Opublikowano
2019-01-12 13:44
Licencja
Prawa zastrzeżone

Pradziejowe osady obronne na terenie Polski były bardziej powszechne, niż sądzono

Pradziejowe osady obronne na terenie dzisiejszej Polski były bardziej powszechne, niż sądzili archeolodzy. Do tej pory z neolitu i wczesnej epoki brązu znano ich około 20. Najnowsze badania na terenie Małopolski wykazały, że było ich blisko dwa razy tyle.


Do tej pory archeolodzy uważali, że na terenie Polski osady obronne z wczesnych faz pradziejów – neolitu, gdy pojawiło się między Wisłą a Odrą rolnictwo (VI-III tysiąclecie p.n.e.) i wczesnej epoki brązu (początek II tysiąclecia p.n.e.) – występowały rzadko.

„Znaliśmy około 20 takich założeń. Tymczasem tylko w ostatnim roku odkryliśmy aż piętnaście kolejnych w północnej Małopolsce!” – powiedział PAP archeolog Marcin M. Przybyła. Naukowiec wskazuje na imponujące rozmiary odkrytych osad – część z nich ma ponad 20 ha – co oznacza, że zajmowały one powierzchnię nawet 20 boisk do piłki nożnej! Dzięki środkom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeprowadził szeroko zakrojone poszukiwania najstarszych osad obronnych. Skupił się tylko na niewielkim obszarze Małopolski, na rejonie rzeki Szreniawa, która jest dopływem Wisły.

Typowa osada obronna z tak wczesnego okresu posiadała ziemno-drewniane fortyfikacje i fosę. „Pod tym względem były zatem podobne do grodów z okresu średniowiecza na naszych terenach” – opowiada Przybyła. W niektórych przypadkach ograniczono się do wzniesienia palisady.

„Polska, na tle sąsiednich krajów – m.in. Czech, Słowacji, Niemiec a nawet Ukrainy – była dotychczas białą plamą, jeśli chodzi o obecność osad obronnych z tak wczesnych okresów. Znane były głównie grodziska kultury łużyckiej, w tym najsłynniejsze w Biskupinie i średniowieczne” – wskazuje naukowiec. Dodaje, że badacze traktowali je bardziej jako ciekawostki, lokalne anomalie, a nie obiekty, które powszechnie występowały na terenach, które obecnie znajdują się w granicach Polski.

Zdaniem Przybyły obecność tego typu osad rzuca nowe światło na wiedzę na temat struktury społecznej pradziejowej ludności. „Świadczy o jej wysokim stopniu organizacji, być może również wskazuje na istnienie rozwiniętych struktur władzy. Wzniesienie wielkich założeń wymagało przecież zorganizowania pracy całych społeczności” – podkreśla naukowiec. Duża liczba tego typu założeń może też – w jego ocenie – wskazywać na okresy zwiększonych napięć między różnymi grupami ludności, poczucia zwiększonego niebezpieczeństwa i silniejszej militaryzacji życia. Wskazuje, że tak najprawdopodobniej było ok. 4000 r. p.n.e., 3000 r. p.n.e. i około 1600 p.n.e.

Nieznane do tej pory osady obronne udało się namierzyć dzięki analizie zdjęć satelitarnych. Następnie naukowcy wyruszyli w teren, gdzie wykonali badania geofizyczne, aby potwierdzić obecność osad. Badania te pozwalają poznać zarysy dawnych budowli bez prowadzenia wykopalisk. Wiek założeń obronnych określono w trakcie tzw. badań powierzchniowych, w czasie których archeolodzy zebrali z powierzchni ziemi fragmenty ceramicznych naczyń i narzędzi z epoki neolitu i wczesnej epoki brązu.

Nowe odkrycia pochodzą z północnej Małopolski. Jednak podobne w ostatnich latach naukowcy namierzyli również we wschodniej części tego regionu i na Śląsku.

Przybyła zapowiedział, że to nie koniec poszukiwań osad obronnych z tego okresu. Jego zespół wytypował kolejne miejsca, gdzie mogą być one położone. Te położone są na terenie Małopolski.

Badania były przeprowadzone przy współudziale archeologów m.in. z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Muzeum Archeologicznego w Krakowie.

Polscy i chorwaccy archeolodzy odkryli unikalną osadę sprzed ponad 2 tys. lat

Pierwszą znaną osadę obronną wraz z drewnianymi zabudowaniami z późnego okresu żelaza, czyli sprzed ponad 2 tys. lat, zlokalizowali archeolodzy na wybrzeżu północno-wschodniego Adriatyku na wyspie Rab. Odkrycia dokonano m.in. dzięki zastosowaniu georadaru i magnetometru.



Czytaj dalej...

Źródło: naukawpolsce.pap.pl, autor: Szymon Zdziebłowski

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Lechita |

I co kłamstwo że Polacy przybyli z nad Prypeci dopiero w IV wieku i dopiero chrześcijańscy misjonarze przynieśli nam światło cywilizacji kompletnie się pogrzebało. Tak panowie naukowcy to co pisze w kronikach to nie musi być wymysłem. Przecież kroniki pisali biskupi a więc najlepiej wykształceni ludzie tamtego okresu. Mieli najlepszy dostęp do dawnych zapisów ani też nie mogli ulegać naciskom bo biskup znaczył więcej niż król. To tak jakby dzisiaj mówił że jakiś tam profesor nic nie wie i to są jego wymysły.



Odpowiedz

@ Gość: Lechita

Ale przecież biskupi-kronikarze to też agenci Watykanu. Tak piszecie! A Watykan kazał prawd o pogańskiej Wielkiej Lechii utajnić i kroniki spalić! Więc skąd macie taka historyczna wiedzę?



Odpowiedz

@ Gość: Lechita
// Polacy przybyli z nad Prypeci dopiero w IV wieku //
W IV w nie było żadnych Polaków a co najwyżej szereg różnych słowiańskich plemion , i te które przetrwały do X wieku musiały się dopiero wtedy zjednoczyć albo ich do tego zmuszono , co dało początek Polski i Polaków



Odpowiedz

Gość: TOR |

Po co prowadzić poszukiwania czy wykopaliska w Polsce. Przyjemniej bawić się w archeologię np Egipcie czy w innym uznanym stanowisku.Prawda panowie archeolodzy? A w Polsce nawet chodzenia z wykrywaczem zakazano.



Odpowiedz

@ Gość: "A w Polsce nawet chodzenia z wykrywaczem zakazano."
- - Bo Polska ma konkordat w Watykanem! Tego nie wiesz? :))





Odpowiedz
Nauka w Polsce

Powyższy materiał jest przedrukiem z serwisu internetowego „Nauka w Polsce”, współtworzonego przez Polską Agencję Prasową i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Publikacji dokonano na zasadach określonych przez PAP S.A.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org