Opublikowano
2015-02-17 09:45
Licencja
Wolna licencja

„Panny Wyklęte. Wygnane. Vol. 1” – recenzja i ocena płyty

„Panny Wyklęte. Wygnane. Vol. 1” to kolejny projekt Darka Malejonka, zespołu Maleo Reggae Rockers i Fundacji Niepodległości, próbujący przybliżyć współczesną historię Polski. Przedstawia on perspektywę kobiet walczących o niepodległość Ojczyzny w czasie II wojny światowej i skazanych na życie na obczyźnie.


Autor: Różni wykonawcy
Tytuł: Panny Wyklęte. Wygnane. Vol. 1
Rok wydania: 2014
Cena: 39,99 zł

Tracklista:
1. Tam Gdzie Nie Ma Słów – Anna Witczak-Czerniawska & MRR
2. Nierealny – Marcelina & MRR
3. Piosenka o Wojtku – Marika & MRR
4. Tułacze – Zespół Dziewczyny & MRR (Ania Szafraniec i Ola Nowak)
5. La Speranza – Gonix & MRR
6. Kapral Wojtek – Ifi Ude & MRR
7. Wariatka – Ania Brachaczek & MRR
8. Tęsknota – Katarzyna Groniec & MRR
9. Przyjaciółki – Lilu, Fala & MRR
10. List – Lilu, Mona, Dore, Gonix & MRR
11. Jasieńku – Kasia Malejonek & MRR
12. Wstań i Walcz – Kasia Kowalska & MRR
13. Historie Zagubione – Marcelina & MRR
14. Hibaba, Bądź Silna! – Angelika Korszyńska-Górny & MRR
15. Pieśń Wiktorii – Ania Rusowicz

Ocena naszego recenzenta: 9/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje płyt o tematyce historycznej

Inspiracją dla powstania płyty były losy Polaków walczących za wolność ojczyzny i wygnanych z kraju, skazanych na wędrówkę po ziemiach Syberii, Palestyny, Afryki Północnej, Szkocji czy Monte Cassino. Twórcy przypominają szlak 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa oraz losy jego żołnierzy w czasie wojny i tuż po niej. Ich historie są pokazane z perspektywy kobiet, w których sytuację próbowały wczuć się artystki zaangażowane w projekt, m.in. Katarzyna Groniec, Marika, Ifi Ude, Kasia Kowalska, Ania Rusowicz, Angelika Korszyńska-Górny, Lilu, Gonix, Marcelina, Anna Witczak-Czerniawska i zespół Dziewczyny.

Odzwierciedleniem ich wizji tych wydarzeń są teksty piosenek – wyszły one spod piór wykonawczyń poszczególnych utworów. Wokalistki przedstawiły zmagania matek i córek zmuszonych do opuszczenia domu i włóczęgi po obcych krajach, pokazały ich tęsknotę za krewnymi i Polską, a także ich chęć przetrwania, obawy, tragedie i rozpacz. W utworach tli się także iskra nadziei na lepsze jutro i pokój dla przyszłych pokoleń. Indywidualne podejście do sytuacji i sposób kreowania jej opisu dodaje interpretacjom autentyczności – zawierają one olbrzymie pokłady emocjonalności, które wskazują na osobiste zaangażowanie piosenkarek, bardzo przekonująco odtwarzających swoje role. Utwory stwarzają klimat intymności, skupiają się na jednostkowym przeżywaniu tych wydarzeń, ekstremalnych, często mieszanych uczuciach towarzyszących bohaterkom i najtrudniejszych decyzjach, jakie musiały codziennie podejmować. Dzięki takiej narracji autorzy przybliżyli odbiorcy ówczesną historię, sprawili, że odczuwa on pewną zażyłość z przedstawianymi postaciami, trafia do kręgu wtajemniczonych.

Zobacz też:

Temat wygnania ubrany został w nowoczesną aranżację, dzięki której opisywane problemy mogą dotrzeć do szerszej publiczności, szczególnie do młodych osób. Artystki, tworzące w obrębie różnych gatunków muzycznych, przekazują utworom swoją indywidualną estetykę, przez co płyta trafia w różnorakie gusta odbiorców. Stylistyka poszczególnych piosenek oscyluje m.in. wokół rocka, funku, soulu, hip-hopu, R&B. Zostały one okraszone folkowymi, orientalnymi akcentami, przypominającymi o kulturach, z którymi zetknęli się polscy wygnańcy.

„Panny Wyklęte. Wygnane. Vol. 1” to kolejny projekt Darka Malejonka i Male Reggae Rockers pod patronatem Fundacji Niepodległości. Wcześniejsze wyniki ich pracy ukazały się pod nazwami „Morowe Panny” i „Panny Wyklęte”. Zapowiadają oni także kolejne wydania – w tym roku ma ukazać się płyta pt. „Panny Wyklęte. Wygnane. Vol. 2”. Tym razem twórcy proponują nowe podejście do ważnego dla Polaków tematu przedstawionego za pomocą oryginalnych aranżacji i emocjonalnych interpretacji losów kobiet wypędzonych z kraju. Artystki uczestniczące w projekcie niezwykle przekonująco i poruszająco przekazały uczucia miotające osobami skazanymi na pobyt na obczyźnie. Pokazały ich żal, cierpienie, niepewność jutra i słuszności podejmowanych decyzji. Skupiły się na indywidualnych przeżyciach, związanych z walką o wolność i jej utratą, przegraną i krzywdą, jakiej doznały bohaterki tych wydarzeń.

Wykonawczyniom udało się odtworzyć te sytuacje bez patosu, który nierzadko wkrada się w próby podejmowania tak istotnych tematów. Płyta skłania do refleksji, zachęca też do pogłębiania wiedzy o prezentowanych historiach. Jest ona zdecydowanie warta polecenia dla każdego, kto chciałby poznać atmosferę tamtych dni.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Agnieszka Woch |

Teksty poszczególnych piosenek nawiązują do ogółu przeżyć kobiet skazanych na los na obczyźnie, autorzy nie skupiają się na historii konkretnych postaci(oprócz dwóch piosenek upamiętniających postać niedźwiedzia Wojtka). Dziękuję za uwagi.



Odpowiedz

Gość: Turu |

Dokładnie - jak na portal historyczny w recenzji praktycznie brak historii (czyje dokładnie losy przedstawione są w utworach? jakieś cechy konkretnych postaci? Konkretne wydarzenia? Nowatorskie ujęcie tematu? Odniesienie do autentycznych wspomnień i twórczości?). Jak na recenzję muzyczną, to brak tu praktycznie czegokolwiek - Autorka napisała tekst, w którym nawet nie próbowała ZRECENZOWAĆ płyty (jakie są jej słabsze strony? - bo mocna to pewnie ta kilkukrotnie powtarzana emocjonalność; jak rozkładała się stylistyka - każdy utwór "oscylował wokół rocka, funku, soulu, hip-hopu, R&B" z dodatkami folkowo-orientalnymi, czy jednak było to bardziej zróżnicowane? itd.). Niestety ale po lekturze mam wrażenie, że przeczytałem krótką notkę z okładki/reklamówki/czasopisma dla młodzieży, która jednostronnie wychwala produkt. I zastanawiam się czy Autorka w ogóle przesłuchała tą płytę - bo choć "autorzy przybliżyli odbiorcy ówczesną historię, sprawili, że odczuwa on pewną zażyłość z przedstawianymi postaciami" i "Artystki uczestniczące w projekcie niezwykle przekonująco i poruszająco przekazały uczucia miotające osobami skazanymi na pobyt na obczyźnie" czy "zawierają one [piosenki] olbrzymie pokłady emocjonalności, które wskazują na osobiste zaangażowanie piosenkarek, bardzo przekonująco odtwarzających swoje role" - to jednak żadna z ról nie przekonała, nie poruszyła, nie wzbudziła takiej zażyłości, żeby o niej po prostu wspomnieć. Skoro więc żadna z piosenek nie urzekła aż tak, to dlaczego jako album otrzymały bardzo wysoką ocenę (9/10 - to oznacza, że mamy do czynienia może nie z arcydziełem, ale z jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą polską płytą tego roku)? Bo mnie ten tekst zupełnie nie przekonuje. Poza tym zespół pana Malejonka to "Maleo Reggae Rockers" a nie "Male Reggae Rockers"



Odpowiedz

Gość: Mim |

Ja bardzo przepraszam, ale zamiast rozpisywania się, jak to w ogromnej większości anonimowe dla mnie artystki zaangażowały się emocjonalnie w wykonanie, chętnie przeczytałbym o warstwie fabularnej - czy teksty dotyczą konkretnych postaci, jeśli tak, to jakich.



Odpowiedz
Agnieszka Woch

Studentka filologii polskiej i dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, interesuję się wszelkiego rodzaju literaturą, historią XX wieku i językiem, a także filmem i teatrem. Redakcyjny mistrz boksu.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org