Opublikowano
2016-05-22 19:20
Licencja
Wolna licencja

Rambo: ikona popkultury

Niewielu fikcyjnych bohaterów zapisało się w zbiorowej świadomości tak trwale jak John Rambo. Postać, w którą wcielił się Sylvester Stallone, stała się ikoną popkultury, symbolem i punktem odniesienia dla hollywoodzkich filmów akcji, uosobieniem twardziela i komandosa, a także obiektem niezliczonych parodii.


1 2 3 4

Sylvester Stallone jako John Rambo w trzeciej części filmowej sagi (fot. Yoni S.Hamenahem, CC BY-SA 3.0). Po ponad trzydziestu latach od premiery pierwszego filmu o przygodach nieustraszonego żołnierza, zatytułowanego „Pierwsza krew”, doczekał się on już w sumie czterech części. Istnieją też plany nakręcenia piątej oraz serialu telewizyjnego. Jak widać, kariera Rambo trwa w najlepsze.

Zagościł na srebrnym ekranie 22 października 1982 roku. Nie potrzebował wiele czasu, by stać się postacią kultową. W nakręconym zaledwie sześć lat później filmie „Szklana pułapka” grany przez Bruce’a Willisa policjant John McClane samotnie toczy bitwę z kilkunastoosobową grupą uzbrojonych po zęby terrorystów. W jednej ze scen ich przywódca Niemiec Hans Gruber (w tę postać wciela się Alan Rickman) pyta swojego przeciwnika, czy jest kolejnym Amerykaninem, który naoglądał się filmów i myśli, że jest Rambo. Wyraźne odwołania do postaci niezniszczalnego komandosa znaleźć można też w „Człowieku demolce” z 1993 roku, gdzie w głównej roli występuje… Sylvester Stallone.

Dziś „Rambo” to słowo pękające od nadmiaru wypełniających je znaczeń. To archetyp brawurowego żołnierza, twardziela o nadludzkich możliwościach, zdolnego w pojedynkę pokonać całą armię. Symbolizuje hollywoodzkie kino akcji, w którym krew i wojna pokazywane są często w sposób kiczowaty, dla czystej, bezrefleksyjnej rozrywki. Dla wielu jest także symbolem imperializmu Ameryki, która próbuje poprawiać świat przy użyciu przemocy. Patrząc na to, kim jest Rambo w dzisiejszych kategoriach, jego początki mogą wydać się zaskakujące.

Film „Pierwsza krew” powstał na podstawie książki o tym samym tytule, autorstwa kanadyjskiego pisarza Davida Morrella, wydanej w 1972 roku. Prawa do ekranizacji powieści wytwórnia Columbia Pictures wykupiła niemal natychmiast po jej opublikowaniu, zanim jednak na planie zdjęciowym padł pierwszy klaps, minęła cała dekada. Wypełniły ją spory o ostateczny kształt scenariusza (powstało kilka jego wersji), problemy ze znalezieniem źródła finansowania (w międzyczasie prawa do filmu odkupiła wytwórnia Warner Bros), reżysera i przede wszystkim odpowiedniego do głównej roli aktora. Wśród kandydatów znalazły się takie nazwiska jak: Robert De Niro, Clint Eastwood, Steve McQueen, Al Pacino, Michael Douglas czy Nick Nolte. Propozycję, by w roli Rambo obsadzić Sylvestra Stallone’a, znanego wówczas głównie z roli boksera w oscarowym dramacie sportowym „Rocky”, początkowo odrzucono. Kierująca wówczas projektem producentka Joan Singleton uważała bowiem, że aktor jest zbyt muskularny. Jej zdaniem odtwórca roli prostolinijnego pięściarza był wyłącznie tępym osiłkiem, niemającym nic wspólnego z bohaterem, w którego miał się wcielić: byłym komandosem wykorzystującym w walce z mającym przewagę liczebną i techniczną przeciwnikiem bardziej niż sprawność fizyczną spryt, podstęp i wiedzę.

Kopciuszek i jego maczeta, czyli o brudnych bohaterach amerykańskiego kina

Czytaj dalej...

Ostatecznie jednak Stallone okazał się jedynym kandydatem poważnie zainteresowanym rolą. Po jego sugestiach wprowadzono też kilka istotnych zmian do scenariusza. W kolejnych częściach jego wpływ na realizację obrazu zwiększył się jeszcze bardziej. Aktor do tego stopnia zrósł się z graną przez siebie postacią, że dziś jest kojarzony przede wszystkim z nią.

Akcja filmu toczy się kilka lat po zakończeniu konfliktu w Wietnamie. Główny bohater, weteran wojny John Rambo, niepotrafiący po powrocie do ojczyzny odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pędzi życie włóczęgi, wędrując od miasta do miasta. Chcąc odwiedzić ostatniego żyjącego kompana z oddziału, w którym służył w czasie wojny, trafia do położonego na górzystym północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych Hope. Tam dowiaduje się, że jego przyjaciel zmarł na chorobę nowotworową będącą skutkiem kontaktu z bronią chemiczną, jakiej używano w Wietnamie. Ruszając w dalszą – pozbawioną konkretnego celu – drogę, Rambo spotyka szeryfa Hope Willa Teasle’a, który obawia się, że obecność zdemobilizowanego żołnierza może zakłócić spokój sennego miasteczka. Gdy niechciany gość (przygnębiony i wzburzony stratą przyjaciela) nie podporządkowuje się wydanemu przez szeryfa nakazowi opuszczenia Hope, Teasle zamyka go pod zarzutem włóczęgostwa.

„Jeśli wysyłasz dwustu ludzi przeciw Rambo, nie zapominaj o jednym: dobrym zaopatrzeniu w worki na zwłoki” - ostrzega szeryfa pułkownik Trautman. Ale w „Pierwszej krwi” tylko jeden worek okazał się być potrzebny.

W areszcie Rambo trafia „pod opiekę” brutalnego sierżanta Gaulta i jego pomocników. Sadyzm policjanta przywołuje traumatyczne wspomnienia tortur, jakie w czasie wojny zadawali mu żołnierze Wietkongu. W końcu zatrzymanemu puszczają nerwy. Z łatwością unieszkodliwia swoich oprawców i ucieka do pobliskiego lasu. To właśnie w tym momencie na jaw wychodzi prawdziwe oblicze Rambo. Brudny włóczęga okazuje się być doskonale wyszkolonym komandosem, zdolnym rzucić wyzwanie nie tylko szeryfowi i jego zastępcom, ale także policji stanowej i dwustuosobowemu oddziałowi Gwardii Narodowej, wyposażonemu w broń przeciwpancerną.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Rogalskiego – „Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”

Autor: Michał Rogalski
Tytuł: „Bohaterowie popkultury: od Robin Hooda do Rambo”

ISBN: 978-83-65156-06-8

Wydawca: Michał Świgoń PROMOHISTORIA (Histmag.org)

Stron: 87

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: pozwolę sobie wkleić z Filmweb |

Rambo I i II są ponoć najczęściej cytowanymi filmami w historii kina. Wynika to z faktu, że docelowo były ambitnymi projektami, które ostatecznie skierowano na tor generowania zysku. Zostały nakręcone tak jak nakręcone, ale dialogi były stworzone dla bardzo ambitnych obrazów. Dlaczego tak się stało, możemy się tylko domyślać(fakt że nie zachowała się kopia oryginalnego montażu tylko jedynie pocięte fragmenty też o czymś świadczy). Oba filmy były pierwszymi poruszającymi tematy tabu w USA lat 80-tych - a więc marginalizacji weteranów wojny wietnamskiej, fraggingu i tzw. MIA. Kiedy senat anulował podpisane przez Nixona decyzję o wypłacenie odszkodowań Hanoi – (ponieważ „Ameryka nie przegrywa wojen”) steki amerykańskich żołnierzy pozostało w obozach w Indochinach. Kolejne administracje skutecznie zacierały po nich ślady szczodrze przyznając ordery pośmiertne i udając wysiłki zmierzające do „ustalenia ewentualnej obecności jakiś amerykańskich jeńców w tym obszarze świata” - oczywiście bez powodzenia. Jednak jeszcze w 2000 roku wywiad satelitarny Rosji przedstawił zdjęcia kambodżańskiej dżungli z wykarczowanym fragmentem układające się numer identyfikacyjny amerykańskich dog tag – więc wychodzi na to Waszyngton bardzo nieskutecznie ich szukał(co nam obrazuje w Rambo II osoba Murdocka). O ile wcześniej zdarzały się obrazy oskarżające Polityków i wojskowych zarówno o klęskę, jak i samą obecność amerykanów w II wojnie indochińskiej, to po raz pierwszy film oskarżał całe społeczeństwo. Rambo w oryginale nie był jedyną główna postacią – równorzędną do niego miał być szeryf – również weteran, ale wcześniejszej wojny i tylko o dosłownie jedna klasę stojący niżej od Rambo. On jednak wrócił jako bohater ubóstwiany przez wszystkich w swoim miasteczku i to było fundamentem jego kariery. Rambo natomiast powraca sam, po koszmarze obozu jenieckiego, a w kraju jest opluwany i nazywany mordercą kobiet i dzieci. Nic dziwnego że jak sam stwierdza "...w dżungli wszystko było proste" i miał przyjaciół. Konflikt tych dwóch postaci miał ukazywać hipokryzję społeczeństwa."



Odpowiedz

Gość: Robi |

Trochę bym polemizował- o ile pamiętam pierwszą część, Rambo nie był włóczegą, a w rzeczonym miasteczku znalazł się, bo chciał odwiedzić kolegę z wojska. Na miejscu dowiedział się, iż ten zmarł (bodaj na nowotwór).



Odpowiedz

Gość: olo |

@Gość: Robi Szeryf go "zgarnął" za włóczęgostwo, więc obaj macie racje (Ty i autor tekstu) ;)



Odpowiedz

Gość: Bezlitosny |

U nas powinni zrobić też film propagandowy film na podstawie przygód Mańka Zacharskiego jak robi w konia nie tylko Jankesów ale też Rusków.



Odpowiedz

Gość: Rambo |

w dechę tekst:)



Odpowiedz
Michał Rogalski

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się popkulturą, historią nowożytną (szczególnie gender studies i historią wyznań chrześcijańskich), urbanistyką i architekturą. Jest również wokalistą i gitarzystą zespołu 1965.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org