Opublikowano
2019-04-20 16:04
Licencja
Wolna licencja

„Ludzie (Niemcy) ludziom zgotowali ten los” – burza wokół materiału IPN

IPN opublikował w Internecie archiwalny materiał dotyczący warszawskiego getta. Film, nakręcony prawdopodobnie w latach 1940-41, opatrzony został cytatem z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej. Problem w tym, że tekst został zmodyfikowany, co nie spodobało się wielu internautom.


18 kwietnia Instytut Pamięci Narodowej zamieścił m.in. na Facebooku krótki, archiwalny materiał filmowy przedstawiający trudy życia codziennego ludności żydowskiej, która została w trakcie II wojny światowej osadzona przez niemieckich okupantów w warszawskim getcie. Publikacja filmu zbiegła się z rocznicą wybuchu powstania w getcie, która miała miejsce kolejnego dnia.

Materiał wzbudził jednak wśród odbiorców duże kontrowersje. Wszystko z powodu zmieszczonego na początku nagrania cytatu. W oryginale słowa znane z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej brzmią: „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. W wersji przedstawionej przez Instytut dodano zapisane czerwonymi literami słowo „Niemcy”. Poniżej można zobaczyć, w jaki sposób to wyglądało:

Działanie to nie spodobało się wielu internautom, którzy w komentarzach na portalach społecznościowych wyrazili swoje niezadowolenie. Podnoszony był przede wszystkim argument, że tego typu ingerencja w cytat jest zdecydowanie nie na miejscu, zwłaszcza, że nigdzie nie oznaczono, iż słowo „Niemcy” nie pochodzi od Z. Nałkowskiej. IPN-owi zarzucano też niezrozumienie przesłania autorki, która specjalnie miała się odnieść w swoich słowach do całego gatunku ludzkiego, a nie konkretnych narodów.

Instytut Pamięci Narodowej odpowiedział w tej sytuacji komentarzem:

Przyznajemy, że umieszczenie słowa „Niemcy” w nawiasie, bez wyraźnego zaznaczenia, że nie użyła go Zofia Nałkowska, było z naszej strony niefortunne. Chcieliśmy odnieść się do konkretnej sytuacji przedstawionej w filmie.

Utworzenie warszawskiego getta, stłumienie Powstania oraz likwidacja getta zostały przeprowadzone przez Niemców, którzy wykazali się w tym czasie niespotykanym okrucieństwem, faktycznie gotując ludności żydowskiej taki los. Oczywiście, słowa Nałkowskiej mają wymiar dużo bardziej uniwersalny.

Ponadto zwracamy się z prośbą by, komentując nasze wpisy lub angażując się w dyskusję z innymi, przestrzegali Państwo ogólnie przyjętych zasad netykiety.

Ta odpowiedź nie wszystkich jednak zadowoliła. Dodatkowo użytkownicy Twittera zainicjowali akcję #CytatyIPN, w ramach której wyśmiewano kwestię filmu. Ich wpisy można zobaczyć tutaj.

Czekamy też na Państwa komentarze w sprawie. Czy to Instytut przesadził ze swoją ingerencją, czy może reakcja odbiorców jest niewspółmierna do sytucji?

Źródło: profil IPN na Facebooku

Polecamy książkę „Z Miodowej na Bracką”:

Autor: Maciej Bernhardt
Tytuł: „Z Miodowej na Bracką. Opowieść powstańca warszawskiego”

Wydawca: i-Press [Histmag.org]

ISBN: 978-83-925052-9-7

Oprawa: miękka

Liczba stron: 334

Format: 140×195 mm

24 zł

(papierowa)

8,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gdyby Nałkowska napisała o bestialstwie Niemców, tylko Niemców, uznano by wówczas powszechnie, że mało istotnymi były np. bestialstwa banderowców lub ustaszy, o których to przejawach ludobójstwa w wykonaniu zaprzyjaźnionych nacji nie wolno było wówczas w Polsce pisać, pomimo że trafiły już do świadomości ogółu. A nieniemieckie bestialstwa nie były wcale mniejsze od niemieckich; były wręcz okropniejsze, bo manifestacyjnie nadawano im charakter zezwierzęcenia połączonego z pierwiastkami groźby, zemsty i innych nieprzyjaznych skojarzeń. Wydaje się, że dzisiejszy IPN, dzięki głupocie swych funkcjonariuszy, bezwiednie kontynuuje ideologiczne tendencje wczesnego PRL. Nie dotyczy to tylko tej sprawy.



Odpowiedz

Nikt z komentujących jakoś nie pomyślał, że w czasie II wojny światowej nie tylko Niemcy "zgotowali ludziom ten los". Myślę, że gdyby Nałkowskiej chodziło tylko o Niemców, to by wyraźnie to napisała, bowiem potrafiła się wysławiać.



Odpowiedz

@ bartensteiner

Wszyscy rozumiemy, dlaczego Nałkowska napisała "ludzie ludziom". Gdyby stało "Niemcy ludziom", nie zagrałaby słowami, a i tak wszyscy doskonale rozumieli, o jakich ludzi chodziło. Był w końcu rok 1946. Zresztą w książce są opisane konkretne czyny konkretnych sprawców.

Gdyby owi ludzie przez dekady nie próbowali zrzucać części odium na innych, nie byłoby dziś konieczności doprecyzowywania.



Odpowiedz

@ bartensteiner

Ci inni albo byli pod naciskiem najeźdźców, ktorzy za wszelką cenę chcieli mieć wspólników swojego bestialstwa, albo tracili głowy i sumienia wśród nadmiaru niemieckich i rosyjskich bestialstw



Odpowiedz

Gość: Czesław-emerytowany nauczyciel historii w LO |

Zgadzam się,że nie zaznaczenie,iż cytat nie jest wierną kopią zdania Nałkowskiej jest kontrowersyjnym zabiegiem, redukującym sens wypowiedzi autorki. Zgadzam się też z opinią,że generalnie nie należy uciekać się do takich metod. Jednocześnie jednak uważam,że reakcja krytyków jest nieadekwatna do sytuacji. Myślę,że IPN-owi chodziło o czytelny (może zbyt czytelny,to kwestia dyskusyjna) odbiór tego filmu,zarówno
w Polsce,jak i poza jej granicami.
W świetle mojej praktyki zawodowej, zwłaszcza ostatnich kilkunastu lat,obawy z tym związane mają realne i mocne podstawy,co ,konstatuję ze smutkiem, odnosi się nie tylko do licealistów,ale nawet studentów. Posłużeniem się przez IPN takim zabiegiem,zawiera,wg mnie, element polityki historycznej,której tak nie lubią krytycy IPN,ale radzę im rozejrzeć się wokół,to zobaczą,że takimi metodami posługują się nie tylko sąsiedzi Polski. Imputowanie autorom tej „przeróbki” megalomanii czy cierpiętnictwa,to gruba przesada,albo zła wola.



Odpowiedz

Gość: Kl |

To powino byc inaczej napisane:TO NIE LUDZIE, TO NIEMCY LUDZIOM ZGOTOWALI TEN LOS.....



Odpowiedz

Gość: Alex |

Bardzo dobrze, że IPN prowadzi taką politykę. Należy odkłamywać historię i jasno pokazywać, kto był odpowiedzialny za zagładę Żydów. Dość szkalowania Polski prowadzącego do sankcjonowania bezpodstawnych roszczeń!



Odpowiedz

Gość: Puke |

Nałkowskiej chodziło o to, do jakich czynów człowiek zdolny jest się dopuścić, jakie zbrodnie może wyrządzić na drugim człowieku. Użyła słowa ludzie, zamiast Niemcy, nie dlatego, że nie mogła napisać o Ruskich czy banderowcach. Tylko dlatego, że chciała podkreślić uniwersalny wymiar człowieczeństwa. Mówiła o człowieku jako takim, niezależnie od narodowości. To nie narodowość determinuje zbrodniarza.

Dlatego ingerencja w ten cytat (jak w ogóle można ingerować w czyjąkolwiek twórczość?!) to jak siermiężne pchanie się w zgnojonych przez chama do Luwru. Czyli mniej więcej metafora polityki historycznej obecnego rządu i kontrolowanego przezeń IPN.



Odpowiedz

Gość: Czesław |

@ Gość: Puke
Ma Pan,oczywiście,prawo do własnej oceny polityki historycznej obecnego rządu i działań w tym zakresie IPN. Szkoda jedynie,że jak u wielu krytyków o podobnych poglądach,jest ona tak jednostronna,bo abstrahuje od ważnych faktów wewnętrznych i zewnętrznych. Poprzednie ekipy nie prowadziły bowiem żadnej polityki historycznej,oddając,min. Niemcom i Rosji walkowerem pole walki o pamięć. Od tezy,że trzeba robić to lepiej,do tezy,by likwidować IPN ,jest wg. mnie ogromna odległość.



Odpowiedz
Paweł Czechowski

Ukończył studia dziennikarskie na Uniwersytecie Śląskim. W historii najbardziej pasjonuje go wiek XX, poza historią - piłka nożna.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org