Autor: Tomasz Siewierski
Tagi: Recenzje, Historia życia codziennego i obyczajowości, Książki, 1945-1989
Opublikowany: 2012-09-13 11:45
Licencja: wolna licencja

„Kłopoty z seksem w PRL” – red. Marcin Kula – recenzja i ocena

Historiografia, a w szczególności historiografia polska, jest wyjątkowo uboga w zakresie badań nad życiem seksualnym. Obszar ten nigdy nie zyskał większej popularności wśród historyków przed inspirującą publikacją Michaela Foucaulta „Historia seksualności”. Od tego czasu rozwijany jest głównie w zakresie postępowego nurtu zwanego „gender studies” oraz w nawiązaniu do kolejnych osiągnięć i dokonań antropologii kulturowej. Jednak badania na tym polu wydają się być najbardziej interesujące i atrakcyjne poznawczo w zakresie dziejów społecznych, których prowadzenie od lat postuluje profesor Marcin Kula.
REKLAMA
Piotr Barański, Aleksandra Czajkowska, Agata Fiedotow, Agnieszka Wochna-Tymińska.
„Kłopoty z seksem w PRL. Rodzenie nie całkiem po ludzku, aborcja, choroby, odmienności”
Wydawca: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego i Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania: 2012
Okładka: miękka
Liczba stron: 362
Redakcja: i wstęp: Marcin Kula
ISBN: 978-83-235-0964-6

Zarówno spod jego pióra, jak i na jego seminariach powstało wiele prac, które wpisują się w szeroką problematykę dziejów społecznych PRL (wiele z nich wydano w ramach serii „W krainie PRL”). Także jego uczniowie przeprowadzili badania dotyczące życia seksualnego w Polsce Ludowej. Pod redakcją M. Kuli, a także ze wstępem jego autorstwa, ukazała się właśnie książka złożona z czterech prac poświęconych następującym problemom: epidemii chorób wenerycznych zaraz po wojnie (Piotr Barański), aborcji (Aleksandra Czajkowska), oddziałom położniczym (Agnieszka Wochna-Tymińska) oraz początkom ruchu gejowskiego (Agata Fiedotow). Pod wspólnym tytułem „Kłopoty z seksem w PRL” opublikowało ją Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Instytut Pamięci Narodowej.

Cztery różne problemy łączy jeden szeroki obszar zainteresowań, jakim są niewątpliwie sprawy intymne, a także perspektywa badawcza (dzieje społeczne) oraz czas (PRL). W tamtym okresie, podobnie jak niemal wszystkie aspekty życia społecznego, sprawy życia seksualnego czy osobistego również charakteryzują się pewną specyfiką. Marcin Kula pisze we wstępie:

Komunizm, zaprojektowany jako ustrój wszechogarniający, wypowiadał się na każdy temat – więc także w sprawach powszechnie uważanych za intymne. W płaszczyźnie oficjalnej był bardzo moralny. Socrealistyczne powieści są tego odbiciem. W rzeczywistości wszystko wyglądało oczywiście inaczej – zarówno wśród partyjnych notabli, jak wśród ludzi bardziej przeciętnych. Komunizm przypominał w tym zakresie tradycyjną gromadę wiejską, której cechy zresztą bardzo często dziedziczył w różnych zakresach. Przypominał zamkniętą społeczność, w której na powierzchni zjawisk wszystko jest w porządku, a o seksie wręcz się nie mówi – podczas gdy po krzakach dzieją się różne rzeczy (s. 8).

Wygląda na to, iż autorzy omawianego tomu z dużym powodzeniem wydobyli ciekawe fragmenty z tych peerelowskich krzaków. Ich próbę należy uznać za istotny krok w kierunku rozwoju badań nad społeczną historią życia osobistego w powojennej Polsce.

Książkę otwiera praca Piotra Barańskiego pt. „Walka z chorobami wenerycznymi w Polsce w latach 1948–1949”. Głównym tematem tego tekstu jest akcja „W” prowadzona w Polsce przez Ministerstwo Zdrowia, mająca na celu zwalczenie epidemii tych szczególnie intymnych przypadłości. W tekście znajdziemy informacje o wszelkich formach powstrzymania i zwalczania epidemii. Problem ten, nawiasem mówiąc, pojawia się do dziś, gdy co jakiś czas pojawia się widmo epidemii zakaźnych chorób przenoszonych drogą płciową. Gdy automaty z prezerwatywami w pubach zaczną zawodzić, może warto będzie wrócić do sprawdzonej metody stosowanej w Gdyni w 1948 roku, gdzie można było dostać ulotkę o treści: „Marynarzu! Choroby weneryczne szerzą się! Niebezpieczeństwo zarażenia się syfilisem, tryprem, czy wrzodem wenerycznym czyha na Ciebie w każdym porcie, w każdym barze, gdzie zawierasz przygodną znajomość i nadużywasz alkoholu, zatracasz poczucie ostrożności. (…)” (s. 70). Z jednej strony trudno się może dziwić, że tematyka epidemii chorób wenerycznych nie była podejmowana w pracach historycznych publikowanych przed 1989 rokiem. Z drugiej strony akcja „W” przyniosła pozytywny efekt, epidemię powstrzymano. Można by zatem wyrazić zdziwienie, że nie włączono jej do standardowej listy sukcesów młodej władzy, zaraz po walce z analfabetyzmem.

Z drugą pracą powinni się zapoznać przede wszystkim uczestnicy powracającej wciąż w Polsce dyskusji o dopuszczalności aborcji. Aleksandra Czajkowska podjęła się opracowania tego zagadnienia w kontekście ustawy w tej sprawie z 1956 roku i ówczesnym na ten temat debatom. Dyskusje na ten temat w Polsce trwały, rzecz jasna, od dawna, także w II Rzeczypospolitej ten problem pojawiał się w całej swej jaskrawości przede wszystkim za sprawą Tadeusza Boya Żeleńskiego. Jednak dopiero 27 kwietnia 1956 roku uchwalono ustawę, która zezwalała na usuwanie ciąży. Oznaczało to odejście od konserwatywnego zapisu, obowiązującego jeszcze w czasach przedwojennych. Był to istotny krok prowadzący do równouprawnienia kobiet, które skądinąd w Polsce Ludowej miało charakter karykaturalny. W kolejnych latach 1958–1959 władze w jeszcze większym stopniu poszerzyły dostęp do aborcji. Co ciekawe, to liberalne podejście, które jakoś nie bardzo pasuje do Władysława Gomułki, wynikało wyłącznie… z trudności gospodarczych. Obawiano się po prostu o miejsca pracy. Co ciekawe (i ważne z punktu widzenia współczesności) liberalizacja przepisów nie spowodowała wzrostu liczby zabiegów aborcyjnych, natomiast dzięki niej spadła liczba dokonywania takich zabiegów w nielegalnych ośrodkach. Lektura bardzo interesującej pracy Aleksandry Czajkowskiej – podobnie jak wszystkie teksty w tej książce – rodzi pewne refleksje odnoszące się do dnia dzisiejszego. Pytanie, na ile lekcja z historii aborcji w PRL może być dziś pouczająca?

Trzeci tekst pt. „Zakład produkcji dzieci. Oddział położniczy w Polsce przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku” napisała Agnieszka Wochna-Tymińska. Rozważania autorki oparte są przede wszystkim na materiale epistolograficznym, powstałym w związku z akcją „rodzić po ludzku”. Poświęcone są zatem warunkom, jakie panowały na polskich oddziałach położniczych na przełomie lat 80. i 90. Artykuł dotyczy bardzo ważnego problemu, dotąd w najmniejszym stopniu nieopracowanego, i wypełnia lukę w dotychczasowej historiografii PRL. Ustalenia zawarte w pracy można określić jednym słowem: wstrząsające. Warunki, które można określić jako straszne na wszystkich szczeblach, wynikały przede wszystkim z tego, jak personel szpitala traktował pacjentki, które właśnie zostawały matkami. A traktował przedmiotowo. Ta rzeczywistość (pytanie: na ile była powszechna?) określana autorkę hasłem „fabryka dzieci”, bez wątpienia wyjaśnia potrzebę prowadzenia wspomnianej już akcji. W zakończeniu Agnieszka Wochna-Tymińska pisze o źródle takiego stanu rzeczy, charakteryzującego peerelowską rzeczywistość:

Praca w służbie zdrowia była postrzegana przez personel jako jeden z zawodów, który się po prostu wykonuje, porównywalny np. z pracą w fabryce, w sklepie czy biurze. Nie istniało poczucie, że wykonywany przez nich zawód należy do kategorii zawodów zaufania publicznego, co powinno wiązać się nie tylko z wyjątkowo solidnym wykonywaniem swoich obowiązków, ale dodatkowo ludzie parający się tym zajęciem powinni charakteryzować się ponadprzeciętną wrażliwością i uczciwością.

Ostatnim tekstem, jaki znajdziemy w omawianym tomie, jest praca Agaty Fiedotow, która zawiera wiele odpowiedzi na pytania, które stawiał sobie w głośnej, wydanej ostatnio przez Krytykę Polityczną książce „Gejerel” Krzysztof Tomasik. Zajmując się początkami ruchu gejowskiego w Polsce, opisuje na podstawie bardzo ciekawego zestawu źródeł sytuację homoseksualistów (tylko mężczyzn) w Polsce Ludowej, a także atmosferę, w jakiej ta mniejszość seksualna funkcjonowała – atmosferze niechęci ze strony większości. Ostatnia dekada PRL to czas, gdy geje wychodzą z cienia społeczeństwa; wówczas powstają pierwsze próby zorganizowania się tego środowiska. Dzięki Agacie Fiedotow wychodzą również z cienia historii. Autorka przedstawiła czynniki, które wpłynęły na to, że właśnie u schyłku PRL nastąpiło ożywienie homoseksualistów w kierunku stworzenia własnych organizacji. Źródłem tej potrzeby były nie tylko porażające informacje o AIDS, ale także optymizm płynący z atmosfery słabnącego komunizmu w Polsce, poczucie rosnącej swobody, stopniowe otwarcie się mediów, inspiracje organizacji międzynarodowych. Ciekawym tematem rozważań autorki jest również stosunek Kościoła katolickiego do homoseksualistów. Jest tu też jednak pewna bariera trudna do pokonania: wydaje się, że między oficjalną nauką Kościoła a przekonaniami często spotykanymi wśród polskich katolików (w których właśnie przez duchownych są utwierdzani) jest często znacząca różnica, by nie powiedzieć: przepaść. Najbardziej jaskrawy jest przykład antysemityzmu. Według katechizmu kościoła katolickiego homoseksualizm nie jest uznawany za grzech, a jedynie akt homoseksualny, jednak z kościelnych ambon nierzadko można usłyszeć głosy, które są źródłem częstej wśród katolików nietolerancji. To nas prowadzi do stosunku społeczeństwa polskiego wobec homoseksualistów. Lektura tekstu Agaty Fiedotow zmusza czytelnika do postawienia sobie pytania: co się przez ostatnie dwadzieścia parę lat zmieniło? Chciałbym również zaznaczyć, że szczególnie od strony warsztatowej studium to budzi głęboki podziw.

Wszystkie cztery teksty zebrane w omawianej publikacji mają charakter pionierski, należą do pierwszych (lub jednych z pierwszych) prób opisania zjawisk do tej pory niebadanych w oparciu o solidną podstawę źródłową. Studia te w istotnym stopniu powinny kierunkować badania kolejnych historyków, którzy w – miejmy nadzieję – niedługiej przyszłości podejmą się trudnego zadania pracy nad podobnymi zagadnieniami.

Książka zdecydowanie warta polecenia. Oby czytelników nie odstraszyła cena!

Zobacz też:

Redakcja i korekta: Agnieszka Kowalska

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Tomasz Siewierski
Historyk, doktor nauk humanistycznych. Zajmuje się historią historiografii i historią kultury XIX-XX w. oraz metodologią historii. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Przeglądzie Humanistycznym”, „Rocznikach Humanistycznych” i „Roczniku Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy