„Jestem u swoich przyjaciół, w Chinach”. Historia burzliwych relacji Rosji i Chin
Początki kontaktów Rosji i Chin sięgają XIII wieku, kiedy to Mongołowie sprowadzili do Pekinu jeńców pojmanych na Rusi. W tym czasie Chiny znajdowały się pod panowaniem mongolskiej dynastii Yuan (1271-1368 r.). Zarówno ziemie ruskie, jak i Chiny zostały wówczas podporządkowane Imperium Mongolskiemu. Mimo tych pośrednich kontaktów aż do początku XVII wieku wiedza Rosjan o Państwie Środka była bardzo ograniczona. Pierwsze bardziej szczegółowe informacje o bogactwach Chin trafiły na dwór carski za sprawą angielskich kupców szukających krótszej drogi handlowej do Azji i zabiegających o zgodę na prowadzenie handlu przez terytorium Rosji.
Kupcy ci swoimi opowieściami rozbudzili wyobraźnię Rosji chińskim dostatkiem. Car Michał Romanow, który w 1613 roku został koronowany na pierwszego cara rządzącej przez następne 300 lat dynastii, wysłał więc pierwsze oficjalne poselstwo do Chin. Na jego czele stanął syberyjski kozak Iwan Petlin. W 1918 roku dotarł do Pekinu, ale nie został przyjęty przez cesarza Wanli z powodu braku przywiezionych darów i braku oficjalnych dokumentów zgodnych z chińskim ceremoniałem dworskim. Nawiązywanie stosunków dyplomatycznych nie wchodziło więc jeszcze wtedy w grę.
Kontakty między Rosją a Chinami były podejmowane regularnie co najmniej od połowy XVII wieku. Rosyjskie misje dyplomatyczne docierały do Chin drogą lądową, Chińczycy wiedzieli więc, że Rosja jest krajem kontynentalnym. Oba państwa wciąż niewiele o sobie wiedziały, choć już w XVII wieku ich strefy wpływów na Dalekim Wschodzie zaczęły się stykać. Dla Chińczyków problemem były powtarzające się wyprawy Kozaków na tereny dorzecza Amuru, które dynastia Qing uważała za należące do swojego imperium.
W 1652 roku wojska chińskie nie zdołały zdobyć umocnionego ostrogu Achańskiego bronionego przez Jerofieja Chabarowa — rosyjskiego przedsiębiorcę i odkrywcę zajmującego się wcześniej m.in. warzelnictwem soli i rolnictwem. Zorganizował on ekspedycje w górę Amuru w poszukiwaniu nowych ziem i źródeł bogactwa. Jak pisze Michał Lubina, badacz stosunków międzynarodowych specjalizujący się w tematyce stosunków rosyjsko-chińskich, jego ekspedycje miały fundamentalne znaczenie dla stosunków między Chinami a Rosją.
Skutkiem wypraw Chabarowa było podporządkowanie Rosji części ziem nad Amurem i podporządkowanie jej żyjących tam grup etnicznych, które zobowiązano do płacenia jasaku (daniny futrzanej). Władcy z dynastii Qing postrzegali jednak te wyprawy jako nieproszoną agresję i próbę kolonizowania ich ziem o strategicznym znaczeniu. Warto podkreślić, że chińska polityka zagraniczna opierała się wówczas na sinocentrycznej wizji świata, zgodnie z którą cesarz był uniwersalnym władcą cywilizowanego świata, a sąsiednie państwa powinny uznawać jego zwierzchnictwo. Rywalizacja z Rosją dotyczyła obszarów blisko Mandżurii, z której pochodziła rządząca wówczas dynastia Qing, co nadawało konfliktowi szczególne znaczenie polityczne i strategiczne. Władze chińskie nie mogły więc pozostawać bierne wobec ekspansji rosyjskich Kozaków.
W 1658 roku wojska kozackie dowodzone przez Onufrija Stiepanowa zostały rozgromione przez flotę i armię mandżurską w bitwie u ujścia Sungari do Amuru, a sam Stiepanow zginął podczas walk. Klęska ta doprowadziła do wycofania Rosjan z dorzecza Amuru. Ograniczyli też chwilowo swoją aktywność na obszarach położonych na wschód od Nerczyńska — kolejne podboje były czynione przez działających na własną rękę poszukiwaczy przygód i łupieżców.
W 1676 roku do Pekinu przybyło poselstwo rosyjskie na czele z Nikołajem Milescu. Chińczycy zaoferowali mu rozwój stosunków handlowych w zamian za wycofanie się Rosji z Ałbazinu i dorzecza Amuru oraz wydanie księcia tunguskiego Gantimura, który wraz ze swoimi ludźmi przeszedł na stronę rosyjską. Milescu próbował negocjować, ale niewiele zdziałał. Rosja nie zgodziła się na te żądania. Wojna zaczęła się zbliżać wielkimi krokami.
Dynastia Qing od samego początku miała przewagę. Jej kampania była świetnie zorganizowana, tymczasem Rosjanie mieli mało liczebne wojsko, braki komunikacyjne i znajdowali się daleko od swojej stolicy. Cesarz Kangxi skierował do walki doświadczone oddziały wyposażone w działa oraz przystosowane do prowadzenia działań w trudnym, podmokłym terenie. W 1685 roku Chińczycy zdobyli Ałbazin, a jego mieszkańcom pozwolili wycofać się do Nerczyńska. Rosjanie szybko jednak wrócili do miasta i je ufortyfikowali.
W kolejnym oblężeniu Kozacy stawiali opór chińskiej armii, jednak przez głód, choroby i ostrzał artyleryjski spośród 450 ludzi w grudniu 1686 roku pozostało w mieście tylko 20 osób zdolnych do walki. Cesarz Kangxi rozkazał przerwać oblężenie — otrzymał bowiem listy z Moskwy, w których rosyjskie władze zapowiadały wysłanie nowego poselstwa w celu podjęcia negocjacji pokojowych. Według części przekazów sytuacja Kozaków z Ałbazinu była tak dramatyczna, że cesarz wysłał do twierdzy dwóch lekarzy, jednak Rosjanie mieli odmówić przyjęcia ich pomocy.
Władze w Pekinie dążyły do podjęcia negocjacji z Rosją, nie chciały bowiem za rok lub dwa toczyć kolejnej wojny. Za rezygnację z osadnictwa na Amurze oferowały różne przywileje handlowe. Cesarz Kangxi nie chciał całkowicie podporządkować sobie Rosji, zamierzał przede wszystkim skłonić ją do uznania chińskich interesów w regionie i zademonstrować siłę dynastii Qing. Chińczycy chcieli uniknąć wojny także z obawy o to, iż przeciwnik mógłby zawrzeć sojusz z wodzem mongolskim Gałdanem Boszugtu-chanem, który rozpoczął bunt przeciw Chinom. A Rosja — której zależało na zachowaniu ziem nad Amurem — rozumiała, że rozwój handlu z Chinami ma dla niej duże znaczenie gospodarcze.
Polecamy e-book Pawła Burdzyńskiego pt. „Droga do imperium. Początki Wielkiej Brytanii 1603-1707”:
Kompromis osiągnięto w Nerczyńsku w 1689 roku. Wyraźną przewagę w negocjacjach miała strona chińska, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku negocjacji. Traktat stanowił, iż dorzecze Amuru będzie należeć do Chin, natomiast Ałbazin miał zostać wyludniony i zrównany z ziemią. Rosjanie zachowali obszary nad Morzem Ochockim oraz Zabajkale. Porozumienie regulowało także kwestie wymiany handlowej oraz wymiany i powrotu jeńców. Zdaniem wielu specjalistów traktat nerczyński zawierał błędy i nieprecyzyjne sformułowania. Niemniej zakończył wieloletni konflikt o dorzecze Amuru i umożliwił rozwijanie kontaktów handlowych — w następnych latach Nerczyńsk stał się głównym ośrodkiem chińsko-rosyjskiej wymiany handlowej.
System kiachtyjski
Jak wyglądało modus vivendi tych państw w XVIII wieku? W 1725 roku cesarzowa Rosji Katarzyna I wysłała do Chin misję dyplomatyczną na czele z hrabią Sawą Władisławowiczem Raguzińskim. W czasie rozmów ustalono, iż "każdy będzie rządził tym, co posiada", co miało utrwalić istniejący stan rzeczy. Zawarto układ, który umożliwił rosyjskim karawanom prowadzenie regularnego handlu z Pekinem. Kwestie sporne miały być rozstrzygane przez właściwe organy obu państw — po stronie chińskiej przez "trybunał chiński", czyli Izbę Obszarników zależnych od dynastii Qing (Lifan Yuan), a po stronie rosyjskiej przez "trybunał rosyjski", czyli tamtejszy Senat Rządzący.
Kolejne porozumienie — burińską umowę tymczasową — zawarto w 1727 roku. Ustalała ona przebieg wspólnej granicy od góry Abagajtu w górnym basenie rzeki Argun do przełęczy Szabiń-Dabaga. Na mocy porozumienia utworzono również wspólne patrole graniczne, a wytyczenia granicy doglądała komisja rosyjsko-mandżurska. 2 listopada 1727 roku podpisano umowę kiachtyjską, która regulowała przebieg granicy na odcinku od Kiachty do górnego biegu Argunu. Tak stworzony został tzw. system kiachtyjski — model stosunków rosyjsko-chińskich oparty na ustalonej granicy, kontrolowanym handlu oraz regularnych kontaktach dyplomatycznych. Wytyczona wówczas granica Rosji i Chin pokrywa się w dużej mierze z przebiegiem współczesnej 3400-kilometrowej granicy mongolsko-rosyjskiej.
W okresie panowania Katarzyny Wielkiej polityka zagraniczna Imperium Rosyjskiego była ukierunkowana głównie na relacje z Zachodem. Dopiero na początku XIX wieku rosyjskie władze podjęły próbę ożywienia relacji z chińskimi sąsiadami. Skierowały do nich misję dyplomatyczną na czele z hrabią Jurijem Aleksandrowiczem Gołowkinem. Misja zakończyła się jednak niepowodzeniem — po przybyciu do Urgi Gołowkin odmówił spełnienia wymogów chińskiego ceremoniału dworskiego, w konsekwencji nie otrzymał zgody na kontynuowanie podróży do Pekinu i został zmuszony wrócić do Rosji.
Do połowy XIX wieku relacje tych państw rozwijały się w wolnym tempie, ale raczej pokojowo. Kraje miały wspólne interesy w Azji Centralnej oraz na Dalekim Wschodzie, ale nie współpracowały politycznie. Także handel morski tracił znaczenie, a obroty przez Kiachtę spadły. Relacje na poziomie regionów zostały jednak do pewnego stopnia zachowane. Organizowano na przykład spotkania przedstawicieli obu państw na poziomie lokalnym. Majmaczeńscy i kiachtyjscy strażnicy graniczni utrzymywali dobre stosunki, spotykając się podczas wielu okazji. Historycy piszą o licznej delegacji chińskiej, która przyjechała do Troickosawska w sierpniu 1807 roku na uroczystość z okazji święta patronalnego cara Aleksandra I.
Lokalne władze obu krajów utrzymywały stały kontakt i starały się rozwiązywać problemy graniczne, także w miejscach, gdzie granicy nie wyznaczono. Dla obu stron ważna była kwestia handlu — Moskwa skierowała więc do Pekinu kilka misji w celu zliberalizowania i pogłębienia kontaktów handlowych. W 1851 roku zawarto porozumienie handlowe w Kuldży, które otworzyło dla rosyjskich kupców miasta Kuldżę i Czugu i umożliwiało Rosji zakładanie tam faktorii handlowych.
W tamtym okresie relacje tych państw częściej były jednak niesymetryczne — jedno miało zwykle możliwość wywierania nacisku na drugie. W połowie XIX stulecia przewagę zdobyła Rosja — początek jej dał traktat w Aigunie z 1858 roku. Zmienił on dotychczasowe ustalenia, przekazując Rosji obszary na północ od rzeki Amur (obecnie rzeka, na znacznej długości, wyznacza granicę między państwami).
Wkrótce Rosja i Chiny podpisały kolejne porozumienia, co świadczyło o słabości Państwa Środka i niezdolności do przeciwstawienia się dążeniom sąsiada. Rosja przejęła obszary na Dalekim Wschodzie i w Azji Centralnej, ale też rozpoczęła „kolonialną i gospodarczą infiltrację Zaczęła chronić interesy Chińczyków i bronić ich przed głównym rywalem — Cesarstwem Japonii. Po pierwszej wojnie chińsko-japońskiej (1894-1895) Rosja — razem z Francją i Niemcami — zmusiła Tokio do złagodzenia warunków pokoju i udzieliła kredytów Chińczykom, by mogli spłacić reparacje wojenne.
Na początku następnego wieku umocniła swoje wpływy w Mandżurii, wielkiej krainie historycznej Chin (mandżurska dynastia Qing rządziła tym państwem w latach 1644-1911). Kluczowym przedsięwzięciem była w tym czasie budowa Chińskiej Kolei Wschodniej łączącej Kolej Transsyberyjską z Władywostokiem przez północno-wschodnie Chiny. Rosja uzyskała kontrolę nad chińskimi portami, co z pewnością wzmacniało ją gospodarczo. Nawet mimo porażki w wojnie z Japonią zdołała utrzymać wpływy w północnej Mandżurii oraz Mongolii Zewnętrznej, która, w przeciwieństwie do Mongolii Wewnętrznej, nie została włączona do Chin.
Polecamy e-book Łukasza Ścisłowicza pt. „Pastuch panem Rzymu”:
Rewolucyjne zmiany — ustanowienie Republiki Chińskiej w 1911 roku i rewolucja październikowa w Rosji w 1917 roku — nie naruszyły dominacji Piotrogrodu nad Pekinem. Nowa komunistyczna Rosja zaczęła ingerować w politykę wewnętrzną Chin. Nawiązała kontakty zarówno z Kuomintangiem (partią nacjonalistyczną założoną przez Sun Jat-sena), jak i Komunistyczną Partią Chin, a potem ingerowała w chińską wojnę domową. Dokonując ustępstw na rzecz Kuomintangu, zachowała swoje wpływy w Mandżurii.
Od przyjaźni do wrogości
Po II wojnie światowej relacje Chin i Rosji cechowały się dużą i złożoną dynamiką. Początkowo kraje utrzymywały przyjacielskie stosunki — oficjalna propaganda głosiła, że sojusz jest wieczny i nierozerwalny. 1 lipca 1949 roku, w artykule "O dyktaturze demokratycznej ludu", który ukazał się na łamach dziennika "Renmin Ribao", Mao Zedong szumnie ogłosił, że komunistyczne Chiny będą związane sojuszem ze Związkiem Radzieckim. Chiński przywódca — który właśnie wyszedł zwycięsko z konfrontacji z Czang Kaj-szekiem w wojnie domowej — starał się umiejscowić swój kraj w świecie zdominowanym przez polityczną, gospodarczą, wojskową i ideologiczną konfrontację ZSRR z USA.
Jego wybór, by związać się ze Związkiem Radzieckim, wydawał się naturalny. Związek Radziecki odegrał istotną rolę w powstaniu Komunistycznej Partii Chin, która od początku była związana z międzynarodowym ruchem komunistycznym kierowanym przez Moskwę. Choć Mao był uwikłany w różne spory ze Stalinem, nie miało to wpływu na relacje dwustronne obu krajów. Chiński przywódca postrzegał siebie jako młodszego partnera Stalina w globalnej hierarchii ruchu komunistycznego i podkreślał tę zależność zarówno w wypowiedziach publicznych, jak i prywatnych.
Lojalność wobec Stalina zademonstrował już w 1950 roku, gdy zaangażował Chiny w wojnę przeciwko Stanom Zjednoczonym w Korei Północnej. Decyzję tę podjął mimo sprzeciwu części członków Biura Politycznego, którzy obawiali się ogromnych kosztów konfliktu oraz jego negatywnego wpływu na odbudowującą się chińską gospodarkę. Mao zgodził się na przyznanie Związkowi Radzieckiemu prawa do transportu wojsk przez Mandżurię, co w Chinach było postrzegane jako upokarzające ustępstwo. Sowieci zachowali bazę marynarki wojennej w Port Arthur (Lüshun) — czemu Mao był przeciwny — oraz uzyskali udziały w kilku przedsiębiorstwach w Chinach, co też nie spodobało się chińskiemu przywódcy. Z czasem ustępstwa te zaczęły być określane mianem "gorzkich owoców" sojuszu Pekinu z Moskwą. Mao wielokrotnie powracał do tej kwestii w późniejszych latach, gdy stosunki chińsko-radzieckie uległy wyraźnemu pogorszeniu.
Nie wszystkie aspekty tej współpracy były jednak gorzkie — sojusz przyniósł Chinom również wymierne korzyści. Otrzymały one gwarancje bezpieczeństwa, a dokładnie miejsce pod "nuklearnym parasolem", i bezprecedensową pomoc gospodarczą od Związku Radzieckiego. Całe branże przemysłowe — w tym zakłady wojskowe — były zakładane w tym kraju od podstaw z sowiecką pomocą. Tysiące sowieckich ekspertów w latach 50. XX wieku znalazły zatrudnienie w Chinach, kolejne tysiące chińskich studentów kształciło się na uczelniach ZSRR.
Po śmierci Józefa Stalina, 5 marca 1953 roku, stosunki sowiecko-chińskie wkroczyły w okres narastającej niepewności. Historycy spierają się co do przyczyn i chronologii pęknięcia sojuszu. Część badaczy twierdzi, iż nieporozumienia pojawiły się w 1956 roku i miały związek z publicznym potępieniem Stalina przez Nikitę Chruszczowa na XX Zjeździe KPZR, który obradował w dniach 14-25 lutego. Mao — z którym Chruszczow nie skonsultował treści swojego tajnego referatu — przyjął go z niezadowoleniem. Uważał, że chociaż Stalin popełnił błędy, był "wielkim marksistą-leninistą", a jego publiczne potępienie było jak "podniesienie kamienia tylko po to, by upuścić go na własne stopy".
Nie bez znaczenia był również fakt, że sam Mao sprawował władzę w sposób przypominający model stalinowski — też prowadził kampanie represji wobec rzeczywistych i domniemanych przeciwników politycznych oraz budował własny kult jednostki. W pewnym więc sensie destalinizację ZSRR odebrał jako zagrożenie dla własnej pozycji i legitymizacji władzy.
Dodatkowym źródłem różnic były również kwestie ideologiczne. Chruszczow odchodził od stalinowskiego akcentowania nieuchronności walki klas, dążąc do pokojowego współistnienia ze Stanami Zjednoczonymi. Mao uważał takie podejście za rewizjonistyczne i odstępstwo od zasad marksizmu-leninizmu. Postrzegał siebie jako jednego z głównych przywódców światowego ruchu komunistycznego i oczekiwał, że Chruszczow będzie traktował go jak równorzędnego partnera.
W czasie kryzysów w Polsce i na Węgrzech Mao udzielał kierownictwu ZSRR wskazówek dotyczących postępowania z nimi — zalecał ustępstwa wobec Polski i zdecydowaną odpowiedź w przypadku Węgier. Choć decyzje Chruszczowa, by nie interweniować w Polsce i stłumić powstanie na Węgrzech, zostały podjęte na podstawie jego własnych kalkulacji politycznych, Mao był przekonany, że odegrał w tym istotną rolę. Podczas drugiej i zarazem ostatniej wizyty w Moskwie, do której doszło w listopadzie 1957 roku, ogłosił, że Związek Radziecki jest liderem obozu socjalistycznego i wezwał wszystkie partie komunistyczne do respektowania kierowniczej roli tego państwa.
Polecamy e-book Piotra Bejrowskiego i Natalii Stawarz – „Afryka we krwi. Konflikty – zbrodnie – ludobójstwo”
Popierając formalne przywództwo Sowietów, starał się występować w roli głównego stratega międzynarodowego ruchu komunistycznego. Jako doświadczony rewolucjonista i samozwańczy teoretyk marksizmu-leninizmu uważał, że jest o wiele bardziej kompetentny niż sowieccy przywódcy, jeśli chodzi o stworzenie wspólnej strategii dla bloku komunistycznego. Chruszczow — coraz bardziej pewny siebie w polityce wewnętrznej i zagranicznej — nie zamierzał jednak przyznać Mao takiej roli.
Dodatkowy niepokój w Moskwie wywoływały niefrasobliwe uwagi Mao dotyczące bomby atomowej — w listopadzie 1957 roku ogłosił, iż wojna nuklearna zniszczyłaby kapitalizm i byłaby korzystna dla socjalizmu. Sowieckie kierownictwo obawiało się, że Chiny mogą wciągnąć Związek Radziecki w konfrontację nuklearną ze Stanami Zjednoczonymi. W rzeczywistości Mao często jednak zachowywał ostrożność. Przykładem tego był choćby drugi kryzys w Cieśninie Tajwańskiej w 1958 roku, kiedy po okresie eskalacji stopniowo ograniczał napięcie i unikał otwartego konfliktu zbrojnego. Chruszczow miał wówczas trudności z odczytaniem prawdziwych intencji chińskiego przywódcy, co jeszcze bardziej pogłębiało nieufność.
Narastające różnice ideologiczne, rywalizacja o przywództwo w świecie komunistycznym oraz wzajemna nieufność sprawiły, że dawny sojusz przekształcił się w trwający blisko dwie dekady okres otwartej wrogości. Zarówno Pekin, jak i Moskwa zaczęły postrzegać siebie nawzajem jako poważne zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa.
Strategiczne partnerstwo?
Mija czterdzieści lat od momentu, gdy Rosja i Chiny przystąpiły do odbudowy relacji, które uległy załamaniu w okresie zimnej wojny. Michaił Gorbaczow zainicjował proces normalizacji w przemówieniach wygłoszonych we Władywostoku w 1986 roku i w Krasnojarsku w 1988 roku — zaoferował wówczas pewne ustępstwa mające zmniejszyć napięcie między krajami. Proces normalizacji nabrał tempa po jego wizycie w Pekinie w maju 1989 roku.
Wbrew przewidywaniom wielu analityków rozpad Związku Radzieckiego nie spowolnił procesu pojednania z Chinami, a wręcz stworzył warunki do rozwoju współpracy. Po utracie przez Rosję statusu supermocarstwa oba państwa znalazły się w podobnej pozycji w kształtującym się po zimnej wojnie jednobiegunowym porządku międzynarodowym.
Rosja boleśnie odczuła skutki reform wolnorynkowych — chociaż chciała zachować statusu jednego z głównych mocarstw światowych, utraciła pozycję supermocarstwa. Chiny — z tradycyjnie pragmatycznym podejściem do polityki zagranicznej (wyłączając z tego kwestię Tajwanu, którego kontrolowanie uznały za żywotny interes narodowy) — konsekwentnie dążyły do przywrócenia swojej kluczowej roli w Azji Wschodniej i w innych regionach na świecie. W latach 90. XX wieku stosunki rosyjsko-chińskie przechodziły zatem stopniową ewolucję — od początkowego dystansu, a nawet wzajemnej nieufności, przez etap "konstruktywnego partnerstwa", następnie "strategicznego partnerstwa", aż do coraz bliższej współpracy.
Oba kraje łączyło podobne podejście do polityki międzynarodowej — a więc sprzeciw wobec dominującej pozycji Stanów Zjednoczonych i promowanego przez Zachód liberalnego modelu politycznego. Pekin miał w tej kwestii bardziej zdecydowane stanowisko — po krwawym stłumieniu protestów na placu Tiananmen, w wyniku czego zginąć mogło nawet dwa tysiące demonstrantów, Chiny zaczęły stawiać się w pozycji ideologicznej opozycji wobec Zachodu.
W przypadku Rosji większe znaczenie miało rozczarowanie niespełnionymi oczekiwaniami wobec relacji państwa będącego sukcesorem Związku Radzieckiego z Zachodem. Ta opozycja wobec niego zjednoczyła Moskwę i Pekin i złagodziła napięcia w ich wzajemnych relacjach. Państwa zachodnie — szczególnie Stany Zjednoczone — były dla nich ważnym punktem odniesienia. Można nawet powiedzieć, iż ich relacje w latach 90. były w znacznym stopniu determinowane ich stosunkami ze Stanami Zjednoczonymi i innymi państwami Zachodu.
Zbliżenie to okazało się trwałym elementem porządku międzynarodowego po zimnej wojnie. Zarówno Rosja osłabiona w okresie rządów Borysa Jelcyna w latach 90., jak i ta umacniająca się pod rządami Władimira Putina w latach 2000. dbała o rozwijanie współpracy z Chinami. W warunkach jednobiegunowego ładu międzynarodowego kraje te rozwinęły relacje określane przez nie mianem "strategicznego partnerstwa". Różnice ustrojowe nie były dla nich przeszkodą na drodze do wzajemnego zbliżenia. Oba państwa uznawały dobre relacje między sobą jako konieczny — chociaż symboliczny — element równoważenia dominacji Stanów Zjednoczonych. W pierwszych latach XXI wieku oba państwa zaczęto zaliczać do grona wschodzących potęg, umacniających się na tle relatywnego osłabienia pozycji Zachodu.
Jednym z najważniejszych wydarzeń roku 1996 — a może nawet całej dekady — było nawiązanie "strategicznego partnerstwa" między Rosja i Chinami. Nastąpiło to podczas trzeciego spotkania na najwyższym szczycie, w trakcie wizyty Borysa Jelcyna w Pekinie, która odbyła się w dniach 24-26 kwietnia 1996 roku. Warto dodać, że doszło do niej w czasie kampanii prezydenckiej nad Wołgą, kilka tygodni przed pierwszą turą. Władze Chin — choć oficjalnie neutralne — obawiały się wyniku tych wyborów. Zwycięstwo Giennadija Ziuganowa lub Władimira Żyrinowskiego oznaczałoby wzrost nacjonalistycznych tendencji w rosyjskiej polityce oraz większą nieprzewidywalność w stosunkach z Pekinem. Chińskie władze zdawały sobie z tego sprawę i wspierały Jelcyna, którego postrzegały jako gwarancję stabilności.
Polecamy e-book Przemysława Mrówki – „Krwawy Kaukaz: Czeczenia”:
Podczas gdy oba rządy z entuzjazmem podchodziły do wzajemnych relacji, sceptycyzm wśród specjalistów co do idei strategicznego partnerstwa narastał. Bobo Lo zebrał te wątpliwości w głośnej książce The Axis of Convenience (Oś Wygody) z 2008 roku. Tytuł odnosił się do nieodłącznych — zdaniem autora — napięć w stosunkach Moskwy i Pekinu oraz sugerował, iż nie doszło do prawdziwego przełomu w ich relacjach. Te dwie wizje — optymistyczna strategicznego partnerstwa i sceptyczna z Osi Wygody — tworzyły obraz pozimnowojennych relacji Rosji i Chin.
Zawarcie "strategicznego partnerstwa" miało również istotny wymiar zewnętrzny. Oba państwa wysyłały Stanom Zjednoczonym sygnał, że ich interesy powinny być uwzględniane przy kształtowaniu ładu międzynarodowego. Szczególnie Rosja przedstawiała tę współpracę jako dowód na zdolność do prowadzenia efektywnej polityki międzynarodowej. W ten sposób "czynnik zachodni" stał się — zdaniem wielu badaczy — stałym elementem rosyjsko-chińskiego zbliżenia i czynnikiem pogłębiającym ich współpracę. Antyzachodnie resentymenty, wzmacniane poczuciem marginalizacji politycznych upokorzeń, sprzyjały budowaniu wspólnej narracji obu państw. Podczas wizyty Jelcyna w Pekinie obie strony zdecydowały, by wpisać "strategiczne partnerstwo" między ich krajami do wspólnej deklaracji.
Z inicjatywą wprowadzenia tego określenia wyszedł Jelcyn. Uważał, że by zyskać szacunek Zachodu, Rosja musi rozwijać współpracę z Chinami. "Strategiczne partnerstwo" miało wzmacniać pozycję Rosji na arenie międzynarodowej, a Chiny miały być jej "kartą przetargową" w kontaktach z zachodnimi państwami. Odzwierciedlało to w pewnym stopniu oczekiwania części rosyjskich elit, które przypisywały współpracy z Chinami większe znaczenie, niż miała ona w rzeczywistości. Tendencja ta wpisywała się w charakterystyczną dla rosyjskiej kultury strategicznej skłonność do postrzegania stosunków z Chinami w kategoriach skrajności — od wizji bliskiego sojuszu z lat 50. XX wieku, po obraz wrogości kojarzonej z konfliktem granicznym nad wyspą Damanskij (Zhenbao) w 1969 roku.
W rzeczywistości partnerstwo tych państw nie było jednak "strategiczne", a praktyczne. Wzajemnie wspierały się one w kwestiach, w których miały zbieżne interesy. Tam, gdzie one były sprzeczne, były gotowe poświęcić "strategiczne partnerstwo" na rzecz nawiązania lepszych relacji ze Stanami Zjednoczonymi. Było to widać na przykładzie Azji Wschodniej — Chiny nie wspierały w tym regionie interesów Rosji. Najważniejszą rozbieżnością między krajami było ich zorientowanie na Zachód — zawsze przedkładały je ponad "strategiczne partnerstwo".
Pekin nie zamierzał przekształcać go w formalny sojusz czy przystępować do polityczno-wojskowych bloków z Rosją. Jiang Zemin uważał, że relacje z Rosją muszą być budowane na zasadzie "ani sojusz, ani konfrontacja" i nie mogą wykraczać poza te ramy. Chen Qimao komentował, że strategiczne partnerstwo "można opisać poprzez trzy 'nie' — nie-konfrontacja, nie-sojusz i nie-celowanie w żaden kraj trzeci". Xi Laiwan dodawał: "należy być dobrymi sąsiadami, dobrymi partnerami i dobrymi przyjaciółmi". A Dmitri Trenin mówił: "Chiny nie czują potrzeby zawierania sojuszu, zwłaszcza ze słabą i nieprzewidywalną Rosją, i nigdy nie zgodzą się na przywództwo Moskwy". Z perspektywy chińskich przywódców celem "strategicznego partnerstwa" z Rosją było wzmocnienie bezpieczeństwa Pekinu — uważali, że niemu Rosja nie wejdzie do antychińskich koalicji i nie dojdzie do izolacji Chin.
Strategiczne partnerstwo miało służyć realizacji konkretnych celów Pekinu: wsparciu jego polityki wobec Tajwanu, Tybetu i Xinjiangu, budowaniu bezpieczeństwa na północnych i zachodnich granicach państwa, zapewnieniu dostaw broni oraz wsparciu dążenia Chin do odgrywania aktywnej roli w świecie. W tym sensie "strategiczne partnerstwo" stanowiło przejaw pragmatycznego i długofalowego podejścia Chin do relacji z Rosją. To elastyczna formuła, dzięki której Chiny mogą rozwijać współpracę z większym sąsiadem i realizować swoje interesy za granicą.
Lata 90. w stosunkach rosyjsko-chińskich zamknęła symbolicznie ostatnia zagraniczna wizyta Borysa Jelcyna w Pekinie w dniach 9-10 grudnia 1999 r. Dostarczyła ona dziennikarzom kilka anegdot. Jelcyn wspominał, że nagle obudził się w środku nocy i nie wiedział, gdzie jest — ale zaraz przypomniał sobie, że "u swoich przyjaciół, w Chinach". Fakt, iż ta "przyjaźń" była zależna od stosunków z Zachodem, został ujawniony przez niego, gdy przeprowadził swoją antyamerykańską tyradę: "Wczoraj Clinton pozwolił sobie na wywarcie presji na Rosję. Wygląda na to, że zapomniał na minutę, na sekundę, na pół minuty, że Rosja posiada arsenał broni nuklearnej. Zapomniał o tym (…) nigdy tak nie było i nie będzie, że on jeden dyktuje światu, jak żyć, jak pracować, jak wypoczywać i tak dalej. Nie i jeszcze raz nie. Rzeczy będą się tak miały, jak uzgodniliśmy z Jiang Zeminem. To my będziemy mówić jak żyć, nie on".
W napiętej sytuacji międzynarodowej wypowiedź ta odbiła się głośnym echem, ale nie znalazła odzwierciedlenia w rzeczywistym układzie sił ani w możliwościach politycznych Rosji. Wizyta ta zamknęła pierwszy etap rosyjsko-chińskich relacji. 31 grudnia 1999 roku Jelcyn ustąpił z urzędu prezydenta Federacji Rosyjskiej. W stosunkach ChRL z Federacją Rosyjską oznaczało to koniec pewnej ery.
Polecamy e-booka Michała Beczka „Wojskowość średniowiecznej Rusi”
Bibliografia
- Ferrari A., Ambrosetti E.T. (red.), Russia and China: Anatomy of a Partnership, ISPI, b.m.w. 2019.
- Kaczmarski M., Russia-China Relations in the Post-Crisis International Order, Routledge, b.m.w. 2015.
- Lubina M., Powrót do Przeszłości. XVII-wieczny model relacji Rosji z Chinami jako wzór dla stanu obecnego stosunków rosyjsko-chińskich, w: Wardęga J. (red.), „Współczesne Chiny w Kontekście Stosunków Międzynarodowych”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2013.
- Lubina M., Russia and China: A Political Marriage of Convenience – Stable and Successful, Barbara Budrich Publishers, Opladen-Berlin-Toronto 2017.
- Pietrasiak M., Dacyszen W., Regionalny Aspekt Historii Stosunków Rosyjsko-Chińskich, Wydawnictwo Naukowe Ibidem, Łódź 2012.
- Radchenko S., The Sino-Russian Relationship in the Mirror of the Cold War, „China International Strategy Review” 2020 , t. 1, nr 2.
- Sladkovskii M.I., History of Economic Relations between Russia and China: From Modernization to Maoism, Routledge, London-New York 2017.
