Opublikowano
2017-01-20 12:00
Licencja
Prawa zastrzeżone

Alaska, czyli rosyjska Ameryka

Od początku XVII wieku imperium rosyjskie stale zajmowało nowe terytoria. Gdzie stanął rosyjski żołnierz, tam po wsze czasy miała już być Rosja. Ale zdarzył się zupełnie niezwykły wyjątek od tej reguły: Rosja sprzedała Alaskę rządowi w Waszyngtonie. Dlaczego?


1 2 3 4 5 6

Już od XV wieku Europa odkrywała cały świat pozaeuropejski. Na kontynent amerykański płynęły statki z niewolnikami. Nie wszystkie dopłynęły. Nie opłakiwano ofiar, bo Murzyn był traktowany jak zwierzę, „półczłowiek”, „dzikus żyjący na czarnym drzewie”. Bogate ziemie amerykańskie zajęli europejscy koloniści i zaprowadzili tam własne, twarde porządki.

Piotr I (portret autorstwa Paula Delaroche’a, 1738 rok) A Rosja? Czy w pańszczyźnianym państwie nie było innej formy niewolnictwa? Imperium miało swoich własnych „Aborygenów” — na Syberii, Dalekiej Północy i Dalekim Wschodzie. To były wewnętrzne, kontynentalne kolonie, zamorskimi Moskwa nie była zainteresowana. Polityka morska Piotra Wielkiego miała na celu handlowe otwarcie Rosji na świat, zaspokojenie potrzeb aprowizacyjnych, a przy okazji podbój ziem i ludów.

Młode państwo rosyjskie pod panowaniem nowej dynastii jako twór polityczny ukształtowało się na wielkich obszarach Europy i Azji. Romanowowie prowadzili ekspansję w odmienny sposób niż europejskie państwa kolonialne. Moskwa nie chciała pozostać na uboczu w roli biernego obserwatora wielkich procesów dziejowych, które dokonywały się w XVI i XVII wieku. Piotr Wielki marzył o pokonaniu przez rosyjskich żeglarzy przestrzeni morskiej między Syberią i Ameryką oraz Azją i Ameryką. Jakuccy Kozacy w 1697 roku zajęli wyspy w rejonie Kamczatki i postawili tam prawosławne krzyże. Po zakończeniu wojny z Persją w 1724 roku Piotr pragnął wytyczenia drogi morskiej z Rosji do Indii. Opanowanie tego szlaku morskiego, ku Oceanowi Atlantyckiemu i brzegom Afryki, obiecywało zyski gospodarcze i polityczne.

W XVIII wieku Rosji było już za ciasno między morzami: Bałtyckim, Azowskim, Czarnym i Kaspijskim. Nie udało się Piotrowi zająć Madagaskaru, ale jego uwagę przyciągały już Ocean Spokojny i kontynent amerykański. W Rosji wiele słyszano o Ameryce, znano dzieje podboju tego kontynentu. Już w XVI wieku w języku rosyjskim (staroruskim) pojawiła się nazwa Ameryka. Wykształcony mnich konwertyta Maksym Grek jako pierwszy przetłumaczył w 1530 roku hiszpańskie słowo Americo na rosyjskie Amieriko (Amierika), które pochodziło od imienia włoskiego podróżnika Ameriga Vespucciego, drugiego odkrywcy ziem, na których w 1492 roku wylądował Krzysztof Kolumb.

Prawdopodobnie już w czasach panowania Iwana Groźnego nowogrodzkie watahy dotarły do Alaski. Źródła cerkiewne opierały tę informację na przekazach ustnych, jakoby pochodzących od pierwszych rosyjskich (ruskich) osadników na Alasce. Nie można tego wykluczyć, ponieważ nowogrodzcy kupcy, myśliwi czy podróżnicy rzeczywiście odbywali dalekie peregrynacje, w tym śmiałe rejsy po morzach północnych. Być może już w XV–XVI wieku dotarli do „ziemi północnej” i założyli pierwszą rosyjską (ruską, nowogrodzką) kolonię na kontynencie amerykańskim.

W XVIII wieku rosyjska ekspansja nabrała rozmachu. Pod koniec swego burzliwego życia car Piotr Wielki zlecił opracowanie planu ekspedycji północnej, która miała sprawdzić, czy kontynent amerykański łączy się z azjatyckim. To odpowiedzialne zadanie powierzono duńskiemu żeglarzowi, kapitanowi pierwszej rangi w służbie rosyjskiej Vitusowi (Iwanowi Iwanowiczowi) Beringowi. W 1725 roku dobrze opłacony Bering wyruszył na Kamczatkę, zbudował tam odporne na morskie burze okręty i popłynął na północ, aby odnaleźć miejsce, w którym — jak pisał Piotr — „Azja schodzi się z Ameryką”. Wyprawa miała cel naukowy i polityczny. Petersburg chciał się uniezależnić od wypraw Anglików i Holendrów pływających do brzegów Ameryki. Car rezultatów nie doczekał.

Pocztówka przedstawiająca stary Sankt Petersburg

Bering dotarł na krańce imperium, potwierdzając w 1741 roku odkrycie Siemiona Dieżniowa, który prawie sto lat wcześniej (1648) pierwszy przepłynął cieśninę oddzielającą Azję od Ameryki. Prawdziwy odkrywca na długie lata popadł w niepamięć. W innym czasie jego imieniem nazwano przylądek, a cieśninę imieniem Beringa.

Rosyjscy żeglarze utworzyli na Kamczatce „bazę wypadową” na kontynent amerykański dla opanowania tamtejszych rynków; niektóre wyprawy skończyły się tragicznie. Kapitan Aleksy Czirikow w 1741 roku dotarł do brzegów Alaski. Marynarze płynący na szalupach na zwiad zostali zaatakowani przez tubylców i zginęli. Czirikow z trudem uratował statek i powrócił na Kamczatkę. Mimo tego niepowodzenia szlak morski z Rosji na Alaskę został otwarty. Wyruszyły tam ekspedycje handlowe, pokojowo kolonizując nowe tereny. Przez wiele lat Rosjanie byli w tamtych rejonach jedynymi Europejczykami. Zapuszczali się głęboko w śnieżną i mroźną Alaskę, aż do odległych rzek bez nazwy. Sporządzili cząstkowe mapy zajętych terenów. W 1745 roku pojawił się w Petersburgu Atlas rosyjski z zaznaczonym północnym wybrzeżem amerykańskim od strony Pacyfiku wraz z Wyspami Aleuckimi. Alaskę nazwano Russian Possesions.

Po zajęciu Alaski Rosjanie rozpoczęli marsz wzdłuż wybrzeży Oceanu Spokojnego, zaznaczając swoją obecność aż do Kalifornii, wszędzie stawiając cerkwie i zakładając prawosławne parafie, bo przybywało osadników, którzy wraz z religią nieśli kulturę rosyjską. Ludzie podróżujący po świecie, kupcy i przedsiębiorcy, nakłaniali Katarzynę Wielką do większego zainteresowania się terenami opanowanymi bez armii i rozlewu krwi. Cesarzowa, która całą swoją politykę zagraniczną podporządkowała powiększaniu terytorium imperium, dostrzegła na kontynencie amerykańskim kolejną szansę gospodarczą i polityczną. W 1768 roku wysłała tam sekretną ekspedycję zbrojną pod dowództwem Piotra Krienicyna, bo zwykła ufać tylko sile prochu. Załoga zebrała informacje o mieszkańcach Alaski, rozpoznała topografię terenu. Petersburg nadał Alasce i Wyspom Aleuckim dosyć oryginalny status, nie nazywając ich ani kolonią, ani gubernią, lecz terenami przejętymi w dzierżawę na okres dziewięćdziesięciu dziewięciu lat. Oficjalnym powodem „transakcji stulecia” było rzekome zbiegostwo chłopów pańszczyźnianych na wolną amerykańską ziemię. W rzeczywistości wszystko wyglądało inaczej, imperium było już bowiem rozległe terytorialnie i potężne militarnie. „Wszyscy szyją, tylko ja jedna kroję” — mówiła Katarzyna i kroiła mapę Europy według ulubionego fasonu. Zabór Krymu, ziem polskich, Kurlandii, Oczakowa zachęcały do dalszych podbojów. Rosja terytorialnie rozciągała się na dwóch kontynentach, dlaczego nie mogłaby sięgnąć po ziemie na trzecim kontynencie? W istocie od samego początku panowania Katarzyna uznawała amerykańską zdobycz za integralną część Rosji.

Mapa Alaski, 1895

Aktywność Rosji w północnej części Pacyfiku, nazywanego w Petersburgu rosyjskim jeziorem (długo jeszcze nie używano słowa okiean), dowodziła szerszych planów wobec Nowego Świata. Kolejne ekspedycje rosyjskie wyparły Anglików z części terenów amerykańskich, przez Londyn nazywanych Nowym Albionem. Narastał konflikt między „starym” imperium brytyjskim, hiszpańskim imperium kolonialnym a „młodym” — rosyjskim. Najwięcej zyskiwali na tym producenci broni. Zanosiło się na zbrojną konfrontację mocarstw, ale daleko od Europy.

Rosyjskie zainteresowanie Nowym Światem rosło z roku na rok. Duże znaczenie miała wyprawa kupca Grigorija Szelichowa z Rylska w guberni kurskiej. Żył tam spokojnie i o żadnej Ameryce nie marzył. Z handlu futrami osiągał wysokie dochody i stał się najbogatszym kupcem we wschodniej Syberii. Przyjaźnił się ze „starym wilkiem morskim” i wielkim właścicielem ziemskim Nikiforem Trapieznikowem z Ochocka, który rozbudził wyobraźnię Szelichowa zamorskimi podróżami. Ofiarował mu mapy mórz północnych i rzadki przedmiot — kompas morski. W domu Trapieznikowa poznał swoją przyszłą żonę.

Tekst jest fragmentem książki Andrzeja Andrusiewicza „Złoty sen. Rosja XIX - XX wieku. Sprawy i ludzie”:

Autor: Andrzej Andrusiewicz
Tytuł: „Złoty sen. Rosja XIX - XX wieku. Sprawy i ludzie”
Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Data premiery: listopad 2016
Format: 165×240 mm
Formaty: EPUB MOBI
Oprawa: twarda
Liczba stron: 596
ISBN: 978-83-08-06242-5
Cena: 64,90 zł
Kup ze zniżką na stronach Wydawcy!
Kup w formie e-booka!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

1 2 3 4 5 6
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

"Pierwszym amerykańskim administratorem amerykańskiej Alaski został polski wychodźca na służbie armii federalnej, uczestnik wojny secesyjnej (1861–1865) generał Włodzimierz Krzyżanowski."
A niby poważny tekst.



Odpowiedz

bardzo ciekawy artykuł, parę kwestii pozostaje jednak dla mnie niejasnych:
1. dlaczego w tym wydanym w 1745 w Petersburgu "Atlasie rosyjskim" "Alaskę nazwano Russian Possesions", czyli, jak rozumiem, po angielsku?
2. od kogo Petersburg "przejął w dzierżawę" na okres 99 lat Alaskę i Wyspy Aleuckie? od tubylców? [swoją drogą ciekawe, co takiego jest w liczbie "99", że wybrano właśnie ją, a nie okrągłą setkę... w przypadku Hongkongu też. czyżby chodziło o to samo, co każe marketingowcom nadawać ceny zakończone na 99 groszy?]
3. czy rzeczywiście istniały dwie kompanie: "Rosyjsko-Amerykańska Kompania" i "Amerykańsko-Rosyjska Kompania handlowa"? dość mylące nazwy, choć niewątpliwie utworzone w regularny sposób.

swoją drogą wg rosyjskiego leksykonu encyklopedycznego Plucharta z 1835, aleucka nazwa, od której wzięła początek obecna nazwa Alaski, to "Аляксакъ" [wg angielskiej wiki – "alaxsxaq", co oznacza 'stały ląd'], czyli rzeczywiście bliżej temu oryginałowi byłaby forma "Алякса" ["Alaksa"].



Odpowiedz

Gość: AWU |

Czytając powyższe można odnieść wrażenie że Kompania Rosyjsko-Amerykańska co najmniej dorównywała Kompani Północno-Zachodniej czy Hudsona. Wydaje się iż autor opierał się głównie na źródłach rosyjskich które warto by skonfrontować z amerykańskimi i kanadyjskimi aby uzyskać bardziej obiektywny obraz. Głównym powodem sprzedaży Alaski były względy finansowe. Klęska w wojnie krymskiej ujawniła strukturalne słabości i zacofanie państwa moskiewskiego, podjęto kolejną próbę modernizacji państwa. Zakończyła się "jak zwykle" czyli raczej powierzchownymi zmianami jednak pozostały długi (m.in. pożyczka 12mln funtów zaciągnięta u Rotschildów) i pusty skarbiec. Wizyty rosyjskiej floty w San Francisco i Nowym Jorku podczas wojny krymskiej i w 1863r spowodowane były zagrożeniem ze strony Royal Navy (podczas powstania styczniowego Rosjanie obawiali się brytyjskiej interwencji na Bałtyku), neutralne porty USA zapewniły flocie moskiewskiej bezpieczne schronienie. Nauczeni smutnymi doświadczeniami wojen napoleońskich i krymskiej w tym przypadku Rosjanie akurat wykazali się zdrowym rozsądkiem.



Odpowiedz

Gość: Januszz4 |

Historycznie rzecz ujmując widać, że relacje miedzy Rosją a USA aż do rewolucji bolszewickiej były poprawne, a nawet przyjacielskie. Dopiero za czasów sowieckich sytuacja uległa zmianie. Chociaż w latach 20. i 30. Amerykanie mieli swój znaczny udział w rozbudowie przemysłu ciężkiego w ZSRR. Dlatego możliwe jest, że prezydent Trump będzie chciał poprawić relacje USA z Rosją odwołując się do tych dawnych tradycji. I może to się okazać łatwiejsze, niż nam się wydaje.



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Rosja z tytułu sprzedaży Alaski, której i tak nie była w stanie zaabsorbować, uzyskała od Amerykanów ok. 12 t złota. Natomiast Lenin sprzedał Niemcom w trakcie Wielkiej Wojny, nieoficjalnie, interesy całej Rosji za ok. 9,5 t złota, a z tego powodu lamentów się nie podnosi.



Odpowiedz

Gość: uwazny |

@ Gość: bartensteiner Jakie 12ton !! -200 kg w ówczesnych cenach złota !



Odpowiedz
Andrzej Andrusiewicz

Historyk, politolog, znawca dziejów Rosji oraz krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Autor ponad dwudziestu publikacji dotyczących historii Rosji, szczególnie okresu Wielkiej Smuty oraz biografii Piotra Wielkiego i Katarzyny II.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org