Opublikowano
2019-11-08 14:00
Licencja
Wolna licencja

Kwartalnik „Karta” – numer 100 – recenzja i ocena

Jubileuszowy numer „Karty” to wyjątkowe wydanie, w którym opisane są: wielki sukces technologii, wielka walka o prawa i wolności, i wreszcie wielkie pytanie o to, kim jesteśmy dzisiaj.


Kwartalnik „Karta” – numer 100 – recenzja i ocena

Karta nr 100 Tytuł: Karta. Kwartalnik historyczny
Tom: 100
Liczba stron: 156
Redaktor: Zbigniew Gluza, Maria Krawczyk
Wydawca: Fundacja Ośrodka KARTA
Rok wydania: 2019
ISSN: 0867-3764
Oprawa: miękka
Cena: 15,00 zł

Ocena naszego recenzenta: 10/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Przyszłość – sukces technologii

Nawet jeśli o lądowaniu na Księżycu wiecie dużo, to i tak dzięki lekturze najnowszej „Karty” będziecie mogli spojrzeć na to wydarzenie w zupełnie inny sposób. Między innymi za sprawą wypowiedziom kosmonautów sprzed ponad 25 lat, pochodzącym z kolekcji nagrań Macieja Drygasa. Opowiadali oni o swoich doświadczeniach w kosmosie, przemyśleniach i zmaganiach po powrocie na Ziemię. Część z tych fragmentów złożyła się również na film dokumentalny „Stan nieważkości” oraz słuchowisko radiowe „Być w kosmosie”.

Teksty te w bardzo ciekawy sposób zestawiają patos wiekopomnych chwil człowieka w kosmosie z prozaicznymi i przyziemnymi problemami. Oto człowiek pragnie dotknąć absolutu, zmierzyć się z nieskończonością wszechświata, a tu proza życia – brak pieniędzy, żeby wysłać w kosmos statek transportowy z jedzeniem.

Tom Wolfe – „Najlepsi. Kowboje, którzy polecieli w kosmos” – recenzja i ocena

Czytaj dalej...

Zanim przeczytałam „Kartę”, loty w kosmos faktycznie kojarzyły mi się tylko z czymś wielkim, perfekcyjnym i magicznym. Nie myślałam o wszystkich trudach fizycznych, o których opowiadają bohaterowie: problemy z adaptacją do warunków panujących na statku, emocje i tęsknota za rodziną, monotonia i rutyna codziennych zadań. To jest ten druga strona, która pojawia się zawsze, gdy poznaje się jakiś temat bliżej.

Wreszcie chyba najważniejsza refleksja, jaka się w tych tekstach pojawia: po co to wszystko? Konstantin Fieoktistow, konstruktor rakiet i pierwszy w historii lotów inżynier pokładowy, tak to przedstawia: Teraz człowiek na orbicie jest wykorzystywany do wypełnienia nieco prymitywnych prac: remont, włączanie i wyłączanie urządzeń, jakieś prymitywne regulowanie. Nie rozwiązaliśmy najważniejszego problemu. Uporaliśmy się z techniką: jak latać w kosmos, jak tam pracować i jak stamtąd wracać… Ale nie znaleźliśmy konkretnego celu, który uzasadniałby działalność człowieka na orbicie w warunkach nieważkości. Być może sprawią to dalsze badania naukowe, eksperymenty. Na razie nie ma sensownego uzasadnienia dla działalności człowieka w kosmosie. I to jest moja osobista porażka.

Następnym materiałem, który również porusza tę tematykę, jest zbiór relacji z kilku lipcowych dni 1969 roku, gdy człowiek po raz pierwszy i – jak dotąd – ostatni dotknął Księżyca. Przedstawiają to wydarzenie z różnych perspektyw: pojedynczych osób, mediów i samych zainteresowanych. Koniecznie muszę przytoczyć wyjątkowy fragment dziennika:

Neil Armstrong w czasie spaceru po Księżycu
W lipcu Roku Pańskiego 1969 ludzie z planety Ziemia postawili tu po raz pierwszy stopę. Przybyliśmy z misją pokojową w imieniu całej ludzkości.
Księżyc, 21 lipca 1969

USA vs ZSRR – wyścig kosmiczny [Galeria]

Jednym z najważniejszych aspektów zimnej wojny był tzw. „wyścig kosmiczny”, czyli rywalizacja USA i ZSRR na polu eksploracji kosmosu. Kolejne spektakularne osiągnięcia miały nie tylko znaczenie technologiczne czy militarne, ale wiązały się też z olbrzymim prestiżem. Oto zbiór zdjęć związanych z jednym z najbardziej zaciętych współzawodnictw w historii ludzkości.



Czytaj dalej...

Przeszłość – walka o prawa i wolności

W 50. numerze “Karty” opisana została pierwsza połowa XX wieku. W tym numerze, zgodnie z ówczesną zapowiedzią, redakcja przedstawiła najważniejsze elementy każdej dekady drugiej połowy XX wieku. Zbierając relacje, refleksje i opisy najważniejszych wydarzeń, przedstawiono 50 lat naszego kraju, które w dużej mierze ukształtowały Polskę XXI wieku.

Autorka w kilku zdaniach definiuje każdą dekadę, zwracając uwagę na to, co było w niej kluczowe dla społeczeństwa. Nie jest to obraz ładnie i schematycznie przedstawiony, tak dobrze znany z książek do historii. To obraz poskładany z pojedynczych puzzli, a każdy z nich pochodzi od kogoś innego: pisarza politycznego, studentki socjologii czy kompozytora. To bardzo dobra okazja do poznania tamtej rzeczywistości okiem również tych, którzy musieli się z nią mierzyć, a nie o niej decydowali.

Teraźniejszość – pytanie o nas samych

Wreszcie tekst traktujący o nas teraz. Czym jest społeczeństwo obywatelskie? Trzy główne elementy, na które wskazuje autor materiału, to otwartość, o której rozmawia z Paulą Sawicką; sprawiedliwość – w rozmowie z Danutą Przywarą; solidarność, o którą pyta Ewę Kulik-Bielińską. Nadarza się więc okazja do tego, by o te trzy wartości zapytać również samego siebie. Co one znaczą dla nas dzisiaj?

Virgilia Sapieha – „Amerykańska Księżna. Z Nowego Jorku do Siedlisk” – recenzja i ocena

Czytaj dalej...

Dla inspiracji i zachęty do zgłębienia tekstu, cytuję, jak widzi to Danuta Przywara: Ja cztery nasze dekady nazywam okresami: walki, wygranej, stabilizacji i obrony. Lata 80. to walka o doprowadzenie do sytuacji, w której poziom przestrzegania praw obywatelskich i politycznych będzie na minimalnym poziomie. Lata 90. – wygrana – to był z naszej strony nadal czas patrzenia władzy na ręce i krzyczenia wtedy, kiedy narusza ona prawa człowieka, a zarazem udział w budowie nowej rzeczywistości. Lata 90. dla mnie umownie kończą się w 2003/2004 roku, wejściem Polski do Unii. Odtąd do jesieni 2015 – to stabilizacja, Polska w Unii Europejskiej a dla nas czas gdy na zbudowanych wcześniej podstawach mogliśmy poszerzać sferę praw i wolności. Ostatnie lata to czas bronienia tego, co udało się nam zbudować w obszarze praw i wolności człowieka oraz, a może nawet przede wszystkim, gwarancji ich przestrzegania.

Poza różnorodnością źródeł tekstowych, całość materiału dopełniają fotografie. Bardzo dobrze obrazują temat, o którym mowa. Dla mnie najciekawsze są zdjęcia w tekstach o drugiej połowie XX wieku, które przedstawiają najważniejsze wydarzenia danych dekad. Ale ponadto jest też wiele innych materiałów graficznych, nad którymi warto się pochylić. I to jest cecha nie tylko tego numeru, ale i całej „Karty”.

100. numer tego kwartalnika porusza bardzo ważne tematy w interesujący, różnorodny i dynamiczny sposób. Autorzy przytaczają refleksje i opinie wielu stron, dzięki czemu możemy szerzej poznać dane kwestie. I to w materiałach historyczno-społecznych bardzo cenię. Lektura „Karty” i zachęcanie Was do tego to sama przyjemność. Więc robię to bez wahania i z wielką radością.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Grzegorz Maculewicz |

No, w lipcu 1969 roku człowiek z pewnością nie dotknął Księżyca po raz ostatni. Nawet tylko "jak dotąd".



Odpowiedz
Anna Szczykutowicz

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i harcerka ZHR. Interesuje się historią lokalną, zwłaszcza świętokrzyską partyzantką. Miłośniczka pieszych wędrówek i gór.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org