Opublikowano
2018-10-11 09:43
Licencja
Wolna licencja

Sonda Histmag.org: czy kościuszkowcy i Ludowe Wojsko Polskie z czasów II Wojny Światowej zasługują na pamięć?

W ostatniej sondzie, z okazji rocznicy bitwy pod Lenino i dawnego Dnia Wojska Polskiego, zapytaliśmy Was czy Waszym zdaniem kościuszkowcy i Ludowe Wojsko Polskie z czasów II Wojny Światowej zasługują na pamięć? Zobaczcie sami jak głosowali Nasi Czytelnicy! Teraz zaś pytamy Was o to którego z polskich władców Waszym zdaniem najbardziej brakuje na banknotach obiegowych NBP?


29 września w naszej sondzie zapytaliśmy Was czy Waszym zdaniem kościuszkowcy i Ludowe Wojsko Polskie z czasów II Wojny Światowej zasługują na pamięć? Dziś przedstawiamy jej wyniki!

Sonda LWP

Aż 39 procent głosujących w naszej sondzie uważa, że bohaterstwo żołnierzy, a zwłaszcza kościuszkowców wymaga upamiętnienia. Prawie ćwierć głosujących idzie w swoim przekonaniu dalej, twierdząc że powinniśmy być dumni z Ludowego Wojska Polskiego w tym okresie. 15 procent głosujących twierdzi, że mimo pamięci dla bohaterstwa żołnierzy LWP jako całość nie zasługuje na upamiętnienie, a kolejne 9 procent uważa, że Ludowe Wojsko Polskie należy w całości potępić. 11 procent głosujących uważa, ze ta sprawa jest skomplikowana i nie taka łatwa w ocenie, natomiast 3 procent Czytelników biorących udział w sondzie nie ma zdania na ten temat.

Pomnik Kościuszkowców (fot. Robert Drózd, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Okazuje się, że zdecydowanie najwięcej, bo aż 62 procent naszych Czytelników biorących udział w sondzie uważa, że kościuszkowcy i Ludowe Wojsko Polskie z okresu II Wojny Światowej zasługuje na pamięć. Co ciekawe przeciwnego zdania jest 24 procent biorących udział w sondzie, a więc tylko o procent więcej od tych którzy uważają, że powinniśmy być wręcz dumni z LWP. Warto też zwrócić uwagę, że więcej jest osób, które uważają, że ta sprawa jest skomplikowana (11 proc.) niż takich którzy bezwzględnie i w całości potępiają LWP (9 proc.).

Zaskakująco wiele osób uważa, że Ludowe Wojsko Polskie z czasów II Wojny Światowej zasługuje na pamięć. Wydaje się, że ludzie doceniają bohaterstwo samych żołnierzy, ich walkę z hitlerowskimi Niemcami w imię Polski, niekoniecznie wiadomo jaka ona będzie po wojnie i stawiają to ponad ówczesną politykę. Zdaje się też, że nasi Czytelnicy zauważają wieloaspektowość tej sprawy i są w zdecydowanej większości dalecy od jednoznacznego potępienia LWP w całości.

Polecamy też tekst Tomasza Leszkowicza, w którym również zastanawiał się nad pytaniem „Czy Ludowe Wojsko Polskie zasługuje na pamięć?”

Czy Ludowe Wojsko Polskie zasługuje na pamięć?

„Wczoraj łach, mundur dziś! / Ściśnij pas, pora iść! / Ruszaj, Pierwszy Korpus nasz / Spoza gór i rzek – na Zachód marsz!”. Marsz I Korpusu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR skupia jak w soczewce historię polskich oddziałów, które 12 października 1943 roku rozpoczęły swój bojowy marsz do Ojczyzny. Historię, z którą mamy dziś spory problem…



Czytaj dalej...

Zapraszamy też do udziału w naszej kolejnej sondzie, w której pytamy Was o to którego z polskich władców Waszym zdaniem najbardziej brakuje na banknotach obiegowych NBP? Zapraszamy do udzielania odpowiedzi!

(Sondę znajdziecie na prawym bocznym pasku naszej strony, pod banerami i ostatnimi komentarzami lub w wersji mobilnej na dole strony).

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: AWU |

Jakie "Ludowe Wojsko Polskie" ? Ta nazwa pojawiła się dopiero lata pózniej. Te jednostki najlepiej określiła nota dyplomatyczna legalnego Rządu RP jako "polskie jednostki Armii Czerwonej". Kto nimi dowodził ? Sowieci oprócz dwóch oficerów jak Berling zdegradowany do stopnia szeregowca i skazany na karę śmierci przez polski sąd wojenny , pseudo "Żymierski" zdegradowany do stopnia szeregowca z odsiedzianą karą więzienia za malwersacje ... Sami "Kościuszkowcy" najlepiej ukazali swe uczucia masowo dezertując i poddając się Niemcom pod Lenino w liczbie ponad 1000 .. Konwencje Genewskie specyficznie zabraniają werbowania pośród jeńców wojennych jak również na terenach okupowanych. Dla Rosjan Konwencje Genewskie i Haska są sprawami względnymi czego dowodem jest również ich zachowanie w Syrii jak n.p. zbombardowanie konwoju MCK pod Aleppo.



Odpowiedz

Gość: Eileen |

@ Gość: AWU
Konwencja Haska nie była respektowana również przez Aliantów i PSZ na Zachodzie. Mnóstwo jeńców z Wehrmachtu służyło w II korpusie gen. Andersa.



Odpowiedz

@ Gość: AWU

"Jakie "Ludowe Wojsko Polskie" ? Ta nazwa pojawiła się dopiero lata pózniej"

MASZ RACJĘ, nie było żadnego Ludowego Wojska Polskiego było Wojsko Polskie.

Jakie "Ludowe Wojsko Polskie" ? Ta nazwa pojawiła się dopiero lata pózniej

"legalnego Rządu RP "

Rząd jest legalny tak długo, jak długo uznawany jest za legalny przez innych. W pewnym momencie nawet rząd londyński uznał legalność lubwlskiego, świadomie NIE PROTESTUJĄC przeciwko przejęciu złota polskiego banku emisyjnego.

Kto nimi dowodził ?A kto dowodził dywizjonem 303?

"z odsiedzianą karą więzienia za malwersacje"

Miał pecha, w II RP mało który oficer poszedł siedzieć za malwersacje.

Sami "Kościuszkowcy" najlepiej ukazali swe uczucia masowo dezertując i poddając się Niemcom pod Lenino w liczbie ponad 1000 .

konfabulujesz

Konwencje Genewskie specyficznie zabraniają werbowania pośród jeńców wojennych jak również na terenach okupowanych.

WSZYSCY mieli to w de.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Eileen : za bardzo kombinujesz .. WSZYSCY jeńcy z Wehrmachtu czy nawet SS Galizien którzy dobrowolnie wstąpili do WP na zachodzie, w 1939r byli obywatelami RP. O "dobrowolności" żołnierzy Berlinga trochę trudno mówić gdy alternatywą jest dalszy pobyt w łagrze, zresztą to główna przyczyna dezercji do Niemców, powszechnie obawiano się że Sowieci odeślą ich z powrotem do łagrów. Natomiast żołnierz Wehrmachtu miał alternatywę którą było wysłanie do pracy za Atlantyk za którą im płacono i w rezultacie jeńcy niemieccy czy włoscy powracający do kraju z USA, Kanady czy Australii często przywozili ze sobą całkiem przyzwoite sumy oszczędności ..



Odpowiedz

Gość: AWU |

@ anonymous 2018-10-12 01:27 : Bzdury "rząd londyński uznający lubelski" .. do czerwca/lipca 1945 Rząd RP na uchodźstwie był jedynym rządem uznawanym przez społeczność międzynarodową, a rząd RP nigdy nie uznał marionetkowej agentury lubelskiej. "Kto dowodził dywizjonem 303"? W okresie 02 VIII 40 - 01 I 1941 Brytyjczyk Sqn/Ldr Ronald Kellett a eskadrami Brytyjczyk i Kanadyjczyk. Spowodowane faktem iż piloci polscy aczkolwiek biegli we francuskim uczyli się angielskiego od zera. Od 01 I 1941 do 11 XII 1946 wszyscy dowódcy POLACY. 1000 dezerterów "konfabulacja"? Liczba ta pochodzi z zachowanego raportu gen Gordowa do komisarza frontu. W rzeczywistości większość nie tyle zdezerterowała a jedynie poddała się przy pierwszej okazji. Na YT dostępny film z Deutsche Wochenschau z 1943r p.t. Polish deserters .. wizyta delegacji PCK w obozie polskich jeńców spod Lenino i msza święta. Można próbować ich policzyć .. na pewno więcej niż 500. Autentyczność zdjęć potwierdza fakt iż wszyscy w "polskich" mundurach sowieckiej produkcji (czyli sowieckiej "jakości"), propaganda niemiecka nie zdołałaby dostarczyć tak dużej ilości w tak krótkim czasie. Ciekawostka: jak widać na filmie żołnierze pozrywali z czapek sowieckie "kury" natomiast Niemcy zezwolili im zatrzymać pasy główne.



Odpowiedz

Gość: wartym |

@ Gość: AWU O ile wiem to bitwa pod Lenino była nieporozumienie i kościuszkowcy nie mieli wyjścia bo nasi położyli wał ogniowy za nimi i mogli albo zginąć albo się poddać. Po za tym większość Polaków gdyby mogła to by wyszła z Andersem.



Odpowiedz

Gość: AWU |

@ Gość: wartym : kto to byli "nasi" ? Wsparcie artyleryjskie (zresztą nieadekwatne) było zapewniane przez Sowietów ? Co do faktu iż większość żołnierzy Berlinga wstąpiłaby raczej do Armii Polskiej formowanej po dowództwem gen Andersa w 1942r jak najbardziej się zgadzam.



Odpowiedz
Maciej Zaremba

Redaktor naczelny Histmag.org. Student historii i politologii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią nowożytną Polski, zwłaszcza życiem codziennym, publicznym i wojskowym społeczeństwa szlacheckiego Rzeczypospolitej oraz stosunkami polsko-moskiewskimi w XVI i XVII wieku. Wielbiciel gier video i literatury fantasy. Uważa, że historię należy popularyzować za pomocą wszelkich dostępnych środków popkultury, takich jak filmy, seriale, muzyka czy gry.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org