Autor: Monika Kaniecka
Tagi: Ciekawostki i rocznice, Historia społeczna, XVI-XVII wiek, Wyspy Brytyjskie, Europa
Pierwsza publikacja: 2016-09-02 09:08, aktualizacja: 2020-09-02 01:23
Licencja: wolna licencja

2 września 1666 roku: wielki pożar Londynu

Wielki pożar Londynu w ciągu kilku dni doszczętnie zniszczył większość miasta, już wówczas potężnego w skali świata.

Wielki pożar Londynu – zobacz też: Londyn 1967: między Beatlesami i rewolucją

Pożar wybuchł przypadkowo, w nocy z 1 na 2 września, w domu królewskiego piekarza Thomasa Farrynera na Pudding Lane. Prawdopodobnie jego służąca zapomniała wieczorem wygasić jeden z pieców używanych do wyrobu chleba. Później, podczas ucieczki całej rodziny, nie zdążyła wydostać się z płonącego domu. Susza, będąca wynikiem wyjątkowo upalnego lata oraz południowo-wschodni wiatr ułatwiły rozprzestrzenienie się pożaru na pozostałą część miasta. Szybkie przenoszenie się ognia umożliwiła również zwarta, drewniana zabudowa Londynu. Wiele domów, zwłaszcza biednych mieszkańców, było pokryte słomą dla ochrony przed deszczem, co czyniło je jeszcze bardziej łatwopalnymi.

Przebieg pożaru w swoich dziennikach relacjonował angielski urzędnik państwowy Samuel Pepys (1633-1703). Według jego relacji, mieszkańcy nie próbowali gasić pożaru na własną rękę. Pisał: wszyscy usiłowali ratować swoje dobro: biedni ludzie trzymali się domów, aż póki nie zajęły się ogniem, a wtedy rzucali się do czółen albo tłoczyli się biegając od jednych schodów nad Rzeką do drugich. Ewakuację utrudniała architektura miasta – ciasne, wąskie uliczki były ledwo w stanie pomieścić uciekających wraz z całym ich dobytkiem.

Pożar Londynu we wrześniu 1666 roku. Widoczne Tower oraz katedra św. Pawła (domena publiczna).

Miasto nie było przygotowane do tak wielkiej klęski żywiołowej. W XVII-wiecznym Londynie jedyną służbą przeciwpożarową były ochotnicze brygady obywateli wzywanych w razie niebezpieczeństwa przez kościelne dzwony. Nie istniała wówczas policja ani straż pożarna, niewielu żołnierzy pozostało w mieście po epidemii dżumy, która nawiedziła Londyn rok wcześniej. Oprócz prób ugaszenia ognia wodą usiłowano walczyć z nim poprzez wyburzanie budynków, ale pożar rozprzestrzeniał się szybciej, niż mieszkańcy byli w stanie to zrobić.

Trwający kilka dni pożar przyniósł przede wszystkim ogromne straty materialne. Spośród prawie pół miliona mieszkańców 100 tys. zostało bez dachu nad głową. Ogień zniszczył prawie 2/3 powierzchni miasta. Spłonęło ponad 13 tys. budynków. Zniszczeniu uległ także jeden z najważniejszych londyńskich kościołów – katedra św. Pawła. Paradoksalnie, kataklizm przyniósł niewiele ofiar śmiertelnych – badacze historii Londynu szacują, że w wyniku wielkiego pożaru zginęło zaledwie kilka osób.

Wielki pożar z 1666 r. nie był jedyną tego typu klęską, która nawiedziła miasto – Londyn wcześniej płonął już kilkunastokrotnie. Podczas odbudowy miasta, rozpoczętej już kilka miesięcy po pożarze i kierowanej przez wybitnego architekta Christophera Wrena, starano się zmienić jego charakter architektoniczny, by zapobiec kolejnym tragediom. Nowe budynki stawiano z cegły lub kamienia, tworząc między nimi odstępy; starano się również poszerzać ulice.

Katastrofa wywarła duży wpływ na angielskie społeczeństwo, trwale zapisując się w jego pamięci. Już dziesięć lat później, niedaleko miejsca pojawienia się pierwszego ognia, postawiono pomnik upamiętniający wydarzenia z 1666 r. Wielki pożar znalazł odzwierciedlenie w literaturze i sztuce. Zainspirował ówczesnych twórców – poetów i malarzy, którym płonący Londyn kojarzył się ze spektakularnymi biblijnymi i mitologicznymi pożarami miast. Interpretowali go jako karę boską za grzechy mieszkańców (na wzór biblijnej Sodomy), porównywali do zniszczenia Kartaginy, Rzymu z czasów Nerona czy homeryckiej Troi.

Bibliografia:

Kup koszulkę z Elżbietą I:

Cena koszulki (dostępna wyłącznie wersja damska) wynosi 34,99 zł.

Kup koszulkę, wesprzyj nasz portal!

Śledź nas!
Komentarze

O autorze
Monika Kaniecka
Studentka historii na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się historią nowożytną, szczególnie Anglią w epoce Tudorów, parlamentaryzmem w Rzeczpospolitej i epoką stanisławowską. Zajmuje się również dziejami Mazowsza w XVIII-XIX w., należy do Sekcji Historii Regionalnej Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Wolontariuszka Inkubatora Miłosierdzia w warszawskim Centrum Myśli Jana Pawła II.

Wszystkie teksty autora

Pierwszy polski portal historyczny
ISSN: 1896-8651
Wydawca portalu
Michał Świgoń PROMOHISTORIA
ul. Koźmiana 2/89
01-606 Warszawa
telefon: 692 929 681
m.swigon@histmag.org
NIP 626-281-54-56
Numer konta: PL 33 1140 2004 0000 3802 7410 0716
Patronaty
Jak uzyskać patronat
Kontakt z redakcją
Mateusz Balcerkiewicz
redaktor naczelny
redakcja@histmag.org
telefon: 798 537 653
Reklamuj się u nas
Oferta reklamowa
Konkursy
Nasze konkursy