Autor: Sylwia Blady
Tagi: Opinie, Historia kultury i sztuki
Opublikowany: 2013-09-14 15:00
Licencja: wolna licencja

Tuwim polski, Tuwim żydowski

Julian Tuwim – jedna z najbardziej rozchwytywanych postaci w dwudziestoleciu międzywojennym. Poeta z fabrycznej Łodzi, który zaskarbił sobie warszawskie salony. Kim był pisarz z semickim nosem i żywiołowym temperamentem? Wybrany czy wyklęty – jak naród, z którego pochodził?

Rasiści wątpią, czy historyczny Chrystus istniał kiedykolwiek,

ale wiedzą na pewno, że Go Żydzi zamordowali.

J.T.

Portret Juliana Tuwima autorstwa Witkacego

Tuwim stale był świadomy swojego żydowskiego pochodzenia. W przeciwieństwie do Słonimskiego nigdy nie zerwał jednoznacznie więzi z kulturą żydowską. Poeta jednak słabo interesował się tym środowiskiem, nie znał języka hebrajskiego ani jidysz, a społeczność żydowską „widział bardziej od strony śmiesznej niż poważnej”. Tuwim całe życie poszukiwał swojej tożsamości, która wydawała się bardzo złożona i niejasna. Semicki typ urody dodatkowo nakładał na poetę piętno, które było przyczyną wielu kompleksów, a dla innych widocznym znakiem „inności”.

Piotr Matywiecki zauważa, że rodzina Tuwima nie była całkowicie zasymilowana, lecz w „stanie permanentnej asymilacji”. Nasilający się na początku XX wieku antysemityzm budził poczucie odmienności zarówno przez nie-Żydów, jak i Żydów. Nawet najbardziej spolszczone rodziny żydowskie, a taką była rodzina Tuwimów, żyły w stanie ciągłego strachu przed odtrąceniem. Aleksander Hertz, autor publikacji Żydzi w kulturze polskiej stwierdza: „Wyciskało to głębokie i tragiczne piętno na psychice zasymilowanych Żydów, na ich postawach i stosunku do świata”. Pomimo ich nieocenionego wkładu w polską kulturę, nadal pozostawali na marginesie.

Matywiecki w swojej monografii o poecie notuje: „Przed wojną Tuwim był w polskiej świadomości jedynym chyba Żydem komunikującym swą rdzenną żydowskość od wnętrza polskiej kultury, bo deklarującym całkowitą do polskiej kultury przynależność”. Przez swoje poczucie polskości Tuwim mógł odrzucić całą stereotypowość Żyda, która była mu odgórnie przypisywana. Jako polski poeta krytykował to, co go w Żydach drażniło, ale niejako na patrona swojej twórczości wybrał figurę Żyda – wiecznego tułacza, która była mu tak bliska.

Niezwykle intersujący problem podjął Knut Andreas Grimstad w artykule Polsko-żydowskie gry kabaretowe, czyli Juliana Tuwima próba akulturacji. Dowodzi, iż poeta przez swój udział w kulturze rozrywkowej (głównie w kabarecie) miał wpływ na kształtowanie opinii publicznej. Grimstad zauważa, że parodiowanie przez Tuwima stereotypowego Żyda „może stanowić odbicie zaciętej walki autora o własną tożsamość, walki prowadzonej za pomocą sztuki”. Możliwość uczestnictwa w kulturze popularnej umożliwiała poecie pewną „kontrolę nad siłą stereotypów, a zatem otwierała drogę do stworzenia definicji samego siebie na własnych warunkach”. Niestety, jak konstatuje Grimstad, Tuwimowi nie udało się w pełni zasymilować, dlatego że nie pozwolili mu na to etniczni Polacy.

Sam poeta był wyczulony na punkcie swojej żydowskości. Bolały go wszystkie antysemickie wypowiedzi i zachowania, dlatego tak często próbował udowodnić, że jego – człowieka inteligentnego i postępowego – nie mogą wręcz dotyczyć schematy myślenia o Żydach. Czuł jednak w sobie więź z narodem wybranym. W jednym z wywiadów Tuwim wyznał:

Kulturalnie i uczuciowo uważam się za Polaka, zdaję sobie jednak sprawę, że istnieją zasadnicze różnice między mną a moimi przyjaciółmi-aryjczykami. Zarodki tej odmienności tkwią we krwi – wyczuwam je w moim temperamencie, który jest bardziej żywiołowy niż polski. Jestem semitą i nigdy się tego nie wypierałem.

I to właśnie „bardziej żywiołowy temperament” będzie cechą wyróżniającą nie tylko Tuwima jako Żyda, ale także Tuwima-poetę. Energiczne, a wręcz neurotyczne usposobienie bowiem stanie się znamienne dla podmiotu lirycznego wielu wierszy autora Sokratesa tańczącego. Ostap Ortwin w recenzji Wierszy tomu czwartego pisał:

Kłębi się w nim [Tuwimie] i pręży wrodzony mu z natury, organiczny zasób żywej jak ukrop energii emocjonalnej o bardzo wysokim napięciu (…) jest cały nią naładowany (…) stoją tu wszystkie nerwy w ciągłym napięciu pod chłostą dojmujących emocji.

Dziennikarz ukazującej się w Warszawie żydowskiej gazety „Nasz Przegląd” – Jechezkel Mosze Neuman w 1934 r. napisał: „Tuwim, czy chce, czy nie chce, wbrew własnej woli wniósł iskry ducha żydowskiego do literatury polskiej. Jest on typowo żydowski, jakkolwiek by się przeciw temu buntował i przed tym odżegnywał.” Podobną uwagę zanotował Aleksander Hertz: „Cień kasty [żydowskiej] padał na twórczość Tuwima, Wittlina, Słonimskiego i tylu innych, i tę twórczość odpowiednio zabarwiał.” Zapewne jednym z tych cieniów jest humor żydowski, który dostrzec można zwłaszcza w dorobku literackim Tuwima.

Szewach Weiss, izraelski polityk, były ambasador Izraela w Polsce w wydanym w 2012 roku wywiadzie-rzece podkreśla, że

humor (…) jest esencją naszej [żydowskiej] tożsamości, naszej natury, naszego życia, naszej izolacji i naszego współżycia. W Polsce najlepszy był humor z Łodzi, oparty często na paradoksach, na grze słów. Nie darmo stamtąd pochodził Tuwim.

Istota humoru żydowskiego, chyba najbardziej znanego i cenionego humoru na świecie, tkwi nie tylko w mnożeniu paradoksów, ale także w charakterystycznej afektacji, błyskotliwości oraz ironii. Te wszystkie cechy odnaleźć można w twórczości autora Jarmarku rymów. Elementy humoru żydowskiego są obecne w wielu tekstach łódzkiego poety. Komiczne są zarówno kreacje podmiotu lirycznego na ekstatycznego kochanka, jak i ironiczne (czasem sprowadzone do absurdu) komentarze, fundowane przez ów żydowski temperament i sposób patrzenia na świat.

Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”.

Redakcja: Michał Przeperski

Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze

Polecamy artykuł...
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy