Inne
Mądry Rodak po szkodzie, czyli jak zostałem dziennikarzem
Jeszcze dzień przed rozpoczęciem pracy w dużym dzienniku regionalnym byłem pewny siebie. Spoglądałem na swoje dotychczasowe artykuły i prace, i byłem z nich dumny. „Niewiele brakuje do ideału. Jutro im wszystkim w tej redakcji pokażę” – schlebiałem sobie, kładąc się spać. Kilkanaście godzin później zdruzgotany już wiedziałem, że... byłem w wielkim błędzie.
Paweł Rodak