Autor: Adam Busse
Tagi: Ciekawostki i rocznice, Historia wojskowości, 1945-1989, Polska, Mazowsze
Opublikowany: 2020-05-21 17:10
Licencja: wolna licencja

Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie

W nocy z 20 na 21 maja 1945 roku oddział Armii Krajowej dowodzony przez ppor. Edwarda Wasilewskiego ps. „Wichura” rozbił specjalny obóz NKWD nr 10 w Rembertowie pod Warszawą. Jak przebiegała jedna z najbardziej brawurowych akcji bojowych polskiego podziemia antykomunistycznego?
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

August Emil Fieldorf „Nil”, jeden z więźniów obozu (fot. sprzed 1939 r., domena publiczna).

Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie – zobacz też: Wyzwolenie obozu koncentracyjnego Dachau [Video]

Obóz NKWD nr 10 znajdował się na terenie fabryki Zakładów Amunicyjnych „Pocisk”. Po 12 września 1944 r., czyli wkroczeniu Armii Czerwonej do Rembertowa, NKWD zaadaptowało dotychczasowy niemiecki obóz pracy przymusowej dla Polaków. Najprawdopodobniej sam obóz powstał na przełomie 1944 i 1945 r. – początkowo więziono tam Niemców, volksdeutschów oraz własowców, jednak z czasem Sowieci zaczęli w nim zamykać żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Batalionów Chłopskich i Szarych Szeregów oraz przedstawicieli Stronnictwa Pracy, Stronnictwa Narodowego, Polskiego Czerwonego Krzyża i Delegatury Rządu na Kraj.

Spośród więźniów tego obozu można wymienić m.in. twórcę Kierownictwa Dywersji AK płk. Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil” (występował wówczas pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki), wiceprezesa Stronnictwa Pracy Jana Hoppego, pracownika Delegatury Rządu na Kraj Witolda Bieńkowskiego, p.o. komendanta Obszaru Warszawskiego AK ppłk. Kazimierza Marszewskiego, szefa Oddziału IV AK ppłk. dypl. Stefana Górnisiewicza i pełnomocnika Zarządu Głównego PCK w Okręgu Warszawskim Alfreda Lewandowskiego.

Obóz pełnił funkcję punktu zbornego przed deportacją więźniów w głąb ZSRR, a jego komendantem był mjr NKWD o nazwisku Kruczkin. Teren był otoczony dwiema liniami drutów kolczastych, z wieżami wartowniczymi. Komenda obozu mieściła się w budynku zwanym „pałacem”. Warunki obozowe były bardzo ciężkie dla więźniów – dziennym wyżywieniem osadzonego było 100 g gliniastego chleba oraz wodnista zupa ze śladami kaszy lub kukurydzy (jedzenie podawano dwa razy dziennie). Brakowało podstawowych środków higieny i leków, w konsekwencji czego występowały choroby: czerwonka, świerzb i wszawica. Śmierć zbierała obfite żniwo, dziennie z powodu chorób, głodu i tortur umierało po kilkanaście osób.

Decyzję o akcji odbicia więźniów z obozu w Rembertowie podjął komendant Obwodu Mińsk Mazowiecki AK „Mewa-Kamień”, kpt. Walenty Suda ps. „Młot”. Głównym celem operacji było uwolnienie więźniów, którzy 25 maja 1945 r. mieli zostać wywiezieni do Związku Sowieckiego. Osobą odpowiedzialną za opracowanie i przygotowanie planu działania był komendant IV Ośrodka Mrozy, kpt. Tadeusz Kalinowski ps. „Bicz”. Do wykonania zadania wyznaczono ppor. Edwarda Wasilewskiego ps. „Wichura”, któremu powierzono dowództwo nad własnym oddziałem, liczącym 32 żołnierzy, oraz 12-osobowym oddziałem ppor. Edmunda Świderskiego ps. „Wicher”. Łącznie grupa mająca za zadanie rozbić obóz NKWD liczyła 44 partyzantów.

19 maja 1945 r. ppor. „Wichura” przeprowadził koncentrację swojej grupy w miejscowości Długa Kościelna, na wschód od Rembertowa. Oddział „Wichury” przybył na miejsce z kierunku Pustelnika, zaś podkomendni „Wichra” z Woli Rafałowskiej, przez miejscowości Sanatorium Rudka, Mrozy, Kruki, Leonów, z okrążenia miasta Mińska Mazowieckiego i wsi Dębe Wielkie od północy. Dzień później, 20 maja, „Wichura” i „Wicher”, przebrani w mundury wojskowe i udający funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, pojechali na rekonesans obozu, który mieli zaatakować. Tego samego dnia, o godzinie 23:00, cały oddział wyruszył przez Nową Miłosną, Sulejówek i Wolę Grzybowską w kierunku Rembertowa. Podzielono go na trzy grupy: szturmową (dowódca: „Wichura”), wsparcia (dowódca: „Wicher”) i ubezpieczenia (podzieloną na dwie podgrupy: pierwszą grupą ubezpieczenia dowodził ppor. Marian Araszkiewicz ps. „Wyrwa”, drugą Henryk Sałach ps. „Grot”). Pierwsza grupa miała za zadanie wejście do obozu przez bramę główną i otworzenie baraków, druga – opanowanie wartowni i podjęcie walki z ewentualną odsieczą z zewnątrz, a trzecia – wejście bramą boczną do obozu i zajęcie się więźniami.

Jan Hoppe, jeden z więźniów obozu (fot. z 1936 r., domena publiczna).

Między godziną 01:00 a 02:00 w nocy 21 maja 1945 r. rozpoczęto akcję. Po godzinie 01:00 miała miejsce zmiana warty Rosjan z podwójnej na zwykłą, co uśpiło ich czujność. W tym czasie żołnierze „Wichury” zdołali podejść pod bramę główną i opanować ten punkt, likwidując czterech enkawudzistów. Ponieważ nie unieszkodliwiono wszystkich wartowników z posterunków i wież strażniczych, Polacy zostali ostrzelani z broni maszynowej i obrzuceni granatami. Wskutek wymiany ognia dwóch żołnierzy „Wichury” zostało rannych. Jednocześnie do ataku ruszyła grupa wsparcia, która zajęła komendanturę obozu oraz zdobyła klucze do baraków, w których przetrzymywano ok. 1950 więźniów. Niestety nie udało się ani uruchomić zdobytych w obozie samochodów ciężarowych, którymi miano ewakuować uwalnianych, ani otworzyć wszystkich baraków.

Reakcje więźniów były bardzo różne. Niektórzy z nich, niewtajemniczeni w akcję, nie wiedzieli, co robić. Inni czekali na rozwój wydarzeń. Wielu z nich, w wyniku ciężkich przesłuchań i tortur NKWD, nie miało siły do ucieczki. Byli również tacy, dla których pomoc nie nadeszła. Nie udało się polskim partyzantom dotrzeć do baraku nr 11, gdzie przebywał m.in. ppor. Stanisław Maciejewski ps. „Kożuszek”. Jak wspominał jeden z więźniów Rembertowa, Alfred Grabowski, sami więźniowie słysząc strzały i nawoływania partyzantów do opuszczenia baraków próbowali wyważać drzwi, jednak to sprawiło wiele kłopotów i w dalszym toku akcji uniemożliwiło ucieczkę. Spowodowane to było m.in. wejściem na teren obozu funkcjonariuszy NKWD, którzy grozili bronią i terroryzowali więźniów, po czym przymknęli drzwi baraków i zakazali wychodzenia.

Polecamy e-book Darii Czarneckiej – „Przewodnik po Polskim Państwie Podziemnym 1939-45”

Daria Czarnecka
„Przewodnik po Polskim Państwie Podziemnym 1939-45”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 117
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-27-3

Po 20 minutach akcji „Wichura” wydał rozkaz do odwrotu. Sygnałem miało być wystrzelenie zielonej rakiety. Przez pomyłkę wystrzelono rakietę czerwoną, mającą być prośbą o wsparcie grupy szturmowej, jednak na szczęście ten błąd nie pociągnął za sobą negatywnych konsekwencji. Żołnierze AK kierowali oswobodzonych więźniów w kierunkach północnym i wschodnim, jednocześnie ostrzegając przed pójściem w stronę Warszawy. Niestety, wiele osób uciekających mimo wszystko w stronę stolicy zostało złapanych. Tymczasem, w okolicy szosy wawerskiej stoczono z Sowietami krótką walkę, która kosztowała stronę polską jednego rannego.

21 maja 1945 r., o godzinie 04:30, w pościg za partyzantami wyruszył 3. batalion NKWD i grupa manewrowa 2. pułku pogranicznego NKWD pod dowództwem mjr. Korżenki. W akcji brali również udział żołnierze ochrony obozu w Rembertowie, dywizjonu przeciwlotniczego oraz komendantury Pragi – zostali oni szybko zaalarmowani, ponieważ partyzantom nie udało się przeciąć kabli telefonicznych. Rosjanie użyli również samolotów Po-2, które miały lokalizować uciekających Polaków, posiadali również sporządzoną przez NKWD listę zbiegów, zawierającą imiona, nazwiska, daty i miejsca urodzenia oraz powiaty, z których pochodzili uciekinierzy. O godzinie 06:00 został zorganizowany w obozie apel, na którym komendant wewnętrzny, Ukrainiec o nazwisku Goga, poinformował przybyłego oficera NKWD, że stan osobowy więźniów wynosi ok. 1350 osób, z czego wynikało, iż zostało oswobodzonych ok. 600 Polaków.

Pomnik ofiar obozu NKWD przy ul. Marsa w Rembertowie (fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 PL).

Grupom pościgowym nie udało się natrafić na jakikolwiek ślad obecności „Wichury” i jego oddziału partyzanckiego. Udało się im jednak złapać od 100 do 200 osób, choć Grabowski z kolei wspomina, że był w stanie doliczyć się ok. 290 przywiezionych do obozu pochwyconych uciekinierów. Wielu z nich zostało rozstrzelanych przez konwojentów poza obozem, na terenie zagajnika. Przez kilka kolejnych dni obozowi strażnicy i enkawudziści brutalnie znęcali się nad polskimi więźniami – bito ich kolbami karabinów, obijano nerki, łamano żebra, ręce i nogi. Organizowano też tzw. „ścieżki zdrowia” – najpierw strażnik bił rurką metalową stojących w szeregu Polaków, a następnie musieli oni przebiegać między dwoma szeregami strażników oraz więźniów rosyjskich i ukraińskich, którzy bili ich do nieprzytomności przy użyciu rurek i desek z gwoździami.

Kilka dni później przybyła komisja NKWD, która miała za zadanie zbadać okoliczności akcji polskich partyzantów. NKWD wykazało, że osoby odpowiedzialne za kierowanie obozem (tj. mjr Kruczkin, komendant garnizonu ds. obrony obozu por. Samochin i odpowiedzialny za obronę kpt. Drankin) są winne zaniedbań, uśpienia czujności i niepodwyższenia stanu gotowości bojowej, które to zaniechania w dalszej konsekwencji doprowadziły do rozbicia obozu. Postanowiono również o zmianie obsady personalnej komendantury obozu: mjr Kruczkin i kpt. Aleksandrow zostali przeniesieni.

Szacuje się, że po stronie sowieckiej zginęło od 20 do 68 funkcjonariuszy NKWD. Po stronie partyzantów było 3 rannych. Rozbicie obozu NKWD w Rembertowie było jedną z najbardziej brawurowych akcji bojowych polskiego podziemia antykomunistycznego – udało się dzięki niej uwolnić ok. 500 osób. W dalszej konsekwencji działanie polskich partyzantów doprowadziło do stopniowej likwidacji obozu, który funkcjonował jeszcze do końca czerwca 1945 r. 4 lipca 1945 r. 1100 pozostałych więźniów wywieziono do obozu sowieckiego przy ul. Słonecznej w Poznaniu. Część z nich trafiała stamtąd do więzień w Rawiczu, Wronkach i Łodzi, część zdołała uciec. Z kolei 26 lipca 1945 r. oddział AK-DSZ, dowodzony przez mjr Mariana Bernaciaka ps. „Orlik”, uwolnił pod Bąkowcem ok. 120 osób z transportu więźniów z obozu w Rembertowie.

Bibliografia:

  • Bożejewicz Wiesław, Frankowski Mirosław, Pasternak Jan, Smyd Zofia, Żmijewski Edward, Miejsca pamięci gminy Rembertów, Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 1995.
  • Cegiełka Artur, Rozbicie obozu NKWD, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” 2009, nr 4 (99).
  • Kuć Bogdan, Kpt. Walenty Suda „Dąb”, „Młot”, „Rocznik Mińsko Mazowiecki” 2005, z. 13.
  • Łątkowska Mirosława [red.], Żołnierze wyklęci. Antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 roku, Oficyna Wydawnicza VOLUMEN, Warszawa 2002.
  • Pilichowski Czesław, Obozy hitlerowskie na ziemiach polskich 1939-1945. Informator encyklopedyczny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1979.
  • Raczyński Marian, Odbicie więźniów z obozu w Rembertowie, „Rocznik Mińsko Mazowiecki” 2003/2004, z. 11.
  • Żeńczykowski Tadeusz, Dramatyczny rok 1945, Wydawnictwo LTW, Dziekanów Leśny 2005.
  • Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956, zespół red. Rafał Wnuk (red. nacz) i in., Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa-Lublin 2007.
  • Sowieckiemu zniewoleniu – nie. Harcerska druga konspiracja (1944-1956), praca zbiorowa, z przedm. Stanisława Broniewskiego „Orszy”, Wydawnictwo Ład, Warszawa 2005.

Redakcja: Paweł Czechowski

Kupuj świetne e-booki historyczne i wspieraj ulubiony portal!

Regularnie do sklepu Histmaga trafiają nowe, ciekawe e-booki. Dochód z ich sprzedaży wspiera działalność pierwszego polskiego portalu historycznego. Po to, by zawsze był ktoś, kto mówi, jak było!

Sprawdź dostępne tytuły pod adresem: https://histmag.org/sklep

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Adam Busse
Adam Busse (ur. 1993) – magister historii, absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Interesuje się historią XIX i XX wieku, głównie II wojną światową, polskimi powstaniami narodowymi oraz historią lokalną. Fan piłki nożnej, groundhoppingu, muzyki rockowej i heavymetalowej oraz wyjazdów rowerowych.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy