Opublikowano
2017-01-25 19:39
Licencja
Wolna licencja

Kto kogo wsadziłby przed wojną do więzienia? Konsekwencje słów Normana Daviesa

Profesor Norman Davies w wywiadzie dla „Newsweeka” stwierdził ostatnio, że Józef Piłsudski wsadziłby Jarosława Kaczyńskiego do więzienia. Walijski historyk chyba zapomniał, kogo i dlaczego Marszałek więził.


...Od dłuższego już czasu doszedłem do przekonania, że Piłsudski śni o dyktaturze wojskowej, o roli Napoleona wypływającego na fali rewolucji. (…) Taki człowiek, podniecany przez swoich współkonspiratorów, łakomych na władzę, łatwo gotów pokusić się o zamach na sejm. Zamach taki, moim zdaniem, skazany jest na fiasko w tym znaczeniu, że Polską rządzić bez poparcia narodu nikt nie jest w stanie. Nam wszakże musi chodzić nie o to, żeby podobny zamach spotkał się z niepowodzeniem, ale o to, żeby zamachu nie było. Sama próba takiego zamachu może Polskę zarżnąć...
Roman Dmowski

– Może więc porównywanie go (Jarosława Kaczyńskiego – przyp. red.) do naczelnika państwa nie jest bezpodstawne?
– Na takie porównanie marszałek Piłsudski przewraca się w grobie. Polska jego czasów była krajem wielu problemów etnicznych, krajem dźwigającym się gospodarczo i krajem realnie zagrożonym militarnie. Dziś sytuacja jest zupełnie inna, a mimo to rządzący wpędzają Polaków w stan zagrożenia. Fikcyjnego, gdy chodzi o uchodźców czy Polskę w ruinie i realnego, jeśli chodzi o naszą pozycję w Europie, gdzie z realnego gracza staliśmy się enfant terrible. Takich ludzi jak Kaczyński i jego otoczenie Piłsudski wsadzałby do więzienia.

Norman Davies (fot. A.Savin, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported). Cytat z profesora Normana Daviesa zrobił furorę. Oto sławny uczony brutalnie podsumował wyobrażenia PiS-u o jego roli w polskich dziejach. Frapujące jest jednak co się odkryje, jeżeli zastanowi się nad sensem wypowiedzi profesora. Bo dalej wyjaśnił, że powodem odwiedzenia więzienia byłaby „działalność na szkodę państwa”. Termin, szczególnie przed wojną, bardzo wieloznaczny.

Niedemokratyczny wzór demokratów?

Józefa Piłsudskiego można lubić za wiele rzeczy, ale na pewno trudno stawiać go za wzór demokraty. Wręcz przeciwnie, „Towarzysz Wiktor” nigdy nie cenił pluralizmu i zawsze wolał sam wszystkim kierować. Również historia jego działalności politycznej, od rządów w PPS, przez zamach majowy, po wybory brzeskie była zaprzeczeniem ideałów demokracji. Pod rządami jego (i jego następców) Polska była wymieniana jako jedno z szeregowych niedemokratycznych państw Europy, obok Włoch i Węgier, czy w późniejszym okresie Hiszpanii i Niemiec. Demokracja jako projekt państwotwórczy raczej nie zajęła stałego miejsca w sercu marszałka, czemu zresztą niejednokrotnie dawał wyraz w bon motach określających kolejne sejmy.

Józef Piłśudski Józef Piłsudski (domena publiczna). Dlaczego więc niektóre środowiska uznały, że właśnie Piłsudski będzie dobry punktem odniesienia, niejako wzorem? Dobre pytanie. Wydaje się, że powodem jest brak alternatywy. Żaden z przedwojennych polityków demokratycznych nie wydaje się wystarczająco czytelny dla współczesnych liberałów, natomiast Józef Piłsudski to symbol jasny i prosty, dopóki nie zacznie traktować się go na serio. Oczywiście nie mam zamiaru nikomu zakazywać czucia się spadkobiercą tego polityka, ale raczej będąc zwolennikiem „rządów ludu" i liberałem nie stawiałbym akcentu na to, kogo wsadziłby, a kogo nie wsadziłby do więzienia, bo jego działania były ze swojej istoty niedemokratyczne.

Nie bez kozery przywołałem na wstępie cytat z Romana Dmowskiego, który obserwował już w 1919 roku nasiloną tendencję do pogardzania instytucjami demokratycznymi przez Piłsudskiego. Pokazuje to absurdalność całej sytuacji jaka powstała przez opublikowanie wywiadu.

Więźniowie Piłsudskiego

Zasługi Piłsudskiego dla Polski są niezaprzeczalne, ale nawet jego sympatycy zdawali sobie sprawę, że był on przede wszystkim brutalnym i niekiedy bezwzględnym politykiem. Tu przywołam chociażby profesora Pawła Wieczorkiewicza, który przy całej swojej estymie dla marszałka wprost mówił o jego zbrodniach. Co zatem znaczy, że Piłsudski by tego czy innego wsadził za kraty? Bardzo dużo.

Chociaż w Polsce brutalizacja polityki nie osiągnęła poziomu znanego z innych krajów, np. Niemiec, nie znaczyło to, że Rzeczpospolita stanowiła oazę poszanowania praw. Lista ofiar sanacji (czyli de facto i jej przywódcy) jest długa i skomplikowana. Znajdują się bowiem na niej i generał Włodzimierz Zagórski, i Tadeusz Dołega-Mostowiecz, i Wincenty Witos. Narodowcy, komuniści, socjaliści i chadecja. Sformułowanie, że Piłsudski „wtrąciłby kogoś do więzienia” jest więcej niż niebezpieczne, jest wręcz miną na której łatwo się wysadzić. On i jego ludzie nie powstrzymywali się przed radykalnymi krokami.

Ława oskarżonych w czasie procesu brzeskiego w 1931 roku (domena publiczna).

Jeżeli pod terminem „więzienie” będziemy mieli na myśli twierdzę brzeską, to może się okazać, że skazanymi są przede wszystkim działacze demokratycznej opozycji z PSL „Piast” i PPS, czyli środowisk najbliższych dzisiejszym liberałom (o ile jakiekolwiek analogie między II a III RP można wysnuwać). Zamach majowy był przecież przeprowadzony przeciwko ludziom, którzy działali (zdaniem piłsudczyków) na szkodę państwa, legalnie wybranych w wyborach do parlamentu. Ciągnąc to porównanie, PiS jest w jednym szeregu z Wincentym Witosem, Norbertem Barlickim, Adamem Ciołkoszem i Hermanem Liebermanem. A chyba nie o to chodziło, prawda?

Zabawy historią

Jaki wniosek płynie z tej konstatacji? Że nie warto bawić się historią i snuć prostych analogii. Fakt pewnych podobieństw nie sprawia, że można porównywać Polskę obecną i przedwojenną. Zasadę tą narzucili polityczni oponenci profesora Daviesa, a on dał się w nią wmanewrować i dalej zaczął grać w grę pod tytułem „kto jest, a kto nie jest jak Piłsudski". Jarosław Kaczyński jest Jarosławem Kaczyńskim. Taka zabawa prowadzi donikąd, a naraża tylko na śmieszność. Miało wyjść bardzo poważnie, a wyszło nie tylko niepoważnie, ale jeszcze niekonsekwentnie.

Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”. Masz inne zdanie i chcesz się nim podzielić na łamach „Histmag.org”? Wyślij swój tekst na: redakcja@histmag.org. Na każdy pomysł odpowiemy.

Redakcja: Paweł Czechowski

Polecamy e-book Michała Przeperskiego „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”:

Autor: Michał Przeperski
Tytuł: „Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-3-9

Stron: 86

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Tik tak |

Śmiesznie brzmią słowa Dmowskiego w świetle śmierci Narutowicza. To była pierwsza śmierć XX lecia która rzuciła cień (złowrogi cień endecji, że tak powiem) na cały okres międzywojenny. Ktoś nazwał śmierć Narutowicza przedwojennym Smoleńskiem i to bardzo trafne stwierdzenie.



Odpowiedz

Panie redaktorze, a co Pan sądzi o tezie, że w pierwszych latach II RP Piłsudski był demokratą (Aczkolwiek rezerwującym dla siebie kwestie wojskowei polityki wschodniej), a dopiero w wyniku późniejszych wydarzeń (zabójstwo Narutowicza, kampanie prasowe przeciw Naczelnikowi) sprawiły, że przekonania autorytarne wzięły w nim górę i decydowały o antydemokratycznych działaniach sanacji (tak sprawę stawiają prof. W. Suleja i dr Paweł Duber).
2) Co Pan sądzi o sprawie zaginięcia gen. Zagórskiego? Większość publikacji stawia tezę, że było to de facto zabójstwo, w które zamieszane były osoby z najbliższego otoczenia Marszałka, a Piłsudski mógł nawet inspirować zabójstwo (Cieślikowski, Kowalski). W zeszłym roku ukazała się książka A. Ceglarskiego "Sprawa generała Zagórskiego. Zabójstwo prawie doskonałe". Zetknął się Pan z tą publikacją?



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org