Przez obsceniczny zwyczaj jego pomnik otoczono ogrodzeniem. Paryżanki protestowały

opublikowano: 2026-02-13, 09:02
wszelkie prawa zastrzeżone
Victor Noir, zaledwie dwudziestojednoletni dziennikarz zginął z rąk bratanka Napoleona, ale nie to jest w tej historii najciekawsze. Osobliwą pamiątką po nim jest realistyczny nagrobek. Francuzi mawiają, że dotknięcie krocza figury przynosi szczęście w miłości.
reklama
Pocztówka przedstawiająca nagrobek Victora Noira, ok. 1900 roku

Prasa na wojnie z Napoleonem III

Naprawdę nazywał się Yvan Salmon i pochodził z rodziny żydowskiej. Urodził się w 1848 roku Przyjął pseudonim Victor Noir. Jeszcze jako dziewiętnastolatek został redaktorem naczelnym „Gazette de Java”, jednonumerowego pisma opublikowanego… po jawajsku. Krótko trwała też jego przygoda w kierowaniu tygodnikiem „Le Pilori”, który wyróżniał się czerwoną czcionką.

Znalazł pracę w tygodniku „La Marseillase”, który był radykalnie opozycyjny wobec Drugiego Cesarstwa. Autorstwo artykułów podpisanych jego nazwiskiem wciąż budzi wątpliwości. Noir dopiero uczył się zawodu, toteż nie brakuje głosów, że mógł jedynie podpisywać się pod tekstami właściciela pisma, Henriego Rocheforta.

Victor Noir

Bonapartyści kontra antybonapartyści

Wszystko zaczęło się od gorącego sporu, który w grudniu 1869 roku wybuchł między dwiema korsykańskimi gazetami: radykalną, antybonapartystowską „La Revanche” oraz lojalistyczną „L’Avenir de la Corse”. Konflikt dotyczył ataków na pamięć Napoleona I. W obronie honoru rodziny książę Pierre Bonaparte opublikował list, w którym nazwał redaktorów przeciwników tchórzami i zdrajcami. W obronie „La Revanche” stanęła redakcja „La Marseillaise”.

Bonaparte napisał do Henriego Rocheforta list, w którym wezwał go na pojedynek. Rochefort, który sam niegdyś pojedynkował się z Muratem, nie był tym zainteresowany. Gdy 11 stycznia 1870 roku, zamiast Rocheforta do ustalenia warunków pojedynku przybyli sekundanci Paschala Grousseta, redaktora gazety – Victor Noir i Ulrich de Fonvielle – książę nie chciał z nimi rozmawiać. Tym bardziej, że wbrew zasadom honorowym, przybyli bezpośrednio do niego, nie zaś do jego sekundantów.

Rycina z epoki prezentująca scenę morderstwa Victora Noira

Doszło do sprzeczki, w czasie której Noir uderzył księcia swoją laską. Porywczy Pierre Bonaparte wystrzelił do niego z pistoletu, zabijając go na miejscu. Według innych relacji Bonaparte spoliczkował Noira, a następnie wypalił z rewolweru. Sam książę twierdził, że działał w obronie własnej. Sąd skłonił się do wersji Bonapartego i ostatecznie oczyścił go z zarzutów.

reklama

Pogrzeb Noira w Neuilly-sur-Seine okazał się wielką manifestacją sił republikańskich i zgromadził przeszło 100 tysięcy uczestników. Wydarzenie to zapoczątkowało wystąpienia antycesarskie, zaś republikanie szybko okrzyknęli młodego dziennikarza symbolem represji ze strony Drugiego Cesarstwa. Pogrzeb zapoczątkował ruch antynapoleoński, co z kolei doprowadziło do wybuchu Komuny Paryskiej w 1871 roku.

Tłum przecina postronki koni i ciągnie karawan z trumną Victora Noira

Osobliwy nagrobek, który przyciąga tłumy

Dwadzieścia lat po tych wydarzeniach, w 1891 roku, już w czasach Trzeciej Republiki, szczątki Victora Noira przeniesiono na paryski cmentarz Père-Lachaise. Postarano się o pomnik dorównujący legendzie, jaką zbudowano wokół tragicznie zmarłego dziennikarza. Zadanie to powierzono Julesowi Dalou, uznanemu rzeźbiarzowi realistycznemu i twórcy licznych pomników republikańskich. Dalou odtworzył wizerunek Noira z ogromnym pietyzmem i dbałością o detale. Brązowa rzeźba przedstawia naturalnej wielkości mężczyznę w płaszczu. Leży na plecach i wyglądają tak, jakby przed chwilą upadł na ziemię po śmiertelnym postrzale, upuściwszy kapelusz.

Od tego czasu grób Victora Noira stał się jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na cmentarzu. Miejska legenda głosi, że umieszczenie kwiatów w odwróconym cylindrze po pocałowaniu posągu w usta i potarciu jego okolic genitaliów zwiększy płodność, zapewni udane życie seksualne, a według niektórych wersji, ma przynieść szybkie zamążpójście. Przesądni Francuzi za cel obrali sobie czubki butów, twarz oraz krocze. Inni dodają, że kobiety mające trudności z zajściem w ciążę powinny nie tylko dotykać figury, ale nawet… siadać na niej okrakiem. Nie brakuje też sesji zdjęciowych z pomnikiem, które zalewają internet.

Częste dotykanie monumentu spowodowało utlenienie patyny i erozję oksydowanego brązu. W 2004 roku wokół rzeźby wzniesiono ogrodzenie, by zapobiec dalszemu niszczeniu zabytku. Spowodowało to protesty „mieszkanek Paryża”, w tym znanej dziennikarki, Péri Cochin. Władze miasta ostatecznie ugięły się pod żądaniami. Teraz można bez przeszkód dotykać figury.

Nagrobek Victora Noira na paryskim cmentarzu Père Lachaise (fot. Gaël Chardon)
Detal z pomnika Victora Noira. Miłośniczki nagrobka upodobały sobie twarz nieboszczyka... (fot. Bradley Weber)
...i nie tylko jego twarz (fot. Mark B. Schlemmer)
W kapeluszu Noira można znaleźć kwiaty, a czasami listy (tot. stacy)
POLECAMY

Polecamy e-book Jerzego Klimczaka pt. „Seryjni mordercy. Oblicza najstraszniejszych zbrodni”:

Jerzy Klimczak
„Seryjni mordercy. Oblicza najstraszniejszych zbrodni”
cena:
16,90 zł
Wydawca:
PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron:
198
Format ebooków:
PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN:
978-83-65156-86-0
reklama
Komentarze
o autorze
Marek Chrzanowski
Z wykształcenia historyk, z pasji politolog. Miłośnik książek i kultury francuskiej.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2026 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone