Opublikowano
2015-09-08 10:50
Licencja
Wolna licencja

J. Majdanik, A. Janas – „Caelum in ore: rekonstrukcja antycznego smaku” – recenzja

Historia to nie tylko wydarzenia polityczne, wielkie postacie i daty. To również wszelkiej maści kwestie, zdawać by się mogło – przyziemne, które przepełniały życie ludzi w przeszłości. Jedną z takich materii są niewątpliwie kulinaria, z którymi człowiek ma styczność codziennie, niezależnie od czasu i miejsca.


Autorzy: Joanna Majdanik, Aleksandra Janas
Tytuł: „Caelum in ore: rekonstrukcja antycznego smaku”
Wydawca: Koło Naukowe Amatorów Antyku UMCS w Lublinie
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-63657-52-9
Stron: 60
Format: 148 × 210 mm
Oprawa: miękka
Cena: 0 zł

Ocena naszego recenzenta: 8/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

W bieżącym roku, staraniami Studenckiego Koła Naukowego Amatorów Antyku przy Instytucie Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, a także Stowarzyszenia na Rzecz Popularyzacji Kultury Antycznej „Hellas et Roma”, ukazała się wyjątkowa publikacja, poświęcona rekonstrukcji kuchni starożytnego Rzymu, nosząca tytuł – „Caelum in ore: rekonstrukcja antycznego smaku”.

Omawiana publikacja składa się w zasadzie z dwóch głównych części. W pierwszej z nich, poza wstępem (pióra dr hab. Dariusza Słapka), odnajdziemy rozważania na temat metod badania starożytnych kulinariów. Na dosłownie kilku stronach Aleksandra Janas i Joanna Majdanik, główne autorki omawianej pozycji, roztrząsają także problemy, z jakimi zmierzyć się musi każdy historyk, podejmujący badania nad antyczną kuchnią: skromność materiału źródłowego, czy chociażby kwestie techniczne, takie jak słaba dostępność składników używanych przez starożytnych. Zwieńczeniem części pierwszej jest zestawienie bibliografii, podzielonej na źródła antyczne i opracowania naukowe (bądź prace popularne) poświęcone kuchni starożytnej. Ten zbiór wybranych prac, choć (jak przyznają autorzy publikacji) ujęty w sposób skrócony, na pewno pozwoli dociekliwemu czytelnikowi poszerzyć wiedzę na temat wybranych elementów antycznej sztuki kulinarnej.

Właściwą część pracy stanowią jednak przepisy na dwadzieścia dziewięć potraw, które wchodzących w skład znanych nam jadłospisów kuchni rzymskiej. Przed samymi recepturami zestawiona została „ściągawka”, zawierająca przeliczenia rzymskich miar i wag na te, które znamy z naszego życia codziennego, co przydać się może czytelnikowi, który zechce sięgnąć bezpośrednio do źródeł antycznych.

Jeśli chodzi o samą prezentację przepisów, to nie różni się ona specjalnie od tej, którą znajdziemy w każdej książce kucharskiej. Znajdziemy tam spis składników, a także wytyczne i wskazówki dotyczące przyrządzenia konkretnej potrawy. Dodatkiem są w przypadku „Caelum...” fragmenty, zaczerpnięte z dzieła Apicjusza – „O sztuce kulinarnej ksiąg dziesięć”. Warto też dodać, że przepisy zostały delikatnie „uwspółcześnione”, co autorki publikacji zaznaczają jeszcze w części pierwszej – w przypadku trudnodostępnych składników pokuszono się o znalezienie zamienników, możliwie bliskich pod względem smaku i właściwości tym oryginalnym, rzymskim. Zabieg ten pozwolił na odtworzenie większej ilości przepisów, co zasługuje na pochwałę. Zdecydowaną zaletą „Caelum...” są także fotografie wszystkich niemal potraw, które opisywane są w tej wyjątkowej książce kucharskiej.

Omawiana książka, a w zasadzie zeszyt (całość liczy bowiem 60 stron w formacie A5), stanowi bardzo ciekawą próbę rekonstrukcji antycznego smaku. Autorki podjęły temat bardzo interesujący, a sposobowi jego przedstawienia trudno coś zarzucić – praca jest przejrzysta, a zarazem bardzo konkretna. Nie wyczerpuje jednak tematu, co być może w przyszłości zaowocuje kolejną częścią, bądź uzupełnieniem o kolejne smakowite przepisy. Nie pozostaje nic innego, jak z „Caelum in ore” w dłoni, przenieść się w świat starożytnych Rzymian. A przynajmniej do rzymskiej kuchni.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Regulamin komentarzy

Gość: Ultor |

Są błędy - skoro 60 stron w recenzji, czemu pisze 448 w stopce? I faktycznie książka jest bezcenna?! Czyżby książka bez kartek? Coś mi się nie wydaje ...



Odpowiedz

Michał Przeperski Redaktor Histmaga |

@Ultor Oczywiście 448 stron to chochlik, już poprawiony. Natomiast publikacja rzeczywiście jest "bezcenna". Fragment maila od jednej z autorek: "ze względu na to, że publikacja została sfinansowana ze środków władz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, jak i też w zamyśle autorów nie prowadzimy sprzedaży publikacji, ale wykorzystujemy jako materiał edukacyjny i popularyzatorski".



Odpowiedz
Mateusz Okoński

Mateusz Okoński, ukończył studia w zakresie historii na Uniwersytecie Pedagogicznym im. KEN w Krakowie oraz studia w zakresie archeologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowany historią starożytną, ze szczególnym uwzględnieniem religii, obyczajów i kultury materialnej ludów barbarzyńskich. Obecnie, pod opieką prof. dr hab. Marka Wilczyńskiego, przygotowuje rozprawę doktorską poświęconą rytualnemu uśmiercaniu ludzi na terenach Barbaricum.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org