Opublikowano
2013-04-18 14:00
Licencja
Wolna licencja

Admirał Isoroku Yamamoto

18 kwietnia 1943 roku zginął admirał Isoroku Yamamoto, autor planu japońskiego ataku na Pearl Harbor. Jak wyglądała jego kariera i śmierć?


Strony:
1 2

Isoroku Yamamoto (właściwie Isoroku Takano) urodził się 4 kwietnia 1884 roku w Nagaoce jako syn Sadayoshi Takano. Zmiana nazwiska przyszłego admirała wiązała się z adopcją przez rodzinę Yamamoto. Już jako siedemnastolatek zdecydował się związać swoje dalsze losy z karierą wojskową oraz służbą na morzu i wstąpił do Akademii Morskiej w Hiroszimie. Swój chrzest bojowy przeżył na pokładzie krążownika pancernego Nisshin w bitwie pod Cuszimą 27 maja 1905 roku, a udział w tej batalii opisał w liście do rodziny poniższymi słowami:

Gdy granaty poczęły przelatywać nade mną, odkryłem, że się nie lękam. Okręt został uszkodzony pociskami i wielu zostało zabitych. O 6.15 wieczorem granat uderzył w „Nisshin” i straciłem przytomność. Gdy przyszedłem do siebie, zobaczyłem, że jestem ranny w prawą nogę i brakowało mi dwóch palców u lewej ręki. Ale okręty rosyjskie zostały całkowicie pokonane.

Z jednej strony można by uznać taką postawę za przejaw odwagi, z drugiej jednak trzeba na nią spojrzeć przez pryzmat specyfiki japońskiego wychowania (etos wojownika) i wreszcie skłonności Yamamoto do podejmowania ryzyka – z perspektywy czasu nie można pominąć faktu, iż w późniejszych latach był on zapalonym hazardzistą.

Działo japońskiego krążownika pancernego Nisshin zniszczone w czasie bitwy pod Cuszimą. To w tej eksplozji raniony został Isoroku Yamamoto (fot. domena publiczna)

Yamamoto w drodze na szczyt

Następne lata życia przyszłego admirała upłynęły na edukacji i dalszej służbie. Ważnymi punktami zwrotnymi w jego karierze były studia w Akademii Sztabu Marynarki oraz służba w sztabie generalnym japońskiej II Floty Morskiej. Przełożeni pokładali w nim duże nadzieje i wystawili mu jak najlepsze opinie. Dzięki zebranym pochwałom został w 1919 roku skierowany na dwuletnie studia na Uniwersytecie Harvarda. W późniejszych latach, jako wyróżniający się oficer, został w 1925 roku attaché morskim w USA w stopniu komandora, co pozwoliło mu dobrze poznać Stany Zjednoczone. Pierwszym powierzonym mu okrętem był lekki krążownik Isuzu, a kolejnym lotniskowiec Akagi (jeden z pierwszych japońskich lotniskowców). W 1930 roku awansował do stopnia kontradmirała i oddano mu dowództwo 1. Floty Powietrznej, jako znanemu zwolennikowi rozwoju lotnictwa (a dodatkowo także pilotowi).

Japońska droga do Pearl Harbor

Czytaj dalej...
Na nowym stanowisku Yamamoto dał się poznać jako wymagający dowódca; wobec pilotów uskarżających się na zbyt intensywny reżim treningowy i związane z tym liczne wypadki miał powiedzieć:

Flota japońska pozostaje daleko w tyle za Zachodem. […] Mamy mało czasu, aby osiągnąć jego poziom. I dlatego uważam śmierć podczas szkolenia za równą śmierci bohatera w akcji. Duch japoński nie powinien lękać się śmierci.

Te słowa, szokujące dla ludzi z Zachodu, wynikają bezpośrednio z kodeksu honorowego samurajów, który to uznawał śmierć na polu walki za zaszczyt. Sześć lat później powierzono Yamamoto stanowisko wiceministra marynarki wojennej, a w 1939 roku, już jako admirał, został on głównodowodzącym floty japońskiej. Zajmując tak wysokie stanowiska, mógł niemal swobodnie kształtować plan rozwoju japońskiej marynarki wojennej zgodnie ze swoimi poglądami. Był on zwolennikiem lotnictwa morskiego i przeciwnikiem budowy wielkich pancerników, twierdził wręcz, że: pancerniki tak przydadzą się Japonii w nowoczesnej walce, jak miecze samurajskie.

Udział Yamamoto w drugiej wojnie światowej

Druga wojna światowa we wschodniej Azji rozpoczęła się de facto już w 1937 roku, gdy wojska japońskie uderzyły na Chiny z terenu proklamowanego w 1932 roku marionetkowego państwa Mandżukuo. Wojna ta była domeną głównie wojsk lądowych, ale z racji znacznej długości chińskiej linii brzegowej uczestniczyła w niej również marynarka wojenna. Przykładem tego może być np. desant w Cingtao, do którego doszło 10 stycznia 1938 roku.

Terytorium chińskie pod kontrolą Japońską w 1940 roku (il. U.S. Army, domena publiczna)

Nie wdając się w japońskie zawiłości, dość stwierdzić, że głównym decydentem zarówno w kwestiach polityki zagranicznej, jak i wewnętrznej, była nastawiona ekspansjonistycznie armia. Imperialna polityka Japonii budziła wyraźne zaniepokojenie w światowych stolicach, jednak po wybuchu wojny w Europie oraz klęsce aliantów w 1940 roku Cesarstwo uzyskało niemal całkowitą swobodę działania w Azji. W ten sposób udało się Japończykom pozyskać od rządu Francji Vichy francuskie bazy w Indochinach i podporządkować ekonomicznie Syjam.

W odpowiedzi na te działania Stany Zjednoczone postanowiły nałożyć na Japonię sankcje gospodarcze (zamrożenie aktywów, embargo na sprzedaż ropy). Rozmowy japońsko-amerykańskie nie mogły doprowadzić do rozwiązania spornych kwestii – by uzyskać możliwość wprowadzenia „nowego ładu” na Dalekim Wschodzie, gwarantowaną przez pakt z Niemcami i Włochami, konieczne było wyparcie stamtąd wpływów USA.

Isoroku Yamamoto (fot. domena publiczna) To zadanie przypadło właśnie admirałowi Isoroku Yamamoto, który stał się głównym autorem planu japońskiej agresji. Co należy tutaj szczególnie podkreślić, admirał był przeciwnikiem wojny na kilku frontach, w szczególności zaś ze Stanami Zjednoczonymi. Pobyt za oceanem uzmysłowił mu dysproporcje potencjału militarnego obu krajów, jednak w sytuacji, gdy zapadły decyzje o rozpoczęciu działań wojennych, musiał się im podporządkować. W tym miejscu wypada zaznaczyć, że najważniejsze decyzje, w tym i ta dotycząca kierunku ekspansji – na północ, czyli w Chinach oraz przeciw ZSSR, czy na południe, ku bogatym koloniom państw europejskich – były rozpatrywane na tzw. naradach łącznych. Brali w nich udział: premier, minister spraw zagranicznych, minister wojny i minister marynarki wojennej wraz z najbliższymi współpracownikami, przy czym, jak zauważa japoński historyk Ienaga Saburo, admirałowie po prostu bali się rewolty armii i z tego powodu zgodzili się na wojnę, której rezultat budził ich wątpliwości.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: zygzak |

"Niestety, Japończycy popełnili jeden zasadniczy błąd:"
Gwoli ścisłości, to słowo "niestety" wobec porażki agresora reprezentującego kraj, który dokonywał ludobójstw, sadystycznych zbrodni i eksperymentów na podbitych narodach jest po prostu nie na miejscu :)



Odpowiedz

Gość: Kamil Skalny |

Jestem po wykładzie. Probesor Grove był łaskaw poświęcić część na kwestię roli Admirała Yammamoto w przygotowaniach do wojny ze Stanami Zjednoczonymi, roli jaką odegrał i legendzie jaka się wytworzyła po zakończeniu wojny. Żeby nie przeciągać tematu potwierdził to co pisałem wcześniej. Książkę którą polecił można dostać na Amazonie. "The Attack on Pearl Harbor: Strategy, Combat, Myths, Deceptions". Autor Alan Zimm rozprawia się z mitami, między innymi rzeczonego Admirała. http://www.amazon.com/Attack-Pearl-Harbor-Strategy-Deceptions/dp/161200010X/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1366996651&sr=1-1&keywords=Alan+zimm Bajarz, opowiadacz który za punkt honoru postawił sobie obronę Admirał był Mitsuo Fuchida. Bardzo często cytowany, zwłaszcza w analizie bitwy o Midway. Okazało się że delikatnie muwiąc mijał się prawdą a trzeba pamiętać że np. Flisowski opisywał bitwę o Midway w oparciu o jego relację, jak zresztą prawie wszyscy w tym czasie. http://en.wikipedia.org/wiki/Mitsuo_Fuchida Jeszcze sporo wody upłynie kiedy wejdą do powszechnego obiegu w kręgach akademickich książki pisane w oparciu o najnowsze ustalenia. Dajcie znać jak w Polsce jakiś akdemik na wykładzie powie że nie było czegoś takiego jak 'Plan Schlieffena'. Na zachodzie powoli do tego dojrzewają :-)



Odpowiedz

Ponownie przepraszam i dziękuję. To nie powinno się zdarzyć.



Odpowiedz

Gość: Mnich z Kulikowego Pola. |

Teraz czytając ponownie ten artykuł, zauważyłem jeszcze jedną błędnie zapisaną datę(po uprzednim, już skorygowanym Tarencie.) Mianowicie bitwa pod Cuszimą odbyła się w roku 1905, nie w 1904.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

Panie Kamilu. Miej Pan nieco litości nad czytelnikami: literówki i ortografia. Ogólnie pozdrawiam, komentarze ciekawe.



Odpowiedz
Marcin Wasilewski

Absolwent historii na Uniwersytecie Szczecińskim, doktorant na Uniwersytecie Opolskim. Uczestnik spotkań Koła Naukowego Młodych Historyków (US). Zainteresowania naukowe: polityka, historia XX wieku, militaria. Hobby: turystyka piesza, informatyka, dobra książka.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org