Opublikowano
2008-09-29 21:34
Licencja
Wolna licencja

Neil Gaiman – „Księga Cmentarna” – recenzja i ocena

Duchy, zjawy i wilkołaki. Młody chłopiec, który dorasta na cmentarzu. Tajemniczy opiekun i enigmatyczny prześladowca. Obdarzony swobodą cmentarza Nikt Owens musi stawić czoła swemu przeznaczeniu. Najnowsza powieść Gaimana wciągnie i oczaruje każdego.


Autor: Neil Gaiman
Tytuł: Księga Cmentarna
Wydawca: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 3 października 2008 r.
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7480-109-6
Cena: 29,99 zł

Ocena naszego recenzenta: 9/10

Neil Gaiman powraca w wielkim stylu. Autor znany jest z nieprzeciętnego stylu pisania, przesiąkniętego swoistym czarnym humorem, nieporównywalnym z dorobkiem żadnego innego twórcy. Jego najnowsza książka pokazuje, że pisarz jest w szczytowej formie, a kolejna po „Koralinie” powieść fantasy dla młodzieży potwierdza tylko niezwykły talent Gaimana.

„Księga Cmentarna” to fascynująca, momentami dziwna i tajemnicza, ale przede wszystkim niezwykle zajmująca opowieść. Napisana w przystępy i ciekawy sposób, z wciągającą fabułą przesiąkniętą niespodziewanymi zwrotami akcji, przewrotnym humorem i zabawnymi sytuacjami. Z oryginalnymi i interesującymi bohaterami, począwszy od adoptowanych rodziców głównego bohatera, aż po enigmatycznego Jacka czy opiekuna Silasa.

Książka opowiada historię Nikta Owensa (dla przyjaciół Nik), który od małego dorasta na cmentarzu. Po tym jak jego rodzice i siostra zostali zamordowani przed tajemniczego mężczyznę o imieniu Jack, Nik zostaje adoptowany przez państwa Owens. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że nie żyją oni od ponad 200 lat. Nikt zostaje obdarzony swobodą cmentarza, pozwalająca mu na mieszkanie i dorastanie wśród zamieszkałych tu duchów i zjaw. Poznaje nie tylko ich historie i zwyczaje, ale i umiejętności znane tylko im, takie jak Znikanie, Strach czy Wędrówka w snach. Będący pod czujnym okiem swych nowych rodziców i tajemniczego opiekuna Silasa młody chłopiec dorasta z wiedzą, że kiedyś będzie musiał stawić czoła tajemniczemu prześladowcy.

Gaiman jest mistrzem w kreowaniu napięcia i budowaniu skomplikowanych intryg. Jego historie wciągają i zajmują miło czas. Choć momentami są niejasne, ma to swój ukryty cel. Pisarz pozostawia nam wiele niedomówień i nie wyjaśnia dokładnie kim jest tajemniczy prześladowca Nika, jego opiekun Silas czy wreszcie zagadkowa pani Lupecscu. Autor ukrywa informacje w dialogach i różnych miejscach w tekście, pozostawiając wszystko naszej wyobraźni i dociekliwości.

„Księga…” to nie tylko świetna powieść fantasy dla młodzieży, to również książka posiadająca ukrytą głębię. Gaiman stworzył zaskakująca opowieść o dorastaniu najeżonym trudnościami, o poznawaniu czym jest życie, wreszcie o wyborach, jakie codziennie podejmujemy. Nasuwa się tu podobieństwo do „Księgi Dżungli” Kiplinga i głównego bohatera wychowanego przez wilki i innych mieszkańców dżungli.

To, co niewątpliwie jest mankamentem książki, to skupienie się tylko na postaci głównego bohatera i osobach mu towarzyszących. Mało informacji otrzymujemy o głównym czarnym charakterze. Dopiero na samym końcu książki dowiadujemy się, kim tak naprawdę jest Jack. Podobnie rzecz ma się z tajemniczym opiekunem Silasem. Mam nadzieje, że powstanie kontynuacja przygód Nika, gdzie autor wyjaśni nurtujące mnie pytania.

Przewrotna opowieść o chłopcu dorastającym wśród duchów, zjaw i innych mieszkańców cmentarza zaciekawi każdego miłośnika fantasy, a lektura wciąga niesamowicie. Choć najnowsza powieść Neila Gaimana to pozycja przeznaczona głównie dla młodszych odbiorców, to warto tę książkę przeczytać. Nie jest ważny tak naprawdę wiek. Jeśli szukasz czegoś ciekawego i lekkiego to ta książka jest dla Ciebie.

Zredagował: Kamil Janicki
Korektę przeprowadziła: Olga Śmiełowska


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość |

Właśnie skończyłam czytać książkę... i jeśli chodzi o wątpliwości co do odbiorców to cóż... Powiedzieć że to książka dla dzieci to tak jakby powiedzieć to o Świecie Dysku Pratchetta czy Koralinie wiadomego autora... Może są dla kogoś kto w tych książkach widzi tylko historyjkę i paru kolorowych bohaterów - a przecież jest w tym o wiele więcej ;]



Odpowiedz

Piotrek -> Autor recenzji jest już po studiach, więc mówiąc o młodszych czytelnikach równie dobrze mógł mieć na myśli licealistów. Zresztą z całej recenzji, jak i z ostatnich zdań, nie wynika raczej, żeby chodziło o książkę \"dla dzieci\". Tym bardziej, że samemu recenzentowi przecież się ta nowa książka Gaimana podobała.



Odpowiedz

Gość: Piotrek |

Przeczytałem kilka razy, ale niestety... ech.. myślałem że będzie to książka że tak powiem.. na moim poziomie, na poziomie licealisty, gdzie będę się mógł oderwac trochę od nauki i skupic na czymś lekkim, ale nie chcę książki dla dzieci.. a osobę redagującą tą recenzję uprzedzam przed takimi wzmiankami



Odpowiedz

Gość: Gabriela Francuz |

Przeczytaj jeszcze dwa ostatnie zdania recenzji :-)))



Odpowiedz

Gość: Piotrek |

Czytałem recenzje myślałem sobie \"to musi byc to ! kupuję, koniecznie\". Aż doczytałem do ostatniego zdania... \"...to pozycja przeznaczona głównie dla młodszych odbiorców...\" dzięki bardzo.. zraziłem się, nie kupię...



Odpowiedz
Jarosław Machura

Rocznik 1985. Pochodzi z Pińczyc, małej miejscowości niedaleko Częstochowy. Większość czasu spędza w Katowicach gdzie studiuje socjologię na Uniwersytecie Śląskim. Zainteresowania to przede wszystkim kultura popularna ze szczególnym zaznaczeniem literatury i kina. Od niedawna w Stowarzyszeniu Działań Nietypowych „Szatnia”. Z „Histmagiem” związany od grudnia 2006 roku.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org