Opublikowano
2019-04-16 09:15 (akt. 2019-04-16 10:00)
Licencja
Wolna licencja

Jak zachęcić uczniów szkoły średniej do poznawania historii?

Podręcznik do historii spełnia dziś niezwykle ważną rolę – jest narzędziem kształcenia i wychowania. Jakie cechy powinien posiadać dobry podręcznik? O to zapytaliśmy autorów podręcznika pt. „Ślady czasu” – Jakuba Kufla i Przemysława Ruchlewskiego.


Strony:
1 2

Magdalena Mikrut-Majeranek: Jak zachęcić uczniów szkół średnich do poznawania historii?

Przemysław Ruchlewski: W naszej edukacji nadal przeważa model konserwatywny. Nauczyciel przekazuje uczniom informacje zgodne z podstawą programową, które oni mają przyswoić, a następnie rozliczyć się ze zdobytej wiedzy. My zachęcamy przede wszystkim do kształtowania umiejętności samodzielnej interpretacji faktów, szukania ciągów przyczynowo-skutkowych, dzięki którym uczniowie samodzielnie są w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące przeszłości. Historia nie tylko jest „nauczycielką życia”, ale dzięki niej dowiadujemy się, kim jesteśmy.

Dr Przemysław Ruchlewski i dr Jakub Kufel, autorzy podręcznika „Ślady czasu” (wyd. Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe)

Jakub Kufel: Realizując projekty naukowe i dydaktyczne w Europejskim Centrum Solidarności często jesteśmy zaskoczeni ciekawością uczniów. Odwiedzając Wystawę Stałą zadają nam mnóstwo pytań np. dlaczego ludzie musieli strajkować w okresie PRL-u? Czemu mimo wspólnych doświadczeń ludzie „Solidarności” są dziś ze sobą w konflikcie? Czy w dzisiejszych czasach Okrągły Stół nie byłby dobrą metodą na rozstrzygnięcie sporów między politykami? Najłatwiej byłoby po prostu odpowiedzieć na ich pytania. Nauczyciele i dydaktycy powinni jednak skłaniać uczniów do samodzielnego poszukiwania na nie odpowiedzi. To wzmacnia ich ciekawość świata.

M.M.M.: Czy podręcznik jest wystarczającym narzędziem opowiadania o przeszłości?

P.R.: Obecnie podręcznik pełni zupełnie inną rolę niż w przeszłości. Nie tylko przekazuje nam najważniejsze informacje zgodne z podstawą programową, ale także zawiera więcej czytelnych map, ciekawych materiałów źródłowych, frapujących pytań, oraz przykuwających „oko” grafik, które umożliwiają uczniowi samodzielną interpretację wydarzeń historycznych. Obok wersji drukowanej nauczyciele mają też do dyspozycji multipodręczniki, opracowania programów kształcenia i całą obudowę dydaktyczną. Podręcznik powinien być kompleksowym narzędziem do pracy zarówno z uczniami słabszymi, jak i tymi, którzy chcą pogłębić zdobytą przez siebie wiedzę.

J.K.: Podręcznik to obecnie podstawowe i najważniejsze narzędzie pracy dla nauczyciela. Wraz z uczniami może wybrać z niego to, co jest mu użyteczne w trakcie jego pracy dydaktycznej. Dobrze opracowany podręcznik z bogatą szatą graficzną stanowi inspirację do dalszych poszukiwań. Co z tego, że zapoznam się z infografiką dotyczącą średniowiecznego zamku jeśli nie zobaczę go na oczy? Uczniowie Akademii Montessori, z którą współpracuję, odwiedzają muzea, skanseny, samodzielnie poszukują nowych informacji dzięki kontaktowi z „żywą historią”. Dzięki temu są potrafią samodzielnie tworzyć niesamowite prezentacje np. na temat tego, jak żyli ludzie w okresie średniowiecza. Chęć poznania świata jest dla nich naturalna.

Okładka podręcznika „Ślady czasu” autorstwa Jakuba Kufla i Przemysława Ruchlewskiego

M.M.M.: Jesteście Panowie autorami podręcznika szkolnego do historii. Czym powinien się charakteryzować dobry podręcznik?

P.R.: Wybór odpowiedniego podręcznika przez nauczycieli to duża odpowiedzialność. Powinien on spełniać ich oczekiwania i ułatwić im cały proces dydaktyczny. Aby dostosować treści do oczekiwań nauczycieli Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe zrealizowało projekt fokusów – spotkań z nauczycielami, podczas których mogli podzielić się z nami spostrzeżeniami na temat tego, jak powinien wyglądać ich wymarzony podręcznik. Z badań wynika, że oczekują oni kompleksowego narzędzia zawierającego czytelne mapy, wybór źródeł wraz z opracowaniem dydaktycznym, atrakcyjne grafiki i infografiki i co najważniejsze – jeden podręcznik dla podstawy i rozszerzenia, który z jednej strony spełniałby oczekiwania zdolnych uczniów, którzy dążą do pogłębiania swojej wiedzy, ale także tych, którzy z historią nie radzą sobie najlepiej.

J.K.: Potrzeby nauczycieli były dla nas punktem wyjścia do napisania naszego podręcznika pt. „Ślady czasu”. Wymagał on ogromnego nakładu pracy całego zespołu. Należy pamiętać o tym, że podręcznik piszą nie tylko autorzy, ale czuwają nad nim wybitni specjaliści – profesorowie opiniujący treści, dydaktycy, konsultanci, redaktorzy językowi i merytoryczni. Praca z profesjonalistami zrobiła na nas ogromne wrażenie.

P.R.: Nauczyciele nie kupują „kota w worku”. Po lekturze podręcznika, który w całości dostępny jest na stronie internetowej GWO, mogą samodzielnie wyciągnąć wnioski, czy jest on dostosowany do ich oczekiwań. Nauczycielom oferujemy specjalnie dla nich przygotowaną wersję zawierającą całą obudowę dydaktyczną i scenariusze lekcji przygotowywane przez doświadczonych dydaktyków.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy książkę Marka Telera – „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego” :

Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego - okładka Marek Teler Autor: Marek Teler
Tytuł: „Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

ISBN: 978-83-65156-22-8 e-book / 978-83-66022-40-9 papier

Stron: 128 + 12 stron wkładki z ilustracjami

oprawa: miękka, wymiary książki: 147 × 210

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

25 zł

(papier)

12,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: niki |

Kiedy?
Jak z materiałem idzie się tak szybko że nie ma czasu wpisać tematów do dziennika?
W 45 minut, gdzie 15 zabiera sprawdzanie obecności, kartkówka bo na odpytywanie ustnie nie ma czasu.
Potem się czyta podręczni na głos, karze kuć tabelki (data - wydarzenie).
Równie dobrze można by wykładać na lekcjach historii dziesięciotomowy słownik portugalsko - chiński, męcząc uczniów obowiązkową znajomością numeru strony, akapitu i wiersza gdzie znajduje się tłumaczenie słowa.

I cóż za postęp dzieci będą znać Portugalski, Chiński co do słówka.

Zacząć trzeba lepiej kształcić tych co kształcą przyszłych nauczycieli, bo z praktyki wiem jakie jest przygotowanie "pedagogiczne" przedmiotowców ... marne.



Odpowiedz
Magdalena Mikrut-Majeranek

Redaktor naczelna Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org