Opublikowano
2014-02-12 11:15
Licencja
Wolna licencja

Postacie z komiksów czy herosi współczesnej mitologii?

Ludzkość od swego zarania potrzebowała wzorców i bohaterów. Dziś dysponuje nawet czymś lepszym: superbohaterami. Skąd się oni wzięli i czy faktycznie są lepsi?


Wszechobecni dzisiaj superbohaterowie podlegali wielokrotnym modyfikacjom od momentu swojego powstania. To jedne z najlepiej rozpoznawalnych ikon amerykańskiej popkultury. Trójka z nich: Superman, Batman i Spiderman stali się najszerzej znanymi i chociażby dlatego warto zastanowić się nad ich historią i okolicznościami ich powstania.

Poniższy krótki tekst ma na celu jedynie zarysowanie początków oraz okoliczności, w jakich powstali najsławniejsi superbohaterowie. Kształt i charakter tych bohaterów masowej wyobraźni był bowiem ściśle związany zarówno sytuacją wewnętrzną jak i z polityką międzynarodową Stanów Zjednoczonych. Temat jest bardzo skomplikowany i interesujący, zaś pobieżna prezentacja jedynie czterech superbohaterów to wierzchołek góry lodowej, mimo to już przy tak powierzchownym muśnięciu tematu można zaobserwować pewne prawidłowości.

Bohater z planety Krypton

Symbol Supermana Większości ludzi słowo „superbohater” automatycznie kojarzy się z postacią Supermana. Za protoplastę alter ego Clarka Kenta uważa się bohatera krótkiego opowiadania „The Reign of The Superman” (Panowanie Supermana) napisanego przez duet Jerome "Jerry" Siegel i Joe Shuster. W pochodzącym z roku 1933 utworze Supermanem jest Bill Dunn, zwykły człowiek obdarzony przez szalonego naukowca mocą telepatii. Jest on bohaterem negatywnym, próbującym przy użyciu swojej mocy przejąć władzę nad światem. Autorzy przyznali, że inspiracją dla jego bohatera była koncepcja nadczłowieka zawarta w Tako rzecze Zaratusrta Nietzschego.

Kolejna odsłona Supemana była już zupełnie inna. W czerwcu 1938 roku na amerykański rynek trafił nowy komiks Siegela i Shustera Action Comics vol. 1 #1. Tym razem inspiracją autorów nie był żądny władzy nad światem nadczłowiek, ale bohater który niczym mityczny Herkules albo Samson walczy z niesprawiedliwością społeczną. Stara się przewrócił ład i porządek, który został zachwiany przez złe siły.

W pierwszym komiksie poznajemy okoliczności zniszczenia planety Krypton oraz ocalenia dziecka jednego z naukowców, który na krótko przed zagładą umieszcza je w rakiecie. W odróżnieniu od następnych wersji, w tej mały Clark trafia do sierocińca. Rychło zdaje sobie sprawę ze swojej siły i postanawia wykorzystać ją do walki z niesprawiedliwością i występkiem. Oczywiście już wtedy występuje w podwójnej roli Supermana i ciapowatego dziennikarza Clarka Kenta, który swoją postawą zraża do siebie wybrankę swojego serca. W pierwszym odcinku przedstawione są główne problemy USA późnych lat trzydziestych: korupcja, bandytyzm, przemoc domowa i niedbały system sadowniczy. Z tym wszystkim walczy Superman, czyli, jak głosi hasło: fizyczny fenomen, mentalny geniusz, przeznaczeniem Supermana jest zmiana losów świata.

Postać ewoluuje w kolejnych komiksach serii. Clark Kent staje się synem Jor-Ela, naukowca z Kryptonu, który pragnie go uratować przed śmiercią razem ze skazaną na zagładę planetą i dlatego wysyła go na Ziemię. Autorzy rychło porzucili wątek sierocińca i zastąpili go znaną wszystkim fanom rodziną państwa Kent. Po ich śmierci Superman przeprowadza się do Metropolis, miasta ogarniętego przemocą i występkiem aby tam zaprowadzić porządek. Początkowo też w komiksach o nim nie pojawiają się żadni antagoniści obdarzeni ponadnaturalną siłą.

Podczas II wojny światowej przybysz z Kryptonu został wykorzystany do podnoszenia ducha amerykańskich żołnierzy, gdy w krótkim komiksie „What If Superman Ended the War?” kończy wojnę i łapie zarówno Stalina jak i Hitlera.

Z biegiem czasu wyzwania stojące przed Supermanem były coraz większe, jego adwersarze zaś poważniejsi, niż skorumpowani politycy. Sam superbohater także stawał się coraz potężniejszy, ale to już zupełnie inna historia.

Mroczny Rycerz

Współczesne przebranie Batmana (fot. Eva Rinaldi Celebrity and Live Music Photographer; Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.0.) Drugim z nestorów świata superbohaterów jest Bruce Wayne czyli Batman. W odróżnieniu od Kenta nie posiada on nadludzkiej mocy. Po raz pierwszy pojawił się na łamach Detective Comics i był pewnego rodzaju twórczym rozwinięciem idei Zorro: zamaskowanego bohatera który walczy z wszelkiego rodzaju występkiem.

W dziewiczym numerze z maja 1939 roku Batman, podobnie jak Superman, stara się obronić niewinnych przez fałszywymi oskarżeniami. Fabuła komiksu kręci się wokół wykrycia przez Batmana sprawców zabójstwa człowieka nazwiskiem Lambert, udziałowca dużej firmy.

W komiksie pojawia się również jedna z ważniejszych postaci całej serii czyli komisarz Gordon, który zaczyna współprace z „Mrocznym Rycerzem” aby wspólnie zaprowadzić porządek w Gotham. Pod koniec pierwszego odcinka czytelnikowi tożsamość Batmana zostaje wyjawiona czytelnikom: jest to oczywiście multimiliarder Bruce Wayne.

Ostatni z elementów historii Batmana, czyli śmierć jego rodziców, zostaje opisana zaraz na początku odcinka trzeciego. W pierwszych odcinkach uwypuklone było to, co dopiero dzisiaj wraca do sposobów przedstawiania postaci Batmana czyli refleksja nad moralnym wymiarem jego własnego działania.

Co ciekawe, chociaż Batman w przeciwieństwie do Supermana nie dysponował specjalnymi mocami, już od pierwszych numerów walczył ze superzłoczyńcami. Joker pojawia się podczas trwania II wojny światowej, w 1940 roku, Pingwin i Strach Na Wróble rok później, zaś w roku 1943 poznajemy prokuratora Harveya Denta, szerzej znanego jako Dwie Twarze.

Rdzeniem postaci Batmana są doświadczenia Chicago lat trzydziestych, panoszących się gangsterów i bezradności władzy. Koncepcja Mrocznego Rycerza z Gotham wyrósł z pulp magazine, czyli prasy fascynującej się zbrodnią i wydarzeniami niewytłumaczalnymi. W Polsce idealnym przykładem takiej prasy byłby krakowski Tajny detektyw, być może gdyby inaczej potoczyły się dzieje Europy, również i w Polsce powstała by jakiś superbohater.

Pogromca nazistów

Zdecydowanie najmniej w Polsce znany jest trzeci bohater USA czyli Kapitan Ameryka. W przeciwieństwie do reszty supeherosów, ten został stworzony na zamówienie amerykańskiej armii i oficjalnej propagandy. W ciężkich dla Stanów Zjednoczonych czasach miał być uosobieniem amerykańskiego ducha i jego patriotyzmu. Co tu wiele mówić: jest najmniej uniwersalnym ze wszystkich superbohaterów.

Już nawet historia prywatna samego bohatera jest jednoznacznie skierowana do odbiorców w Stanach Zjednoczonych. W pierwszych tomach komiksu Steven Rogers jest synem irlandzkich imigrantów, pragnącym zaciągnąć się do US Army. Nie udaje mu się zaliczyć testów sprawnościowych, dostaje jednak propozycję wzięcia udziału w eksperymentach medycznych. Trafia do laboratorium którego celem jest stworzenie super-człowieka czy też raczej super-żołnierza. Jak widać, ponownie powraca tutaj zarówno wątek nietzscheańskiego nadczłowieka jak i antycznych greckich herosów.

Głównym celem jedynego amerykańskiego super-żołnierza czyli Kapitana Ameryki jest walka z nazistami i III Rzeszą. Trzeba przyznać, że już od samego początku rysownicy komiksu opublikowanego w wydawnictwie Marvela uderzyli w wysoki ton. Na okładce pierwszego numeru Captain America Comics #1 z marca 1941 widzimy tytułowego bohatera nokautującego Adolfa Hitlera mimo, iż USA nie wypowiedziały jeszcze Niemcom wojny. W tym samym tomie zaczęto również demonizowanie III Rzeszy poprzez wprowadzenie Red Skulla, złowieszczego antagonisty głównego bohatera i współpracownika Hitlera.

Kapitan Ameryka był przygotowany na bardzo konkretną sytuację i jego rola w popkulturze jest niezwykle wyraźna. Miał na celu budowanie morale amerykańskich chłopców, kiedy ci szli na front i natchnięcie ich duchem zwycięstwa

Cudowna Kobieta

Jeszcze zanim feministki postanowiły walczyć o parytety dla kobiet, amerykańska popkultura zwróciła uwagę na brak żeńskiego herosa. Podobnie jak Kapitan Ameryka również i Wonder Woman, w stosunku do Batmana i Supermana, nie jest nazbyt popularna w Polsce, chociaż trudno jednoznacznie wskazać dlaczego.

Podobnie jak superżołnierz Rogers ona również jest bezpośrednio powiązana z II Wojną Światową. Zaprezentowana po raz pierwszy w komiksie All Stars Comics w grudniu 1941 roku była przedziwną postacią. Wonder Woman, czyli tak naprawdę księżniczka Diana, jest córką królowej Hipolity, władczyni plemienia amazonek.

Oficjalnie jest uważana za ambasador swojego kraju w Stanach Zjednoczonych, w rzeczywistości, podobnie jak reszta superbohaterów, walczy z występkiem i złem. Warto nadmienić, że Wonder Women w swoim pierwszym komiksie ratuje mężczyznę który znajduję się w opałach. Nic dziwnego, że feministki obrały ją sobie za symbol.

Koniec lat trzydziestych i początek czterdziestych to data narodzin wielu superbohaterów, przy czym nie wszyscy z nich zagościli z polskiej świadomości. Do tych mniej znanych należy Kapitan Marvel, Aquaman, Zielona Latarnia, Flash, Plastic Man, czy Roy Harper.

W Polsce a także Europie superbohaterowie są przede wszystkim traktowani jako postacie z bajek i interpretowani tylko przez pryzmat rozrywkowego charakteru. Tymczasem większość z tych postaci wyrosła z konkretnych nurtów i była odpowiedzią na pewne bardzo określone wydarzenia w historii Stanów Zjednoczonych. Ich forma i sposób w jaki zostali stworzeni jest ściśle związany z losami Ameryki nie tylko w wieku XX ale również XIX. Można powiedzieć, bez większej przesady, że właśnie w nich ujawnia się amerykańska dusza, najlepiej reprezentowana w Kapitanie Ameryce, który miał być kwintesencją wszystkich cnót swojego kraju. Zanim zaszufladkuje się amerykańskich herosów, do bezpiecznej przegródki „postać z bajki” warto zastanowić się, czy nie kryje się za nią coś znacznie głębszego i bardziej skomplikowanego.

Redakcja: Przemysław Mrówka

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Play |

Dziękuję za poprawienie, faktycznie Wonder Woman jest z ekipy DC. Jak mogłem popełnić taki błąd? :-) pozdrawiam



Odpowiedz

Gość: WK |

Mam nadzieję, że to pierwsza część... Faktycznie, warto byłoby przedstawić jakąś analizę roli herosów, nazwijmy to "mitologii naturalnych", z herosami "mitologii popkultury" (nie tylko komiksu - Indiana Jones i James Bond też mieli swoje podobieństwa do Odysa i Jazona, o serii Gwiezdnych Wojen nie wspominając). Ciekawie może tu wypaść mechanizm tworzenia mitu "na zamówienie" i jego propagacji. No ale może kiedyś...



Odpowiedz

Gość: Karolius |

To wygląda jak wersja alpha artykułu, który jak najbardziej powinien tu być. Tytuł mówi o jednych bohaterach, zaś dalsza część o innych. Do tego rzekome nawiązanie do antycznych herosów - jedno może dwa. Ciekawie się zaczęło, po czym okazuje się, że to koniec, a szkoda.



Odpowiedz

Gość |

"Wonder Woman również będzie brana pod uwagę budowania marvelowskiego uniwersum." pozwolę sobię na małą poprawkę. Wonder Woman nie pochodzi z uniwersum Marvela. Jest ze stajni DC, tego samego wydawcy od którego pochodzi Batman.



Odpowiedz

Gość |

"Trójka z nich: Superman, Batman i Spiderman stali się najszerzej znanymi i chociażby dlatego warto zastanowić się nad ich historią i okolicznościami ich powstania." A co się stało z częścią dotyczącą Spidermana? Jakoś na nią nie trafiłem :) Odnośnie pobieżnego charakteru autor się wypowiedział już we wstępie: to krótkie wyliczenie genezy podstawowych bohaterów. Nie ma aspiracji do wyczerpania tematu bądź czytelnika. Trudno się więc spodziewać długiego komparastycznego eseju. Choć tytuł jest trochę na wyrost.



Odpowiedz
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org