Zrabowany skarb królewski wraca do Polski. Należał do monarchy z dynastii Jagiellonów
„Historia powraca do domu” – powiedziała minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podczas oficjalnej uroczystości przekazania cennej pamiątki. Odbyła się ona 2 lipca na dziedzińcu Muzeum Książąt Czartoryskich, do którego zbiorów trafił królewski sygnet.
Pierścień znaleziony został w zbiorach muzeum Schmuckmuseum Pforzheim w Niemczech. Oficjalnie został przekazany minister Cienkowskiej 17 czerwca podczas Forum Polsko-Niemieckiego w Berlinie w ramach obchodów 35. rocznicy podpisania z Niemcami traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.
Wraz z nim do Polski wróciły również fragment średniowiecznego rękopisu z hymnem „Gaude Mater Polonia” oraz 11 miniaturowych eksponatów kolejowych pochodzących z przedwojennego Muzeum Komunikacji w Warszawie.
Od 2 lipca królewski sygnet prezentowany jest na wystawie w sali Jagiellonów Muzeum Książąt Czartoryskich — oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie. Jak stwierdził dyrektor tej instytucji prof. Andrzej Szczerski, do Krakowa wróciła „jedna z najbardziej spektakularnych pod względem symbolicznym strat wojennych”.
Długa droga
Według przekazów źródłowych sygnet należał do Zygmunta I Starego – przedostatniego monarchy z dynastii Jagiellonów zasiadającego na polskim tronie od 1507 do 1548 roku. Wykonany został najprawdopodobniej w Italii w połowie XVI wieku z najwyższej próby złota ozdobionego szlifowanym diamentem. Z listu Bony Sforzy do córki Izabeli Jagiellonki wynika, że miał on, z woli królowej, towarzyszyć Zygmuntowi I w jego ostatniej drodze.
Pierścień z królewskiego grobu w Katedrze na Wawelu wydobył w 1791 roku historyk Tadeusz Czacki. Celem tego posunięcia była chęć obrony królewskich klejnotów przed rabunkiem ze strony wojsk pruskich. Wraz z sygnetem z królewskiego grobu wydobyte zostały także inne kosztowności – m.in. krzyżyk na złotym łańcuchu, zegarek w kształcie krzyża oraz krzyżyk brylantowy Anny Jagiellonki.
Wszystkie te przedmioty przekazane zostały księżnej Izabeli Czartoryskiej, kolekcjonerce i fundatorce pierwszego polskiego muzeum historycznego – Świątyni Sybilli w Puławach. Ta zdeponowała je w hebanowej skrzyni nazwanej Szkatułą Królewską. W 1876 roku, z inicjatywy księcia Władysława Czartoryskiego, nastąpiło otwarcie Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie. Szkatuła była wyłączona z inwentarza muzealnego – stanowiła rodzaj depozytu narodowego pod opieką Czartoryskich. Przechowywana była w muzealnym magazynie i uzupełniana o nowe odnalezione pamiątki po polskich monarchach.
W lipcu 1939 roku ówczesny dyrektor Muzeum Książąt Czartoryskich gen. Marian Kukiel – chcąc chronić obiekty muzealne przed grabieżą w przypadku ataku Niemiec na Polskę – postanowił wysłać niektóre z nich do pałacu Czartoryskich w Sieniawie. Najcenniejsze dzieła, takie jak Szkatuła Królewska, zostały przewiezione pod koniec sierpnia 1939 roku, a następnie zamurowane w oficynie pałacu w Sieniawie. W połowie września do miejscowości wkroczyły jednak wojska niemieckie – zajęły pałac i rozgrabiły najkosztowniejsze przedmioty, w tym złoty pierścień Zygmunta I.
Do zbiorów Schmuckmuseum Pforzheim pierścień trafił w wyniku zakupu w 1963 roku. Informację o odkryciu w jego zbiorach zaginionego sygnetu opublikowała dr hab. Ewa Letkiewicz, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, w monografii „Klejnoty w Polsce. Czasy ostatnich Jagiellonów i Wazów”. Zgromadzona dokumentacja dotycząca pochodzenia pierścienia, a następnie jego oględziny przeprowadzone w 2022 roku przez polskich ekspertów, potwierdziły, że jest to polska strata wojenna.
W marcu 2023 roku polskie władze przekazały stronie niemieckiej wniosek restytucyjny, który zapoczątkował rozmowy na temat zwrotu zabytku. 12 maja 2026 roku Rada Miasta Pforzheim podjęła uchwałę o zwrocie pierścienia do Polski.
