Opublikowano
2019-05-14 13:03
Licencja
Wolna licencja

Jonathan J. Moore – „Powiesić wybebeszyć i poćwiartować czyli historia egzekucji” – recenzja i ocena

Historia ludzkości to przede wszystkim liczne krwawe epizody – wojny, morderstwa, zarazy, głód… Aby ludzkość mogła z wyszukaniem zabijać się zgodnie z prawem, sformalizowano ten proceder poprzez wprowadzenie egzekucji. Jonathan Moore postanowił przybliżyć tę kwestię w swojej książce pod chwytliwym tytułem „Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować”.


Jonathan J. Moore – „Powiesić wybebeszyć i poćwiartować czyli historia egzekucji” – recenzja i ocena

Jonathan J. Moore – „Powiesić wybebeszyć i poćwiartować czyli historia egzekucji” – recenzja i ocena - okładka Autor: Jonathan J. Moore
Tytuł: „Powiesić wybebeszyć i poćwiartować
czyli historia egzekucji”
Wydawca: Znak Horyzont
Rok wydania: 2019
Oprawa: miękka
Liczba stron: 256
ISBN: 9788324056965
Cena: 49,90 zł

Ocena naszego recenzenta: 7/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Pomysł wydaje się makabryczny, jednak Moore mimo to dokonał dokładnej analizy tej kwestii. Prawo karne ma generalnie trzy funkcje – jedną z niej jest funkcja odstraszająca. Temu właśnie służyło zabijanie – często w wymyślny sposób – osądzonych przestępców. W ten sposób władze chciały dać jasny sygnał społeczeństwu co grozi za łamanie norm współżycia społecznego.

Niegodne rzemiosło – rzecz o katach

Czytaj dalej...

Oczywiście efekt nie był do końca zadowalający – publiczne mordowanie w majestacie prawa stało się raczej rozrywką na wolnym powietrzu dla licznej gawiedzi. Jednakże – jak każda rozrywka – miała ona swoje prawa. Moore w zaskakująco przystępny sposób przedstawił te kwestię.

Ponieważ popularność wszelkich kar zależała od pomysłowości, epoki czy zwyczaju, chronologiczne ukazanie problemu nie mogło znaleźć w tym przypadku zastosowania. Moore postanowił zatem podążać śladem konkretnych kar. Nasza podróż nie wiedzie przez epoki lecz typy kar – od powszechnie znanych poprzez te znacznie mniej znane, na współczesnych karach kończąc. Przy każdym sposobie – czy to wbijaniu na pal, czy ukrzyżowaniu, szubienicy, na krześle elektrycznym kończąc – poznajemy jego genezę, sposoby wykonania (litościwe i te mniej…) oraz jego ewolucje.

Na kartach książki Moore’a ostateczny wymiar kary nie jest zwykłym bezsensownym mordem, a raczej ewoluującym procesem. Widzimy jak prosta czynność jak np. powieszenie nabiera cech niemal naukowej, dokładnie zaplanowanej i badanej czynności. Okazuje się, że wielu katów nie było bezmyślnymi narzędziami Temidy a raczej solidnymi rzemieślnikami, poważnie traktującymi swój fach i starającymi się go udoskonalać – czy to ku uciesze tłumów czy to ze zwykłej, ludzkiej litości wobec skazanych.

Szubienice, kaci i wisielcy, czyli złodziejski los w dawnej Polsce

Wyobrażając sobie panoramę nowożytnego polskiego miasta, należy pamiętać nie tylko o jego basztach, murach oraz widocznych zza nich dachach kamienic i wieżach kościołów. Ważnym składnikiem tego krajobrazu była też zazwyczaj szubienica. I to bardzo często dźwigająca zwłoki skazańca.



Czytaj dalej...

Moore przedstawia egzekucje jak dogłębny proces – od wydania wyroku po jego wykonanie. Okazuje się, że nie było to wcale takie proste i oczywiste. Można powiedzieć, że udana egzekucja zależała od odpowiedniego jej przygotowania przez wyspecjalizowaną kadrę. Moore udowadnia to opisując wybrane egzekucje jako wzór, inne niejako ku przestrodze, a przede wszystkim kreśląc portrety kata – bo to nie jest tak jednoznaczna kwestia jak się wydaje.

Ciekawym podsumowaniem jest ukazanie, co się dzieje z ciałem skazańca po śmierci. Można powiedzieć, że niektórzy kończyli na wzór osławionego Herostratesa – niby skazani na zapomnienie, lecz dzięki osiągnięciom medycyny sądowej pamięć o ich zbrodniach przetrwała do dziś.

„Cela śmierci”, której nie było

Czytaj dalej...

Prócz dużej wartości merytorycznej kolejnym atutem książki jest jej szata graficzna – przystępna, ciesząca oko nie tylko treścią, lecz także licznymi zdjęciami, rysunkami czy reprodukcjami. Ten jakże makabryczny temat ubrano w miłą dla oka szatę graficzną – wydawnictwu Znak-Horyzont należy tu pogratulować.

To, czego mi brakowało to autorskie podsumowanie, taka swoista „kropka nad i”. Możliwe, że autor skupił się na reporterskim przedstawieniu sprawy. A może refleksje i podsumowanie pozostawił czytelnikowi?

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Jonathana J. Moore’a – „Powiesić wybebeszyć i poćwiartować czyli historia egzekucji”!


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Michał Staniszewski

Absolwent Wydział Historycznego UW, autor książki „Fort Pillow 1864”. Badacz zagadnień związanych z historią wojskowości, a w szczególności wpływu wojny na przemiany społecznych, gospodarczych i kulturowych - ze szczególnym uwzględnieniem konfliktów XIX wieku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org