Opublikowano
2011-11-16 01:59
Licencja
Wolna licencja

Najpopularniejsze polskie filmy historyczne – ankieta

Kilka tygodni temu zapytaliśmy na naszym profilu facebookowym o ulubiony pełnometrażowy polski film historyczny. Wszak wiadomo, że Polacy je kochają. Który jednak najbardziej?


1 2

Jakie są najpopularniejsze polskie filmy historyczne? Oto wyniki naszej ankiety!

Miejsce 10. „Pułkownik Kwiatkowski” (reż. Kazimierz Kutz, rok 1996)

Czy można z humorem ukazać tragizm pierwszych dni powojennej Polski? Wielu twórców uznałoby to za niewykonalne, uważając, że w odniesieniu do tego okresu można mówić jedynie o heroicznej martyrologii. Dla Kazimierza Kutza możliwe było też inne spojrzenie na tę tematykę. Mistrz małych form na pograniczu filmu historycznego i sprawnej humoreski pokazał w Pułkowniku Kwiatkowskim, jak doskonale połączyć śmiech z dramatem.

Nie ma dziś chyba w polskiej kinematografii filmu, który tak klarownie, choć jednocześnie unikając głupawych uproszczeń, pokazałby dylematy i losy Polaków po zakończeniu II wojny światowej. Wszystko zaś ułożone zostało w zgrabną historię, wzbogaconą o dużą dozę wspaniałego poczucia humoru i upiększoną kobiecymi wdziękami Renaty Dancewicz.

Miejsce 9. „Hubal” (reż. Bohdan Poręba, rok 1973)

Na taki film o drugiej wojnie światowej czekała cała Polska. Recenzent z tygodnika „Polityka” pisał, że o ile wcześniejsze filmy były zimne, ten był gorący, angażował emocjonalnie widza bez reszty, spychając w cień to, co nazwalibyśmy odbiorem intelektualnym. Hubal to epicka opowieść o ostatnim żołnierzu Września 1939, który na czele swojego oddziału postanawia kontynuować samotną walkę przeciwko Niemcom. Ten heroiczny obraz pierwszych miesięcy wojny mocno oddziaływał na wyobraźnię widzów, a major Henryk Dobrzański stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych polskich bohaterów drugiej wojny światowej.

Produkcja ta ukazała także niezwykły talent Ryszarda Filipskiego – odtwórcy tytułowej roli i męskiego, zdecydowanego „twardziela” polskiego kina lat 70.

Miejsce 8. „Ziemia Obiecana” (reż. Andrzej Wajda, rok 1974)

Podobno Andrzej Wajda nie lubi Łodzi. Stwierdzenie to wydaje się dziwne, jeśli weźmiemy pod uwagę to, że właśnie o tym mieście nakręcił swój prawdopodobnie najlepszy film. Ziemia Obiecana jest bowiem obrazem nietuzinkowym. Choć w naszym rankingu zajmuje dopiero 8. miejsce, z pewnością zaliczyć ją można do panteonu polskiej kinematografii, a nawet – z pewnym drobnym ryzykiem – przyznać tytuł primus inter pares.

Film nie jest jedynie prostą adaptacją powieści Reymonta, lecz wykracza poza dzieło pisarza (które spowodowało, że stał się w Łodzi persona non grata). Nagrywany w oryginalnych pomieszczeniach, w murach – często nie istniejących już – łódzkich fabryk, w sposób najlepszy z możliwych oddaje atmosferę i przeszłość tego miasta. Niezwykły kunszt obrazu, mnóstwo kultowych scen, wspaniałe przedstawienie zbiorowego portretu mieszkańców Łodzi… po prostu kilka godzin uczty dla oka i ducha. Po obejrzeniu tego filmu ludzie zaczynają czuć się w Łodzi znacznie lepiej niż wcześniej.

Miejsce 7. „Krzyżacy” (reż. Aleksander Ford, rok 1960)

Pierwsza polska superprodukcja – tak bez wątpienia można nazwać film Aleksandra Forda nakręcony z okazji 550-lecia zwycięstwa pod Grunwaldem. Władza komunistyczna wykorzystała rocznicę do podtrzymania nastrojów antyniemieckich i pokazania samej siebie jako patriotycznej. Znalazły się więc duże pieniądze na produkcję, specjalnie na tę okazję sprowadzono także kolorową taśmę filmową. Powstało monumentalne dzieło historyczne z wyrazistymi postaciami: dzielnym Zbyszkiem, piękną Danusią, nietuzinkową Jagienką, poczciwym Maćkiem, przebiegłym Zygfrydem de Löwe, pysznym Kunonem von Lichtensteinem, mądrym królem Jagiełłą i niepokornym Jurandem ze Spychowa.

A na koniec scena bitwy pod Grunwaldem zapierająca dech mimo widocznego ponoć na drugim planie traktora. 32 miliony widzów – ta liczba mówi sama za siebie.

Miejsce 6. „Pan Wołodyjowski” (reż. Jerzy Hoffman, rok 1969)

Ekranizowanie sienkiewiczowskiej Trylogii rozpoczął Jerzy Hoffman od końca. Zaczynając od najnudniejszej niewątpliwie części, potrafił nadać jej nowe życie. Od tej pory miłośnicy Sienkiewicza patrzyli na Michała Wołodyjowskiego już wyłącznie przez pryzmat kreacji stworzonej przez Tadeusza Łomnickiego, a Baśka chyba zawsze będzie widziana oczami wyobraźni jako Magdalena Zawadzka.

I choć z dzisiejszej perspektywy film wydaje się być może nieco anachroniczny, to konia z rzędem dostanie ten, kto powtórzy (przy całej dzisiejszej technice komputerowej) wspaniałą scenę oblężenia Kamieńca Podolskiego (nawet jeśli w tle jeżdżą legendarne ciężarówki, a z zamku widać kable wysokiego napięcia). Ilości statystów i rozmachu pozazdrościć może szczególnie ostatnia produkcja Hoffmana – Bitwa warszawska 1920. Zastanawiać się można tylko, czy dziś ludzie bardziej kochają Trylogię Sienkiewicza, czy też jej Hoffmanową wizję?

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Agaty Łysakowskiej – „Damy wielkiego ekranu: Gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor”:

Autor: Agata Łysakowska
Tytuł: „Damy wielkiego ekranu: Gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor”

ISBN: 978-83-65156-04-4

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 87

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Piotr |

Zdecydowanie nr 1 dla mnie to "Ziemia Obiecana". Potem Krzyżacy, Potop, Pan Wołodyjowski i Katyń. Na pewno nie można zapomnieć o Rękopisie znalezionym w Saragossie i Faraonie. Z pierwszej dziesiątki wyrzuciłbym Ogniem i Mieczem, a także Pułkownika Kwiatkowskiego.



Odpowiedz

Gość: ada |

jesli sie jest poza granicami polski to wszystkie filmy wydaja sie super i na czasie, ale o jednym powinni pamietac polscy emigranci ze historie polski wspolczesnej epoki poza granicami to my piszemy,tworzymy i zostawiamy...



Odpowiedz

Gość: Aga |

Przepraszam, a gdzie \"Faraon\"?. To jeden z bardzo niewielu polskich filmów powszechnie i do dziś znanych na całym świecie.I do dziś tam pokazywany. Poza tym jego przesłanie jest uniwersalne - ponadnarodowe i ponadczasowe. Do tego jeszcze świetnie zrobiony warsztatowo. W Polsce zdaje się został trochę zapomniany, bo teraz mamy koniunkturę na dzieła typu \"Ogniem i mieczem\" albo \"Generał Nil\".



Odpowiedz

Gość: Henryk Longin Rogowski |

A jednak filmy na motywach książek historycznych... pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość |

BBBAA - it isnt polished film? Its very polished by the director.



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Sebastian Adamkiewicz

Członek redakcji portalu „Histmag.org”, doktor nauk humanistycznych, asystent w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, współpracownik Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii, współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Nauk Humanistycznych. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Miłośnik literatury faktu, podróży i dobrego dominikańskiego kaznodziejstwa. Współpracuje - lub współpracował - z portalem onet.pl, czasdzieci.pl, novinka.pl, miesięcznikiem "Uważam Rze Historia".

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org