Przegląd prasy sprzed 75 lat (28 maja 1937)

opublikowano: 2012-05-28, 00:05
wolna licencja
Czy sowieccy dziennikarze to analfabeci? Czy wojska niemieckie walczyły z radzieckimi już w latach 30.? Komu naraził się Stefan Starzyński w maju 1937 ? O tym wszystkim w dzisiejszym przeglądzie prasy sprzed 75 lat!
reklama

Komu szpaltę?

Problem awansu społecznego w stalinowskiej Polsce doskonale znamy z kina i telewizji. Do najbardziej znanych przykładów zaliczyć możemy historię bohatera budownictwa trójkowego Mateusza Birkuta, odtwarzanego przez Jerzego Radziwiłłowicza w „Człowieku z marmuru” Wajdy, czy tragiczną postać Bronisława Talara, „inżyniera” z awansu z serialu „Dom”, wykreowaną przez Krzysztofa Pieczyńskiego. Często zapominamy jednak, że komunistyczny awans społeczny na taką skalę po raz pierwszy miał miejsce w Związku Sowieckim. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie tragicznej wielkiej czystki stalinowskiej z lat 1937-1938. Wówczas właśnie kosztem „starych komunistów” dokonał się gigantyczny awans kohorty narodzonej w pierwszej dekadzie XX wieku. Z niej właśnie wywodzili się późniejsi przywódcy ZSRR, jak m.in. Leonid Breżniew (ur. 1906) czy Michaił Susłow (ur. 1902). Obaj byli jednak solidnie wykształceni: pierwszy był metalurgiem, a drugi ekonomistą. Jak donosił krakowski IKC, w drugiej połowie lat 30. w ZSRR z kompetencjami bywało różnie:

Prawie jak Barbarossa

Kiedy wojska sowieckie starły się z niemieckimi po raz pierwszy? Nie chodzi tu jednak wcale o precyzyjne szczegóły dotyczące inwazji wojsk niemieckich na ZSRR w czerwcu 1941 r., ale o szczegóły walk w zupełnie innej części Europy wiosną roku 1937...

Kult Marszałka - kolejna odsłona

Zułowo było w życiu Józefa Piłudskiego prapoczątkiem - mitycznym szlacheckim dworkiem, w którym przechowały się wartości patriotyczne, które ukształtowały potem Marszałka. Dziś jest to wiedza posiadana przez niektórych, ale w latach 30. było inaczej i o Zułowie wiedziało każde dziecko. Nic też dziwnego, że podejmowano akcje mające na celu zachowanie pamiątek po zmarłym autokracie w jak najlepszej kondycji. Pisała o tym rządowa „Gazeta Polska”:

Samobójcy - znak epoki

Socjalistyczny „Robotnik” regularnie publikował listy osób, które ze względów ekonomicznych popełniły samobójstwo. Stanowiło to najbardziej dramatyczną formę oskarżenia jakie można było sformułować wobec systemu społeczno-ekonomicznego II RP. Abyśmy w powodzi nostalgii nie zapomnieli o tym, że nie wszystko w dwudziestoleciu międzywojennym było tak piękne jak nam się dziś niekiedy wydaje, przypomijmy jedną z takich list.

Dzielny Starzyński

Niewiele jest w historii Polski postaci takich jak Stefan Starzyński. Bohaterski prezydent Warszawy w dniach Września i niedoszły twórca jej świetności w drugiej połowie lat 30. Spójrzmy na ten drugi aspekt jego działalności z punktu widzenia mało mu przychylnego, endeckiego „Warszawskiego Dziennika Narodowego”:

reklama
Komentarze
o autorze
Michał Przeperski
(ur. 1986) – doktor historii, pracownik Instytutu Historii PAN oraz rzecznik prasowy Muzeum Historii Polski. W latach 2012–2014 redaktor naczelny portalu Histmag.org. Specjalizuje się w dziejach Europy Środkowej w XX wieku, historii dziennikarstwa oraz historii transformacji ustrojowej. Autor m.in. książek: Gorące lata trzydzieste. Wydarzenia, które wstrząsnęły Rzeczpospolitą (2014), Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku (2016), Mieczysław F. Rakowski. Biografia polityczna (2021) oraz Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986–1993 (2024). Laureat Nagrody „Nowych Książek” dla najlepszej książki (2017), Nagrody Naukowej tygodnika „Polityka”, Nagrody Specjalnej Fundacji Identitas oraz Nagrody Klio (2021). Silas Palmer Research Fellow na Stanford University (2015), stypendysta Funduszu Wyszehradzkiego w Open Society Archives w Budapeszcie (2019). Kontakt: [email protected]

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone