Opublikowano
2019-03-18 18:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Szachy nad Ormuzem

W dzisiejszym świecie jednym z najczęściej omawianych punktów zapalnych jest konflikt między Iranem a Arabią Saudyjską. 100 lat temu oba państwa właściwie nie istniały, 50 lat temu miały wspólnych sojuszników. Dziś są wrogami.


Strony:
1 2

Stosunki saudyjsko-irańskie trudno dziś określić inaczej niż jako zimną wojnę. Konflikt trwa nieprzerwanie od 40 lat i eskaluje. Powodów tego stanu rzeczy jest bardzo wiele, a niektóre są trudne do zrozumienia dla Europejczyka. Religia jednak nie jest ani pierwszym, ani ostatnim z nich.

Szachy nad Ormuzem - Mówią Wieki Abd al-Aziz ibn Su’ud, twórca państwa saudyjskiego i jego władca w latach 1932–1953 (fot. East News, archiwum magazynu „Mówią Wieki”)

Jak pisze irański historyk Ervand Abrahamian, Iran rozpoczynał wiek XX z wołami i drewnianymi pługami, a wiek XXI z hutami żelaza, jednym z najwyższych na świecie wskaźników wypadków samochodowych i własnym program nuklearnym. Ten gigantyczny skok cywilizacyjny jest tym bardziej godny podziwu, że irańskie wpływy z gigantycznych złóż ropy były przez dekady ograniczane przez międzynarodowy, brytyjsko-amerykański kartel. Porównywalny z nim może być jedynie rozwój – zresztą w tym samym czasie – Arabii Saudyjskiej; jej władcy zmienili pustynny, zamieszkany przez wojujące ze sobą plemiona półwysep w państwo o nowoczesnej infrastrukturze. Irańska ropa zaczęła płynąć nieco wcześniej niż saudyjska, co stało się jednocześnie szansą i przekleństwem. Już na początku XX wieku Iran chciał się modernizować (konstytucję uchwalono w 1906 roku), a w latach dwudziestych, za dyktatorskich rządów Rezy Szaha, został poważnie zreformowany. Jednak perska ropa była zbyt łakomym kąskiem dla światowych mocarstw. W czasie drugiej wojny światowej w Iranie doszło do interwencji brytyjsko-sowieckiej, w roku 1953 wywiady amerykański (bojąc się wybuchu prosowieckiej rewolucji) i brytyjski (działający na rzecz finansowych interesów Zjednoczonego Królestwa) doprowadziły do zamachu stanu, który zmiótł świecki, nacjonalistyczny rząd Mohammada Mosaddegha i złożył władzę w ręce szacha szukającego poparcia u duchownych. W Arabii Saudyjskiej ropę od początku – czyli od przełomu lat trzydziestych i czterdziestych – wydobywały koncerny ze Stanów Zjednoczonych.

Mohammad Reza Pahlavi – król królów

26 października 1919 r. urodził się ostatni władca dawnej Persji, szachinszach (z perskiego szach-król) Iranu: Mohammad Reza Pahlawi. Polityk prozachodni, reformator, który podjął próbę modernizacji swojego kraju i uczynienia go mocarstwem światowym, co skończyło się odsunięciem od władzy dynastii Pahlawich w wyniku rewolucji islamskiej z 1979 r. To też postać, którą Ryszard Kapuściński określił jako osobę o ograniczonym charakterze i znienawidzoną przez lud.



Czytaj dalej...

Cicha woda

Oba państwa przez dekady rozwijały się równolegle po obu brzegach Zatoki Perskiej, dzieląc wspólnych sojuszników i światowy rynek czarnego złota. Były jednak bardzo różne. Arabia, zamieszkana w większości przez sunnitów, już w latach trzydziestych przyjęła formę monarchii religijnej, gdzie surowe prawa szariatu w wersji wahabickiej były egzekwowane przez władze państwowe. Sojusz tronu i ołtarza połączony z gigantycznym wzrostem dobrobytu mieszkańców kraju sprawił, że władze mogły liczyć na pełne poparcie nielicznego społeczeństwa saudyjskiego. W Iranie świecka dyktatura szacha Mohammeda Rezy borykała się ze wszystkimi problemami autorytaryzmów, od wszechobecnej korupcji przez coraz silniejszą presję radykalizujących się imamów po opozycję wewnętrzną wszelkich barw politycznych, którą coraz trudniej było uciszyć. Szachy nad Ormuzem - Mówią Wieki Mohammad Reza Pahlawi (domena publiczna) Przełom nastąpił na fali protestów w roku 1979, gdy utworzona we Francji Rada Rewolucyjna pod przywództwem wygnanego ajatollaha Ruhollaha Chomejniego przejęła władzę i za pomocą ostrych represji skonsolidowała ją w rękach przywódców religijnych. Dla państwa króla Chalida Al Su’uda irańska rewolucja islamska była jednym z najgorszych możliwych scenariuszy. Powody były trzy: saudyjski sojusz ze znienawidzoną teraz przez Iran Ameryką wywoływał bezpośredni konflikt z nowo powstałą republiką islamską, a nieskrywane ambicje Chomejniego otwierały kwestię przywództwa w islamskim świecie, należącego dotychczas do państwa, w którym leżały Mekka i Medyna. Trzecim była kontrola Teheranu nad cieśniną Ormuz – tamtędy bowiem transportowano saudyjską ropę. Pod tym wszystkim był jeszcze konflikt szyicko-sunnicki, tlący się od ponad 13 wieków.

Dziedzictwo Kalifa Alego

Trapił on świat muzułmański niemal od zarania, jednak jego przyczyna nie była czysto religijna. Był to spór o władzę, konkretnie o to, kto ma prawo być prawdziwym kalifem, przywódcą islamskiego państwa. Od śmierci Mahometa sunnici twierdzili, że ludzie mają prawo sami go wybierać. Szyici zaś uważali, że powinien się wywodzić od zięcia i krewnego Proroka Alego ibn Abiego Taliba i być w jakiś sposób boskim pomazańcem, mieć większą niż ziemska legitymizację. Przez wieki wyznawcy obu odłamów islamu żyli obok siebie we względnym pokoju, przy czym zdecydowana większość muzułmanów (dziś aż 88 proc.) jest sunnitami. Rzadko jednak mieli władzę. W historii zdarzyło się to właściwie tylko raz, gdy w połowie X stulecia sunnicki kalif znalazł się pod protekcją szyickiej dynastii Bujidów. W każdym razie zarówno w Iranie, jak i Arabii Saudyjskiej mieszka mniejsza lub większa – ale zawsze znacząca – mniejszość religijna należąca do jednego z dwóch odłamów islamu.

Iran – od prozachodniej monarchii do islamskiej republiki

Co jakiś czas kolejne okrążenie po Internecie robią fotografie porównawcze Iranu przed i po rewolucji islamskiej, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet ubranych po europejsku i tych w hidżabach. Jak to się stało, że ukierunkowana prozachodnio monarchia stała się republiką islamską?



Czytaj dalej...

Szyicki Iran, odrodzony jako państwo islamskie, z charyzmatycznym i ambitnym ajatollahem na czele, kraj ludny i dość nowoczesny, a w dodatku napędzany zdwojonymi zyskami ze znacjonalizowanych złóż ropy, chciał się upomnieć o dziedzictwo kalifa Alego. Sunnici z Arabii, wyznający ortodoksyjny, surowy wahabizm i z tego powodu uważający się za duchowych przywódców całego islamu, poczuli się więc zagrożeni. Tym bardziej że nowa republika islamska, dużo bardziej jednak tolerancyjna i demokratyczna, mogła się okazać inspiracją dla ich własnych obywateli. Nad Zatoką Perską rozstawiono wielką polityczną szachownicę, a pionkami w grze wielkich petropotęg miało się wkrótce okazać wielu sąsiadów. Szachy nad Ormuzem - Mówią Wieki Saddam Husajn w 1974 roku (domena publiczna)

Pierwsza wojna nad Zatoką

Pierwszy do gry przystąpił jednak Saddam Husajn. Na przełomie 1979 i 1980 roku krwawo stłumił inspirowane przez Chomejniego szyickie powstanie na południu Iraku, a we wrześniu rozpoczął poprzedzoną intensywnymi nalotami inwazję na Iran, chcąc zagarnąć roponośne tereny przygranicznego Chuzestanu. Niedozbrojona, pozbawiona kadry dowódczej i technicznej armia irańska stawiła jednak nieoczekiwany opór i mimo gigantycznych strat zatrzymała najeźdźców, a w następnym roku przeprowadziła udaną kontrofensywę. Retoryka Iranu stała się niezwykle agresywna: Droga do Jerozolimy wiedzie przez Bagdad. Były to jednak tylko pobożne życzenia, ponieważ irackie migi niepodzielnie panowały na niebie. Wojenne sukcesy Teheranu przeraziły jednak Saudów. Już w 1981 roku zdecydowali się oni utworzyć Radę Współpracy Zatoki Perskiej (Gulf Cooperation Council, GCC). W jej skład oprócz Arabii Saudyjskiej weszły Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Saudowie postanowili też otwarcie wesprzeć Irak, widząc w nim zaporę przeciwko irańskim zapędom. Trwająca przez niemal dekadę wojna była niezwykle brutalna, oba państwa nie wahały się nawet użyć gazów bojowych.

Tekst pochodzi z najnowszego numeru magazynu „Mówią Wieki”:

Tytuł: „Mówią wieki”
Numer: 02/2019 (709)
Wydanie: marzec 2019
Cena: 8,50 zł
Kup w wersji elektronicznej!
Zamów prenumeratę!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Paweł Broda |

Bardzo, bardzo ciekawy tekst.
Świetnie się go czyta.
Znakomicie objaśnia naszych obecnycnych partnerów.
Oba kraje są dla nas b.ważne jako partnerzy handlowi, co więcej Wojsko Polskie wielkrotnie brało udział w wojnach w tamtym rejonie, a w latach dwudziestych/trzydziestych dostarczano broń strzelecką pemionom hmm Saudyjskim.
Następnie okupowano Irak i częściowo chyba także Iran i Palestynę (transfer armi zagłodzonych uchodźców z ZSRR), w latach dziewiedziesiątych i desanty naszych misjonarzy z pojazdów Tarpan Honeker.
I tak dalej aż do dziś kiedy importunemy stamtąd kluczowe surowe strategiczne tzn.surowce paliwowe



Odpowiedz
Maciej Krawczyk

Redaktor naczelny portalu „Mówią Wieki w sieci”

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org