Opublikowano
2017-01-08 17:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Konstantyn Wielki i chrześcijańska rewolucja w Rzymie

Nazwali go Wielkim. Dla jednych był świętym, dla innych trzynastym apostołem. Wa jaki sposób rzymski cesarz Konstantyn zmienił bieg historii?


1 2 3

Pierwszy cesarz chrześcijański, nazwany przez katolickich apologetów Wielkim a przez Kościół prawosławny do dziś uznawany za świętego i trzynastego apostoła, miał fundamentalny wpływ na kształt przechodzącego kryzys, zmierzchającego cesarstwa, a także na religijne oblicze przyszłej Europy i samo chrześcijaństwo.

Konstantyn (fot. Markus Bernet, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5). Uważa się go powszechnie, choć nie do końca słusznie, za inicjatora sojuszu tronu i ołtarza pod znakiem Krzyża. Co jest pewne, wyniósł on na wyżyny prześladowane dotąd chrześcijaństwo, by zmienić charakter pogańskiego Imperium. Proces ten okazał się jednak obustronny, bowiem nie tylko Rzym został „zrewolucjonizowany” przez nowo awansowaną religię, ale i ona sama pod wpływem jego dziedzictwa zmieniła się nie do poznania. Wystarczyło niecałe stulecie po czasach prześladowań, by radykalna religia męczenników przeobraziła, się przyoblekając imperialne szaty w konfesję autorytetu, hierarchii i tradycji.

Dlatego też większość nowożytnych ruchów reformatorskich, nawiązujących do pierwotnych ideałów ewangelicznych, będzie bardzo krytycznie oceniać sojusz Kościoła i Imperium. Konstantyn w ich przekonaniu będzie uosabiać całe zło rzekomo zgubnego kompromisu między sferą sacrum i regnum.

Konstantyn to postać trudna do oceny, zagadkowa i niejednoznaczna, podobnie jak motywacje, które nim kierowały. Przyjęło się dawniej uważać jego konwersję jako powodowaną cyniczną kalkulacją polityczną, jednakże wiele wskazuje raczej na autentyczną, szczerą decyzję. Nie jest natomiast absolutnie prawdą twierdzenie, jakoby Konstantyn ochrzcił Imperium czyniąc chrześcijaństwo religią państwową. Z pewnością zainicjował ten proces kładąc fundamenty pod materialną potęgę Kościoła, wyposażył go też w niezbędne instrumenty władzy i niejako wymusił kodyfikacje doktryny. Jednakże, będąc raczej realistą politycznym, nie podniósł ręki na pogaństwo, konsekwentnie, aż do końca swych dni prowadząc politykę tolerancji religijnej.

Większość źródeł dotyczących samego Konstantyna jest stronnicza. Brakuje obiektywnych ocen, gdyż jest on zazwyczaj tematem panegiryków bądź nagan uzasadnionych jednakowo, bo ideologicznie. Ojcowie Kościoła, z małymi wyjątkami, wychwalali go na wszelki możliwy sposób, natomiast pisarze pogańscy eksponowali jego okrucieństwo czy despotyzm. Wyjątkiem jest tu poganin Praksagoras z Aten, który potrafił się wznieść ponad ideowe uprzedzenia i docenić niewątpliwe talenty Konstantyna. Zarówno Historia kościelna jak i Żywot Konstantyna związanego z biskupim dworem Euzebiusza z Cezarei to panegiryki na cześć cesarza, podobnie zresztą jak O śmierci prześladowców Laktancjusza, gdzie „cnotliwi” Konstantyn i Licyniusz przeciwstawieni zostali krwiożerczemu Dioklecjanowi. Inne źródło ‒ Panegyrici Latini ‒ adaptuje materiał historyczny pod kątem idealizacji wizerunku cesarza. Z kolei Nowa Historia Zosimosa popada w przesadę, zniekształcając obraz w drugą stronę. W istocie i biografia samego Konstantyna pełna była, jak się okaże, takich retuszy, mających na celu ukrycie tych jego poczynań, które świadczyły o ambiwalencji religijnej, z biegiem czasu coraz bardziej niewygodnej z racji przyjętej przezeń postawy względem chrześcijaństwa.

Ojciec Konstantyna, Konstancjusz Chlorus, był poganinem, wyznawcą Sol Invictus jako Trak z pochodzenia. Mimo iż nie był fanatykiem, to jednak za czasów swoich współrządów z Dioklecjanem nie cofał się przed wykonywaniem edyktów antychrześcijańskich. Później dla celów propagandowych Konstantyn uczynił z niego chrześcijanina, w czym wtórował mu nadworny teolog Euzebiusz z Cezarei: „bardzo życzliwy dla słowa Bożego”, „żadnym sposobem nie uczestniczył w wojnie przeciwko nam”1 ‒ takimi słowami opisywał jego ojca.

Dla samego Konstantyna jednak nie było miejsca w planach politycznych tetrarchów. Przebywał jako honorowy zakładnik na dworze Galeriusza i ręczył za lojalność swojego ojca, cezara Konstancjusza Chlorusa. Konstancjusz później, na łożu śmierci, rzekomo wyznaczy Konstantyna na swego następcę. Nie ma na to jednak żadnych dowodów, prócz słów samego zainteresowanego.2 W następstwie śmierci Konstancjusza starszym augustem został Galeriusz, młodszym Sewer a cezarem Maksymin Daja; oni to, wedle reguły tetrarchicznej, mieli wyznaczyć nowego cezara. Tymczasem wierni mu żołnierze okrzyknęli Konstantyna wręcz augustem. Ten postanowił wykorzystać sytuację. Wysłał zatem do Galeriusza posłów rzekomo potwierdzając jego zwierzchność, a w istocie stawiając go przed faktem dokonanym. Poselstwo żołnierzy Konstantyna złożyło czerwoną szatę augusta Konstancjusza Chlorusa z sugestią, jakoby to Konstantyn jako jego syn miał zostać prawnie augustem. W ten sposób, podbijając stawkę, Konstantyn wymusił uznanie jego roszczeń do tronu. Galeriusz, opanowawszy wściekłość, w obliczu niechybnej wojny, którą groziło odprawienie poselstwa z niczym, postanowił pójść na kompromis. Uznał wprawdzie prawo Konstantyna do tronu, lecz tylko jako Cezara, nie zaś augusta, czyli dopiero na czwartym miejscu w tetrarchii. Szantaż zadziałał, co jednak prawnie nie zmieniło faktu, iż Konstantyn był uzurpatorem.

Nawrócenie Konstantyna według Rubensa.

Maksymian, odsunięty od tronu w 305 roku, usiłując zjednać Konstantyna, ofiarował mu tytuł augusta i rękę swojej córki Fausty. Konstantyn przyjął tę ofertę, która tym bardziej czyniła prawomocnymi jego polityczne roszczenia i przebiegle za dzień ślubu wybrał datę swojego mianowania na Cezara, co miało miejsce w 307 roku. Poza układem znalazł się syn Maksymiana Maksencjusz, który rezydując w Rzymie przyjął purpurę cesarską i godność augusta od gwardii pretoriańskiej. Oficjalnie nie zostało to zaakceptowane przez Galeriusza, nieufającego Maksencjuszowi. W praktyce jednak tetrarchia została zaburzona, przeistaczając się w pentarchię. Sewer jako august ruszył na Rzym, co zakończyło się dla niego katastrofą. Maksymian poszedł w jego ślady, ale kampania okazała się fiaskiem, gdyż żołnierze przeszli na stronę jego syna. Pozostało mu jedynie uciec pod skrzydła Konstantyna.

Te nadmiernie już splątane wzajemne stosunki między tetrarchami oraz kwestie sukcesji po śmieci augusta Sewera ukonstytuować miał w 308 roku zjazd w Karnuntum. Nad Dunajem spotykają się Dioklecjan, Galeriusz i Maksymin Daja. Dioklecjan stanowczo odmawia powrotu na tron, wybierając emeryturę polityczną. Do stanowiska augusta, w miejsce zmarłego Sewera, zostaje wyniesiony zamiast Konstantyna zaufany człowiek Galeriusza, Licyniusz. Wierzono, że w przyszłości uderzy na Italię Maksencjusza, którego oficjalnie uznano za uzurpatora. Na zjazd nie tylko nie zaproszono Konstantyna, ale w ogóle nie poruszano nawet jego kwestii. Nie był więc wtedy władcą, z którym należało się liczyć. Bardzo charakterystyczna jest tablica pamiątkowa ze zjazdu o treści: „Bogu Słońcu Niezwyciężonemu Mitrze, opiekunowi ich władzy, odnowili święty przybytek Augustowie i Cezarowie, pełni kornej czci, Jowijscy i Herkulijscy”. Daje ona świadectwo żywotnych w II i III wieku tendencji do powoływania się cesarzy na jednoczące bóstwo solarne.

Tekst jest fragmentem książki Stanisława Żuławskiego „Pax Christiana. Od apokaliptycznych nadziei do sojuszu z Rzymem. Polityczna ewolucja chrześcijaństwa”:

Tytuł: „Pax Christiana. Od apokaliptycznych nadziei do sojuszu z Rzymem. Polityczna ewolucja chrześcijaństwa”
Autor: Stanisław Żuławski
Wydawca: Agharta
Cena: 25 zł
Kup w oficjalnym sklepie Wydawcy!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2 3

Gość: Atim |

>>Wystarczyło niecałe stulecie po czasach prześladowań, by radykalna religia męczenników przeobraziła, się przyoblekając imperialne szaty w konfesję autorytetu, hierarchii i tradycji.
- - - Co do imperialnych "szat", które wcisnęły się bocznymi drzwiami do chrześcijaństwa jako społeczności wierzących w Chrystusa, to zgoda. Ale autorytet, hierarchia i tradycja mają chyba inne pochodzenie...



Odpowiedz
Stanisław Żuławski

Właściciel wydawnictwa Agharta, autor książki „Pax Christiana. Od apokaliptycznych nadziei do sojuszu z Rzymem. Polityczna ewolucja chrześcijaństwa”.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org