Król rock and rolla w kamaszach. Tak wyglądała służba wojskowa Elvisa Presleya
8 stycznia 1956 roku Elvis Presley skończył 21 lat i zaczął podlegać poborowi wojskowemu. Jego menedżer Tom Parker doskonale wiedział, z czym to się wiąże i jak zniknięcie na dwa lata ze sceny może wpłynąć na karierę młodego artysty. Wiedział też jednak, że nie może się on z niej wymigać — choć formalnie może by się to udało, wizerunek wokalisty mocno by na tym ucierpiał. I bez tego Presley budził już duże emocje, nie zawsze pozytywne.
Choć miał spore grono fanów, liczne było również grono jego przeciwników. Rodzice, przywódcy religijni czy nauczyciele nie kryli oburzenia jego twórczością. Energiczne występy, prowokacyjne ruchy, rewolucyjne łączenie gatunków muzycznych i inspirowanie się czarną muzyką bluesową — przez to wszystko Presley zrywał z konwenansami i, zdaniem konserwatywnych grup społeczeństwa, narażał młodzież na zgorszenie i moralny upadek. Parker nie chciał dawać krytykom młodego artysty dodatkowego argumentu do rąk. Postanowił więc zagrać jego karierą wojskową.
Zwrócił się do Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych z prośbą o rozważenie wysłania Presleya do specjalnej jednostki w armii odpowiadającej za zapewnianie żołnierzom rekreacji i rozrywki. W takiej formie służbę w amerykańskiej armii odbyło wielu artystów — choćby aktorzy Mickey Rooney, Burt Lancaster czy Glenn Miller. To pozwoliłoby Presleyowi odbyć szkolenie skrócone do sześciu tygodni i wrócić po nim do normalnego życia ze sporadycznym występowaniem dla sił zbrojnych.
Taką też wizję Parker roztaczał przed młodym artystą. W rzeczywistości jednak nie zamierzał do tego dopuścić. Po pierwsze dlatego, że wywołałoby to oburzenie krytycznych wobec Presleya grup i oskarżenia o specjalne traktowanie młodego artysty.
Po drugie — w grę wchodziły kwestie finansowe. Presley występujący dla sił zbrojnych mógłby zostać nagrany — materiały te stałyby się własnością sił zbrojnych, wobec czego władze mogłyby sprzedawać je stacjom telewizyjnym i czerpać z tego korzyści. Parker nie chciał do tego dopuścić. Obmyślił więc inny plan. Postanowił przekonać Presleya, by — jak wielu innych rówieśników — zgłosił się do regularnej służby i nie próbował unikać poboru. Obiecał, że pomoże to zmienić opinię konserwatywnych grup społeczeństwa na temat młodego wokalisty — i że wracając ze służby, będzie większą gwiazdą niż był wcześniej. Nie pomylił się.
Powołanie do wojska Elvis Presley otrzymał już w grudniu 1957 roku, pierwotnie miał zgłosić się 20 stycznia 1958 roku. Wokalista poprosił jednak o odroczenie terminu ze względu na zdjęcia do filmu „King Creole”. Udało się. Zdjęcia zostały zakończone i 24 marca 1958 roku Elvis Presley zgłosił się do armii. Parker zadbał o to, by uroczystość zaprzysiężenia wokalisty relacjonowały liczne ekipy telewizyjne, dzięki czemu stała się ona dużym wydarzeniem medialnym.
Początkowo Presley trafił do Fortu Chaffee, po kilku dniach został przeniesiony do Fortu Hood w Teksasie. Tam spędził kilka miesięcy, po czym w październiku 1958 roku został przydzielony do 3. Dywizji Pancernej stacjonującej w okolicach Frankfurtu nad Menem w Republice Federalnej Niemiec. Został tam kierowcą jeepa w pododdziale rozpoznawczym, przeszedł również szkolenie artyleryjskie na czołgach M-48 Patton.
Mimo dużej rozpoznawalności Elvis starał się nie wykorzystywać swojej pozycji — uczestniczył w każdym przewidzianym szkoleniu, wykonywał te same obowiązki, co inni poborowi, przebywał w takich samych warunkach, czym zjednał sobie ich sympatię. Choć fani wysyłali setki listów, w których prosili o zwolnienie Presleya ze służby wojskowej, ten nie zamierzał z niej rezygnować. Chciał udowodnić sobie i innym, że jest w stanie przejść wszystkie szkolenia na równi z pozostałymi poborowymi. Prywatnie w rozmowach z bliskimi miał jednak często wyrażać tęsknotę za domem i obawy o swoją karierę.
Niewątpliwie ogromnym przeżyciem dla Presleya w czasie jego służby wojskowej była śmierć matki — zmarła 14 sierpnia 1958 roku na marskość wątroby. Elvis bardzo to przeżył — wokalista był mocno związany z matką, jej odejście mocno nim wstrząsnęło. Po przepustce, którą wziął, by się z nią pożegnać i po krótkim urlopie, wrócił do jednostki — wówczas jeszcze do Fort Hood.
Los wynagrodził mu jednak stratę — to właśnie w czasie służby wojskowej w Niemczech Zachodnich Presley poznał swoją przyszłą żonę, Priscillę Ann Beaulieu, czternastoletnią pasierbicę oficera lotnictwa kapitana Josepha Paula Beaulieu. Choć kilka miesięcy po tym Elvis wrócił do Stanów Zjednoczonych, znajomość przetrwała — po kilku latach wokalista oświadczył się młodszej wybrance i wziął z nią ślub.
Na to przyszło im jednak poczekać do 1967 roku. 5 marca 1960 roku Elvis został zwolniony ze służby i wrócił do Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym stawił się w studiu nagraniowym RCA w Nashville — z nową energią, poparciem krytycznych wcześniej grup, które doceniły jego oddanie patriotycznemu obowiązkowi i nowymi pomysłami. Kariera stanęła dla niego otworem.
Kup e-booka „Zapomniani artyści II Rzeczypospolitej”
Książkę można też kupić jako audiobook, w cenie 16,90 zł.
Źródła:
- DePastino Todd, When Elvis Got Drafted (dostęp: 23.03.2026 r.).
- Sulier H., Sergeant Presley: Photographs of Elvis’ Time with the Army (dostęp: 23.03.2026 r.).
- Elvis in the US Army. Witness History (dostęp: 23.03.2026 r.).
