Autor: Leszek Podhorodecki
Tagi: Artykuły, Historia polityczna, Historia społeczna, Europa Wschodnia, XIX wiek
Opublikowany: 2022-05-22 19:41
Licencja: wszystkie prawa zastrzeżone

Ukraina w XIX wieku: czasy kapitalizmu

W drugiej połowie XIX wieku nastąpiło przebudzenie narodowe Ukraińców. Co sprzyjało temu procesowi?
REKLAMA

Ten tekst jest fragmentem książki Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy”.

Przegrana przez Rosję wojna krymska z całą bezwzględnością obnażyła słabość systemu społeczno-ekonomicznego imperium, jego ogromne zacofanie techniczne, nieudolność rządzącej kliki arystokratycznej. Przez cały kraj przetoczyła się niebawem fala chłopskich rozruchów antyfeudalnych, szczególnie masowych na Kijowszczyźnie, nazwanych tu mianem „Kozaczyzny kijowskiej”. Przywódcy Rosji zrozumieli, że bez poważnych reform społecznych nie da się już rządzić ogromnym państwem, dlatego nowy car, Aleksander II, powołał Główny Komitet do Spraw Włościańskich, którego zadaniem miało być przeprowadzenie odgórnych reform agrarnych. W celu realizacji tego celu powołano na prowincji komitety gubernialne. Jednocześnie rewolucyjni demokraci skupieni wokół pisma „Sowreminnik” podjęli szeroko zakrojoną kampanię w obronie interesów wsi i domagali się bezpłatnego przekazania chłopom całej użytkowanej przez nich ziemi. Agitacja rewolucyjna docierała również na Ukrainę, gdzie potajemnie czytywano zakazane pisma Aleksandra Hercena, Mikołaja Czernyszewskiego i innych demokratów.

Czytanie manifestu 1861 reformy uwłaszczeniowej Aleksandra II, obraz Grigorija Miasojedowa

3 marca 1861 r. car Aleksander II podpisał ustawę o reformie. Chłopi zostali uwolnieni od poddaństwa, ale dostali tylko niewielką część użytkowanej przez siebie ziemi, za pozostałą resztę musieli płacić skarbowi państwa wykup, który przekazano właścicielom ziemskim jako odszkodowanie. Spłata ziemi przez chłopów trwała aż do 1906 r., przy czym włościanie, którzy nie mogli wpłacić gotówki, musieli rezygnować z ziemi. Tylko w sześciu guberniach ukraińskich chłopi przekazali w ten sposób dziedzicom 985 000 dziesięcin ziemi, za uzyskane zaś nadziały zapłacili 500 mln rubli, co 3–4-krotnie przekraczało faktyczną wartość otrzymanego gruntu. We wschodniej części kraju włościanie oddali 40% swojej ziemi, w południowej 30%, tylko na Prawobrzeżu, zamieszkałym w dużym stopniu przez polską szlachtę, warunki reformy były znacznie korzystniejsze, gdyż obszary te zostały objęte powstaniem 1863 r. i rząd carski musiał tutaj pójść na większe ustępstwa.

Niezadowoleni z reformy chłopi w dalszym ciągu występowali przeciw władzom. W 1861 r. na samej tylko Ukrainie demonstrowało przeciw caratowi ok. 500 000 włościan. Władze wysłały na wsie 35 pułków piechoty i kawalerii, które w bezwzględny sposób zaprowadziły porządek, stosując przy tym najbardziej surowe represje.

Jednocześnie w 1861 r. przetoczyła się przez Prawobrzeże fala polskich wystąpień patriotycznych. Od kwietnia do lipca we wszystkich kościołach katolickich odbyły się nabożeństwa żałobne ku czci poległych podczas manifestacji warszawskich, połączone ze śpiewaniem Boże coś Polskę i demonstracyjnym noszeniem czarnych strojów. Pod wpływem wystąpień chłopskich, a także patriotycznych manifestacji Polaków, ożywił się ukraiński ruch narodowy. W Kijowie, Połtawie, Charkowie i Czernihowie powstawały tzw. Hromady, organizujące ukraińskie szkoły niedzielne, wydające elementarze i podręczniki szkolne, prowadzące działalność polityczną w kierunku dalszej liberalizacji stosunków wewnętrznych w Rosji.

REKLAMA

Organizatorem „Hromad” był Wołodymyr Antonowycz, rzecznik chłopomanów ukraińskich, głoszący hasła wchłonięcia szlachty polskiej przez żywioł ukraiński. Działacze ukraińscy stali na stanowisku samodzielności politycznej swojego kraju, natomiast patrioci polscy upierali się przy granicach z 1772 r. i uznając odrębność narodową Ukraińców, traktowali „Ruś” jako integralną część Rzeczypospolitej, co musiało doprowadzić do konfliktu z chłopomanami. Przywódcy „Hromad” twierdzili, że w trzech guberniach Prawobrzeża na 5 mln Ukraińców i 600 000 Żydów mieszka tylko 500 000 Polaków, traktujących naród ukraiński jak dzieci i dążących do jego wynarodowienia. „Hromada” gotowa była współpracować z Polakami na zasadzie „każdy u siebie gospodarzem”, tymczasem wśród rewolucyjnej młodzieży studenckiej obu narodowości dochodziło zawsze do sporów podczas dyskusji na temat granic. Dlatego część demokratycznych działaczy z prof. Antonowyczem sprzeciwiła się żądaniom polskich studentów domagających się wprowadzenia języka polskiego na Uniwersytecie Kijowskim. Nieliczne kółka ukraińskie, nadal współpracujące z Polakami, zostały zlikwidowane przez władze carskie na początku 1863 r.

Latem 1862 r. powstały na Prawobrzeżu pierwsze spiskowe organizacje czerwonych. Wielką rolę w tworzeniu ich odegrała polska młodzież akademicka z Uniwersytetu Kijowskiego. „Była to chwila, kiedy całe życie polityczne Polski przeniosło się do Kijowa – pisał Agaton Giller w swej historii powstania styczniowego. – I jak przed 1831 r. młodzież uniwersytetu wileńskiego wpłynęła przeważnie na całą Polskę w duchu powstania, tak przed rokiem 1863 młodzież kijowska wpłynęła na cały kraj”. Choć autor wydanej w 1974 roku ciekawej pracy Polacy na Uniwersytecie Kijowskim, Jan Tabiś, niezupełnie podziela ten pogląd, potwierdza jednak, że kijowski ośrodek polskiej młodzieży akademickiej odegrał ogromną rolę w ruchu niepodległościowym tych czasów. Komitet Centralny czerwonych w instrukcji skierowanej do swoich kółek zalecał „w masie ludności polskiej wyrobić gotowość do powstania, ruską zneutralizować, nad żydowską zaś możemy pracować obecnie tylko wyjątkowo, brak bowiem czasu i sił po temu”. Przywódcy czerwonych dobrze sobie zdawali sprawę z antagonizmu klasowego i narodowego panującego na Ukrainie między polską szlachtą a miejscowymi chłopami.

REKLAMA
Złota Hramota

Na początku powstania polski Rząd Narodowy wydał do ludu napisaną po ukraińsku Złotą Hramotę, zapewniającą chłopom wolność osobistą i równość praw obywatelskich, powszechne prawo wyborcze, własność ziemi, „swobodę praw i wiary, jakiej się kto trzyma, i używania swego języka w szkołach, sądach i innych ziemskich urzędach”, bezrolnym obiecywano ziemię, a uczestnikom powstania „co najmniej 6 morgów ziemi”. Agitacja szlacheckich patriotów nie trafiła jednak do przekonania ludu. W rezultacie większość działaczy była oddawana przez chłopów w ręce policji i aresztowana. Próby powstania na Kijowszczyźnie zostały zlikwidowane przez carat w ciągu tygodnia. Większego rozmachu nabrało powstanie na Wołyniu, gdzie oddział Edmunda Różyckiego pokonał znacznie silniejsze wojska rosyjskie pod Miropolem i Salichą, ale, przyparty do granicy przez przeważające siły nieprzyjaciela, musiał poddać się władzom austriackim. Cała kampania trwała tylko trzy tygodnie. „W 1863 r. stanęli naprzeciw siebie na Ukrainie Prawobrzeżnej: z jednej strony polscy powstańcy ze «Złotą Hramotą», z drugiej carat z ulepszoną wersją reformy uwłaszczeniowej – pisał Stefan Kieniewicz w swoim znakomitym dziele Powstanie styczniowe. – Powstańcy mimo «Złotej Hramoty» reprezentowali w oczach ludu polskość i szlacheckość, carat mimo zniesienia poddaństwa nie przestawał symbolizować reakcji. Masy chłopskie na Ukrainie zwróciły się przeciw powstańcom i przeciw dworom. Narodowo uświadomiona inteligencja ukraińska przeżywała rozterkę. Niektórzy jej przedstawiciele, jak Antonowycz, stanęli konsekwentnie po stronie caratu. Inni usiłowali nawiązać porozumienie z Rządem Narodowym”. Do tych należał Andrij Potiebnia, który dokonał zamachu na namiestnika Królestwa Polskiego Aleksandra Lüdersa, a potem poszedł w lasy i na czele oddziału powstańczego zginął pod Skałą, stając się symbolem rewolucyjnej współpracy narodu polskiego i ukraińskiego.

Późniejsze rozmowy przedstawicieli obu narodów nie dały rezultatów. W gronie ukraińskiej inteligencji narodził się memoriał „Postępowej Hromady Rusińskiej”, przesłany Rządowi Narodowemu. Głosił, „aby Rząd Narodowy zrzekł się praw historycznych do Rusi, ażeby naród polski dopomagał do rozwinięcia narodowości Rusińskiej, a Ruś wyzwolona wstąpi w federację z Polską”. W odpowiedzi Romuald Traugutt stanął na stanowisku granic z 1772 r. i obiecywał Ukraińcom tylko samorząd lokalny. Tak więc fatalne następstwa szlacheckiej polityki parcia na wschód uniemożliwiły podjęcie na szerszą skalę rewolucyjnej współpracy obu narodów. Jedynym skutkiem powstania 1863 r. na Prawobrzeżu było przyśpieszenie realizacji reformy uwłaszczeniowej i nadanie włościanom większych nadziałów. Po 1863 r. zakazano Polakom nabywania dóbr ziemskich na Ukrainie, skonfiskowano też mienie wielu powstańców, a rodziny ich zesłano w głąb Rosji i na Syberię.

REKLAMA

Liberalizacja życia politycznego w Rosji po wojnie krymskiej sprzyjała działalności ukraińskiego ruchu narodowego. Powrócili z zesłania przywódcy Bractwa Cyryla i Metodego. Działacze ukraińscy skupili się w Petersburgu, gdzie Mykoła Kostomarow został profesorem historii miejscowego uniwersytetu, a Pantelejmon Kulisz rozpoczął wydawanie rosyjsko-ukraińskiego pisma „Osnowa” stojącego na gruncie umiarkowanego liberalizmu w duchu reform 1861 r., co nie zadowalało już szerokich rzesz Ukraińców, pociąganych rewolucyjno-demokratycznym programem „Sowremiennika” i napływających z zagranicy pism Hercena. Pozbawiona większej liczby czytelników „Osnowa” przestała niebawem ukazywać się w druku, natomiast coraz bardziej poczęła docierać na Ukrainę zakazana literatura emigracyjna.

Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy” bezpośrednio pod tym linkiem!

Leszek Podhorodecki
„Dzieje Ukrainy”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2022
Okładka: miękka
Liczba stron: 280
Premiera: 27.04.2022
Format: 16.5 x 23.5 [cm]
ISBN: 978-83-111-6571-7
EAN: 9788311165717

Ten tekst jest fragmentem książki Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy”.

Chociaż ukraiński ruch narodowy stał na gruncie państwowości rosyjskiej i nie przejawiał żadnych tendencji separatystycznych, rząd carski przeciwstawił się jego dalszemu rozwojowi i skazał na zesłanie niektórych jego działaczy, jak Ołeksandr Konyski i Pawło Czubynskyj. Wydany w 1863 r. przez ministra Wałujewa okólnik zakazywał używania języka ukraińskiego w szkołach i drukowania w nim podręczników, ponieważ „języka ukraińskiego nie było, nie ma i nie będzie”. Decyzje władz przyczyniły się do zahamowania dalszego rozwoju ukraińskiego życia narodowego i dopiero w latach siedemdziesiątych, po utworzeniu w Kijowie oddziału Cesarsko-Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, które zebrało wielką ilość cennych materiałów dotyczących życia i historii Ukrainy, nastąpiły zmiany na lepsze.

Zgromadzenie sędziów, obraz Tarasa Szewczenki

Ożywienie to nie trwało jednak długo. Mimo że w latach siedemdziesiątych XIX wieku działacze ukraińscy nadal stali na gruncie umiarkowanego liberalizmu i uważali, iż inteligencji ukraińskiej wystarczy świetnie rozwijająca się wtedy literatura rosyjska, a tylko ludowi potrzebne jest piśmiennictwo w ojczystym języku, rząd carski rozpoczął nowe represje, usunął historyka i publicystę Mychajłę Drahomanowa z uniwersytetu, zamknął kijowski oddział Towarzystwa Geograficznego, a w 1876 r. wydał ukaz zabraniający przywozu książek i broszur ukraińskich z zagranicy, drukowania i wydawania utworów oraz przekładów w tym języku (z wyjątkiem dokumentów historycznych i zabytków literatury pisanych jednak według pisowni rosyjskiej), wystawiania ukraińskich sztuk teatralnych. Pięć lat później zezwolono na drukowanie słowników i wystawianie sztuk w teatrze, pozostałe zakazy utrzymano w mocy aż do 1905 r., co przyniosło ogromne szkody kulturze ukraińskiej, pozbawionej możliwości swobodnego rozwoju. Głównym ośrodkiem ukraińskiego życia narodowego stała się w tej sytuacji Galicja.

REKLAMA

Część działaczy wyemigrowała do Europy Zachodniej. W Szwajcarii Drahomanow wraz z galicyjskim działaczem Mychajłą Pałykiem wydawał almanach Hromada, na łamach którego głosił potrzebę przekształcenia Rosji w liberalno-burżuazyjne państwo konstytucyjne, zapewniające nierosyjskim narodowościom szerokie swobody kulturalne i polityczne, ostro występował też przeciw uciskowi carskiej biurokracji. Wydawcy Hromady byli przeciwnikami rosyjskiego ruchu rewolucyjnego, głosili jednak postępowe hasła przyczyniające się do radykalizacji poglądów „ukrainofilów”, stojących na gruncie odrębności Ukraińców od Rosjan. Grupa tzw. Świadomych Ukraińców w broszurach Wyznanie wiary młodych Ukraińców i Ujarzmiony naród propagowała nie tylko używanie języka narodowego, ale żądała szerokiej autonomii w ramach państwa rosyjskiego i głosiła potrzebę współpracy z Polakami.

W 1897 r. na zjeździe przedstawicieli „Hromad” w Kijowie utworzono Ogólnoukraińską Bezpartyjną Organizację, przekształconą wkrótce w Ukraińską Partię Radykalno-Demokratyczną. W 1900 r. młodzi działacze zorganizowali Rewolucyjną Ukraińską Partię stojącą na gruncie samodzielnego bytu narodowego. Ogłoszony w broszurze Samostijna Ukraina program partii wywodził prawa do samodzielności z umowy perejasławskiej, zawartej między dwoma równorzędnymi i samodzielnymi państwami. Program obu pierwszych partii ukraińskich miał wyraźnie burżuazyjny charakter, sprowadzał się bowiem głównie do walki o prawa narodowe, pomijał natomiast niemal całkowicie problematykę społeczną i odcinał się od ruchu rewolucyjnego.

Rozwój burżuazyjnego ruchu narodowego był wynikiem szybkiego narastania stosunków kapitalistycznych po reformie 1861 r. Uwłaszczenie chłopów umożliwiło rozwój przemysłu, zapewniało mu stały dopływ siły roboczej, wciągnęło rzesze włościan w orbitę gospodarki towarowo-pieniężnej, rozszerzyło znacznie rynek wewnętrzny. Nastąpił teraz szybki rozwój przemysłu, miast, handlu, komunikacji, poczęły zmieniać się stosunki społeczne. W latach 1860–1890 liczba zakładów przemysłowych wzrosła z 3712 do 8063. Dzięki rozbudowie Zagłębia Donieckiego i Krzyworoskiego Ukraina stała się główną bazą węglowo-metalurgiczną Rosji. W latach 1861–1900 wydobycie węgla kamiennego w Zagłębiu Donieckim wzrosło z 10 do 672 mln pudów, co stanowiło 68% produkcji ogólnorosyjskiej, wynoszącej wówczas 16,4 mln ton. W 1900 r. pracowało na Ukrainie 29 wielkich pieców w 17 hutach, dających 52% produkcji imperium (wynoszącej 2,9 mln ton). W tym czasie działały 153 cukrownie wytwarzające 20,7 mln pudów cukru (na 24,3 mln produkcji całej Rosji). Ukraina była też poważnym ośrodkiem budowy maszyn rolniczych z centrami w Aleksandrowsku (dziś Zaporoże), Jelizawetgradzie (Kirowograd), Charkowie, Odessie, Kijowie, Chersoniu, Mikołajewie i Berdiańsku nad Morzem Azowskim. Stopniowo począł napływać do przemysłu obcy kapitał – francuski, belgijski, niemiecki i angielski – który w końcu XIX w. kontrolował już połowę przemysłu węglowego i ponad 80% hutniczego, a przed I wojną światową 70% węglowego, 80% maszynowego i 90% wydobycia rudy żelaza. Wzrastało też znaczenie miejscowej burżuazji. W 1897 r. na Ukrainie 32 507 osób – Ukraińców, Rosjan, Żydów Polaków i Niemców – czerpało dochody z kapitału. Proces koncentracji produkcji prowadził do powstawania pierwszych monopoli – metalowego w 1902 r. i węglowego w 1904 r.

REKLAMA
Ławra Peczerska w Kijowie około 1890 roku

W 1865 r. zbudowana została na Ukrainie pierwsza linia kolejowa łącząca Odessę z Bałtą. Do końca stulecia długość tych linii wzrosła z 227 do 8417 km. Mimo rozwoju miast i przemysłu Ukraina nadal zachowała charakter kraju rolniczego. W 1897 r. ludność miejska stanowiła tylko 13% ogółu mieszkańców. Do największych ośrodków należały wówczas: Odessa – 404 000, Kijów – 248 000, Charków – 174 000, Jekaterynosław – 121 000 O randze Ukrainy w gospodarce imperium świadczy fakt, że w 1912 r. dawała ona ponad 48% ogólnorosyjskiej produkcji przemysłowej (w tym 70% węgla, 75% rudy żelaza i 58% stali) oraz prawie 52% produkcji rolniczej.

Wraz z rozwojem przemysłu wzrastała klasa robotnicza. W 1860 r. pracowało na Ukrainie ok. 86 tys. robotników, w 1903 r. – 413 000 Nieustanny dopływ nowych ludzi ze wsi do miast zwiększał podaż siły roboczej i stawiał inwestorów w bardzo korzystnej sytuacji. Nienormowany żadnymi przepisami dzień pracy wynosił przeciętnie 14 godzin, czasem nawet więcej. Niskie wynagrodzenie wypłacano nieregularnie, stosując przy tym szeroko system egzekwowania kar pieniężnych za rzeczywiste, a jeszcze częściej urojone wykroczenia. Część wynagrodzenia wypłacano towarami ze sklepów fabrycznych, co jeszcze bardziej uzależniało robotników od kapitalisty. Warunki higieny i bezpieczeństwa pracy były fatalne i nikt nie dbał o ich polepszenie. W tej sytuacji głównym celem proletariatu stawała się walka z wyzyskiem kapitalistycznym, a nie dążenia narodowe, tym bardziej że klasa robotnicza nie była jednolita narodowo i sami Ukraińcy nie przekraczali 50% ogółu najemnych pracowników. Dlatego ukraińskie partie narodowe nie miały szerszego poparcia wśród robotników i opierały swą działalność na nielicznej inteligencji, kapitalistach, drobnomieszczaństwie oraz zamożniejszych chłopach.

REKLAMA

Kapitalistyczne formy gospodarki przedostały się również do rolnictwa, chociaż równocześnie długo jeszcze pokutowały na Ukrainie resztki starej formacji feudalnej, wyrażające się np. zmuszaniem chłopów do odrobku przy oddawaniu im ziemi w dzierżawę lub przekazywaniem właścicielom ziemskim ponad połowy plonów z dzierżawionych u nich gospodarstw włościańskich. Relikty poddaństwa szybciej zanikały w rejonach uprzemysłowionych, chociaż i tam bardzo dawały się chłopom we znaki wysokie podatki oraz spłaty nadziałów. Niski poziom techniki rolnej zmuszał do ciężkiej pracy fizycznej, niezapewniającej plonów wystarczających do wyżywienia licznej zwykle rodziny. Powszechnie na wsiach ukraińskich pogłębiał się proces zróżnicowania chłopów. Tak np. w 1893 r. w guberni połtawskiej na ponad 257 000 gospodarstw chłopskich aż 86 000 nie posiadało ziemi. Jedynym wyjściem dla tych ludzi było najęcie się do pracy u zamożnych gospodarzy lub właścicieli ziemskich, wyjazd do miast lub udanie się na emigrację, przeważnie do USA i Kanady. Wśród robotników rolnych przeważały kobiety i dzieci, nawet 8–12-letnie, pracujące od świtu do zmroku, przeważnie po 15–16 godzin dziennie. W drugiej połowie XIX w. do majątków szlacheckich i bogatych gospodarstw chłopskich napłynęło ok. 1,5 mln najemnych robotników rolnych. W latach osiemdziesiątych na Ukrainie Prawobrzeżnej i Południu przeważał w rolnictwie już system kapitalistyczny, na Lewobrzeżu – mieszany, w guberni czernihowskiej – jeszcze feudalny. Głód ziemi powodował wzrost ceny gruntu, dlatego posiadacze ziemscy chętnie sprzedawali zamożnym włościanom część swoich dóbr. W 1905 r. własność szlachecka na Ukrainie obejmowała już tylko 20% ziemi, chłopska 50–68% (zależnie od rejonu), reszta należała do państwa, Cerkwi i mieszczan.

Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy” bezpośrednio pod tym linkiem!

Leszek Podhorodecki
„Dzieje Ukrainy”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2022
Okładka: miękka
Liczba stron: 280
Premiera: 27.04.2022
Format: 16.5 x 23.5 [cm]
ISBN: 978-83-111-6571-7
EAN: 9788311165717

Ten tekst jest fragmentem książki Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy”.

Przemiany społeczne na wsi przyczyniły się do wzrostu produkcji i zwiększenia eksportu zboża, w którym Ukraina zajmowała zdecydowanie pierwsze miejsce wśród krain imperium. W latach 1876–1880 przez porty czarnomorsko-azowskie wywieziono 31 mln pudów pszenicy, w 1895–1898 – już 84 mln, co stanowiło ok. 50% wartości eksportu całej Rosji. Głównymi odbiorcami ukraińskiej pszenicy były: Anglia, Francja, Austria i Włochy. Pomyślnie rozwijał się również handel wewnętrzny, o czym świadczy rosnąca liczba jarmarków (aż 3163 w 1894 r.).

REKLAMA
Bractwo Tarasowców w Charkowie

Gwałtowne przemiany gospodarczo-społeczne i towarzyszący im wzrost wyzysku kapitalistycznego prowadziły do zaostrzenia się antagonizmów klasowych. Wstępująca dopiero na arenę dziejową klasa robotnicza była jeszcze nieliczna i słabo uświadomiona, a pierwsze jej żywiołowe wystąpienia kończyły się niepowodzeniem, dlatego przemożny wpływ na ruch rewolucyjny wywierała początkowo idea narodnicka, ogarniająca szerokie rzesze młodzieży wywodzącej się z różnych środowisk społecznych. Narodników rosyjskich i ukraińskich łączył wspólny program polityczny – walka przeciw istniejącemu ustrojowi społecznemu, absolutyzmowi carskiemu, dążenie do przekształcenia Rosji w republikę socjalistyczną. Zręby nowego ustroju widzieli we wspólnocie chłopskiej, byli też gorącymi rzecznikami interesów ludu. Nie rozumieli jednak w pełni praw rządzących rozwojem społecznym i traktowali kapitalizm jako zjawisko przypadkowe, dlatego lekceważyli klasę robotniczą i traktowali ją jako część chłopstwa. Wierzyli w nieograniczony potencjał rewolucyjny ludu wiejskiego i tylko w oparciu o wieśniaków wyobrażali sobie rewolucję, mimo więc całej żarliwości byli utopijnymi romantykami. Wpływy rosyjskiej organizacji „Ziemia i Wola” przeniknęły na Ukrainę już na początku lat sześćdziesiątych, wkrótce też powstały komórki rewolucyjne w Kijowie, Charkowie, Chersoniu i Odessie. W 1873 r. powstała narodnicka „Komuna Kijowska”. Kulminacyjnym okresem działalności narodników było tzw. szalone lato 1874 r., gdy setki młodych zapaleńców „szły w lud” agitować chłopów do powstania. Terenem szczególnie ożywionej działalności była Ukraina. Niepiśmienni, ciemni i nieufni chłopi nie rozumieli jednak rewolucyjnej agitacji i wydawali podejrzanych władzom policyjnym, cała kampania skończyła się więc zupełnym fiaskiem. Mimo tej porażki w 1876 r. powstała druga organizacja „Ziemia i Wola”, która przeszła do nowej taktyki walki – terroru indywidualnego. Wstąpili do niej niektórzy członkowie „Hromad” ukraińskich.

W całym kraju nastąpiła teraz seria zamachów na dostojników carskich, oficerów policji, znienawidzonych obszarników, fabrykantów i donosicieli. M.in. w 1879 r. narodnicy dokonali udanego zamachu na gubernatora charkowskiego Dymitra Kropotkina. W powiecie czehryńskim Jakiw Stefanowycz i Lew Dejcz założyli tajną organizację chłopską przygotowującą powstanie, spisek został jednak wykryty, a przywódcy aresztowani. Za szczególnie niebezpieczne ośrodki rewolucyjne zostały uznane dwa miasta ukraińskie – Charków i Odessa – gdzie władze carskie mianowały energicznych generał-gubernatorów obdarzonych szerokimi uprawnieniami – Michała Loris-Mielikowa i Edwarda Totlebena. Niebawem terror carski doprowadził do upadku ruchu narodnickiego na Ukrainie, pozbawionego szerszej bazy społecznej. Wśród narodników na Ukrainie działali również Polacy, głównie studenci Uniwersytetu Kijowskiego. Niektórzy z nich przenieśli się później do Królestwa Polskiego, gdzie jako pierwsi propagowali idee rewolucyjne i socjalistyczne.

REKLAMA

Równolegle rozwijał się ruch robotniczy. Pierwszą organizacją proletariacką był Związek Robotników Południowej Rosji, założony w 1875 r. w Odessie przez studenta Jewhena Zasławskiego, przy czynnym udziale Polaka Jana Rybickiego. Do rozwoju ruchu socjalistycznego na Ukrainie przyczyniła się też Polka Maria Jankowska, wielokrotnie przewożąca literaturę marksistowską z Genewy. Związek Robotników liczył ok. 200 członków i posiadał swoje kółka w Charkowie, Taganrogu, Kerczu, Rostowie i Kijowie, gdzie szczególnie aktywną działaczką była Ukrainka polskiego pochodzenia Helena Kowalska. Związek Robotników Południowej Rosji prowadził pracę propagandowo-agitacyjną w fabrykach, nawoływał do walki o cele ekonomiczne, a w dalszej kolejności stawiał sprawę przewrotu politycznego i wywalczenia praw należnych robotnikom, organizował pierwsze akcje strajkowe. W 1877 r. związek został rozgromiony przez policję carską, a skazany na 10 lat katorgi Zasławski zmarł rok po aresztowaniu. Do więzienia dostało się 60 osób.

Mimo represji wystąpienia robotnicze nie ustawały, a w 1881 r. doszło kilkakrotnie do strajków w Kijowie. Pod naciskiem coraz liczniejszych demonstracji władze carskie zmuszone były pójść na pewne ustępstwa – wydano zakaz pracy nocnej dla dzieci, potem kobiet i młodocianych, ustalono maksymalną granicę kar pieniężnych, zobowiązano fabrykantów do organizowania nauki dla młodocianych robotników. W miarę wzrostu świadomości i liczebności klasy robotniczej liczba strajków powiększała się. W latach 1860–1880 notowano ich 72, w 1880–1894 już 110, w 1894–1899 aż 226.

Pod koniec XIX w. powstają na Ukrainie pierwsze kółka socjaldemokratyczne, z których wiele przyjmuje nazwę: Związek Walki o Wyzwolenie Klasy Robotniczej i poczyna propagować program leninowski. Na ich wezwanie w 1897 r. zaczęły się pierwsze na Ukrainie obchody święta 1 Maja. W pierwszym nielegalnym zjeździe Socjal-Demokratycznej Partii Robotniczej Rosji w Mińsku w 1898 r. brali udział przedstawiciele Związku Walki z Kijowa i Jekaterynosławia. W okresie kryzysu gospodarczego w 1901 r. na wezwanie Komitetów SDPRR na ulice Charkowa, Kijowa i innych przemysłowych miast Ukrainy wyszły tysiące robotników demonstrujących pod hasłem „Precz z samowładztwem”. W tym okresie powstają też liczne grupy czytelników leninowskiej „Iskry”.

REKLAMA
Logo organizacji Ziemia i Wola

– „Był list z Południa – pisała Nadieżda Krupska w jednym z listów z końca 1901 r. – Piszą, że popyt na literaturę (w Kijowie, Charkowie, Jekaterynosławiu) ogromny. Robotnicy czytają i rozumieją «Iskrę»”. Szczególnie zasłużonymi kolporterami gazety i działaczami rewolucyjnymi byli wówczas: Mikołaj Bauman, Maksym Litwinow, Rozalia Ziemlaczka; aktywną działalność prowadzili też wśród robotników kijowskich brat i siostry Lenina: Dymitr, Hanna i Maria Ulianowie.

W 1902 r. wybuchają wielkie strajki w Kijowie i Odessie, a rok później – w Odessie, Kijowie, Jekaterynosławiu, Mikołajewie i Jelizawetgradzie (dziś Kirowograd). W miastach tych oraz w Zagłębiu Donieckim działały już komitety SDPRR. Równocześnie chłopi w guberni połtawskiej i charkowskiej poczęli zagarniać ziemię obszarniczą i palić dwory szlacheckie. Wystąpienia te były zapowiedzią nadciągającej rewolucji.

W 1903 r. w Brukseli odbył się II Zjazd SDPRR. Socjaldemokratów ukraińskich reprezentowało 12 delegatów z 7 organizacji – Jekaterynosławia, Charkowa, Kijowa, Mikołajewa, Odessy. Stanowili oni ponad 25% uczestników Zjazdu. W czasie gorącej dyskusji kilku z nich poparło Lenina i przyłączyło się do bolszewików. Zjazd przyjął leninowski program w kwestii narodowej, głoszący zasadę pełnego równouprawnienia wszystkich obywateli niezależnie od narodowości, uznanie prawa samostanowienia o swym losie przez wszystkie narody oraz zjednoczenie robotników wszystkich narodowości w jednolitych organizacjach klasowych – partiach i związkach zawodowych. Głosząc, że wyzwolenie narodowe jest możliwe tylko w wypadku wyzwolenia społecznego, SDPRR poczęła wyrażać równocześnie interesy szerokich rzesz ludności Ukrainy. Partia zwracała się do robotników i chłopów z wezwaniem do walki o ośmiogodzinny dzień pracy, podwyżkę płac i swobody demokratyczne. Taki program przyciągał do ruchu rzesze robotników. SDPRR nie wysuwała jednak na czoło haseł wyzwolenia narodowego, uważając, że zwycięstwo rewolucji przyniesie równouprawnienie wszystkich narodów wchodzących w skład imperium carskiego. Wykorzystały to partie burżuazyjno-demokratyczne, które eksponując na pierwszy plan problematykę narodową, przeciwstawiały się w ten sposób hasłom wyzwolenia społecznego i przyciągały do siebie coraz więcej chłopów.

Na początku XX w. zaszły poważne zmiany w układzie sił politycznych na Ukrainie. W 1902 r. powstała Ukraińska Partia Narodowa z nacjonalistycznym programem głoszącym walkę ze wszystkimi narodowościami na Ukrainie. Z Rewolucyjnej Ukraińskiej Partii wyłoniła się reformistyczna Ukraińska Partia Socjaldemokratyczna, powstała też Ukraińska Partia Demokratyczna i Ukraińska Radykalna Partia. Wszystkie one stały na gruncie autonomii Ukrainy w ramach burżuazyjno-demokratycznego państwa rosyjskiego i występowały zarówno przeciw caratowi, jak i ruchowi rewolucyjnemu.

Zainteresował Cię ten fragment? Koniecznie zamów książkę Leszka Podhorodeckiego „Dzieje Ukrainy” bezpośrednio pod tym linkiem!

Leszek Podhorodecki
„Dzieje Ukrainy”
44,90 zł
Wydawca: Bellona
Rok wydania: 2022
Okładka: miękka
Liczba stron: 280
Premiera: 27.04.2022
Format: 16.5 x 23.5 [cm]
ISBN: 978-83-111-6571-7
EAN: 9788311165717
REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Leszek Podhorodecki
(1933–2000) polski historyk, autor kilkudziesięciu książek i artykułów, specjalista z zakresu historii wojskowości.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy