Opublikowano
2019-01-28 19:02
Licencja
Wolna licencja

Miechowicka tragedia ze stycznia 1945 roku

Styczeń 1945 roku w całej Polsce był wyjątkowo mroźny. I choć rozpoczynał się kolejny rok II wojny światowej, w niewielkim Mechtalu położonym tuż obok Bytomia nic nie zapowiadało tragedii, która miała się tutaj wydarzyć tuż po wejściu Armii Czerwonej.


Strony:
1 2 3

Rekonstrukcja walk o Miechowice w 2019 r. (fot. Magdalena Mikrut-Majeranek) Mechtal (pierwotnie Miechowitz, nazwę zmieniono w 1936 roku), czyli dzisiejsze Miechowice wcielono do Bytomia w 1951 roku, a status dzielnicy otrzymał dopiero w 2008 roku. Podczas II wojny światowej znajdował się po stronie niemieckiej, a od Polski oddalony był o zaledwie 2,5 km. To tam w trzy styczniowe dni rozegrał się dramat, który zapisał się na kartach historii jako jeden z epizodów Tragedii Górnośląskiej.

Styczeń 1945 roku okazał się najbardziej krwawym miesiącem w dziejach Bytomia i okolicznych miejscowości. 12 stycznia miało miejsce uderzenie inicjujące ofensywę sowiecką, a atak I Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Koniewa rozpoczęto 18 stycznia. Wtedy też zintensyfikowano ewakuację urzędników i mieszkańców z terenu Górnego Śląska. Rekonstrukcja walk o Miechowice w 2019 r. (fot. Magdalena Mikrut-Majeranek) Radziecki plan natarcia przewidywał, że do 21 stycznia Armia Czerwona podbije przemysłową część regionu, jednakże jego realizacja okazała się daleka od planów Iwana Koniewa, który nie docenił niemieckiej siły wojskowej, szczególnie zaś 48. Korpusu Pancernego. Sowietom udało się jednak wyprzeć wrogie wojska z najbardziej uprzemysłowionych terenów.

Przygotowania do obrony przed Armią Czerwoną

Rekonstrukcja walk o Miechowice w 2019 r. (fot. Magdalena Mikrut-Majeranek) 20 stycznia 1945 roku w Bytomiu został zmobilizowany oddział Volkssturmu, na czele którego stanął Eugen Michna, natomiast jego szeregi zasilili mieszkańcy miasta masowo wcielani do wspomnianej formacji wojskowej. Komendanturę Bytomia powierzono generałowi Schoenerowi. Do kopania rowów przeciwczołgowych zaangażowano ludność cywilną. Atak wojsk radzieckich na Bytom nastąpił z północnego wschodu i wschodu. Do miasta kierowały się 21. i 50. Armia I Frontu Ukraińskiego.

Rekonstrukcja walk o Miechowice w 2019 r. (fot. Magdalena Mikrut-Majeranek) Późnym popołudniem 22 stycznia oddziały sowieckie 21. Armii opanowały Tarnowskie Góry. Bytom broniony był wówczas przez pododdziały Grupy Bojowej „Sieler”. Generał Gusiew zaplanował opanowanie Bytomia do 23 stycznia. Do tego celu miano użyć oddziały 55. Korpusu. Natarcie planowano przeprowadzić szturmem od wschodu. Rosjanie poruszali się bardzo szybko i sukcesywnie zajmowali kolejne tereny. 23 stycznia żołnierze Armii Czerwonej wkroczyli do Górników, a 24 stycznia do Stolarzowic, gdzie przejęli stanowisko niemieckiej artylerii przeciwlotniczej i stąd kierowali atakiem na Miechowice. Dzień później o godzinie 14:00 na teren Miechowic wtargnął (prawdopodobnie) 309. pułk piechoty.

„Dziennik księdza Franza Pawlara. Górny Śląsk w 1945 roku” – oprac. L. Jodliński – recenzja i ocena

Czytaj dalej...

Wejście Rosjan do Miechowic

Rosjanie dotarli na północno-zachodnie przedpola Miechowic, na skraj lasu, gdzie usypali okopy. Tymczasem obrona niemiecka zajęła stanowiska w rejonie wschodnim i północno-wschodnim, od strony Dąbrowy Miejskiej. W planie obrony pominięto zachodnie rubieże Miechowic, co też wykorzystali Rosjanie, którzy wkroczyli tamtędy do miejscowości. Pierwsze czołgi pojawiły się tutaj 25 stycznia, a wraz z nimi wkroczyła piechota. Pełne opanowanie Miechowic przez żołnierzy Armii Czerwonej wchodzących w skład wspomnianego 309. pułku piechoty wraz z 1025. pułkiem piechoty miało miejsce dopiero po trzech dniach walk, czyli 27 stycznia 1945 roku.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-booka: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”

Tytuł: „Źródła nienawiści. Konflikty etniczne w krajach postkomunistycznych”
praca zbiorowa

Wydawcy: Histmag.org i Instytut Wydawniczy ERICA

ISBN: 978-83-62329-99-1

Liczba stron: 480

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez zabezpieczeń)

Zobacz spis treści

Media o „Źródłach nienawiści”

14,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Aga |

Nikt z tego nie robi sensacji. Przedstawienie faktów- i tyle. Miały one miejsce-i tyle. Nie pasuje, że dotyczy Ślązaków? A gdzie jest powiedziane, że pisać należy tylko o zbrodniach na narodzie żydowskim?



Odpowiedz

Gość: Zeflik |

Gość: Jk - nie bądź zacietrzewiony w swoich ocenach. Znasz jakąś grupę powiązaną ideologicznie gdzie wszyscy zasługują na potępienie lub wszyscy na wynoszenie pod niebiosa ? Jedyną wadą Zientka było to ,ze związał się ideologicznie z komunizmem. A przez całą powojenną działalność zrobił wiele dobrego dla Śląska i jego mieszkańców , nie tylko "karuzel". Jak się nie wyzwolisz z takiej mentalności to nie tylko nie zrozumiesz Ślązaków ale niczego nie zrozumiesz. Byłem przed laty studentem prof. Ludwika Bazylowa. Na pierwszym wykładzie ostrzegał nas aby niczemu się nie dziwić i nie próbować wchodzić w skórę postaci historycznych do one działały w ich ówczesnych uwarunkowaniach. Jakby Zientek nie miał "łatki" komunisty czy mógłby tak długo owocnie pracować dla Śląska?



Odpowiedz

Gość: Mr |

Jaki jest sens robienia z takich faktów sensacji? Wojna taka jest. Rosjanie się mścili , Amerykanie i Anglicy też się mścili i dopuszczali się mordów. 12.03.1945. w wyniku bombardowania przez aliantów zachodnich Świnoujścia zginęło ok. 20 000 niemieckich cywilów. Żyje jeszcze Polak, który jako niewolnik wywoził trupy wozem konnym do wspólnego grobu na górę Gohlm . A niepotrzebne bombardowanie Drezna? Przykładów są tysiące po obu stronach tylko trzeba pamiętać, że zaczęli to Niemcy. Dziś łatwo oceniać ale trzeba uwzględniać zdeprawowanie latami wojny i okrucieństwem niemieckim aby teraz to oceniać.



Odpowiedz

Gość: Tomek |

@ Gość: Mr
Sensacji?! Akurat zbrodnie ruskich nie dotyczyły tylko niemieckiej ludności cywilnej. Wielokrotnie mordowali też Polaków-Ślązaków mówiących gwarą przez co byli brani za Niemców. Zresztą po wojnie powstało sporo obozów koncentracyjnych (w teorii obozów przesiedleńczych a w praktyce mordowni) dla Niemców ale też Ślązaków, żołnierzy Andersa oraz zupełnie przypadkowych. Są przypadki mordów osób które przeżyły Oświęcim a nie przeżyły obozów bezpieki.



Odpowiedz

Gość: Jk |

Nigdy nie zrozumiem mentalnosci Ślązaków. Będą wyklinac Rosjan za mordy i grabierze w 1945 roku, narzekać na wladze ludową ale........beda bronic pomnika komunisty i oportunisty Jerzego Zietka bo on.......je nasz i........pobudowal im w Chorzowie karuzel.....



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Jk - ponieważ Ślązacy cenią konkret: oceniają człowieka nie według tego, czy wyznawał jedynie słuszną ideologię, tylko: co konkretnego zrobił dla Śląska. A jeśli Jk uważa, że jest lepszy od Ziętka, to niech Jk nam opowie: co takiego Jk zrobił dla Polski?



Odpowiedz

@ Gość: Komar

A czy Ziętek należąc do tej stadniny nazywanej PZPR i to jeszcze chyba do KC PZPR, nie współdecydował o niczym i nic tam nie robił?



Odpowiedz

Gość: Hk |

@ Gość: Komar to juz wiem dlaczego tylu sluzylo III Rzeszy, wszak ideologia malo wazna, a Rzesza to konkret: praca, zasilki.....To jest mentalnosc........stworzenia ktore zre, trawi i kopuluje. Konkret!



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Hk
Wiem, iż poprzednik nie zmieni poglądów, jednak niech sobie uświadomi, iż Bytom od 1289 do 1945 r. w żaden sposób nie należał, ani nie był związany z Polską. Żądanie jakichś propolskich postaw od jego mieszkańców, to z zachowaniem proporcji, jakby żądać w 1918 r. od mieszkańców Lwowa, by kochali Ukrainę.



Odpowiedz

Gość: Tomek |

@ Gość: Marek Baran
Pisząc Bytom nie należał do Polski powinieneś doprecyzować. Dzisiejszy Bytom obejmuje granicami miejsca należące w przeddzień wojny do Polski.



Odpowiedz
Magdalena Mikrut-Majeranek

Redaktor naczelna Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org