Autor: Karol Kantorski
Tagi: Artykuły, Historia polityczna, Historia wojskowości, XIX wiek, Ameryka Północna, Ameryka Środkowa
Opublikowany: 2018-06-26 20:29
Licencja: wolna licencja

Wojna amerykańsko-meksykańska: konflikt nad Rio Grande

Wojna meksykańsko-amerykańska była najbardziej znanym epizodem czasów ożywionej ekspansji terytorialnej USA w pierwszej połowie XIX wieku. Toczyła się głównie o terytoria Teksasu. Pokazała ona potęgę Stanów Zjednoczonych i zaważyła o ich dalszym rozwoju.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2

Stany Zjednoczone przyjmowały w XIX wieku strategię popierania ruchów narodowych na obszarach państw ościennych, zawsze pierwsze uznawały ich niepodległość, a następnie dążyły do zdominowania regionu. Miały ku temu wyraźne podstawy – były gospodarczo najsilniejszym państwem na obszarze obu Ameryk, a ponadto podążały za doktryną Monroego, która zabezpieczała amerykańskie wpływy na zachodniej półkuli. Wydawało się, że wojna amerykańsko-meksykańska będzie nieuchronna.

Stephen F. Austin, figura w teksańskim Kapitolu w Austin (aut. Kafziel, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0).
W trzeciej i czwartej dekadzie XIX wieku wielka fala migracji skierowana była ku wschodniemu Teksasowi. Był to obszar atrakcyjny gospodarczo ze względu na dogodne warunki uprawy bawełny, a jednocześnie bardzo rzadko zaludniony i zarządzany jedynie przez szczątkową administrację. W 1820 roku Amerykanin Moses Austin otrzymał prawo do sprowadzenia nowych osadników na te tereny. Po jego śmierci pracę tę podjął jego syn Stephen F. Austin, który w 1821 roku dostał zgodę na kontynuację projektu. W latach 30. XIX wieku mieszkańcami Teksasu stali się głównie imigranci z południowych stanów USA. Dość szybko doszło do sytuacji, w której białych i ich niewolników było więcej od tamtejszych Meksykanów. Rząd meksykański ściągał osadników anglosaskich w rejon północno-wschodniego pogranicza, licząc na szybkie i efektywne zagospodarowanie tych terenów. Wkrótce jednak między administracją a kolonistami zaczęło dochodzić do konfliktów.

Wojna meksykańsko-amerykańska: Niezależność Teksasu

Rdzenni mieszkańcy, którym nie udało się zatamować napływu północnych sąsiadów za pomocą praw zabraniających imigracji i znoszących niewolnictwo – prawa te Anglosasi po prostu lekceważyli – stanęli w 1835 roku w obliczu powszechnej rebelii. Pomimo początkowej utraty garnizonu Alamo w San Antonio oraz fortu w miejscowości Goliad, Amerykanie zjednoczyli się wokół Sama Houstona i 21 kwietnia 1836 roku pobili pod San Jacinto sześciotysięczną armię meksykańską pod wodzą gen. Lopeza de Santa Anna, który trafił do teksańskiej niewoli. Egzekucja ponad 280 Teksańczyków w Goliad sprawiła, że żaden kompromis nie był już możliwy. W maju 1836 roku Santa Anna podpisał traktat w Velasco, na mocy którego ustalono, że wojska meksykańskie wycofają się za rzekę Rio Grande, a Teksas zostanie uznany jako niepodległa republika. Choć meksykański rząd nigdy nie pogodził się z niepodległością prowincji, to nie podejmował żadnych kroków w kierunku odzyskania tych terenów. Na stanowisko pierwszego prezydenta republiki wybrano Sama Houstona.

Upadek Alamo (aut. Robert Jenkins Onderdonk , ok. 1903 roku, domena publiczna).

Wojna meksykańsko-amerykańska: Przebieg

Cała tak zwana samodzielność Teksasu nie przetrwała jednak długo. W 1845 roku Stany Zjednoczone, w zgodzie z wolą białych mieszkańców, dokonały oficjalnej aneksji Republiki Teksasu. Od wielu dziesięcioleci amerykańscy filibustierzy usiłowali nakłonić do buntu północne prowincje Meksyku, a prezydenci Stanów Zjednoczonych starali się je jednocześnie zakupić. Z punktu widzenia samych Meksykanów, jedna i druga strategia była przejawem amerykańskiego imperializmu. Władze państwa poinformowały rząd USA, że aneksja Teksasu będzie równoznaczna z wypowiedzeniem wojny. Dlatego też kiedy tylko Meksykanie usłyszeli o odnośnym głosowaniu w Kongresie, zerwali stosunki dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi.

Już wkrótce oba państwa skierowały swe wojska w będący przedmiotem sporu rejon pogranicza, a prezydent Stanów Zjednoczonych James Polk potajemnie wysłał do stolicy Meksyku stronnika demokratów, Johna Slidella z Luizjany, aby ten wynegocjował stosowne porozumienie. Slidell przekonał się, że o ile oficjalnie Meksykanie nie uznają niepodległości Teksasu, o tyle poufnie skłonni są pogodzić się z jego aneksją, jeśli Stany Zjednoczone zaakceptują tradycyjną granicę tej prowincji na rzece Nueces. Działając zgodnie z instrukcjami Polka, Slidell upierał się przy tym, by granice stanowiła płynąca nieco bardziej na południe Rio Grande. Sporny region, zwany „pasem rzeki Nueces”, był stumilowym skrawkiem ziemi na lewym brzegu Rio Grande zamieszkanym niemal wyłącznie przez Tejanos (meksykańskich mieszkańców regionu).

Amerykański apetyt

Slidell wywierał również na Meksykanów naciski w kwestii odsprzedania Amerykanom prowincji Nowy Meksyk i Kalifornia. Meksykańska opinia publiczna była bardzo nieprzychylnie nastawiona względem USA, dlatego zdając sobie sprawę z faktu, że zawarcie takiego porozumienia byłoby równoznaczne z podpisaniem wyroków śmierci na samych siebie, przywódcy Meksyku nie mieli innego wyjścia, jak tylko zakończyć negocjacje. Slidell powrócił do Waszyngtonu z pustymi rękoma, meldując prezydentowi: „nie będziemy mieli z nimi dobrych stosunków, dopóki nie sprawimy im tęgiego lania”.

Prezydent Stanów Zjednoczonych James Knox Polk (aut.George Peter Alexander Healy, domena publiczna).
Meksykanie byli wściekli, lecz nie mieli zamiaru dokonywać inwazji na Stany Zjednoczone, by odzyskać utraconą prowincję. Polk natomiast wręcz rwał się do walki. Oświadczył członkom swojego gabinetu, że głównym celem jego prezydentury jest pozyskanie Kalifornii ze wspaniałymi portami nad Pacyfikiem: San Diego i San Francisco. W tym celu w marcu 1846 roku rozkazał generałowi Zacharemu Taylorowi, weteranowi walk z Tecumsehem, Czarnym Jastrzębiem i Seminolami, by na czele swojej „Armii Obserwacyjnej” wkroczył na terytorium „pasa rzeki Nueces”. Meksykanie ostrzegali Tylora, by się wycofał, lecz ten odmówił, dlatego też 24 kwietnia i oni przekroczyli Rio Grande i zaatakowali oddział amerykańskich dragonów, zabijając 11 żołnierzy. Polk miał już teraz pretekst do wszczęcia działań wojennych. W przemówieniu do Kongresu obwieścił: „Meksyk przekroczył granicę Stanów Zjednoczonych, najechał nasze terytorium i przelał amerykańską krew na amerykańskiej ziemi”. W dniu 13 maja Kongres opowiedział się za wojną.

Wybitny meksykański dziennikarz Carlos de Bustamante tuż po rozpoczęciu działań wojennych apelował do narodu amerykańskiego: „Bardzo pragnąłbym teraz, żebyście zechcieli ocenić te wydarzenia z perspektywy Meksykanina. Zadajcie sobie pytanie: który kraj jest tutaj agresorem?”. Wielu Amerykanów podzielało jego zdanie. Senator Massachusetts z ramienia wigów, Charles Sumner, stwierdził: „Region ten należał do Meksyku. Z całą pewnością zaś nie był własnością Stanów Zjednoczonych. Miał tutaj miejsce akt agresji”. Ten zbrojny konflikt był, jak napisał wiele lat później Ulysses S. Grant, „jedną z najbardziej niesprawiedliwych wojen, jakie kiedykolwiek toczyły naród silniejszy ze słabszym”.

Kup książkę: „Polacy na krańcach świata: XIX wiek”

Mateusz Będkowski
„Polacy na krańcach świata: XIX wiek”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM
Okładka: miękka
Liczba stron: 422 Wymiary: 145 x 210
Format: 145 x 210
ISBN: 978-83-66022-39-3 Oprawa: miękka

Książka dostępna również jako e-book, w trzech częściach: Część 1 Część 2 Część 3

Marsz na stolicę

Antonio Lopez de Santa Anna (aut.Craig H. Roell, domena publiczna).
Wojskami Meksyku dowodził ponownie generał Antonio Lopez de Santa Anna, wcześniej wygnany na Kubę. Został on wezwany przez dostojników meksykańskich do powrotu do kraju, objęcia prezydentury, a następnie podjęcia próby uratowania kraju. Lecz nawet on nie mógł już wiele zdziałać i armia meksykańska odnosiła porażkę za porażką.

Większość wydarzeń wojny amerykańsko-meksykańskiej miała miejsce w 1847 roku. Po trwającej wojnie podjazdowej i potyczkach na pustyni oraz preriach, armia amerykańska pod dowództwem generała Taylora w styczniu opanowała Kalifornię. Pierwszą ważną bitwą była potyczka pod Buena Vista 22 stycznia 1847 roku, w której to po desancie morskim dużo mniejsza armia USA używając artylerii rozbiła trzykrotnie większą armię meksykańską pod dowództwem Santa Anny. Po tym zwycięstwie Zachary Taylor obwołany został bohaterem narodowym.

Kolejna inwazja morska miała miejsce między 2 a 29 marca niedaleko miasta Meksyk, w rejonie głównego portu kraju: Veracruz. Mimo ostrzeżeń i próśb dostojników meksykańskich i krajów ościennych, aby ewakuować ludność cywilną, Amerykanie zrujnowali całe miasto ostrzałem artyleryjskim prowadzonym ze swoich statków. Następnie dokonano rzezi ludności cywilnej, która nie miała możliwości obrony. Przeszkoda jaką był port Veracruz została usunięta i generał Winfield Scott miał już otwartą drogę, aby posunąć się w kierunku miasta Meksyk. Wkrótce jednak naprzeciw niego stanęła liczna armia meksykańska. Bitwa pod Cerro Gordo (18 kwietnia 1847) miała decydujące znaczenie dla wyniku wojny. Kolejny raz mniejsza armia amerykańska kompletnie rozbiła siły meksykańskie, a generał Santa Anna w wyniku fantastycznych manewrów flankujących naczelnego wodza armii USA poniósł kolejną porażkę.

Oblężenie Chapultepec (domena publiczna).

Głośną bitwą wojny okazała się potyczka pod Molino del Rey, ufortyfikowaną osadę na południe od miasta Meksyk, w której znajdować miała się odlewnia dział meksykańskich. 8 września grupa generała Williama Wortha podjęła się ataku na ten punkt oporu. Amerykanie byli zaskoczeni przygotowaniem Meksykanów i w początkowej fazie walk pierwsi ponieśli znaczące straty. Po wielogodzinnych walkach obrońcy zostali jednak wyparci z Molino del Rey, a wojska USA przeszły do ataku na pobliską wioskę Casa Mata. Znajdujący się nieopodal zamek Chapultepec obsadzony był przez meksykańskie działa, które zwiększały znacząco straty armii Stanów Zjednoczonych. Po opanowaniu obu przyczółków obrońców okazało się, że w Molino del Rey nie było żadnej odlewni dział, a Amerykanie stracili prawie tysiąc ludzi. Na domiar złego i tak musieli odpuścić oba opanowane punkty. Cztery dni później Amerykanie zaatakowali wspomniany zamek Chapultepec, broniony przez kadetów znajdującej się tam szkoły wojskowej, i zdobyli go po niedługiej walce. Wymordowani obrońcy znani są dzisiaj jako „Los Ninos Heroes”.

Dwa dni później wojska Stanów Zjednoczonych po krótkim oblężeniu zajęły stolice – miasto Meksyk. Jego zdobycie było naturalnym następstwem poprzednich zwycięstw pod Molino del Ray i Chapultepec. Armia Scotta odniosła znaczące zwycięstwo, które zakończyło wojnę. Amerykanie w sile 7 157 zmierzyli się z armia generała Santa Anny liczącą 16 000 ludzi. Straty jakie poniosły obie strony to około 1 651 rannych lub zabitych Amerykanów, a z drugiej strony około 2 323 i około 3 000 pojmanych Meksykanów.

Z końcem roku 1847 wojska amerykańskie okupowały większą część północnych rejonów Meksyku. Podpisany w 1848 roku traktat w Guadalupe Hidalgo zakończył wojnę. Podjęto tam decyzję, że Rio Grande ma stanowić stałą granicę pomiędzy obydwoma państwami. Ponadto Meksyk utracił dużą część swojego północnego terytorium, z których następnie powstały stany Nevada, Utah, Kalifornia, Nowy Meksyk, Wyoming, Arizona i Kolorado. Było to w sumie 1,35 milionów kilometrów kwadratowych. W zamian Stany Zjednoczone anulowały długi Meksyku i zapłaciły 15 milionów dolarów.

Przebieg wojny amerykańsko-meksykańskiej, kolorem pomarańczowym zaznaczono terytoria sporne, jasno żółtym obszar zdobyty przez USA w wyniku konfliktu (aut. Kaidor, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported).

Obraz po wojnie

Meksyk został całkowicie zniszczony, a rząd wydał prawie całe pieniądze na wojnę, całkowicie tracąc reputację. Prezydent-generał Santa Anna został po raz kolejny wygnany – powrócił jednak w 1853 roku i ogłosił się dyktatorem. W tym samym roku sprzedał on Stanom Zjednoczonym za 10 milionów dolarów dolinę Mesilla znajdującą się wówczas w północno-zachodnim Meksyku. Wydarzenie to nazwano „zakupem Gadsdena”. Wykup ten oznaczał wyjaśnienie sytuacji związanej z granicą USA-Meksyk na terenie Nowego Meksyku.

Przypadek wojny amerykańsko-meksykańskiej pokazuje, jak funkcjonował XIX-wieczny amerykański ekspansjonizm. Stany Zjednoczony jeżeli chodzi o poszerzanie swoich granic znajdowały się w bardzo korzystnej sytuacji. Amerykanie mogli swobodnie zdobywać słabo zaludnione tereny i bez problemu je wykupować. Analogicznie, europejskie mocarstwa, aby zdobyć chociaż skrawek ziemi musiały toczyć wojny z – często – równie dobrze rozwiniętymi sąsiadami. Pierwsza połowa XIX wieku to bez wątpienia okres najszybszego rozwoju USA właśnie ze względu na łatwość, z jaką państwo to mogło zdobywać nowe ziemie i poszerzać swoje granice.

Bibliografia:

  • Brooks Nathan C., A Complete History of The Mexican War, Grigg, Elliot & co, Philadelphia 1851.
  • Hine Robert, Faragher John Mack, Pogranicza: historia amerykańskiego Zachodu, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2011.
  • Katz Henryk, Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1971.
  • Łepkowski Tadeusz, Historia Meksyku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1986.
  • Parkes Henry Bamford, Historia Meksyku, Książka i Wiedza, Warszawa 1957.
  • Wojtczak Jarosław, Meksyk 1847, Bellona, Warszawa 1998.

Polecamy e-booka Michała Gadzińskiego pt. „Perły imperium brytyjskiego”:

Michał Gadziński
„Perły imperium brytyjskiego”
Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]
Liczba stron: 98
Format ebooków: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)
ISBN: 978-83-65156-11-2

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Karol Kantorski
Student historii na Uniwersytecie im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Zajmuje się historią Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii (ze szczególnym uwzględnieniem XIX wieku) oraz historią społeczną. Miłośnik podróży w ciekawe i nietypowe miejsca. Wielki fan powieści z gatunku fantasy oraz gier strategicznych.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy