Autor: Sebastian Adamkiewicz
Tagi: Łódź, Pamięć zbiorowa i polityka historyczna, Opinie, Polska
Opublikowany: 2012-01-20 19:18
Licencja: wolna licencja

Miscellanea (4) Czy w Łodzi można być szczęśliwym?

Niechęć do Łodzi nie wynika z negatywnych cech tego miasta. Wiele osób, które wypowiadają się na jego temat, nigdy w nim nie było. Skąd więc ten mało pozytywny obraz „ziemi obiecanej”? Ze schematu myślenia o historyczności, do którego Łódź zupełnie nie pasuje.

Wystąpię dziś jako adwokat Łodzi. Choć dla wielu będzie to równoznaczne z próbą obrony mordercy złapanego z nożem w dłoni, to usilnie będę się starał udowodnić, że ktoś mu tę zakrwawioną kosę do ręki wcisnął. Pozbawiona obrony, postrzegana stereotypowo jako miasto szare i ponure, gnije sama w centrum Polski, budząc coś między odrazą a uśmiechem politowania. Nawet jej mieszkańcy fakt swoich narodzin w tym regionie uważają bardziej za skutek złośliwości losu niż powód do jakiejkolwiek radości.

Trudno zresztą pokochać coś, co w kulturze masowej przedstawiane jest jako szare, brudne i nijakie. Na tej właśnie glebie wyrastają domorośli znawcy, którzy wygłaszają sądy na temat łódzkiej cywilizacyjnej czarnej dziury oparte zazwyczaj na doświadczeniach z przelotnej wizyty na dworcu Łódź Kaliska w drodze do historycznego Wrocławia czy Krakowa.

Problem Łodzi tkwi bardziej w ludzkiej świadomości niż faktycznej kondycji tego miasta. Przeciętny człowiek ocenia jego estetykę i charakter z określonej kulturowej perspektywy, która sprawia, że za historyczne – a tym samym ładne i interesujące – uważa się przede wszystkim to, co ma przynajmniej kilkaset lat, reprezentuje konkretne style architektury i typy zabudowy. Nasza świadomość historyczna kształtowana jest zaś już w dzieciństwie, w którym baśnie i legendy przenoszą nas zazwyczaj w realia pełne średniowiecznych zamków, rycerzy, królów i księżniczek. Z czasem to właśnie ten baśniowy świat zaczyna wyznaczać nasz kanon piękna, a kontakt z gotyckimi czy renesansowymi zabytkami staje się urzekającą podróżą w głąb dziecięcych fascynacji.

Łódź zasadniczo do tych wyobrażeń nie pasuje. Trudno doszukać się tutaj typowej starówki z zabudową w postaci pięknych renesansowych kamienic. Amatorzy architektury obronnej nie znajdą tutaj nawet fragmentu zrujnowanego zamku, a budynkom sakralnym, choć często czerpią one inspirację z dawnych stylów, brakuje tej atmosfery, jaką zapewniają gotyckie wnętrza. Łódź każe nam podziwiać bogatą – niegdyś tętniącą życiem – zabudowę fabryczną, kamienice na ulicy Piotrowskiej, której próbuje się narzucić charakter swoistego starego rynku czy też pałace fabrykantów, którzy dochodzili do swoich majątków różnymi drogami i tak samo różnymi drogami te wielkie majątki tracili. Czy to wszystko może jednak zainteresować kogokolwiek, dla kogo historia to przede wszystkim rycerz na białym rumaku ratujący księżniczki?

Pałac Izraela Poznańskiego w Łodzi (fot. Jan Mehlich, na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0)

O ile jednak można zrozumieć, że ludziom spoza regionu trudno przełamać myślowy schemat, o tyle martwić może kompleks, zamieniający się wręcz w niechęć, wśród samych mieszkańców „ziemi obiecanej”, którzy z powodu inności swojego miasta uważają je za bezwartościowe. Przekłada się to także na działania lokalnych władz, u których konieczność ochrony dziedzictwa przeszłości, jakimi są pałace, kamienice i zabudowa pofabryczna, z trudem znajduje zrozumienie. Przez ten sposób myślenia Łódź nie potrafi wypromować swojej odmienności i uczynić z niej swojego atutu, jakiego mogłyby pozazdrościć inne miasta. Miasto gnuśnieje obciążone kompleksem niehistoryczności, choć historia stoi za nim wielka. Zapominane są pełne legend, anegdot i opowiastek dzieje rodów fabrykanckich. W świadomości mieszkańców regionu zupełnie nieobecna jest jedna z najbardziej krwawych bitew I wojny światowej, którą przodkowie łodzian mogli oglądać – jak dobry spektakl – z dachu hotelu Savoy. Gdzieś w zapomnienie odchodzi fakt, że tu swoje życie rozpoczął Julian Tuwim – jeden z najwybitniejszych polskich poetów. Kompletnie ignorowana wydaje się historia łódzkich Żydów, choć tutejszy kirkut należy z pewnością do najciekawszych tego typu obiektów w Polsce.

Kilka dni temu New York Times opublikował listę 45. miejsc na świecie, które warto odwiedzić. Wśród wielu wspaniałych miejscowości na 43. miejscu znalazła się właśnie Łódź – jako jedyne miasto w Polsce. Redaktorzy amerykańskiego pisma przełamali schematy myślenia o historii – teraz czas na Polaków, a może przede wszystkim samych łodzian, bo odmienność jest w przypadku ich miasta nie wadą, lecz największą z zalet.

Zobacz też:

Przypominamy, że felietony publikowane w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”.

Redakcja: Roman Sidorski

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Sebastian Adamkiewicz
Członek redakcji portalu „Histmag.org”, doktor nauk humanistycznych, asystent w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, współpracownik Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Nauk Humanistycznych. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Miłośnik literatury faktu, podróży i dobrego dominikańskiego kaznodziejstwa. Współpracuje - lub współpracował - z portalem onet.pl, czasdzieci.pl, novinka.pl, miesięcznikiem "Uważam Rze Historia".

Wszystkie teksty autora

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy