ariami bo sama genetyczna więź nie ma żadnego znaczenia , po Czyngis chanie żyje obecnie ponad 15 mln ludzi o różnej karnacji , kulturze i językach ,czyli Murzyn z Nevady może być "genetycznym bratem " Eskimosa i nawet jeśli maja świadomość wspólnego przodka , to w żadnym razie nie ma to znaczenia dla przebiegu ich życia czyli ich kultury , języka czy religii



Odpowiedz

@ piotr reiss
Napisałem to głównie jako postulat badawczy.
Oczywiście jakieś sygnały już są opublikowane w rosyjskiej literaturze. Spotkałem się z nimi przez internet. Nawet jest jakiś słownik prasłowiańsko-sanskrycki czy rusko-sanskrycki - mam jakiś fragment w kompie (nie pamiętam tytułu). Pisze się tam o niektórych wspólnych elementach symboliki religijnej, religijnych mitów itd.



Odpowiedz

@ piotr reiss
Dość dużo sygnałów wspólnych elementów prasłowiańskich czy ruskich z sanskrytem znajdujemy w ruskiej literaturze. W kompie mam jakiś fragment rosyjskiego słownika słowiańsko-sanskryckiego.



Odpowiedz

@ Atimes
Nikt nie kwestionuje pewnych językowych zbieżności pomiedzy sanskrytem a językami słowiańskimi ,
tylko czy kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt podobnie brzmiących słów upoważnia do sformułowania
opinii o jakimś wspólnym dziedzictwie kultury słowiańskiej z hinduską ? Ciekawe kto ,jak i skąd zaczerpnął
informacje o języku prasłowiańskim i to na tyle sprawnie by opracować słownik prasłowiańsko -sanskrycki ?
Nikt nie wie jak brzmiał język naszych przodków sprzed 1 tys lat a ktoś w Rosji potrafi wyczarować jego formę sprzed
co najmniej 3 tys lat ? Poza tym skoro ci Ariowie mieli tak bardzo konstruktywny wpływ na Hindusów ,że ci nie tylko
wymyslili sobie cały szereg mądrości ale też przynajmniej od 3 tys lat umieli to zapisać , to jak to się ma do
przyswajania wiedzy przez Prasłowian ?Czy ci Ariowie nas zbagatelizowali , nie ujawnili żadnych pomysłów na zapis
słów ? Gieysztor niemal 40 lat temu w "Mitologii Słowian " podaje przykłady pojęć słowiańskich bliskich sanskrytowi
czy językom irańskim co tłumaczy tylko to ,że w jakiejś tam odległej przeszłości przodkowie Słowian , Hindusów i Persów
z sobą sąsiadowali i nic poza tym , każdy z tych ludów ma różny cywilizacyjny udział bo każdy poszukał sobie innego miejsca
na dalsze przetrwanie



Odpowiedz

@ piotr reiss "Nikt nie wie jak brzmiał język naszych przodków sprzed 1 tys lat a ktoś w Rosji potrafi wyczarować jego formę sprzed
co najmniej 3 tys lat ?"
- - - Nie jest tak źle. Poszukaj w sieci pod hasłem "praindoeuropejski". Znajdziesz teksty odtworzone dla III/IV tysiąclecie przed Chr.
Językoznawcy, wychodząc od języków współczesnych, odtwarzają język prasłowiański, bałtosłowiański i praindoeuropejski...
Paleolityczne ludy też dokonywały prób zapisów swoich informacji na rozmaitych "brzozowych gramotach". Nie bądźmy już taj jednostronnie zapatrzeni w przeszłość Basenu Morza Śródziemnego, żeby poza nim widzieć tylko pustkę. Ariobałtosłowianie albo późniejsi, oddzieleni Ariowie też mieli rozumy. Mam kilka słowników etymologicznych, w których dla zrozumienia polskich słów autorzy odwołują się do sanskrytu lub starohinduskiego, to znaczy, że w dzisiejszych słowach i formach językowych zachowały się pierwotne cząstki!
Ariowie mogli posiąść odrębne formy zapisów także w trakcie długiej migracji. Np. w kulturze Andronowo/Sintaszta/Arkaim, albo dalej na południe - Sogdiana (Jagnobi pod Pamirem), gdzie zapewne mieli dłuższe przebywanie (ten qwyrazisty punkt na mapie:
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/balt_piefatherland.jpg.
Historia kultury zna przypadki ogromnego falowania ewolucji kultur. Dziś niektóre ludy bardzo prymitywne wykazują zabytki na wysokim poziomie! Praindoeuropejczycy już nam udowodnili, że byli specjalistami od wynalazków i to niebagatelnych: hodowla bydła, udomowienie i użytkowanie konia i powozu, użytkowanie i przechowywanie produktów mlecznych, mitotwórczość, formy ceramiczne sztuki walki itd.




Odpowiedz
Magdalena Mikrut-Majeranek

Redaktor naczelna Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org