Opublikowano
2016-04-21 14:00
Licencja
Wolna licencja

Justyna Krajewska – „Warszawa w rozmowach” – recenzja i ocena

Chyba żadne z innych polskich miast nie wzbudza tak wielu skrajnych emocji. Jedni Warszawę uwielbiają, a inni – wręcz przeciwnie. Justyna Krajewska rozmawiała przede wszystkim z tymi pierwszymi.


Autor: Justyna Krajewska
Tytuł: „Warszawa w rozmowach”
Wydawca: Wydawnictwo Erica
ISBN 978-83-65310-52-1
Wymiary 160 × 230 mm
Liczba stron 250
Okładka twarda
Cena: 49,90 zł

Ocena naszego recenzenta: 7/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych

Na moim biurku leżą obok siebie dwie książki, „Warszawa w rozmowach” Justyny Krajewskiej oraz „Paryże innej Europy” Błażeja Brzostka. To bardzo różne prace. Pierwsza ma charakter wspominkowy, z cyklu „stare dobre czasy”, podczas gdy druga jest pracą naukową, zbierającą głównie narracje krytyczne w stosunku do „Paryża Północy”. Wyznaczają one dwa skrajne sposoby opowiadania o Warszawie.

Autorka „Warszawy w rozmowach”, dziennikarka Justyna Krajewska, stara się przede wszystkim poznać narracje swoich rozmówców, ale zachowuje się wobec nich raczej dyskretnie. Nie drąży i nie zadaje trudnych pytań – raczej „daje im się wygadać”. Niektórym czytelnikom taka forma może wydać się irytująca, niewystarczająca. Niekiedy chciałoby się usłyszeć jedno bądź drugie nieco bardziej dociekliwe pytanie. Ale taki najwyraźniej był przemyślany wybór autorki. Dostajemy do rąk rozmowy, a nie wywiady.

Wśród dziewiętnastu rozmówców znajdziemy aktorów (Jan Kobuszewski, Jan Englert), biznesmenów (Andrzej Bikle Jan Jabłkowski), dziennikarzy (Bohdan Tomaszewski) czy żołnierzy Armii Krajowej (Władysław Matkowski „Brzoza”). Niektórzy występują zresztą w więcej niż jednej roli. Wiele z rozmów prowadzonych przez Justynę Krajewską ma posmak mitotwórczy. Jeden z pytanych zapamiętał Warszawę jako miasto elit finansjery. Czy nie było takiego miasta? Oczywiście, że było. I ma takie samo prawo do głosu jak Warszawa robotników, kupców żydowskich i bezrobotnych.

Wywiady są pełne emocjonalnego zaangażowania, sentymentalne i tendencyjne. To jednak nie wada, lecz zaleta. Książka Krajewskiej nie miała demaskować, a jedynie przedstawiać wyobrażenia warszawiaków o swoim rodzinnym mieście. Dlatego też pozycja ta może być traktowana jako przyczynek do badania fenomenu jakim jest Warszawa. Miasto, do którego świetnie pasuje cytat z Gombrowicza: Boże, ratuj, jak to mnie zachwyca, kiedy mnie nie zachwyca?

Pozwala to na wielość spojrzeń na Warszawę, na prezentację różnych doświadczeń. Rozmówców łączy miłość do miasta, niejednokrotnie będąca uczuciem pomimo strasznych przeżyć. Jeden z rozmówców mówił wprost:

Urodziłem się w najbiedniejszej dzielnicy Warszawy, Nowym Bródnie. Warszawę z tamtych lat pamiętam jako miasto bardzo przyjazne, piękne. Chociaż Warszawa wcale nie była taka piękna. W moim odbiorze była wspaniała, ja tak ją właśnie postrzegałem.

Chcąc nie chcąc, każdą z wypowiedzi zestawiam z komentarzami Błażeja Brzostka. Dla niego Warszawa miała przede wszystkim wymiar peryferyjny a jej wyobrażenie było przepełnione zapóźnieniem i biedą. Brzostek chłodno i nader bezlitośnie wypunktował wszystko co negatywne. Tymczasem w „Warszawie w rozmowach” czuć emocje. Miasto nie jest tam czymś abstrakcyjnym. Dla rozmówców pozostaje rodzinnym domem, który kocha się zawsze. Czasem nawet pomimo pękniętych ścian i kapiących rur.

Książkę Justyny Krajewskiej należy traktować przede wszystkim jako możliwość odkrycia prywatnego życia warszawiaków i ich trudnych doświadczeń. A przy okazji – również jako kopalnię ciekawostek o dawnej Warszawie. Być może dla niektórych krytyków stolicy stanie się ona kluczem do zrozumienia, dlaczego Warszawiacy są w niej tak strasznie zakochani.


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org