Opublikowano
2019-04-16 09:15 (akt. 2019-04-16 10:00)
Licencja
Wolna licencja

Jak zachęcić uczniów szkoły średniej do poznawania historii?

(strona 2)

Podręcznik do historii spełnia dziś niezwykle ważną rolę – jest narzędziem kształcenia i wychowania. Jakie cechy powinien posiadać dobry podręcznik? O to zapytaliśmy autorów podręcznika pt. „Ślady czasu” – Jakuba Kufla i Przemysława Ruchlewskiego.


Strony:
1 2

M.M.M.: W historii nie brakuje tematów kontrowersyjnych. Czy jesteśmy w stanie wytłumaczyć uczniowi wszystkie niuanse i zawiłości dziejów Polski i świata?

J.K.: To fakt, kontrowersje budzą zawsze największą ciekawość. Najczęściej są one także podsycana przez media, czy polityków, którzy czasem manipulują reinterpretując fakty z przeszłości. To na historykach spoczywa odpowiedzialność, aby rzetelnie przekazywać wiedzę. Taka myśl przyświecała nam, gdy przygotowywaliśmy Wystawę Stałą w ECS. Jak opowiedzieć zwykłym ludziom o historii ruchu społecznego, który dokonał przełomowej zmiany, a jednocześnie nie unikać tematów kontrowersyjnych? Chcieliśmy upamiętnić bohaterów „Solidarności” w oparciu o naszą interpretację historii, niezależnie bieżącej polityki. I to się udało! Wyrazem sukcesu ECSu jest ogromne poparcie, jakie udzielili nam ludzie wpłacając dobrowolnie składki na naszą działalność. Właściwe miejsce na Wystawie znaleźli Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Tadeusz Mazowiecki i Krzysztof Wyszkowski. Mam wrażenie, że dla naszych odbiorców kluczową rolę odgrywa wiarygodność. Nie chcemy być przecież oszukiwani i manipulowani. Tego nas uczy historia.

P.R.: Do podręcznika podchodziliśmy także w ten sam sposób. Nasza narracja opiera się na aktualnych badaniach i jest konsultowana ze specjalistami. Nie chcemy jednak udzielać prostych odpowiedzi na trudne pytania. Uczniowie mają sami wyciągać wnioski na podstawie faktów. Nasz podręcznik „Ślady czasu” jest dla nich przewodnikiem, ale to oni są historycznymi turystami. Kwestie uznane przez współczesnych za kontrowersyjne będziemy podejmować w przyszłości konstruując podręcznik dotyczący najnowszej historii Polski i świata. Będziemy oczywiście hołdować zasadzie rzetelności i aktualności badań naukowych.

Co z tymi studiami? Czyli kolejna refleksja nad naturą nauczania historii

W Histmagu od pewnego czasu toczy się dyskusja o potrzebie zmian w programie studiów historycznych. To dyskusja ważna, acz chyba ignorująca jeden podstawowy fakt - studia są zupełnie czymś innym niż szkoła. To czas samodoskonalenia. Bez woli i pasji samych studentów żadne rewolucyjne zmiany nie stworzą kierunku doskonałego.



Czytaj dalej...

M.M.M.: Jak urozmaicić narrację podręcznikową, by zachęcić uczniów do zgłębiania tajemnic historii?

P.R.: Uczniowie zdobywają wiedzę nie tylko dzięki lekturze tekstu podręcznika. Przede wszystkim interesuje ich strona wizualna – atrakcyjne infografiki stanowią zachętę do pogłębiania wiedzy. Co z tego, że napiszemy o uzbrojeniu armii Aleksandra Wielkiego, jeśli nie będziemy go widzieć. Mozaika przedstawiająca bitwę Aleksandra Wielkiego z Dariuszem III wraz opisami zrobi na uczniach na pewno wiele większe wrażenie. Podręcznik ma przyciągać wzrok, a jednocześnie skłaniać do pogłębienia wiedzy. Tekst powinien być jasny i czytelny, choć nie pozbawiony nowo brzmiących słów, które należy uczniowi wytłumaczyć. Formą rekapitulacji są podsumowania – z praktyki wiem, że uczniowie z nich korzystają – zwłaszcza przed sprawdzianem.

J.K.: Przede wszystkim musimy odwołać się do ich stanu wiedzy, informacji, które trafiają do nich na co dzień. Pismo ideograficzne (obrazkowe) stosowane przez starożytne cywilizacje przypomina współczesne emotikony. Przez pryzmat filmów tj. „300” intepretują historię starożytnych Greków. Staramy się odwołać do tych kodów kulturowych, a jednocześnie obalić mity, które upowszechniły się w społeczeństwie. Czujemy odpowiedzialność za kolejne pokolenia…

Zdajemy sobie sprawę, że dzisiejszy uczeń znacząco różni się od tego sprzed pięciu czy dziesięciu lat. Dlatego nasz podręcznik uzupełniony jest nowoczesnymi propozycjami, które będą dla ucznia ciekawe i atrakcyjne w formie. Mam tu na myśli głównie zasoby i programy dostępne online, czyli w miejscu, w którym młodzież czuje się najlepiej. Na stronach wydawnictwa uczniowie i nauczyciele odnajdą m. in. wszystkie najważniejsze mapy, filmy i animacje przedstawiające ważne wydarzenia historyczne, oś czasu, a także infografiki z podręczników uzupełnione o dodatkowe treści i funkcje. Poza tym (chociaż sam papierowy podręcznik jest dostosowany do przyzwyczajeń uczniów oswojonych z kulturą obrazkową), redakcja opracowuje multipodręcznik, czyli cyfrową wersję podręcznika do korzystania na komputerze czy tablecie.

Dr Jakub Kufel – historyk, politolog, kierownik projektów naukowych i wydawniczych w Europejskim Centrum Solidarności, wykładowca akademicki i nauczyciel, Dziekan w Gdańskiej Szkole Wyższej, autor wielu publikacji w tym „Między konfliktem i współdziałaniem” (Toruń 2017).

Dr Przemysław Ruchlewski - historyk, kierownik Działu Badań Historycznych w Europejskim Centrum Solidarności, wykładowca akademicki i nauczyciel, autor książki „Działania władz państwowych wobec Kościoła katolickiego w Toruniu oraz wybranych parafii diecezji chełmińskiej w latach 1956-1990” (Toruń 2017).

Polecamy książkę: „Historia. Poradnik maturalny”

Autorzy: Sebastian Adamkiewicz, Karolina Sikała
„Historia. Poradnik maturalny”

redaktor: Michał Świgoń

Format: 135×200

Stron: 160

Oprawa: miękka

ISBN: 978-83-62329-12-0

4,9 zł

(e-book)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: niki |

Kiedy?
Jak z materiałem idzie się tak szybko że nie ma czasu wpisać tematów do dziennika?
W 45 minut, gdzie 15 zabiera sprawdzanie obecności, kartkówka bo na odpytywanie ustnie nie ma czasu.
Potem się czyta podręczni na głos, karze kuć tabelki (data - wydarzenie).
Równie dobrze można by wykładać na lekcjach historii dziesięciotomowy słownik portugalsko - chiński, męcząc uczniów obowiązkową znajomością numeru strony, akapitu i wiersza gdzie znajduje się tłumaczenie słowa.

I cóż za postęp dzieci będą znać Portugalski, Chiński co do słówka.

Zacząć trzeba lepiej kształcić tych co kształcą przyszłych nauczycieli, bo z praktyki wiem jakie jest przygotowanie "pedagogiczne" przedmiotowców ... marne.



Odpowiedz
Magdalena Mikrut-Majeranek

Redaktor naczelna Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org