Autor: Justyna Żukowska-Łyko
Tagi: Artykuły, Historia społeczna, Historia religii, Judaistyka
Opublikowany: 2016-07-10 07:05
Licencja: wolna licencja

Naród uczony, czyli o religijnej edukacji Żydów

Dla Żydów wykształcenie było, i nadal jest, bardzo ważnym elementem kultury. Z tego względu uważani byli wśród innych społeczności za „naród uczony”. A to wszystko przez religię.
REKLAMA

Nauka rozpoczynała się tradycyjnie w domu, jak u wszystkich społeczności. Rodzice uczyli tradycji, zasad wiary, szacunku dla dorosłych, podstawowych modlitw. Odmiennie wyglądała edukacja chłopców i dziewczynek. Dziewczynki od stosunkowo niedawna uczestniczą w edukacji religijnej poza domem i w ogóle. Związane jest to z tradycyjnym systemem feudalnym. Inaczej sprawa wyglądała w przypadku chłopców. Tradycja przypisuje upowszechnienie obowiązku szkolnego wśród żydów Szymonowi ben Szetach, który żył w pierwszej połowie I w. p. n. e.

Uczniowie w chederze z nauczycielem - mełamedem (ok. 1917) (domena publiczna)

Miodem posmaruję Ci palce

Pierwszy obowiązek szkolny dla żydowskich dzieci wprowadziła królowa Aleksandra z dynastii Hasmoneuszy w I w. p.n.e. Od średniowiecza działają szkoły: podstawowe chedery i wyższe jesziwy. Słowo cheder oznacza po hebrajsku pokój lub salę. Zajęcia z religii odbywały się w sali przy synagodze, w mieszkaniu rabina lub w domu nauczyciela, zwanym melameda. Dzieci uczyły się czytać po hebrajsku z elementarza Reszit Daati z Księgi Kapłańskiej, którą mechanicznie tłumaczono na jidysz.

Zobacz także:

Często, ze względu na kłopoty finansowe, kilkoro dzieci korzystało z jednej książki. W wyniku tego dochodziło czasami do dość zabawnych sytuacji. Niektórzy chłopcy umieli na przykład czytać jedynie... do góry nogami. Zawsze wypadało im siedzieć z drugiej strony wspólnej książki. Według zaleceń chłopiec powinien rozpocząć naukę po ukończeniu 5 roku życia. Jednak termin ten mógł zostać przesunięty, jeśli dziecko było chore bądź słabe. Niekiedy posyłano do szkoły już 3- letnie dzieci, w zasadzie tylko po to, żeby przebywały w chederze. To właśnie im, by osłodzić trudną naukę hebrajskiego i studiów nad Torą, smarowano palce miodem przy nauce liter.

Najczęściej ceremonia wprowadzenia do szkoły odbywała się w święto Szawuot i towarzyszyło jej dawanie słodyczy i małych upominków. Szkoła podstawowa, czyli cheder, trwała co najmniej 7 lat. Niekiedy chłopcy pozostawali w niej do ukończenia 13 lub 15 roku życia. Nauka w chederach od średniowiecza jest obligatoryjna w społecznościach żydowskich. Zwykle uczyły się jednocześnie 3 roczniki: 3-5, 6-7 i 8-13. W szkołach już od średniowiecza określano limit z jakim nauczyciel mógł pracować z dziećmi. Liczba ta ograniczana była do 25 uczniów na jednego nauczyciela. Jeśli w chederze uczyło dwóch nauczycieli, liczba uczniów mogła wzrosnąć do 40.

Królowa Salome Aleksandra (domena publiczna)

Cheder był utrzymywany ze składek dzieci rodziców, które uczęszczały do szkoły. Zwolnieni z opłat byli zazwyczaj najbiedniejsi członkowie gminy. Często poziom nauczania oraz kwalifikacje nauczycieli religijnych były niskie. Bardziej światli żydzi krytykowali tego typu szkoły. Mełamed oraz jego pomocnicy, zwani leframi, zawierali z ojcem umowę względem nauczania syna. Co ważne, rodzice mieli wpływ na to, jakie przedmioty mają być wykładane w chederze, ale oczywiście w ograniczonym zakresie. Krytykowano hermetyczny sposób nauczania, ograniczający się w zasadzie jednie do aspektów religijnych oraz brak świeckich przedmiotów, które mogłyby pomóc w życiu w szerszym społeczeństwie.

REKLAMA

Zwykle naukę rozpoczynało się przed porannymi modlitwami, z przerwami na śniadanie i obiad. Następnie trwała ona od godziny drugiej do wieczornych modlitw. Początek nauki to poznanie alfabetu hebrajskiego. Najpierw uczono samogłosek, potem czytano fragment Tory z tłumaczeniem na język codzienny, czyli jidysz. Następnie uczono Targumu, czyli aramejskiego przekładu Tory. Potem w kolejności były: Księgi Prorockie i Hagiograf oraz modlitwy codzienne i świąteczne.

Dziękujemy, że z nami jesteś! Chcesz, aby Histmag rozwijał się, wyglądał lepiej i dostarczał więcej ciekawych treści? Możesz nam w tym pomóc! Kliknij tu i dowiedz się, jak to zrobić!

Nauka w chederze była podzielona na kursy. Pierwszy trwający 2 lata (dardeki) obejmował naukę czytania w języku hebrajskim, opartą na Modlitewniku. Kolejne 3 lata poświęcano na pracę nad Torą z komentarzami Raszi Rabi Salamona Icchackiego, naukę etyki i zasad dobrego wychowania. W końcowym etapie uczniowie analizowali Talmud. Chłopcy, którzy po ukończeniu chederu nie kontynuowali nauki w akademiach, zakładali rodzinę, pracowali bądź mogli uczęszczać do bejt- hamidraszy, publicznych sali przy synagogach, gdzie studiowano Torę i Pisma. Jeśli nie uczęszczało się do jesziwy, należało poświęcić studiowaniu Tory jedną godzinę dziennie.

Jesziwa w Wołożynie (domena publiczna)

Jesziwa, ah jesziwa

Jesziwa w języku hebrajskim, w liczbie mnogiej jesziwot, oznacza posiedzenie. Jesziwa jest talmudyczną szkołą, dla - co ważne - nieżonatych mężczyzn. Studenci żonaci zwykle przechodzą z jesziwy do kolelu. Początek jesziwom dały akademie palestyńskie i babilońskie z pierwszych wieków naszej ery.

W tego typu szkołach studenci pracują w parach (chawruta), analizując tekst wraz z połączonym wykładem (sziur), który prowadzi przewodniczący jesziwy (rosz jesziwa). Dziś moglibyśmy powiedzieć, że była to funkcja w pewnym sensie rektora. Program nauczania obejmował głównie halachiczne działy traktatów talmudycznych, których de facto liczba nie jest porażająca. Zazwyczaj nie ma bezpośrednich studiów nad Biblią. Niewielki procent studentów, zwanych bachurim, uzyskuje smichę. Ta zaś oznacza w prawie rabinicznym przekazanie władzy sądowniczej. Kojarzona niefortunnie z chrześcijańskimi święceniami, smicha wiąże się z przygotowaniem do pełnienia funkcji rabina. Studia w jesziwie mogą być, ale nie muszą, zakończone uzyskaniem licencji rabina – smichy.

Zwój Tory w języku hebrajskim (domena publiczna)

Każda z jesziw miała ok. 200 - 400 studentów. Student pierwszego roku jesziwy nazywany jest bahur. Potem uzyskuje stopień meszuhara, następnie hawera. Jeśli chodzi o źródła finansowania jesziw, były one utrzymywane ze środków gminnych, bądź z dotacji prywatnych. Należy się też parę słów o sposobach studiowania w jesziwach. W polskich jesziwach używano metody pilpul („pieprz”), wprowadzonej przez rabina Jakuba Joseffa Pollaka. Ta metoda skrajnie sofistyczna, oparta na dialektycznym rozważaniu tekstów, zwłaszcza halach, poprzez drobiazgowe rozumowanie i rozważania wszelkich możliwych kontekstów, doprowadza studenta do przeciwstawnych stwierdzeń. Pilpul dzieli się na drasze – pokazanie związku logicznego między różnymi halachami. Kolejnym etapem jest chiluk – rozbiór podobnych tematycznie halach i budowanie z nich nowych konstrukcji. Jednak nie wszyscy musieli udać się na naukę do jesziwy - tym bardziej, że potrzebne były ku temu znaczne fundusze.

Bibliografia:

  • Hellwig Jan, Edukacja młodzieży żydowskiej w XIX w. w Poznaniu, [w]: red. Aaleksandra Bilewicz, Stefania Walasek, Rola mniejszości narodowych w kulturze i oświacie polskiej w latach 1700-1939, Wrocław 1998, s. 120.
  • Hoffman Zygmunt, Od chederu do jesziwy, „Kalendarz Żydowski” 1985/86, s. 84.
  • Kichler Jerzy, Wprowadzenie do judaizmu. Edukacja religijna, Wrocław 5.05.2009.
  • Renz Regina, Wychowanie w rodzinie żydowskiej w Polsce międzywojennej, [w]: red. Aleksandra Bilewicz, Stefania Walasek, Rola mniejszości narodowych w kulturze i oświacie polskiej w latach 1700-1939, Wrocław 1998, s. 249.
  • Unterman Alan, Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, tłum. Olga Zienkiewicz, Książka i Wiedza, Warszawa 2000, s. 128. -

Redakcja: Antoni Olbrychski

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

REKLAMA
Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Justyna Żukowska-Łyko
Absolwentka Studium i Kultury Języków Żydowskich we Wrocławiu i historii na Uniwersytecie Wrocławskim. Związana z Zakładem Historii Kultury Materialnej we Wrocławiu.

Wszystkie teksty autora
Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy