Opublikowano
2017-04-15 19:36
Licencja
Prawa zastrzeżone

Piastowie pod lupą genetyków. „To jeden z najbardziej fascynujących projektów ostatnich lat”

Jak wyglądali i skąd pochodzili Piastowie? Kiedy Słowianie przybyli nad Wisłę? Czy DNA mieszkańców wczesnośredniowiecznej Polski różniło się od DNA zachodnich sąsiadów? Kluczowe problemy historii polskiego średniowiecza już wkrótce mają szansę zostać rozwikłane.


Wstępne wyniki badań sugerują, że ludzie żyjący 2 tys. lat temu na terenach dzisiejszej Polski nie byli izolowaną grupą; nie wydaje się, by ich DNA znacząco różniło się od DNA populacji obecnych w tym samym czasie na zachodzie Europy – informują naukowcy z Poznania, pracujący nad genetycznym „portretem” naszych przodków.

Koronacja Bolesława Chrobrego na króla Polski (domena publiczna)

Genetyczny portret dawnych mieszkańców terenów Polski badają naukowcy z Poznańskiego Centrum Archeogenomiki, pracujący pod kierunkiem prof. Marka Figlerowicza z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN.

Przeprowadzili oni wstępną analizę genomów około stu osób, których szczątki pochodzą z cmentarzysk Wielkopolski. Dane z analiz zestawili z analogicznymi wynikami na temat dawnych mieszkańców Europy Zachodniej. Wszystko wskazuje na to, że DNA ludzi żyjących dwa tysiące lat temu na terenach dzisiejszej Polski nie różni się od materiału genetycznego populacji obecnych wówczas np. na terenie Niemiec, Francji czy Danii.

Skąd wzięli się Polacy?

Czytaj dalej...

- Wyniki nas zaskakują. Dotąd przeważał pogląd, że tereny rozciągające się między Wisłą a Odrą były zamieszkane przez garstkę ludzi, małe izolowane społeczności żyjące w głębi puszczy bez szerszego kontaktu ze światem zewnętrznym - powiedział w rozmowie z PAP prof. Marek Figlerowicz.

- To jeden z bardziej fascynujących projektów, w jakie byłem zaangażowany w czasie całej swojej kariery zawodowej, gdyż łączy badania biologiczne z historycznymi - podkreślił.

Polska w czasach Mieszka (ok. 960 - 992) (aut. Poznaniak; CC BY-SA 3.0)

Archeolodzy mają od dawna dowody na to, że w pierwszych wiekach naszej ery obszary obecnych ziem Polski znajdowały się na orbicie oddziaływań Cesarstwa Rzymskiego. Wiadomo m.in., że na południe eksportowano od „nas” ceniony w świecie śródziemnomorskim bursztyn. W zamian lokalni kupcy otrzymywali rzymskie monety, luksusowe wyroby ceramiczne, metalowe naczynia i szklane paciorki - znajdowane w grobach w Polsce.

- Wygląda na to, że skala kontaktów z innymi ludami, również za zachodnią „granicą”, była szersza, niż dotąd uważano - dodaje badacz.

Badanie genomu ludzi żyjących w Polsce 2 tys. lat temu to jeden z elementów szeroko zakrojonego projektu badawczego, w który zaangażowani są również historycy i archeolodzy. Realizujący go eksperci chcą ustalić, jak doszło do ukształtowania się państwa polskiego. Chcą się dowiedzieć m.in., czy w ten proces zaangażowani byli przybysze (na przykład, czy byli to Skandynawowie - jak sugerują niektórzy historycy).

Aby to stwierdzić, naukowcy pobierają materiał DNA ze szczątków ludzi należących do czterech grup: społeczności żyjącej 2 tys. lat temu, elit z czasów wczesnopiastowskich (X-XI w.), zwykłych ludzi z czasów kształtowania się Polski - i od samych Piastów.

Piastowie mazowieccy mieli geny Celtów i Germanów?

Czytaj dalej...

- Największy problem mamy z pobraniem materiału genetycznego od pierwszych władców Polski. Byłem przekonany, że z łatwością pozyskamy DNA, gdyż wstępnie stworzyliśmy listę piastowskich pochówków w Polsce i za granicą. Na liście tej znalazło się ponad pół tysiąca miejsc - opowiada prof. Figlerowicz.

Słowianie w swojej ziemi ojczystej. Obraz Alfonsa Muchy (domena publiczna)

Zderzenie z rzeczywistością okazało się dla badaczy bolesne - do tej pory nie udało bowiem się przebadać ani jednego grobu, w którym ze stuprocentową pewnością spoczywałby męski przedstawiciel dynastii Piastów. Groby często okazują się zupełnie zniszczone, obecne tam szczątki - przemieszane, poprzekładane do nowych trumien, spakowane wtórnie do worków lub w bardzo złym stanie. W trumnie, gdzie miał spoczywać jeden z książąt piastowskich, znaleziono kobietę. W innym przypadku po otwarciu wieka trumny badacze znaleźli aż dwa szkielety...

Spore nadzieje naukowcy pokładają w badaniach grobów Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego na Wawelu. - Wszystko wskazuje na to, że są to najlepiej zachowane groby członków dynastii Piastów. To ważne, by z takich właśnie grobów pobrać DNA, który po zbadaniu może posłużyć jako wzorzec do identyfikacji innych członków rodu - opowiada naukowiec.

Do tej pory badaczom udało się zsekwencjonować kilkanaście próbek genomów od osób, które mogą być Piastami.

Dla genetyków kluczowe jest pozyskanie wzorcowego chromosomu Y, który warunkuje płeć męską. Należący do jednej rodziny mężczyźni mają jednakowy chromosom Y. Pozyskując go - naukowcy będą w stanie stwierdzić, czy w kolejnych badanych grobach znajdują się szczątki Piastów, czy jednak inne.

Działania na Wawelu wymagają specjalnego pozwolenia (naukowcy właśnie na nie czekają). Wiele wskazuje jednak na to, że prowadzone w tym miejscu badania mogą stanowić kamień milowy projektu.

- Wierzę, że uda się nam poznać wzorcowy chromosom Y, charakterystyczny dla męskiej linii Piastów. Gdyby tak się stało, to moglibyśmy miedzy innymi przywrócić tożsamość szczątkom, które w wyniku zdarzeń historycznych lub różnorakich nieprzemyślanych działań utraciły ją, jak do niedawna sądzono - bezpowrotnie - mówi badacz.

W ramach badań materiału genetycznego naukowcy sekwencjonują łańcuch DNA - czyli próbują poznać kolejność tworzących go nukleotydów. Całkowity DNA człowieka, czyli tzw. genom znajduje się w każdej naszej komórce. Jego łączna długość wynosi około 2 m.

Sergey Vasilyevich Ivanov, życie codzienne Słowian wschodnich (domena publiczna)

Genomy wszystkich ludzi są do siebie podobne w ogromnym stopniu. Jednak dzięki analizie określonych fragmentów sekwencji DNA danej osoby eksperci mogą rozpoznać niektóre jej cechy fizyczne lub pochodzenie.

Zdecydowanie łatwiej, niż od Piastów, udało się pozyskać materiał genetyczny od przedstawicieli pozostałych badanych grup: elit wczesnopiastowskich, zwykłych ludzi z czasów kształtowania się państwa Piastów i społeczności sprzed 2 tys. lat.

Jaki jest związek tych ostatnich - z państwem Piastów, które powstało przecież dopiero pod koniec pierwszego milenium? - Archeolodzy od lat spierają się o to, od kiedy Słowianie - od których przecież wywodzą się Piastowie - zamieszkują obecnie tereny Polski. Są dwie główne koncepcje. Według pierwszej Słowianie przybyli nad Wisłę w VI w. znad Dniepru. Druga koncepcja zakłada, że zamieszkiwali ten teren od tysiącleci - opowiada naukowiec. Badania genetyczne mogą rzucić światło również na ten problem.

Chrzest Polski i początki państwa polskiego

Czytaj dalej...

W ramach projektu Dynastia i społeczeństwo państwa Piastów w świetle zintegrowanych badań historycznych, antropologicznych i genomicznych (finansowanego przez NCN) prof. Figlerowicz i jego zespół zajmuje się przede wszystkim sekwencjonowaniem i analizą DNA.

Jego przedsięwzięcie może dać początek kolejnym ciekawym pracom, związanym np. z rekonstrukcją wyglądu Piastów. Dzięki badaniom DNA teoretycznie można wnioskować na temat wyglądu dawnych ludzi, np. koloru ich włosów i oczu czy karnacji. - Byłoby to szczególnie ekscytujące w przypadku władców piastowskich, których przedstawienia znamy jedynie z portretów wykonanych setki lat po ich śmierci przez Jana Matejkę - mówi prof. Figlerowicz.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!


Zaś mówiąc poważnie - są to okoliczności budujące, z kilku powodów.

Po pierwsze, może to niektórych w Polsce otrzeźwi.
Po drugie, podżeganie najmłodszych wiekiem i stażem prozelitów (starym wciąż jeszcze nie wypada, hamują się) sugeruje nerwowość wynikająca ze świadomości, że władza nad przeszłością zaczyna się im wymykać z rąk.
Po trzecie, może dojść do tego, że u nich pod presją politpopru nauki "twarde" znajdą się na cenzurowanym, i dopuszczalny stanie się jedynie tożsamościowy bełkot. Nauki "twarde" zaś przemieszczą się gdzie indziej, i tam będą podlegały subtelnej infiltracji ze strony nie niemieckiej, a miejscowych ideologii. Przypomina mi to z jednej strony ograniczenia w użytkowym badaniu pokrewieństwa biologicznego, z jakimi mamy już do czynienia we Francji (stare DNA wciąż wolno tam badać, ale do czasu), z drugiej zaś spustoszenia (personalne i ściśle merytoryczne), jakie w latach 30. i 40. ideologia hitlerowska wywołała w niemieckiej fizyce.



Odpowiedz

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego ,
Mało rzeczowa i mało naukowa ta propaganda.
Za mało faktów, a za dużo oceniania.



Odpowiedz


Nie czytaliście pod linkiem? No przez przodującą w Europie i świecie naukę niemiecką (w dodatku w osobie kobiety - choć do końca nie wiadomo, bo jak wiadomo płci jest znacznie więcej niż dwie) został uznany za rasistę i uprzedzonego nacjonalistycznie.

Z profesorem Piontkiem spierałem się nie raz, także tutaj. W obecnej sytuacji muszę jednak odwołać się do słów poety:

" Są w Ojczyźnie rachunki krzywd
Obca dłoń ich też nie przekreśli
Ale... itd. etc."



Odpowiedz

Też miałem o to zapytać...



Odpowiedz


Pioterus linkuje:

http://www.jassa.org/?p=10155
(można przy okazji obejrzeć ładne zdjęcie poznańskiej atrakcji architektonicznej, do której odwiedzenia zachęcam)

No to profesor Piontek ma problem...



Odpowiedz

@ Skromny_uczeń_Profesora_Kostrzewskiego
Na czym ten problem Piontka polega?



Odpowiedz

Fatalny projekt warszawki prof. A. Bursche.
(z Historycy)
OKRESY MIGRACJI MIĘDZY ODRA I VISTULĄ: nowe źródła, nowe ideały
Autor: prof. Bursche, Aleksander - Uniwersytet Warszawski
Współautor: dr Zapolska, Anna - Uniwersytet Warszawski (autor)
Słowa kluczowe: monety, Barbarzyńcy, imitacje
Prezentacja (tłum, google)

Krótkie rezultaty 5-letniego projektu "Okres migracji pomiędzy Odrą i Wisłą" zrealizowane przez międzynarodowy zespół zostaną zaprezentowane w kontekście nowych danych z dziedziny archeologii i nauk przyrodniczych, w tym analizy pyłkowej, radiokarbonu, DNA lub izotopów. Transfer technologii z późnego Cesarstwa Rzymskiego do Barbaricum i konflikty polityczne to główne powody i mechanizmy migracji zarówno na południowo - zachodnie imperium rzymskie, jak i na północ do Skandynawii. Nowe źródła z centralnej i północnej Polski świadczą o kontynuowaniu działalności osadniczej w elitarnym charakterze w tzw. Centralnych miejscach, emporjach, centrach logistycznych i energetycznych, posiadających wyraźne ślady o charakterze germańskim, do 7-ego c. OGŁOSZENIE. Niewątpliwie mamy do czynienia z niemiecko-słowiańskim współistnieniem, co wyjaśnia, między innymi, kontynuację hydronium (nazwy wodne?), Por. Wisła. W świetle najnowszych wyników musimy sprostać stosunkowo krótkiej przerwie od połowy siódmego do końca VIII w., Kiedy pierwszy skandynawski materiał pojawił się ponownie na południowym wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Być może musimy poradzić sobie z przetrwaniem w pamięci elity w relacjach Północy (biegnie, sagas) pomiędzy mieszkańcami Skandynawii a dolnym regionem Dunaju / Ukrainy przez dolne terytorium Wisły? Byłoby to dobrym wyjaśnieniem jednego z najważniejszych kierunków ekspansji na kontynencie europejskim.
....................................................................
Błędem projektu jest to, że na równi traktuje rozmaite składniki rzeczywistości, np. genetyczny i archeologiczny.
Przeciw temu przemawia to, że Prapolacy, jako ludność leśnych polan (stąd nazwa Polanie i Polania), wchodząc w kontakt z zewnętrznym światem germansko-celtyckim, byli chłonni jak gąbka, zdolni do przyjęcia wszelkich innowacji obcego pochodzenia. Dlatego te przyjęte dobra materialne nie mogą być świadectwem przynależności etnicznej i genetycznej samej ludności.



Odpowiedz
Nauka w Polsce

Powyższy materiał jest przedrukiem z serwisu internetowego „Nauka w Polsce”, współtworzonego przez Polską Agencję Prasową i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Publikacji dokonano na zasadach określonych przez PAP S.A.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org