Autor: Łukasz Męczykowski
Tagi: Recenzje, Historia wojskowości, Książki, II wojna światowa
Opublikowany: 2018-05-29 10:00
Licencja: wolna licencja

Johnny Kent – „Polacy są najlepsi. Wspomnienia Kanadyjczyka z Dywizjonu 303” – recenzja i ocena

Johnny Kent to postać kojarzona w Polsce głównie z jego okresu służby w Dywizjonie 303. Historia „Kentowskiego”, jak nazywali go Polacy, jest jednak o wiele dłuższa i ciekawsza, niż można było by sądzić po opisach jego polskich podwładnych.

John A. Kent
„Polacy są najlepsi. Wspomnienia Kanadyjczyka z Dywizjonu 303”
Ocena: 8
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2017
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 488
ISBN: 9788311151680

Group Captain John A. Kent to urodzony w Kanadzie pilot oblatywacz, konstruktor i entuzjasta latania na czymkolwiek co posiadało skrzydła i silnik. Pod wieloma aspektami był dzieckiem epoki w której dorastał; młodość spędził pośród zawirowań ekonomicznych XX-lecia międzywojennego, a swe dojrzałe lata spędził poświęcając się w ten czy inny sposób wojnie i wojskowości. Kiedy zaczynał swą przygodę z lotnictwem, w powietrzu królowały maszyny nie odbiegające tak bardzo swą konstrukcją od tych z lat Wielkiej Wojny, kiedy zaś przechodził na emeryturę w 1956 roku, na niebie królowały odrzutowce. Kent żył w ciekawych czasach, a na szczęście dla nas opisał je w swej autobiografii.

Czytelnicy i Czytelniczki, na start!

Polacy są najlepsi to licząca sobie łącznie 488 stron skąpo ilustrowana książka składająca się z dwóch zasadniczych elementów. Na jej początku i końcu znajdziemy niewielki (odpowiednio 48 i 26 stron) materiał autorstwa Alexandry Kent, córki Kentowskiego, rzucającej trochę światła na jego postać z rodzinnej i dziecięcej perspektywy. Zasadniczą częścią książki jest jednak One of the Few: A Triumphant Story of Combat in the Battle of Britain, autobiografia pióra samego Kenta, wydana drukiem po raz pierwszy w 1971 roku.

Tytuł książki wypada ocenić jako dobrze dobrany marketingowo, jednak nijak nie mający się do zawartości samej pracy. Kent opisuje w niej całe swoje lotnicze życie, nie skupiając się w żaden sposób na Dywizjonie 303. Nie ma zresztą najmniejszego powodu by tak robił, gdyż jego życiorys był związany przede wszystkim z maszynami doświadczalnymi. Kent, dla przykładu, brał udział w testach gumowych pokładów lotniczych czy celowo wlatywał w liny balonów zaporowych po to, by sprawdzić różne warianty przecinaków czy wzmocnień skrzydeł. Owszem, w jego pracy jest też wojna, walka i zestrzelenia. Jednak należy cały czas pamiętać o tym, iż jego życiorys jako pilota myśliwskiego obejmował znacznie więcej, niż służbę w Dywizjonie 303.

Tally Ho!

Sama autobiografia Kenta jest bardzo wciągająca. Znajdziemy w niej opowieści o lotnikach, charakterystyki wielu maszyn, jak i – niekiedy gorzkie – oceny sytuacji brytyjskiego lotnictwa wojskowego lat trzydziestych, czterdziestych i pięćdziesiątych. Niektóre opowieści kończą się optymistycznie, inne niestety znajdują smutniejsze zakończenie. Jest w niej też relatywnie wiele wątków polskich, dotyczących niekiedy rzeczy tak zaskakujących i nieoczekiwanych jak różny sposób wieszania medali na lotniczych mundurach podczas dekoracji. Czy wszystkie uwagi dotyczące naszych Rodaków można uznać za pochlebne? Tę ocenę pozostawiam już Czytelnikom i Czytelniczkom. Sam Kent tworzy barwny i plastyczny obraz swojego życia, co nie oznacza, że jest on prawdziwy czy wyczerpujący. Ot, to po prostu jego lotnicze bytowanie widziane jego oczami i opisane jego własną ręką. Mając w pamięci powyższe zastrzeżenia, można czytać tę pracę jak dobrą książkę sensacyjną.

Zupełnie inny wydźwięk mają fragmenty autorstwa wspomnianej już córki Kenta, Alexandry. Pierwszy z nich, zamieszczony jeszcze przed częścią autobiograficzną, nosi tytuł „Człowiek ukryty za tymi wspomnieniami”, natomiast końcowy nazwano „Ludzkie koszty bohaterstwa”. Oba fragmenty łączy podejście ich autorki, odtwarzającej losy ojca w oparciu o dokumenty, książki i nagrania, konfrontując dziecięce wspomnienia z materiałem źródłowym i relacjami innych osób.

Mała (wielka!) wpadka

Tę recenzję można by było już w tym miejscu skończyć, jako że trudno powiedzieć więcej o tej pracy bez popełnienia pewnej niedyskrecji (czy też tzw. „spojlerów”) dotyczącej jej treści, gdyby nie jeden mały detal na okładce. Jeśli przyjrzymy się maszynie w jej lewym górnym rogu, zobaczymy tam… nie, nie Messerschmitta. To „Buchon”, czyli Ha-1112. Tej identyfikacji nie jest w stanie zmienić nawet wpis w stopce książki; cytując „Ilustracje na okładce (…) Samolot Messerschmitt – Miłosz Rusiecki”. Będąc bardziej precyzyjnym, przedstawiony samolot to Hispano HA 1112-M1L, latający do 1966 roku w hiszpańskich siłach powietrznych

1
. Maszyny te często „grają” niemieckie myśliwce (choćby w filmie Bitwa o Anglię) ze względu na ograniczone zewnętrzne podobieństwo, jednak… „Buchon” to „Buchon”, „Messer” to „Messer”. Zaprezentowany na okładce egzemplarzy wyróżnia się także bardzo oryginalnym malowaniem, luźno nawiązującym do maszyny kapitana Ludwiga Franzisketa
2
. Dlaczego wydawca zdecydował się na taki manewr? Nie mam pojęcia.

Autobiografia Kenta to bardzo przyjemna w lekturze książka, będąca ciekawym zapisem życia lotnika, świadka najwspanialszych – i najtragiczniejszych – lat rozwoju aeronautyki. Polacy są najlepsi nie jest podręcznikiem do historii, ani książką mającą być czyimkolwiek pomnikiem. Ona po prostu jest, i to jej największa zaleta.

Przypisy:

Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Łukasz Męczykowski
Doktor nauk humanistycznych, specjalizacja historia najnowsza powszechna. Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Miłośnik narzędzi do rozbijania czołgów i brytyjskiej Home Guard. Z zawodu i powołania dręczyciel młodzieży szkolnej na różnych poziomach edukacji. Obecnie poszukuje śladów Polaków służących w Home Guard.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy