Autor: Łukasz Męczykowski
Tagi: Zabytki, Reportaże/relacje, Ujęcia przekrojowe, Trójmiasto, Polska, Pomorze i Kujawy
Opublikowany: 2015-09-07 12:50
Licencja: wolna licencja

Cmentarz Garnizonowy w Gdańsku - żywa historia wśród nagrobków

Gdańsk to miasto piękne, ale i kłopotliwe w odbiorze. Wiele zabytków chwalonych w przedwojennych przewodnikach po prostu nie istnieje, zmiecione przez wojnę lub walkę z niemczyzną. Na szczęście są jeszcze miejsca, gdzie historia miasta jest nadal żywa.
Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5

Wydarzenia roku 1945 i późniejsze doprowadziły do sytuacji, w której historycy muszą badać przedwojenny Gdańsk niczym archeolodzy szukający wiedzy o Inkach, Egipcjanach czy starożytnych Grekach. Tak jak po wspomnianych kulturach, po tym wielkim hanzeatyckim ośrodku pozostała jedynie garść literatury, trochę wspomnień, ruin i ilustracji. W takiej sytuacji zachowane cmentarze urastają do rangi pomników historii Gdańska.

Krzyż upamiętniający francuskich żołnierzy poległych w wojnie 1870-71, a dokładniej francuskich jeńców zmarłych w Gdańsku.

Krótka historia cmentarza

Cmentarz funkcjonujący pod nazwą „Cmentarz Garnizonowy” powstał na skutek połączenia cmentarza Bożego Ciała i Cmentarza Wojskowego. Sam jest znany także jako „cmentarz przy Bramie Oliwskiej”.

Pierwsze pochówki dokonane na tym terenie przypadają na rok 1822. W tym czasie był to obszar leżący poza umocnieniami Gdańska (na przedpolu Góry Gradowej). Bojąc się wybuchu zarazy w czasie oblężenia, nie dopuszczano do zakładania cmentarzy w obrębie Gdańska zabezpieczonym przez bastiony, a istniejące cmentarze przenoszono. Taki los spotkał choćby cmentarz św. Barbary, przeniesiony z Długich Ogrodów na Siedlce. Umiejscowienie Cmentarza Wojskowego (bo taką nazwę nosiła pierwsza funkcjonująca w tym miejscu nekropolia) poza pasem umocnień gwarantowało, że zmarli tam chowani będą pozostawieni w spokoju przez dłuższy czas. Nie dziwi więc fakt, że już w II połowie XIX wieku w pobliżu pojawił się kolejny cmentarz – Bożego Ciała. Oba zresztą połączono w 1905 roku.

Ta potężna nekropolia stała się miejscem spoczynku nie tylko miejscowej ludności. Wieczny (cóż, prawie) spoczynek znaleźli tu pruscy i niemieccy żołnierze polegli w wojnach prowadzonych przez ich ojczyznę, jak również jeńcy wojenni różnych narodowości. Znaleźli się tu także Rosjanie, uciekający ze swej ojczyzny po rewolucji bolszewickiej. W ten sposób powstał jedyny w swoim rodzaju pomnik historii Gdańska, także tej wojskowej.

Zdobycie Gdańska w marcu 1945 roku przez Armię Czerwoną stało się końcem pewnego etapu w długiej historii tego miasta. Na szczęście omawiana nekropolia uniknęła poważniejszych zniszczeń. Uratowało ją położenie – cmentarz leży w niewielkiej dolince chronionej przez wzgórza, a w pobliżu nie było niczego co przyciągnęło by zmasowany ogień radzieckiej artylerii. Nekropolia przetrwała i funkcjonowała jako Cmentarz Komunalny Nr 10 aż do 1961 roku. W uznaniu walorów zabytkowych i artystycznych, 24 sierpnia 1984 roku wpisano ją do rejestru zabytków. Niestety, po przeprowadzeniu prac porządkowych, w 1995 roku ponownie zezwolono na przeprowadzanie pochówków, co przyczyniło się w pewnym stopniu do zmiany charakteru i wyglądu tego miejsca.

Stan obecny

Dzisiejszy Cmentarz Garnizonowy to złożony labirynt, pełen nagrobków z różnych epok wzniesionych w rozmaitych stylach. Część zabytkowych nagrobków została zasłonięta przez bardziej krzykliwe współczesne pochówki, inne prawie całkowicie giną w wysokiej trawie. Z tego powodu osoba chcąca zwiedzić to miejsce może zabłądzić. Na cmentarzu brakuje drogowskazów czy mapek, a historyczne pomniki (z wyjątkiem jednego) nie są w żaden sposób oznaczone. Co gorsza, efekty działalności wandali są nadal widoczne. Osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich czy podróżujących z wózkiem dziecięcym doradzałbym przemyślenie tej wycieczki lub zapewnienie sobie wsparcia odpowiednio silnej osoby.

Dwa słowa komentarza do zdjęć – podczas spaceru obiektyw kierowałem na najważniejsze (czy najciekawsze) nagrobki zabytkowe, świadomie pomijając wiele tych mniej wyróżniających się z „tłumu”. Ominąłem również groby współczesne oraz „Kwaterę weteranów walk o wolność Polski”.

Grób Konrada Hellwiga, ochotnika wojennego. Konrad służył jako podoficer w Danziger Infanterie-Regiment Nr. 128. Na nagrobku upamiętniono także dwóch braci poległych i pochowanych w Polsce – porucznika rezerwy Paula Hellwiga z Infanterie-Regiment von der Marwitz (8. Pommersches) Nr. 61 stacjonującego w Toruniu i Fritza Hellwiga, również porucznika rezerwy, służącego w Grenadier-Regiment „König Friedrich I” (4. Ostpreussisches) Nr. 5 bazującego w Gdańsku. Poniżej znajduje się fragment 13 wersetu z 14 rozdziału Objawienia Jana „I usłyszałem głos z nieba, mówiący do mnie: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę mówi Duch im, aby odpoczywali od prac swoich, a uczynki ich idą za nimi”.

Napis z drugiej strony krzyża, niestety dla mnie nieczytelny.

Jeden z niewielu metalowych krzyży na cmentarzu...

…upamiętniający Generała – Porucznika Wilhelma Gottfrieda Erdmanna von Felden.

Tu spoczywa w Bogu Hermann Krziminski (czyżby Krzemiński?), podoficer sanitarny.

Kanonier Otto Lehrke z Neu Lipschin, dzisiejszego Lubieszynka w gminie Nowa Karczma.

Dzisiejszy wygląd kwater niemieckich. Krzyże postawiła fundacja „Pamięć”.

Pomnik upamiętniający zmarłych jeńców rosyjskich w latach 1914 – 1918.

Napis znajdujący się z tyłu pomnika upamiętniający fundatorów, rosyjskich emigrantów mieszkających w Gdańsku.

Grób Generała – Majora Sergeja von Jawlenskiego, rosyjskiego sędziego wojskowego, kolejnego uciekiniera przed bolszewikami.

Pomnik poświęcony zmarłym w Gdańsku jeńcom austriackim z wojny 1866 roku.

Grób nadporucznika artylerii Johanna Friedricha Matthesa.

Grafika z płyty.

Krzyż i płyta poświęcona niemieckim żołnierzom poległym w latach 1939 – 1945. Podobnie oznaczone są kwatery żołnierzy niemieckich poległych w latach 1870-71 i 1914-1918.

Skrzynka w której powinna znajdować się lista osób pochowanych na tej kwaterze.

Niestety, w środku znajduje się tylko taka karteczka. Czyżby zabezpieczenie przed wandalizmem? Na szczęście nazwiska poległych upamiętnione są na 4 znajdujących się w pobliżu tablicach.

Jedna z tablic.

Pomnik upamiętniający poległych gdańskich policjantów.

Za pomnikiem znajduje się niewielkie lapidarium z płytami znalezionymi na terenie cmentarza.

Jedna z tablic.

Słynny pomnik poświęcony marynarzom z krążownika SMS Magdeburg i niszczyciela V 26.

Nagrobek z kwatery muzułmańskiej. Pani Korycka-Butkiewiczowa przybyła z daleka i żyła w czasach obfitujących w ważne wydarzenia. .

Zamieszczone zdjęcia zostały wykonane przez autora

Redakcja: Antoni Olbrychski

Tekst ma więcej niż jedną stronę!
Strona 1
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Śledź nas!
Komentarze
lub zaloguj się za pośrednictwem konta Google

O autorze
Łukasz Męczykowski
Doktor nauk humanistycznych, specjalizacja historia najnowsza powszechna. Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. Miłośnik narzędzi do rozbijania czołgów i brytyjskiej Home Guard. Z zawodu i powołania dręczyciel młodzieży szkolnej na różnych poziomach edukacji. Obecnie poszukuje śladów Polaków służących w Home Guard.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy