Jakub Morawiec – „Dania” – recenzja i ocena

opublikowano: 2019-06-27 08:00
wolna licencja
poleć artykuł:
Jak przebiegał proces transformacji struktur wodzowskich na Jutlandii w potężne, wczesnośredniowieczne państwo? Jest to historia pełna zwrotów akcji, spisków, brutalnych bitew i strategicznego geniuszu pierwszych królów Danii. Gdyby dodać smoki i żelazny tron, dynamika wydarzeń mogłaby konkurować z fabularnymi powieściami fantasy.
REKLAMA

Jakub Morawiec – „Dania” – recenzja i ocena

Jakub Morawiec
„Dania”
nasza ocena:
8.5/10
cena:
36,90 zł
Wydawca:
Wydawnictwo Poznańskie
Rok wydania:
2019
Okładka:
miękka
Liczba stron:
215
ISBN:
9788366278776

Oczywiście porównanie historii Danii do „Pieśni lodu i ognia” jest mocno na wyrost. Recenzowana praca to książka o charakterze naukowym, a nie literatura historyczno-fantastyczna. Tyle, że wydarzenia z początków kształtowania się duńskiej państwowości to doskonała fabuła sama w sobie, a inspiracje pojawiały się już wielokrotnie na srebrnym ekranie (por. „Wikingowie” lub „Upadek Królestwa”).

Dania to dla badaczy i entuzjastów dziejów wczesnośredniowiecznej Europy państwo o wyjątkowym znaczeniu. Kraj, którego wpływy rozciągały się na Wyspy Brytyjskie, południowe wybrzeża Morza Bałtyckiego, by nie wspomnieć o terenach dzisiejszej Szwecji, czy Norwegii. Sieć powiązań ekonomicznych i politycznych wczesnośredniowiecznej Danii sięgała daleko poza Skandynawię, a nawet Europę. Wystarczy zwrócić uwagę na bite w kalifacie bagdadzkim srebrne dirhamy, które odnajdowane są dziś na wschód od rzeki Elby. Historię początków tego państwa opisuje Jakub Morawiec.

Autor jest nauczycielem akademickim, zawodowo związanym z Uniwersytetem Śląskim. Jego dorobek badawczy obejmuje przede wszystkim zagadnienia z zakresu wczesnośredniowiecznej Skandynawii. Warto przywołać tu choćby takie publikacje jak: „Knut Wielki. Król Anglii, Danii i Norwegii: czy „Wolin w średniowiecznej tradycji skandynawskiej”. Problematyka poruszana w tych książkach mniej lub bardziej ociera się także o historię wczesnośredniowiecznej Danii. Śmiało można powiedzieć, że mamy do czynienia ze specjalistą z zakresu, jaki tematycznie obejmować ma publikacja.

Opisanie początków państwa to zadanie, w które wpisany jest subiektywny dobór niektórych wątków przez autora. Jakie zagadnienia podjął i jaką narrację przyjął w swojej wizji początków Danii Jakub Morawiec?

Książka „Dania” ukazała się w serii Wydawnictwa Poznańskiego „Początki Państw”, w której do tej pory wydano już m.in. „Niemcy”, „Czechy” czy, napisaną także przez Jakuba Morawca, „Norwegię”. Publikacja składa się z pięciu rozdziałów, które uzupełniają odpowiednio wstęp oraz epilog. Na końcu czytelnik znajdzie dość obszerną bibliografię.

Autor już we wstępie sygnalizuje, że w książce skupił się przede wszystkim na dziejach politycznych. Wiodące są tu, zatem historie królewskich dynastii, przede wszystkim Skjoldungów oraz Swena Ulfssona (znanego także jako Estridsen), który założył nowy ród. A pierwszym władcą, od którego rozpoczyna się historia jest Gorm Stary – pierwszy wiarygodnie poświadczony w źródłach pisanych król Danii.

Jakub Morawiec prowadzi wielowątkową narrację, uporządkowaną chronologicznie. Licznie pojawiają się tu postaci historyczne ze środowisk władców i słynnych wojów. Ciekawie zaakcentowano wątek kontaktów ze Słowianami i podboju Anglii przez Swena Widłobrodego i Knuta Wielkiego. Jednocześnie zaznaczyć należy, że zgodnie z przyjętym założeniem, narracja ma wymiar przede wszystkim dziejów politycznych, przez co Autor trochę zbyt powierzchownie (str. 24-30; 190-194) potraktował zagadnienie miejsc centralnych (ang. port of trade, niem. Seehandelsplatz). O wymianie handlowej, stosunkach gospodarczych czy życiu codziennym mieszkańców wczesnośredniowiecznej Danii, czytelnik przeczyta zaledwie kilka stron.

REKLAMA

Czy należy uznać to za wadę? Niekoniecznie. Z pewnością zaproponowana przez Autora formuła jest logiczna i w pełni się broni, przedstawiając problem z konkretnej perspektywy. Jakub Morawiec imponuje wnikliwą analizą i krytycznym podejściem do źródeł. Zręcznie operuje faktami, a niekiedy łącząc poszczególne wątki znane ze źródeł pisanych i świadectw archeologicznych, tworzy przekonujący i wiarygodny obraz przeszłości. Autor polemizując w wielu miejscach z ukutymi koncepcjami, przedstawia nowe spojrzenie na dane problemy. Warto w tym miejscu podkreślić, że autorskie koncepcje nie są forsowane nachalnie, a czytelnik wie, że jest to polemika z dotychczasowymi ustaleniami. Bardzo ciekawe są także licznie przytaczane cytaty ze źródeł pisanych (przede wszystkim sag i kronik), które za każdym razem są ciekawie omówione.

Niestety książka nie jest pozbawiona pewnych mankamentów. Przede wszystkim widoczny jest tu kontrast między popularno-naukową formułą serii, a treścią zaproponowaną przez Autora. O ile w poprzedniej książce Jakuba Morawca („Norwegia”) znalazł on bardzo dobry balans między naukową rzetelnością, a lekką formą, to tym razem proporcje te zostały zachwiane. Ośmielę się stwierdzić, że publikacja została napisana z myślą o gronie akademickim oraz studentach i pasjonatach historii, a nie możliwie najszerszej grupie czytelników. Liczba nazwisk i przydomków władców i ich rodzin potrafi przyprawić o ból głowy nawet czytelnika oczytanego w problematyce wczesnośredniowiecznej Skandynawii. Oczywiście sam język, jak i rzetelna, naukowa forma książki nie są w żadnym stopniu jej wadami, jednak w kontekście formuły serii, należy zastanowić się czy jest to dobry kierunek.

Dla piszącego te słowa książka stanowiła wspaniałe doświadczenie naukowe. Erudycja Autora i dobrze poprowadzona analiza źródeł, czynią z książki bardzo ważną pozycję dotyczącą historii Danii. Gdyby w publikacji pojawiły się przypisy byłaby to najwyższej klasy naukowa refleksja nad początkami kraju będącego bramą do Skandynawii. Gdyby zaś uprościć język i przygotować tabelaryczne zestawienie władców (najlepiej też drzewo genealogiczne rodów, które pojawiają się w tekście), byłaby to idealna książka popularnonaukowa. Recenzowana książka zadowoliła mnie i mimo poczynionych powyżej uwag dotyczących zaszeregowania wydawniczego (literatura „specjalistyczna” czy „popularna”), gorąco polecam!

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Jakuba Morawca „Dania”!

REKLAMA
Komentarze

O autorze
Jakub Jagodziński
Redaktor portalu Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych w zakresie archeologii. Mediewista, etnolog i antropolog kultury. Pracownik Działu Naukowego Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. Autor artykułów naukowych i monografii: „Goście, kupcy, osadnicy. Kontakty Słowian Zachodnich i Skandynawów w epoce wikingów”. Miłośnik podróżowania, odwiedził 40 państw na czterech kontynentach.

Wszystkie teksty autora

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści. Za darmo.
Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2023 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone