Opublikowano
2017-12-15 19:53
Licencja
Wolna licencja

Niemal wszystkie osiedla pod Warszawą powstawały pod ożywczym drzew cieniem!

Czy podwarszawskie Mazowsze ma swoją unikatową specyfikę? Czy Warszawiacy dobrze znają okolice swojego miasta? O charakter tego regionu zapytaliśmy Lechosława Herza, krajoznawcę i przyrodnika, przy okazji premiery jego książki Pod ożywczym drzew cieniem... Na podwarszawskim Mazowszu.


Lechosław Herz Polski krajoznawca, przyrodnik i regionalista. Znawca Mazowsza. Turysta i taternik, podróżnik, działacz społeczny, fotografik, popularyzator zagadnień przyrodniczych, krajoznawczych i turystycznych, publicysta. Polski krajoznawca, przyrodnik i regionalista. Znawca Mazowsza. Turysta i taternik, podróżnik, działacz społeczny, fotografik, popularyzator zagadnień przyrodniczych, krajoznawczych i turystycznych, publicysta. Maciej Zaremba: O czym opowiada Pana książka „Pod ożywczym drzew cieniem…”? Czy można ją traktować także jako swoisty przewodnik po podwarszawskich okolicach?

Opowiada o tym, że najciemniej jest blisko latarni, a więc o tym wszystkim o czym w Warszawie na ogół wie się niewiele lub nie wie wcale. To jest książka par exellance krajoznawcza, a opowieść krajoznawcza w samej swej rzeczy bywa przewodnikiem.

Skąd tytuł Pana książki? Co on oznacza?

Pierwszy rozdział książki poświęcony jest Lasowi Bielańskiemu. Pośród tego lasu zaczęło się wędrowanie Warszawiaków za granice miasta. A tytuł książki jest fragmentem popularnego w końcu XIX wieku wierszyka: "Szosą, wodą i brzegiem, dryndą, statkiem i pieszo, warszawianie szeregiem na Bielany dziś śpieszą.(...) Nie brak szczęścia, wesela: pod ożywczym drzew cieniem rżnie od ucha kapela, płynie browar strumieniem”...

Które miejsca na podwarszawskim Mazowszu Pana zdaniem najbardziej warto odwiedzić? Czy które warto odwiedzić dlatego, że są w jakiś sposób wyjątkowe, a jednak zapomniane?

Miejsc takich jest ogromnie wiele, a po tom pisał tę opowieść, aby czytelnik sam sobie wybrał. Nie byłoby uczciwym ze strony autora, gdyby jakimikolwiek indywidualnymi sugestiami pozbawiał czytelnika przyjemności wyboru.

Puszcza Kampinoska Puszcza Kampinoska aut. Bart0092 lic. CC BY-SA 3.0 PL

Czy ten region ma jakąś swoją unikatową specyfikę charakterystyczną dla większości opisywanych miejsc?

Faktem jest jednak, że nie mają sobie równych nigdzie indziej w Polsce, okolice miasta Warszawy są jedne jedyne. Ich cechą charakterystyczną jest różnorodność charakterologiczna poszczególnych fragmentów tych okolic i to jest w nich fascynujące. Chociaż ostatnim czasem glajszachtuje się wszystko, wciąż bywają to zupełnie inne światy: Świder i Liwiec, Konstancin i okolice Wołomina lub Puszcza Kampinoska.

Miejsca, które Pan opisuje mają bogatą, ale często zapomnianą historię. Czy uważa Pan, że Warszawiacy dobrze znają okolice swojego miasta? A jak z ta wiedza u samych mieszkańców podwarszawskich miejscowości?

Niestety, nie znają. Mieszkańcy Warszawy na ogół też nie najlepiej znają swoje miasto. Częściej znają beznadziejnie. Sprawdzałem i się smucę.

Prawdziwego Mazowsza nie da się poznać w drodze do Warszawy

Czytaj dalej...

W jaki sposób, pisząc swoją książkę, zbierał Pan informację o historii wszystkich opisywanych miejsc?

Kilkadziesiąt lat jeżdżenia tu i tam, chodzenia tędy i tamtędy, szukania tego, co jest za zakrętem drogi, czytania starych książek i prasy codziennej, w sumie nic wielkiego, normalne kilkadziesiąt lat pracy.

W Pana książce często historią splata się z teraźniejszością, a przyroda z wytworami rąk ludzkich. Czy rzeczywiście zwiedzając opisywane przez Pana miejsca, położone przecież tak niedaleko wielkiej metropolii, czuć że przyroda odgrywała i wciąż odgrywa ważną rolę w życiu mieszkańców? Jak bardzo w krajobrazie złączona jest przyroda i dzieła ludzkich rąk?

Jest jednak jedna cecha wspólna dla wszystkich: odczuwalna obecność przyrody w sąsiedztwie osiedli ludzkich, pod Warszawą niemal wszystkie powstawały pod ożywczym drzew cieniem.

Jakie są Pana dalsze plany autorskie? Gdzie następnym razem zabierze nas Pan w podróż?

Zacząłem pracę nad książką po miejscach mojego życia. Sporo się ich zebrało...

Polecamy książkę Lechosława Herza „Pod ożywczym drzew cieniem... Na podwarszawskim Mazowszu”:

Pod ożywczym drzew cieniem... Tytuł: „Pod ożywczym drzew cieniem... Na podwarszawskim Mazowszu”
Autor: Lechosław Herz
Oprawa: twarda z obwolutą
Numer wydania: I
Wymiary 165 × 235
Data wydania: 2017-11-29
EAN 9788324404865
Ilość stron 224
ISBN 978-83-244-0486-5
ISBN e-publikacji 978-83-244-0499-5
Cena: 44,90 zł
Kup ze zniżką w księgarni Wydawcy!
Kup taniej jako e-book!
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Maciej Zaremba

Redaktor naczelny Histmag.org. Student historii i politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią nowożytną Polski, zwłaszcza życiem codziennym, publicznym i wojskowym społeczeństwa szlacheckiego Rzeczypospolitej oraz stosunkami polsko-moskiewskimi w XVI i XVII wieku. Wielbiciel gier video i literatury fantasy. Uważa, że historię należy popularyzować za pomocą wszelkich dostępnych środków popkultury, takich jak filmy, seriale, muzyka czy gry.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org