Opublikowano
2010-05-13 01:31
Licencja
Prawa zastrzeżone

Jak wykorzystać czas przed maturą? – radzi psycholog Witold Szwedkowski

Ponieważ kasztanowce kwitną, prawdopodobnie na naukę jest już za późno. Kto nie zdążył gruntownie przerobić materiału, nie zrobi tego teraz. O wiele lepiej utrwalić sobie wiedzę dosłownie przeglądając wcześniej robione notatki. Choć może się to wydawać niewiarygodne, nawet pobieżne przejrzenie wcześniej przerabianego materiału, może ugruntować wiedzę - jak najlepiej wykorzystać czas przed maturą z historii radzi psycholog Witold Szwedkowski.


Łukasz Grzesiczak: Jak najlepiej spożytkować te kilka najbliższych dni przed maturą z historii?

Witold Szwedkowski: Ponieważ kasztanowce kwitną, prawdopodobnie na naukę jest już za późno. Kto nie zdążył gruntownie przerobić materiału, nie zrobi tego teraz. O wiele lepiej utrwalić sobie wiedzę dosłownie „przeglądając” wcześniej robione notatki. Choć może się to wydawać niewiarygodne, nawet pobieżne przejrzenie wcześniej przerabianego materiału, może ugruntować wiedzę. Czasem nawet pozwoli dostrzec wcześniej niezrozumiałe związki i relacje między partiami materiału. Uczucie napięcia, które wzbudza zbliżający się egzamin, może być pomocne i wyzwoli w nas nowe pokłady umiejętności i wcześniej niestosowanych zdolności.

Każdy egzamin to olbrzymi stres? Można jakoś go zminimalizować?

Witold Szwedkowski (psycholog i doradca zawodowy): - Spacer, całodzienna wyprawa na majówkę lub krótki wyjazd pozwolą skutecznie zregenerować siły Och, technik jest bez liku. I chyba każdy, kto rozumie dlaczego nie należy lekceważyć siły stresu, znajdzie coś dla siebie. Choćby w Internecie. Dlatego, jedni skupią się na wykorzystaniu tej energii - dla nich stres będzie czymś pożytecznym, mobilizującym. Taki rodzaj stresu to eustres. Inni, skupią się na neutralizowaniu szkodliwych następstw negatywnego stresu, który w psychologii nazywamy dystresem. Wiedza na temat tego, jak reagujemy na sytuację tak poważnego sprawdzianu, pozwoli na dobranie właściwej strategii.

Wielu uważa, że stres przed egzaminem jest czymś naturalnym i w żadnym wypadku nie należy z nim walczyć. Mają rację?

Jak najbardziej mają rację ale... to bardzo indywidualna sprawa. Już w drugim wieku przed naszą erą Terencjusz powiedział: Gdy dwóch robi to samo, to nie jest to samo. Zdanie wielu osób nie musi być koniecznie wyznacznikiem tego, co jest dla mnie dobre. Najważniejsze, to dobrać właściwą strategię radzenia sobie ze stresem. Czy umiem wykorzystać stres, czy raczej powinienem go zwalczyć? Każdy powinien odpowiedzieć na to pytanie, wyłącznie w oparciu o swoje doświadczenia.

Jak skoncentrować się już na samym egzaminie? Czy zna Pan jakieś sposoby na jak najlepsze napisanie egzaminu właśnie z historii?

Z pewnością pomocne mogą się okazać wszelkie techniki pamięciowe jakie stosowaliśmy podczas przygotowań. Jeśli tylko stosowaliśmy... Mnemotechniki, bo tak je fachowo nazywamy, posiadają różne pożyteczne właściwości. Oprócz łatwości zapamiętywania opanowanego z ich udziałem materiału, pomagają odtwarzać go niemal na zawołanie. Ponieważ są to przeważnie techniki łatwe i szybko dają się zastosować, warto spróbować z najtrudniejszymi partiami materiału. Rezultaty podczas samego egzaminu mile nas zaskoczą. Równie pomocne są przygotowane tzw. mapy pamięci. Wykonane właściwie i w skupieniu pozwalają na, często niemal fotograficzne, zapamiętanie zawartego w nich materiału i odtworzenie go podczas egzaminu. Lepsze od ściąg. I uczciwe.

Jak najlepiej rozładować stres po samym egzaminie?

Tu znów sposobów jest wiele. Jestem przekonany, że wszelka zmiana otoczenia np. spacer, całodzienna wyprawa na majówkę lub, w miarę możliwości, krótki wyjazd pozwoli skutecznie zregenerować siły. Zdecydowanie odradzam alkohol. Daje on złudne uczucie odprężenia, jednak nawet niewielkie nadużycie obciąża, i tak już nadwątlony, układ nerwowy osoby po wysiłku umysłowym i emocjonalnym. Kontakt z przyjaciółmi i rozmowy o minionym egzaminie mogą być bardzo skuteczne.

Tuż po egzaminach maturzyści dokonają wyboru kierunków studiów. Jak uniknąć wpadki i dokonać jak najlepszego wyboru, który determinuje na całe życie?

Posiadam doświadczenie w zakresie doradztwa zawodowego i wiem, że młodym ludziom często brakuje przekonania o słuszności dokonanego wyboru. Nie bez powodu, maturę nazywa się egzaminem dojrzałości - to właśnie po nim jest czas na pierwsze w pełni samodzielne decyzje. Kierując się pasją i sercem można często więcej zyskać, niż po dokonaniu chłodnych kalkulacji. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś wybrał kierunek „bo to się opłaca”. Jakość życia w dużej mierze określana jest przez zadowolenie z drogi zawodowej, którą się kroczy, a przecież oprócz wartości materialnych istnieją również i inne.

Matura 2010 – opublikowane artykuły:

Polecamy książkę: „Historia. Poradnik maturalny”

Autorzy: Sebastian Adamkiewicz, Karolina Sikała
„Historia. Poradnik maturalny”

redaktor: Michał Świgoń

Format: 135×200

Stron: 160

Oprawa: miękka

ISBN: 978-83-62329-12-0

4,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Łukasz Grzesiczak

Łukasz Grzesiczak – rocznik 1981. Absolwent filozofii UJ, próbuje skończyć bohemistykę na UJ. Przygotowuje doktorat o Europie Środkowej w Instytucie Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pracował jako piarowiec kultury, asystent senatora oraz wydawca on-line w portalu społecznościowym. Czechofil, dziennikarz, recenzent kulturalny – obecnie współpracuje m.in. z tygodnikiem „Przegląd”, czeskim magazynem „Listy”, „Nową Europą Wschodnią”, „Witryną czasopism” i portalem „polis.edu.pl”. Publikował m.in. w „Tygodniku Powszechnym”, „Newsweeku”, „GW”, „Dzienniku Zachodnim”, „Twórczości” i „Lampie”. Jego proza ukazywała się na łamach „Pograniczy”. Tłumaczy z języka czeskiego i słowackiego. Uwielbia kawę, domino, Milana Kunderę i The Clash. Bloguje na http://kostelec.blox.pl.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org