Operacja Gideon, czyli pierwsza próba obalenia Maduro

opublikowano: 2026-01-03, 12:03
wolna licencja
Kryzys rozpoczął się w styczniu 2019 roku, kiedy przewodniczący wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego Juan Guaidó stwierdził, że ponowny wybór Nicolása Maduro jest niezgodny z prawem, w związku z czym przejął władzę. Guaidó zyskał poparcie m.in. USA i państw europejskich. Po stronie Maduro opowiedziała się Rosja.
reklama
Nicolás Maduro trzyma w ręku oświadczenie po zaprzysiężeniu na drugą kadencję, styczeń 2019 roku (fot. Presidencia El Salvador)

23 stycznia 2019 roku Juan Guaidó ogłosił się tymczasowym prezydentem Wenezueli. Tego samego dnia zyskał on poparcie Stanów Zjednoczonych, Kanady, Argentyny i Brazylii. Nieco ponad tydzień później, 31 stycznia 2019 roku, Parlament Europejski uznał legalność władzy Guaidó. Po stronie Maduro opowiedziały się m.in. Rosja, Chiny,

Wenezuelska opozycja przystąpiła do działania i zdecydowała się na ruch, który część komentatorów określiła jako zamach stanu. Rozpoczęła się Operacja Gideon. W tym celu stronnicy Guaidó zatrudnili prywatną firmę wojskową Silvercorp USA, dowodzoną przez byłego żołnierza armii amerykańskiej i szefa przedsiębiorstwa, Jordana Goudreau.

Plan zakładał wpłynięcie do portu Macuto w dniach 3–4 maja i przejęcie kontroli nad międzynarodowym portem lotniczym im. Simóna Bolívara w Maiquetii, głównym lotniskiem Wenezueli. Operacja od początku przebiegała jednak inaczej, niż to zakładali jej inicjatorzy. Z zakładanej liczby 300 do 800 uczestników, do interwencji przystąpiło zaledwie 60 osób, w tym byli członkowie wenezuelskich sił zbrojnych i dwóch byłych amerykańskich żołnierzy jednostek specjalnych (Zielonych Beretów).

Juan Guaidó w ambasadzie amerykańskiej w Brazylii, luty 2019 roku

Już na etapie planowania akcja była określana jako niedofinansowana, źle przygotowana i pozbawiona realnego wsparcia politycznego lub wojskowego, o niewielkich szansach powodzenia. Niektórzy komentatorzy nazywali ją wręcz „samobójczą misją”. Dość powiedzieć, że dwie łodzie, na których zorganizowano wyprawę, zostały przechwycone przez siły Maduro, nim jeszcze dotarły do lądu. Zginęło ośmiu wenezuelskich dysydentów, a siedemnaście osób, w tym dwóch Amerykanów, aresztowano. Reżimowa telewizja transmitowała ich przesłuchania zaledwie kilka godzin po schwytaniu. Faktyczni i domniemani uczestnicy spisku zostali skazani na wysokie kary więzienia za zdradę, handel bronią i terroryzm.

Siły opozycyjne wobec Maduro odcięły się od związków z Silvercorp. Część źródeł wskazuje, że Guaidó zerwał współpracę z firmą jeszcze w listopadzie 2019 roku, a więc miesiąc po zawarciu umowy między Silvercorp a Komitetem Strategii kierowanym przez Guaidó. Sama współpraca miała polegać wyłącznie na zbadaniu możliwości pozbawienia władzy Nicolás Maduro. Interwencja dostarczyła rządowi Maduro argumentów do potępiania opozycji jako narzędzia obcych ingerencji.

Amerykanie schwytani przez SEBIN (Boliwariańską Narodową Służbę Wywiadowczą) w maju 2020 roku (fot. Prensa Presidencial - Government of Venezuela)

W grudniu 2022 roku Guaidó został zdymisjonowany przez Zgromadzenie Narodowe, a jego tymczasowy rząd został rozwiązany. Wkrótce potem przedostał się do Kolumbii, a następnie osiadł w Stanach Zjednoczonych.

POLECAMY

Polecamy e-book Jerzego Klimczaka pt. „Seryjni mordercy. Oblicza najstraszniejszych zbrodni”:

Jerzy Klimczak
„Seryjni mordercy. Oblicza najstraszniejszych zbrodni”
cena:
16,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
198
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-86-0
reklama
Komentarze
o autorze
Redakcja
Redakcja Histmag.org

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone