Najpierw monumentalna figura Jezusa w Świebodzinie, teraz pomnik Matki Boskiej we wsi Konotopie
Kiedy w 2010 roku w niewielkim, lubuskim Świebodzinie wnoszono gigantyczny, bo 36-metrowy pomnik Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, komentowano, że to przykład megalomanii. Żelbetowa rzeźba kosztująca 6 milionów złotych stanęła na 16-metrowym kopcu. Dzięki rozmiarom i lokalizacji jest ona widoczna z dużej odległości. W sumie wysokość całkowita mierzy 48 metrów: kopiec - 12 m, płyta - 1 m, postać - 33 m, korona - 2 m.
Została nawet odtworzona w Parki Miniatur w Inwałdzie. Figura zaprojektowana przez Mirosława Pateckiego nawiązuje do słynnego pomnika Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro, jednakże przewyższa pierwowzór o dwa metry. Dzięki swoim gabarytom zyskała status drugiej najwyższej na świecie rzeźby przedstawiającej Jezusa Chrystusa.
Po Świebodzinie, czas na Konotopie
Po 16 latach ponownie podjęto wyzwanie zbudowania jednego z najwyższych, sakralnych pomników. Tym razem bohaterką uczyniono Matkę Boską. Jej podobizna została wzniesiona we wsi Konotopie, położonej między Toruniem a Lipnem, w gminie Kikół. Jak się okazuje, jej całkowita wysokość wyniesie 55,6 m. Oznacza to, że rzeźba ta przewyższy słynne na całym świecie posągi, takie jak: Chrystus Odkupiciel w Rio de Janeiro oraz Chrystus Król w Świebodzinie.
Monumentalna rzeźba przedstawiającą Matkę Boską składa się z 15-metrowego postumentu w kształcie korony, który sam w sobie jest imponującą budowlą oraz 40-metrowej figury Matki Bożej Bolesnej, górującej nad okolicą. Warto dodać, że korona to de facto taras widokowy. Turyści odwiedzający to miejsce będą mogli wjechać na samą górę windą, by podziwiać panoramę Ziemi Dobrzyńskiej.
Budowa ruszyła w październiku 2024 roku, tuż po uzyskaniu pozwolenia. Obecnie, w lipcu 2026 roku, z figury znikają już ostatnie rusztowania, a inwestycja wkracza w finałowy etap. Oficjalne poświęcenie (konsekracja) monumentu zaplanowano na 15 sierpnia 2026 roku, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Niewątpliwie będzie to kolejny punkt na trasie polskiej turystyki pielgrzymkowej.
Za przedsięwzięciem stoją prywatni inwestorzy, bowiem inicjatywę sfinansowało małżeństwo Grażyna i Roman Karkosikowie. Roman Karkosik to jeden z najbogatszych Polaków, przedsiębiorca, którego firma Boryszew produkuje części samochodowe na światową skalę. Co ważne, budowa nie jest finansowana przez żadną instytucję kościelną, a wyłącznie z prywatnych środków rodziny. Rzeźba ma być osobistym wotum wdzięczności - wyrazem wiary i podziękowaniem za otrzymane łaski. To nie pierwszy ich gest w tym miejscu. W latach 2010–2011 to właśnie oni sfinansowali odbudowę i rozbudowę stojącego obok Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.
Dlaczego akurat Konotopie?
Wybór miejscowości nie jest przypadkowy. Historia tego miejsca jako celu pielgrzymek sięga XIX wieku. W 1885 roku ewangelicki właściciel majątku, Schmakteter, wzniósł murowaną kaplicę, w której umieścił niewielką, drewnianą figurę Matki Bożej Bolesnej. Według legendy, była to forma wdzięczności za cudowne uzdrowienie jego córki.
Mimo zniszczeń wojennych, figura przetrwała, a kult w tym miejscu był kontynuowany. Dzięki zaangażowaniu Karkosików, sanktuarium odżyło na nowo, stając się ważnym punktem na religijnej mapie regionu. Powstający pomnik jest więc naturalną kontynuacją tej historii.
Źródła:
- Trwa budowa najwyższego pomnika Matki Bożej w Europie [online:] www.ekai.pl, odczyt w dn. 7.07.2026 r.
- D. Tłuchowski, Konotop: Już w sierpniu otwarcie. Monumentalna figura może przyciągnąć tłumy [online:] www.informacje.wp.pl, odczyt w dn. 7.07.2026 r.
- J. Stykowski, Konotopie: Miliarder stawia największy na świecie pomnik Matki Boskiej [online:] www.informacje.wp.pl, odczyt w dn. 7.07.2026 r.
